bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Witam.
Od dluzszego czasu obserwuje dziwne zachowania ludzi wynajmujacych noclegi w Bieszczadach (Wolosate, Ustrzyki, Wetlina). Nie chcialbym wrzucac wszystkich do jednego worka, bo napewno ten post nie ma temu sluzyc, lecz kilka razy spotkalem sie z niemilymi sytuacjami dotyczacymi noclegow. Jedna z nich to niechec wynajmowania noclegu na jedna noc, z glupkowatymi dogadywankami, ze to sie nie oplaca (sytuacja - 4 osoby zchodzace pozno ze szlakow na zjedzenie czegos, umycie sie i przespanie, rano wylot z noclegu. 4 x 25zl - nie oplaca sie?). Ceny? Dziwnie w tym sezonie zauwazalne niezdecydowanie dotyczace tej kwestji. Przez telefon pan podaje 25, za godzinke pani dzwoni, ze 30.
No i na koniec dziwna sytuacja, nocleg w Wolosatem. Pani pobrala pieniazki za nocleg w pierwszy dzien. 5 noclegow za dwie osoby. (nie moglismy sie zdecydowac czy zostac 4, czy 5 nocy no ale zaplacilismy za 5). Postanowilismy po 4 nocach sie przeniesc, a pani wyjezdza z haslem, ze jest na nas stratna i takie tam gadki i ze odda nam tylko 20 zl zamiast 50. Troche nerwow, no ale troszke nasza wina, bo nie musielismy placic z gory za 5 nocy. Lecz czy tej pani nie zalezy na dobrej opinii? Widocznie nie.
Nie bede podawal gdzie to bylo, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Zastanawia mnie tylko jedno, czy w tak specyficznych rejonach jakim sa ww miejsca, musze przywozic niemile wspomnienia dotyczace niektorych noclegow. Jestem swiadomy, ze w tych rejonach jest to jeden z podstawowych dochodow ludzi tam mieszkajacych, lecz moze szanujmy sie na wzajem w wiekszym stopniu a moze wtedy uda sie uniknac takich sytuacji.
Ps. Opisane sytuacje to jednostkowe przypadki, mam wiele pozytywnych wspomnien z noclegow i oby bylo ich jak najwiecej.
Chcialbym aby nie wpisywac komentazy typu w miejscowosci A pod takim nr bylo beznadziejnie i nie polecam.
Lecz czy w Bieszczadach staje sie to czesto, moze coraz czesciej? Oby Nie!
Kelly przykro ¿e masz nieprzyjemne wspomnienia ale wez pod uwage fakt ¿e Ci ludzie (wynajmujacy nam swoje cha³upy) z tego po prostu ¿yj±.Jest to ich chleb.Wspó³praca z ludzmi ró¿nie wygl±da gdy¿ ka¿dy z nas jest inny(tak klient jak i sprzedawca).Poniewa¿ sam prowadzê ma³± firmê(chocia¿ w ca³kowicie innej bran¿y) znam pierwsz± i najwa¿niejsz± zasadê w biznesie: Klient zawsze ma racje,klient nasz pan i basta! Ale z drugiej strony jad±c np.w Bieszczady i bior±c nocleg staram sie byc zawsze w po¿±dku gdy¿ bardzo dobrze rozumiem tê druga stronê(w³a¶ciciela lokum).A generalnie ka¿dy mo¿e miec gorszy dzieñ tak klient jak i przedsiêbiorca.Wiêc mo¿e w³a¶nie trafi³es na ten nie najlepszy.
Jedna z nich to niechec wynajmowania noclegu na jedna noc, z glupkowatymi dogadywankami, ze to sie nie oplaca Te¿ siê z tym zjawiskiem spotka³em. Zim± przechodzili¶my (5 osób) przez Wetlinê i chcieli¶my zanocowaæ w którym¶ z gospodarstw wynajmuj±cych pokoje. Oferowali¶my po 30 z³/os, bez po¶cieli (spanie we w³asnych ¶piworach) i mimo ca³kowitego braku turystów odmówiono nam w trzech miejscach twierdz±c,¿e na jedn± noc siê nie op³aca. Moim zdaniem, niektórym ludziskom to siê w ..... poprzewraca³o.
Te¿ siê z tym zjawiskiem spotka³em. Zim± przechodzili¶my (5 osób) przez Wetlinê i chcieli¶my zanocowaæ w którym¶ z gospodarstw wynajmuj±cych pokoje. Oferowali¶my po 30 z³/os, bez po¶cieli (spanie we w³asnych ¶piworach) i mimo ca³kowitego braku turystów odmówiono nam w trzech miejscach twierdz±c,¿e na jedn± noc siê nie op³aca. Moim zdaniem, niektórym ludziskom to siê w ..... poprzewraca³o. Czy ja wiem czy siê co¶ komu¶ poprzewraca³o?
Z punktu widzenia turysty oczywi¶cie mo¿e to tak wygl±daæ bo w koñcu wynajmuj±cy w powyrzszym przyk³adzie za 1 noc bierze te 150 z³.
Ale z punktu widzenia gospodarzy wygl±da to trochê inaczej. Po pierwsze musz± rozgrzaæ cha³upê w której jak nie ma go¶ci utrzymuj± temp. 8-10 st (bo jak nie rozgrzej± to zaraz na forum pojawi± siê "¿yczliwe" opinie). Po drugie koszty, nazwijmy to osobosprz±tania ;-) s± rzy takim jednym noclegu inne ni¿ przy d³u¿szym pobycie (czytaj kilkukrotnie wiêksze). Po trzecie s± gospodarze (choæ nie wiem gdzie trafili¶cie) którzy staraj± siê trzymæ jaki¶ standard poni¿ej którego nie schodz±. Nie zejd± z ceny pozwalaj±c go¶ciom spaæ w ¶piworach bo nie chc± ze swojego domu robiæ schroniska (nie mam nic przeciwko schroniskom).
S³ysza³em jak w jednym z domów w Cisnej który jest bardzo fajnie urz±dzony i do tego mo¿na tam super dobrze zje¶æ potencjalny klient probowa³ wynegocjowaæ sobie ni¿sz± cenê i mo¿liwo¶æ odgrzewania w³asnych weków.:mrgreen: Jak dla mnie to trochê tak jakbym poszed³ do jakiego¶ przyzwoitego hotelu w W-wie i poprosi³ o nocleg za 50 z³ dodaj±c ¿e mo¿e byæ na korytarzu bo mam swój ¶piwór... ;-)
Zdarzaj± siê te¿ tury¶ci którzy próbuj± (i to wcale nie s± odosobnione przypadki) negocjowaæ cenê w trakcie p³acenia PO ZAKOÑCZENIU pobytu. Dla mnie to ju¿ jest szczyt szczytów...:-?
Ja zawsze staram siê przed wyjazdem mieæ nagrane noclegi.
A jak siê nie uda to akceptujê warunki gospodarzy. Chc± mnie przenocowaæ - super; nie chc± - szukam dalej.
Niestety w tego typu us³ugach jak turystyka nie mo¿na IMHO bezkrytycznie stosowaæ zasady ¿e klient ma zawsze racjê. A to dlatego ¿e gospodarz wpuszcza nas do swojego domu i trudno mu siê dziwiæ ¿e nie chce co kilka miesiêcy urz±dzaæ remontu generalnego. ;-)
Ja zawsze staram siê przed wyjazdem mieæ nagrane noclegi.
A jak siê nie uda to akceptujê warunki gospodarzy. Chc± mnie przenocowaæ - super; nie chc± - szukam dalej.
Niestety w tego typu us³ugach jak turystyka nie mo¿na IMHO bezkrytycznie stosowaæ zasady ¿e klient ma zawsze racjê. A to dlatego ¿e gospodarz wpuszcza nas do swojego domu i trudno mu siê dziwiæ ¿e nie chce co kilka miesiêcy urz±dzaæ remontu generalnego. ;-) Nie wiem czy chodzi³e¶ po Bieszczadach zim±, ale czêsto jest tak, ¿e warunki pogodowe nie pozwalaj± na pokonanie zaplanowanej trasy, wiêc rezerwacja odpada, tym bardziej ¿e dokonana by³aby równie¿ tylko na jedn± noc, wiêc czy z rezerwacj± czy bez wychodzi na to samo. Poniewaz Kelly zapyta³ czy siê z tak± sytuacj± spotkali¶my - odpowiedzia³em. Ja osobi¶cie pretensji nie mam (nocleg mia³ byæ gdzie indziej - wicher nie pozwoli³ utrzymaæ siê na grani), warunki gospodarzy te¿ zawsze akceptujê, nie zamarli¶my - wiêc nocleg w koñcu siê znalaz³. O zasadzie "klient ma zwsze racjê" nie by³o w moim po¶cie s³owa. Zawsze pamiêtam, ¿e jestem tylko go¶ciem. Co do kosztów przygotowania pokoju do noclegu, jak wiem z do¶wiadczenia, jednym siê op³aca drugim nie i trudno.
Witam ponownie.
Wiem ze poruszylem bardzo niezreczny temat, ilu tu nas jest to tyle bedzie pewnie na ten temat opinii. Napisalem w poscie ze wiem, ze dla niektorych sezon turystyczny jest jednym z najwazniejszych zrodel dochodu. Bardzo cenie ludzi mieszkajacych w Bieszczadach, potrafiacych byc tam na codzien, czy slonce, deszcz, czy zima. Potrafiacych radzic sobie ze wszystkim. Sa miejsca, gdzie naprawde jest im trudno i my turysci jestesmy dla nich bardzo waznym zrudlem dochodu. Lecz naprawde sa takie miejsca (np. Wetlina), gdzie dom jest niezle odwalony, za nocleg w domu gospodarza trzeba zaplacic 60 - 80 zl, istnieje jeszcze mozliwosc przenocowania w wolno stojacym domu obok, o typowych dla bieszczad warunkach, a pani nas zbywa gadka ze sie jej tam nie oplaca na noc wynajmowac. Pukamy do kolejnych drzwi (zaznacze ze jest koncowka wrzesnia i nie trzeba ogrzewac domu, a sami rowniez proponujemy nocleg bez poscieli, bo mamy swoje spiwory) i rowniez odmowa. Do trzech razy sztuka..... i starsza pani ze starszym panem, bardzo mili, nie zgadzajac sie abysmy spali w spiworach przyjmuje nas bez problemow.
Tak jak ktos napisal wyzej - jednym sie oplaca innym nie.
Lecz poprawcie mnie o ile nie mam racji w Wetlini mozna sie budowac. Gdyby tak odwrocic sytuacje i pozwolic na budowe w Ustrzykach a zakazac tego w Wetlinie. Czy wtedy by sie oplacalo wynajmowac chocby na jedna noc?
wychodzi na to ze klient nie dosc ze placi to gospodarz mu jeszcze robi laske ze go przyjmuje... pomieszalo sie tym typom w glowach..
a potem tu i tam slychac placz ze w podkarpackim to taka bieda, ze pracy nie ma, ze z turystow nie mozna wyzyc.. jezeli ktos nie chce przyjac 5 turystow na jedna noc, w spiworkach,i zarobic 150 zl bo potem musi zamiesc podloge to znaczy ze ma za pelno w d...
tez kiedys mialam podobna sytuacje- facet nie chcial nas przyjac bo ma nieogrzane pokoje. Wiec my mu mowimy ze nam te 10 plus stopni nie przeszkadza. A on ze nas nie moze przyjac i juz. Wiec my spalismy w zero stopni zamiast 10, on nie dostal ani grosza... ma to sens?? kto na tym skorzystal?? obie strony byly stratne...
klient nie dosc ze placi to gospodarz mu jeszcze robi laske... Dawaj ten adres!!! :grin:
A serio to mam wra¿enie, ¿e - nieco uogólniaj±c -bieszczadzkich hotelarzy mo¿na podzieliæ na dwie kategorie:
- ludzie, którzy od pocz±tku mieli plan za³o¿enia jakiego¶ fajnego miejsca; ci zazwyczaj s± mili, uczynni, po prostu serce na d³oni, a ewentualne niedogodno¶ci czy braki profesjonalizmu rekompensuj± go¶cinno¶ci±,
- rolnicy, którzy dowiedzieli siê, ¿e agro siê op³aca, wiêc otworzyli biznes nie maj±c ¿adnego do¶wiadczenia, o powo³aniu nie wspominaj±c.
Nie wierzê, ¿eby zawodowi hotelarze albo "hotelarze z misj±" odprawili jakiegokolwiek go¶cia z kwitkiem mimo wolnych miejsc. A wyznawanie teorii, ¿e "na jedn± noc siê nie op³aca", jest pochodn± charakteru czy sposobu my¶lenia.
Ta opinia wynika z subiektywnego do¶wiadczenia, wiêc niech siê wyj±tki nie obra¿aj± :-) Poza tym Bieszczady nie s± odosobnione - mo¿na tu podstawiæ dowoln± nazwê regionu w Polszcze i teoria te¿ zadzia³a.
nikomu Buba w g³owach sie nie pomieszalo, jestem wedlug kolegi tym potencjalnym "typem" i widze to na szczescie od innej strony,
zrozumiale jest ze gospodarz przymujac do swojego domu wymaga okreslenia dlugosci pobytu-przymuje przeciez nastepne rezerwacje wiec jest to dosc wazne-i nie dziwie sie ze pobiera z gory oplate-rozni turysci sie trafiaja, rezerwuja na np. 2 tyg, a po 10 dniach pobytu stwierdzaja ze juz wracaja do domu-nie zamierzaja zaplacic za calosc, a gospodarz jest w plecy jesli szybko kogos nie znajdzie-a czesto jest to jedyny srodek utrzymania
czesto nie oplaca sie przymowac na jedna noc-i nie chodzi tu o sprzatanie , pranie czy ogrzewanie-po takich "pobytach" malowanie pokoju to za malo, jakos turysci nie pomysla o tym ze czyjas wlasnosc nalezy tez uszanowac
gospodarz po to ustala sobie jakas cene za nocleg zeby sie jej trzymac, natretne targowanie, albo co gorsze mowienie: "ja moge zaplacic ... , to i tak sie panu oplaca", jakos nia nastawia pozytywnie i nie dziwie sie ze mozna stracic cierpliwosc
co do spiworow, nizszej ceny za spanie w spiworze, to juz kwestia jakiegos standardu ktory chce sie utrzymac, nie chce nikogo obrazac ale moze w takiej sytuacji wybrac schronisko
mozna kategoryzowac gospodarzy ale rownie dobrze i turystow
czesto nie oplaca sie przymowac na jedna noc-i nie chodzi tu o sprzatanie , pranie czy ogrzewanie-po takich "pobytach" malowanie pokoju to za malo, jakos turysci nie pomysla o tym ze czyjas wlasnosc nalezy tez uszanowac Z ca³± reszt± siê zgadzam, ale tego co wy¿ej to nijak nie pojmuje - mog³aby¶ rozwin±æ my¶l?
Czy ci, którzy na jedn± noc to cho³ota i robi± demolke a na 2 tygodnie to ju¿ szanuj± w³asnosæ gospodarzy? ;-(
Po czym ich rozpoznajesz? :-D
Czy malowanie po pobycie 2 tygodniowym jest tañsze ni¿ malowanie po pobycie 1 dniowym? ;-)
Z ca³± reszt± siê zgadzam, ale tego co wy¿ej to nijak nie pojmuje - mog³aby¶ rozwin±æ my¶l?
Czy ci, którzy na jedn± noc to cho³ota i robi± demolke a na 2 tygodnie to ju¿ szanuj± w³asnosæ gospodarzy? ;-(
Po czym ich rozpoznajesz? :-D
Czy malowanie po pobycie 2 tygodniowym jest tañsze ni¿ malowanie po pobycie 1 dniowym? ;-) s³owa "ho³ota" to ja nie u¿y³am,
z do¶wiadczenia wiem jak wygl±da pokój po pobycie jednodniowym a jak po kilku dniach(gdyby prowadziæ statystyke to jednodniowi na wypadaj± najlepiej- ale oczywi¶cie nie jest to regu³±),
nie wk³adam tu turystów do dwóch worków- ten jest ok a tego nie przyjmuje do domu, po prostu pisze co zauwa¿y³am
co do demolki i malowania to sprawa wyglada tak: kto¶ wpada na jeden nocleg, bo akurat jest wolny dzieñ miêdzy rezerwacjami i zostawia pokój w z³ym stanie, ja mam doprowadziæ pokój w któtkim czasie do porz±dku ³±cznie z malowaniem bo zaraz przyje¿d¿a kto¶ z rezerwacji, po prostu rêce opadaj±, jêzyk na brodzie ale zasuwasz bo chcesz ¿eby kto¶ by³ zadowolony,
mo¿esz mi wierzyæ lub nie, ale nie jest przyjemnie kiedy kto¶ niszczy twoj± w³asno¶æ na któr± pracowa³o siê ca³e doros³e ¿ycie i wiele po¶wiêci³o ¿eby mieæ co siê ma, nauczono mnie ¿eby szanowaæ czyj±¶ prace i wydawa³o mi siê ¿e powinno dzia³aæ to w drug± strone,
nie rozpoznaje turystów po g³osie w telefonie, czy po kolorze butów- zdolno¶ci takich w sobie jeszcze nie odkry³am
s± ludzie i ludzie i tego siê nie zmieni
Witam ponownie.
Niektore opinie na temat wynajmowani noclegow na jedna noc mnie przerazaja. Nie pisze tego zlosliwie, ale i ja ni mam takiej zdolnosci rozpoznawania ludiz po glosie w telefonie, lecz w moim przypadku, jak i mysle w wielu innych nocleg na jedna noc nie jest po to, aby przyjechac w Bieszczady, wyrabiac niewiadomo co, niszczyc cudza wlasnosc i niewiadomo co jeszcze. W moim przekonaniu wyglada to tak:
wczesniej planuje sobie plan podrozy po Biesach, obieram miejsca potencjalnych noclegow i w miare moziwosci staram trzymac sie okreslonego planu. Zchodzac po calodniowej wedrowce do okreslonego miejsca szukam noclegu. Nie mysle po calodniowym pobycie na szlaku o jeszcze jakichkolwiek szalenstwach, lecz o umyciu sie i zjedzeniu czegos, oraz polozeniu sie puniac.
Jednym oplaci sie mnie przyjac innym nie. Dlaczego?
Przecierz bieszczady sa tak wyjatkowym miejscem, ze w moim przekonaniu takie podzialy nie powinny miec miejsca. Czy sie myle??
A wracajac do watku strat ponoszonych przez skracanie sobie pobytu na noclegu to moje zdanie jest takie: w sezonie mam sie okreslac i z gory placic za nocleg, a skracajac sobie pobyt o jedna noc, podkreslam jedna, nie zostaje mi zwracana kasa w calosci za te jedna noc, bo pani jest stratna, lecz podczas wrzesniowego pobytu w Biesach i pukajac po domach i proszac o nocleg slysze - nie oplaca ma sie. Czy to ma sens?
Post ten nie jest pisany po to aby wytykac komus jego moim zdaniem dziwne zachowania, lecz pragnieniem, aby nie patrzec na droga osobe jako czlowieka, ktory pozostawia po sobie po jednonocnym pobycie w noclegu duzo brudu. Szanujmy sie na wzajem, a mysle, ze takich sytuacji wowczas bedzie jak najmniej, gdyz Bieszczady na to zasluguja.
A jeszcze kilka lat temu ,ka¿dy turysta który pojawi³ sie w Bieszczadach by³ witany z rado¶ci±,teraz w niektórych miejscach turystê z garbem na plecach traktuj± jak intruza,ba nawet miejsca na nocleg z w³asnym ¶piworem odmawiaj±.
Dlatego ja bywaj±c w Bieszczadach, czêsto a jesieni± zim± oraz wiosn± bardzo czêsto bo nieraz to i co tydziêñ,preferujê noclegi gdy k³ad±c sie spaæ jest kilka stopni powy¿ej zera a budz±c siê jest poni¿ej tej kreski.
Mam nadziejê,¿e i teraz te¿ tak bêdzie
Nie dziwi mnie to, ze gdy w³a¶ciciel "noclegowni", czy "pensjonatu" ma do wyboru kilku go¶ci na jedna noc, czy rodzine na 2 tygodnie, wybierze tych drugich, biznes to biznes, ale dlaczego maj±c wolne pokoje nie przyjmuje go¶ci na jedn± noc?
Widaæ kasy nie brakuje i nie ma potzreby zarobienia sobie.....hmm za³ó¿my 4 osoby x 20 z³otych = 80
80 - koszty sprz±tania (1 godzina roboty x 10 z³) - zostaje 70
No faktycznie grosze, po które nie warto sie schylaæ.
Nie liczê tu kosztów "jakiegos malowania", bo to kosmos, jak czêsto maluje sie pokoje? A dewastacje zdarzaj± siê raczej nieczêsto....
No i logicznie my¶l±c, czy uprawiaj±c marketing, ¿aden klient nie powinien odej¶æ niezadowolony, wszak mo¿e byæ tym, który poleci takie miejsce zapewniaj±c mu dobry dochód w przysz³o¶ci.
Jesli kto¶ jest niemi³y, niechêtny ludziom, to nie wa¿ne jak piêknie bêdzie mia³ wymalowane pokoje i tak wielu tam nie powróci.
Pozdrawiam :)
Przyznam siê, ze jad±c obojêtnie gdzie na d³u¿szy czas zwykle (tak w 80 %, a w 100 % wtedy gdy dotyczy to grupy wiêkszej ni¿ 2-3 osoby) staram siê rezerwowaæ sobie noclegi wcze¶niej.
I tez mi sie zdarza³o w ro¿nych górach Polski i S³owacji, ¿e kwaterodawcom siê "nie op³aca³o" mnie przyjmowaæ na jeden dzieñ. Ale wtedy zwyczajnie dzwoniê w inne miejsce i zawsze sie znajdzie kto¶ komu siê to "op³aca".
Mówiê sobie - ich strata i dziwiê siê ze nie chc± zarobiæ.
Bieszczady nie s± pod tym wzglêdem wcale wyj±tkowe, ani na plus ani na minus.
Jednak wêdruj±c tak ze planujê ka¿dy nocleg gdzie indziej wolê korzystaæ ze schronisk (PTTK, prywatnych, lub PSTM), bo czujê siê mniej skrêpowana.
Poza tym w schronisku zawsze sie znajdzie chocia¿ kawa³ek pod³ogi.
Pozdrowienia
Basia
Jednak wêdruj±c tak ze planujê ka¿dy nocleg gdzie indziej wolê korzystaæ ze schronisk (PTTK, prywatnych, lub PSTM), bo czujê siê mniej skrêpowana.
Poza tym w schronisku zawsze sie znajdzie chocia¿ kawa³ek pod³ogi. a poza tym, w czasie gdy temperatura na dworze jak najbardziej na plusie zawsze mozna jeszcze na sianku u ¿yczliwych gospodarzy przycupn±æ:grin:, ca³e szczê¶cie, ¿e jeszcze Tacy s± na tym ¶wiecie...z sianem na dodatek ;)
Pozdrówki :grin:
I tez mi sie zdarza³o w ro¿nych górach Polski i S³owacji, ¿e kwaterodawcom siê "nie op³aca³o" mnie przyjmowaæ na jeden dzieñ. Ale wtedy zwyczajnie dzwoniê w inne miejsce i zawsze sie znajdzie kto¶ komu siê to "op³aca". Kto¶ komu siê nie op³aca my¶li niezwykle krótkowzrocznie, bo je¶li odmówi mi noclegu na jedn± noc zrobiê mu antyreklamê, która zniechêci 10 kolejnych.
Je¶li mnie przyjmie i bêdê zadowolony to gdy ponownie pojawiê siê w tym rejonie przyjdê do niego (czasami ju¿ na kilka noclegów) a moim znajomym polecê to miejsce. Czysty zysk (choæ nie wprost), ale trzeba jeszcze trochê my¶leæ.
A najlepiej kochani w Bieszczady jechac po lub przed sezonem(wiem nie odkry³em tym stwierdzeniem Ameryki).Ja bêd±c w tym roku w UG koñcem kwietnia mog³em wybierac w noclegach ¿e hej !!! U goprowców pustki,u ksiêdza i w hotelu to samo-zero ludzi.Nikt nie pyta³ nas jak d³ugo chcemy zostac,wszyscy siê u¶miechali,byli mili...no i tañsi prawie o po³owe w porównaniu z cennikiem w sezonie. Jesieni± jest ju¿ troszke gorzej bo ludzi wiêcej ale wiosn± totale puchy-po prostu miodzio !!! I chocia¿ jest lato i za dwa dni jadê w moje ukochane góry,ju¿ têsknie do wiosny.
Hej:)
W³a¶nie Kelly. Tak siê zarzeka³e¶, ¿e nie podasz namiarów tych gospodarstw, które odmawiaj± przyjmowania go¶ci na 1 noc. I b³±d, bo o to chodzi, ¿eby ludzie mogli unikn±æ w przysz³o¶ci k³opotów z takimi miejscami. Ja tam s±dzê, ¿e w tego typu 'przytuliskach' pojawiaj± siê go¶cie d³ugoterminowi, ¿e klientela jest tam w miarê sta³a i wyrobiona:) I m.in. z tego powodu w³a¶ciciele tych przybytków mog± odmówiæ 'jednonocnym'.
Mo¿e nie po wszystkich plecakowych zaraz musz± malowaæ pokoje lecz na pewno w¶ród plecakowych ³atwiej trafiæ na 'rozhukan± m³odzie¿' i takich tam swawolników. Tego siê obawiaj± i pewnie to ich ¶wiête prawo.
Nieco obserwowa³em rynek niemieckich kwater w Bawarii i powiem, ¿e tam, je¶li jest miejsce, to siê je sprzedaje. Obojêtnie komu. Z t± tylko ró¿nic±, ¿e przy wyd³u¿aniu siê pobytu spada cena za noc. Ka¿dy pieni±dz siê skrzêtnie podnosi, ¿adnym siê nie gardzi, nawet je¶li przy tym czasem jêzyk trzeba wywiesiæ od pracy:D Lecz to ju¿ kwestia obycia z kapitalizmem. Po deszczowym lecie najmocarniejsi kwatermistrze bieszczadzcy jêczeli, ¿e siê im nie op³aci...ano i na takie z³e czasy warto siê schyliæ nawet po 20 z³otych. Ale to trzeba sobie na w³asnej skórze przeæwiczyæ kilka razy;>
Pozdrawiam,
Derty
tak na marginesie tej dyskusji..pamietacie te stare dobre czasy kiedy za kimanie na sianie nikomu do glowy nie przychodzilo wziac szmal.jeszcze gdzies tak w 1995 w wetlinie spalem za friko.
mozna bylo nawet w nocy w okno zastukac i przeprosic ..np.deszcz czy snieg itd i czy mozna by gdzies pod dachem i nie przypominam sobie zeby ktos mi odmowil.
chcecie tego zaznac-trzeba pojechac na wschod,do huculow,tam jeszcze ostala sie poezja.pozdrawiam
A ja nie rozumiem po co sobie ¿ycie komplikowaæ. Skoro kto¶ tam mia³ k³opoty z kimaniem w gospodarstwach agroturystycznych, to nie lepiej by³o poszukaæ spania w miejscu gdzie na pewno siê uda? Na przyk³ad PTTK albo PTSM.
Nad morzem te¿ mówiono nam ¿e na jedn± noc w zimie siê "nie op³aca" ale znalaz³ siê cz³owiek który nie do¶æ ¿e nagrza³ dla nas ca³y dom(12 pokoi) to jeszcze policzy³ sobie tylko o 5z³ wiêcej od osoby. Wystarczy ¿e w³a¶ciciel CHCE zarobiæ i wyrobiæ sobie dobr± opiniê(wtedy wróci siê mu koszt ogrzewania kilkukrotnie;). Na pewno w Bieszczadach te¿ s± tacy ludzie. Trzeba tylko podzwoniæ i ponegocjowaæ...
no wlasnie- nie ma sensu komplikowac sobie zycia- jak jest cieplo to najlepszy namiocik lub wiata, a jak chlodniej lub ktos lubi wygody to najlepsze sa PTSMy. Wlasnie bardzo interesuje mnie czemu PTSMy sa tak malo oblegane (z jednej strony mi sie podoba miec cala szkole dla siebie ale z drugiej strony duzo z nich upada :( ) wygody sa tam wieksze niz w agroturystyce, bo klasy sa ogromne a pokoje na kwaterach zwykle malutkie, kuchnia do dyspozycji (na kwaterach rzadko a jak juz to podnosi to cene), lazienka z ciepla woda (mnie to wisi ,wole potok ale duzo ludzi to ceni). gospodarze ci nie wsadzaja wszedzie pyska, a i cena fajna bo 8-15zl za noc. I straszliwie mnie to dziwi, obserwuje to zjawisko od kilku lat- nocuje w PTSMie w bieszczadach, niskim, suwalskim, roztoczu i za 10zl jestem pania na 10 pokojach (klasach) majac kuchnie i 2 lazienki za 10zl a 100m dalej ludziska sie cisn± w agroturystykach, rezerwuja, wplacaja zaliczki i w inny sposob wchodza do d... gospodarzom za cene dwu lub trzykrotna.. co jest przyczyna? niechec do szkoly zapamietana z dziecinstwa??? ;)
a 100m dalej ludziska sie cisn± w agroturystykach, rezerwuja, wplacaja zaliczki i w inny sposob wchodza do d... gospodarzom za cene dwu lub trzykrotna.. co jest przyczyna? niechec do szkoly zapamietana z dziecinstwa??? ;) I jeszcze s± niechêtnie przyjmowani na jedn± noc.
Ja te¿ zdecydowanie wolê PTSM, nocujê tam zawsze, je¶li tylko jest w danej miejscowo¶ci.
A tylko wtedy jak nie ma (lub z powodu pory roku jest nieczynny) wybieram co¶ innego.
Z namiotem to nie zawsze chce mi siê chodziæ, no i jednak lubiê siê wieczorem wyk±paæ.
A z kolei w pe³ni korzystam ze swobody jak± daje schronisko. Nie lubiê jak gospodyni wtyka mi nos do garnka i nocuj±c na kwaterze zawsze siê czujê odrobinê skrêpowana, choæby gospodarze byli naj¿yczliwsi.
W tym roku w lutym spa³am w PTSM w Hañczowej i w Bieczu za 12 z³ / noc (nie mam ¿adnych zni¿ek).
A dlaczego ludzie w nich nie nocuj± ?
My¶lê ¿e przyczyn mo¿e byæ kilka:
- ludzie po prostu nie wiedz±, ¿e co¶ takiego istnieje
- ludzie sobie ceni± intymno¶æ i lubi± mieæ do dyspozycji ma³e (np 2-osobowe) pokoje z ³azienkami, a wiêkszo¶æ PTSM takich nie posiada.
- PTSM w obleganych rejonach w sezonie czêsto goszcz± kolonie czy wycieczki szkolne, a nie ka¿dy lubi takie towarzystwo.
-ludzie sobie wyobra¿aj± te PTSM-y du¿o gorzej ni¿ one s± w rzeczywisto¶ci.
Sporo podró¿uj±c po S³owacji zawsze ¿a³ujê, ¿e tam brak tego rodzaju noclegów.
Pozdrowienia
Basia
a ja zaluje ze nie ma czegos takiego na ukrainie... tam na wioskach sa takie malownicze szkoly- drewniane z piecami w srodku.. a latem stoja puste a jak sie splynie z gor z lawina blota to fajnie by sie zakwaterowac we wsi pod dachem..
A to ja Wam powiem, dlaczego ja i mój partner wybieramy zazwyczaj agroturystykê:
1. Czasem wolê spaæ pod ko³dr± ni¿ w ¶piworze
2. Zazwyczaj trafiam na przytulne domostwa, w których mieszkaj± fantastyczni ludzie.
3. Mam intymno¶æ i pewno¶æ, ¿e nie bêdzie t³umów.
4. W³asn± ³azienkê do dyspozycji.
5. Czasem zdarzy siê kominek, biblioteczka i miêkkie fotele, spokojny taras wychodz±cy na sad....
Mówiê tak¿e o równinach. I choæ te powody to nie s± warunki absolutne, jakie stawiam noclegowaniu, to jednak czasem ma siê ochotê na luksusowy komfort. Tym bardziej, ¿e daj±c 30 z³otych za dobê jako¶ nie czujê siê okradana- po to pracujê.
PTSM te¿ maj± ogromne zalety, ale s± to zalety sprawdzaj±ce siê w przypadku rozmaitych wêdrówek. A gdy jadê gdzie¶ i mam tam spêdziæ ca³y tydzieñ, to nie wyobra¿am sobie spaæ w salach, które wydaj± mi siê zimne (nie pod wzglêdem temperatury) i opuszczone. Poza tym dwie drobnostki- jeszcze nigdy nie trafi³am na schronisko z prysznicem i bardzo nie lubiê tych drapi±cych, wyszabranych które s± bonusem do ka¿dego ³ó¿ka ;)
Podsumowuj±c moj± chaotyczn± wypowied¼- obie formy noclegu s± odpowiednie, lecz w zale¿no¶ci od tego, czego potrzebujesz i co Ci wystarcza do tego by siê wyspaæ; ponadto, czy nocleg stanowi dla Ciebie wa¿n± czê¶æ uroku wyjazdu i na jakiego typu wyjazd siê wybierasz.
Pozdrawiam, Alicja :)
intymnosc i brak tlumow w agroturystyce??? chyba ze wynajmujesz caly domek, czasem sa takie oferty i to faktycznie moze byc przyjemne i wygodne, ale zwykle drozsze ( drewniana chalupa na roztoczu za wsia byla chyba 50zl za dobe ale rzeczywiscie komfort niemaly) ale przewaznie w jednej agroturystyce maja kilka pokoi dla gosci, wiec ma sie zwykle parking pod oknem i wrzask dzieci w ogrodku przez wiekszosc dnia. Juz nie mowie o gospodarzach przed ktorymi sie zwykle nic nie ukryje ;) z reszta punktow trudno sie nie zgodzic- jesli sie ma takie preferencje, to rzeczywiscie racja. Mnie akurat nastroj opuszczenia zwykle bardzo pociaga wiec moze dlatego szkolna klasa ma niezwykly klimat :D a co do prysznicow wlasnie ostatnio ciezko znalezc szkole bez takowego- nie wiem czy sa takie wymogi ze schronisko musi miec prysznic albo je zamykaja.. wplywa to niestety negatywnie na cene- ostatnio miedzy 10 a 16 zl (ale prysznic z ciepla woda zawsze jest). Pare lat temu udalo mi sie nocowac w szkolach tylko z umywalka i z wiekszym nastrojem opuszczenia i placilo sie 3zl za noc..ech.. czy ktos wie czy te mile schroniska jeszcze istnieja?? ( wojslawice w lubelskim i stary brus na podlasiu. Smerekowiec w niskim niestety zamkneli :(
Wiesz, ¿e jeszcze nigdy nie trafi³am na tak± agro, jak± ty opisujesz...? A kilka razy do roku sypiam w jaki¶ weekend w³a¶ciwie w takich miejscach.
Moze dlatego tego nie czujê, ¿e staram sie omijaæ tzw. "sezon". NIGDY nie trafi³am na dzieciaki, parkingi. Spotka³am za to malarza; dziewczynê ponad wszytsko kochaj±c± konie; zagrodê dla... ¿ó³wii; mi³± pani± gospodyniê, która da³a mi rêcznik, bo sie dowiedzia³a, ¿e zapomnia³am w³asnego itd...
No i nigdy nie zap³aci³am wiêcej ni¿ 35 za osobê :)
A co do schronisk bez pryszniców- szko³a podstawowa numer ile¶ tam w Ko³obrzegu :) W tym nocowa³am ostatnio.
Co do bieszczadzkich schronisk- Przykro mi, ale nie pomogê Ci, gdy¿ dopiero zaczynam swoj± przygodê z Biesami i nie bêdê mêdrkowaæ i ¶ciemniaæ: nie wiem.
Pozdrawiam :)
to mialas szczescie z tymi agroturystykami! do takich tez bym sie pewnie wybrala i milo wspominala ( zwlaszcza jakby mnie przyjeli na jeden nocleg ;)
znasz moze jakies mile agroturystyki w okolicy hrubieszowa, na roztoczu lub podlasiu (moze byc na maila zeby nie podpadalo pod reklame na forum ;))) - biedronka_buba@vp.pl
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Od dluzszego czasu obserwuje dziwne zachowania ludzi wynajmujacych noclegi w Bieszczadach (Wolosate, Ustrzyki, Wetlina). Nie chcialbym wrzucac wszystkich do jednego worka, bo napewno ten post nie ma temu sluzyc, lecz kilka razy spotkalem sie z niemilymi sytuacjami dotyczacymi noclegow. Jedna z nich to niechec wynajmowania noclegu na jedna noc, z glupkowatymi dogadywankami, ze to sie nie oplaca (sytuacja - 4 osoby zchodzace pozno ze szlakow na zjedzenie czegos, umycie sie i przespanie, rano wylot z noclegu. 4 x 25zl - nie oplaca sie?). Ceny? Dziwnie w tym sezonie zauwazalne niezdecydowanie dotyczace tej kwestji. Przez telefon pan podaje 25, za godzinke pani dzwoni, ze 30.
No i na koniec dziwna sytuacja, nocleg w Wolosatem. Pani pobrala pieniazki za nocleg w pierwszy dzien. 5 noclegow za dwie osoby. (nie moglismy sie zdecydowac czy zostac 4, czy 5 nocy no ale zaplacilismy za 5). Postanowilismy po 4 nocach sie przeniesc, a pani wyjezdza z haslem, ze jest na nas stratna i takie tam gadki i ze odda nam tylko 20 zl zamiast 50. Troche nerwow, no ale troszke nasza wina, bo nie musielismy placic z gory za 5 nocy. Lecz czy tej pani nie zalezy na dobrej opinii? Widocznie nie.
Nie bede podawal gdzie to bylo, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Zastanawia mnie tylko jedno, czy w tak specyficznych rejonach jakim sa ww miejsca, musze przywozic niemile wspomnienia dotyczace niektorych noclegow. Jestem swiadomy, ze w tych rejonach jest to jeden z podstawowych dochodow ludzi tam mieszkajacych, lecz moze szanujmy sie na wzajem w wiekszym stopniu a moze wtedy uda sie uniknac takich sytuacji.
Ps. Opisane sytuacje to jednostkowe przypadki, mam wiele pozytywnych wspomnien z noclegow i oby bylo ich jak najwiecej.
Chcialbym aby nie wpisywac komentazy typu w miejscowosci A pod takim nr bylo beznadziejnie i nie polecam.
Lecz czy w Bieszczadach staje sie to czesto, moze coraz czesciej? Oby Nie!
Kelly przykro ¿e masz nieprzyjemne wspomnienia ale wez pod uwage fakt ¿e Ci ludzie (wynajmujacy nam swoje cha³upy) z tego po prostu ¿yj±.Jest to ich chleb.Wspó³praca z ludzmi ró¿nie wygl±da gdy¿ ka¿dy z nas jest inny(tak klient jak i sprzedawca).Poniewa¿ sam prowadzê ma³± firmê(chocia¿ w ca³kowicie innej bran¿y) znam pierwsz± i najwa¿niejsz± zasadê w biznesie: Klient zawsze ma racje,klient nasz pan i basta! Ale z drugiej strony jad±c np.w Bieszczady i bior±c nocleg staram sie byc zawsze w po¿±dku gdy¿ bardzo dobrze rozumiem tê druga stronê(w³a¶ciciela lokum).A generalnie ka¿dy mo¿e miec gorszy dzieñ tak klient jak i przedsiêbiorca.Wiêc mo¿e w³a¶nie trafi³es na ten nie najlepszy.
Jedna z nich to niechec wynajmowania noclegu na jedna noc, z glupkowatymi dogadywankami, ze to sie nie oplaca Te¿ siê z tym zjawiskiem spotka³em. Zim± przechodzili¶my (5 osób) przez Wetlinê i chcieli¶my zanocowaæ w którym¶ z gospodarstw wynajmuj±cych pokoje. Oferowali¶my po 30 z³/os, bez po¶cieli (spanie we w³asnych ¶piworach) i mimo ca³kowitego braku turystów odmówiono nam w trzech miejscach twierdz±c,¿e na jedn± noc siê nie op³aca. Moim zdaniem, niektórym ludziskom to siê w ..... poprzewraca³o.
Te¿ siê z tym zjawiskiem spotka³em. Zim± przechodzili¶my (5 osób) przez Wetlinê i chcieli¶my zanocowaæ w którym¶ z gospodarstw wynajmuj±cych pokoje. Oferowali¶my po 30 z³/os, bez po¶cieli (spanie we w³asnych ¶piworach) i mimo ca³kowitego braku turystów odmówiono nam w trzech miejscach twierdz±c,¿e na jedn± noc siê nie op³aca. Moim zdaniem, niektórym ludziskom to siê w ..... poprzewraca³o. Czy ja wiem czy siê co¶ komu¶ poprzewraca³o?
Z punktu widzenia turysty oczywi¶cie mo¿e to tak wygl±daæ bo w koñcu wynajmuj±cy w powyrzszym przyk³adzie za 1 noc bierze te 150 z³.
Ale z punktu widzenia gospodarzy wygl±da to trochê inaczej. Po pierwsze musz± rozgrzaæ cha³upê w której jak nie ma go¶ci utrzymuj± temp. 8-10 st (bo jak nie rozgrzej± to zaraz na forum pojawi± siê "¿yczliwe" opinie). Po drugie koszty, nazwijmy to osobosprz±tania ;-) s± rzy takim jednym noclegu inne ni¿ przy d³u¿szym pobycie (czytaj kilkukrotnie wiêksze). Po trzecie s± gospodarze (choæ nie wiem gdzie trafili¶cie) którzy staraj± siê trzymæ jaki¶ standard poni¿ej którego nie schodz±. Nie zejd± z ceny pozwalaj±c go¶ciom spaæ w ¶piworach bo nie chc± ze swojego domu robiæ schroniska (nie mam nic przeciwko schroniskom).
S³ysza³em jak w jednym z domów w Cisnej który jest bardzo fajnie urz±dzony i do tego mo¿na tam super dobrze zje¶æ potencjalny klient probowa³ wynegocjowaæ sobie ni¿sz± cenê i mo¿liwo¶æ odgrzewania w³asnych weków.:mrgreen: Jak dla mnie to trochê tak jakbym poszed³ do jakiego¶ przyzwoitego hotelu w W-wie i poprosi³ o nocleg za 50 z³ dodaj±c ¿e mo¿e byæ na korytarzu bo mam swój ¶piwór... ;-)
Zdarzaj± siê te¿ tury¶ci którzy próbuj± (i to wcale nie s± odosobnione przypadki) negocjowaæ cenê w trakcie p³acenia PO ZAKOÑCZENIU pobytu. Dla mnie to ju¿ jest szczyt szczytów...:-?
Ja zawsze staram siê przed wyjazdem mieæ nagrane noclegi.
A jak siê nie uda to akceptujê warunki gospodarzy. Chc± mnie przenocowaæ - super; nie chc± - szukam dalej.
Niestety w tego typu us³ugach jak turystyka nie mo¿na IMHO bezkrytycznie stosowaæ zasady ¿e klient ma zawsze racjê. A to dlatego ¿e gospodarz wpuszcza nas do swojego domu i trudno mu siê dziwiæ ¿e nie chce co kilka miesiêcy urz±dzaæ remontu generalnego. ;-)
Ja zawsze staram siê przed wyjazdem mieæ nagrane noclegi.
A jak siê nie uda to akceptujê warunki gospodarzy. Chc± mnie przenocowaæ - super; nie chc± - szukam dalej.
Niestety w tego typu us³ugach jak turystyka nie mo¿na IMHO bezkrytycznie stosowaæ zasady ¿e klient ma zawsze racjê. A to dlatego ¿e gospodarz wpuszcza nas do swojego domu i trudno mu siê dziwiæ ¿e nie chce co kilka miesiêcy urz±dzaæ remontu generalnego. ;-) Nie wiem czy chodzi³e¶ po Bieszczadach zim±, ale czêsto jest tak, ¿e warunki pogodowe nie pozwalaj± na pokonanie zaplanowanej trasy, wiêc rezerwacja odpada, tym bardziej ¿e dokonana by³aby równie¿ tylko na jedn± noc, wiêc czy z rezerwacj± czy bez wychodzi na to samo. Poniewaz Kelly zapyta³ czy siê z tak± sytuacj± spotkali¶my - odpowiedzia³em. Ja osobi¶cie pretensji nie mam (nocleg mia³ byæ gdzie indziej - wicher nie pozwoli³ utrzymaæ siê na grani), warunki gospodarzy te¿ zawsze akceptujê, nie zamarli¶my - wiêc nocleg w koñcu siê znalaz³. O zasadzie "klient ma zwsze racjê" nie by³o w moim po¶cie s³owa. Zawsze pamiêtam, ¿e jestem tylko go¶ciem. Co do kosztów przygotowania pokoju do noclegu, jak wiem z do¶wiadczenia, jednym siê op³aca drugim nie i trudno.
Witam ponownie.
Wiem ze poruszylem bardzo niezreczny temat, ilu tu nas jest to tyle bedzie pewnie na ten temat opinii. Napisalem w poscie ze wiem, ze dla niektorych sezon turystyczny jest jednym z najwazniejszych zrodel dochodu. Bardzo cenie ludzi mieszkajacych w Bieszczadach, potrafiacych byc tam na codzien, czy slonce, deszcz, czy zima. Potrafiacych radzic sobie ze wszystkim. Sa miejsca, gdzie naprawde jest im trudno i my turysci jestesmy dla nich bardzo waznym zrudlem dochodu. Lecz naprawde sa takie miejsca (np. Wetlina), gdzie dom jest niezle odwalony, za nocleg w domu gospodarza trzeba zaplacic 60 - 80 zl, istnieje jeszcze mozliwosc przenocowania w wolno stojacym domu obok, o typowych dla bieszczad warunkach, a pani nas zbywa gadka ze sie jej tam nie oplaca na noc wynajmowac. Pukamy do kolejnych drzwi (zaznacze ze jest koncowka wrzesnia i nie trzeba ogrzewac domu, a sami rowniez proponujemy nocleg bez poscieli, bo mamy swoje spiwory) i rowniez odmowa. Do trzech razy sztuka..... i starsza pani ze starszym panem, bardzo mili, nie zgadzajac sie abysmy spali w spiworach przyjmuje nas bez problemow.
Tak jak ktos napisal wyzej - jednym sie oplaca innym nie.
Lecz poprawcie mnie o ile nie mam racji w Wetlini mozna sie budowac. Gdyby tak odwrocic sytuacje i pozwolic na budowe w Ustrzykach a zakazac tego w Wetlinie. Czy wtedy by sie oplacalo wynajmowac chocby na jedna noc?
wychodzi na to ze klient nie dosc ze placi to gospodarz mu jeszcze robi laske ze go przyjmuje... pomieszalo sie tym typom w glowach..
a potem tu i tam slychac placz ze w podkarpackim to taka bieda, ze pracy nie ma, ze z turystow nie mozna wyzyc.. jezeli ktos nie chce przyjac 5 turystow na jedna noc, w spiworkach,i zarobic 150 zl bo potem musi zamiesc podloge to znaczy ze ma za pelno w d...
tez kiedys mialam podobna sytuacje- facet nie chcial nas przyjac bo ma nieogrzane pokoje. Wiec my mu mowimy ze nam te 10 plus stopni nie przeszkadza. A on ze nas nie moze przyjac i juz. Wiec my spalismy w zero stopni zamiast 10, on nie dostal ani grosza... ma to sens?? kto na tym skorzystal?? obie strony byly stratne...
klient nie dosc ze placi to gospodarz mu jeszcze robi laske... Dawaj ten adres!!! :grin:
A serio to mam wra¿enie, ¿e - nieco uogólniaj±c -bieszczadzkich hotelarzy mo¿na podzieliæ na dwie kategorie:
- ludzie, którzy od pocz±tku mieli plan za³o¿enia jakiego¶ fajnego miejsca; ci zazwyczaj s± mili, uczynni, po prostu serce na d³oni, a ewentualne niedogodno¶ci czy braki profesjonalizmu rekompensuj± go¶cinno¶ci±,
- rolnicy, którzy dowiedzieli siê, ¿e agro siê op³aca, wiêc otworzyli biznes nie maj±c ¿adnego do¶wiadczenia, o powo³aniu nie wspominaj±c.
Nie wierzê, ¿eby zawodowi hotelarze albo "hotelarze z misj±" odprawili jakiegokolwiek go¶cia z kwitkiem mimo wolnych miejsc. A wyznawanie teorii, ¿e "na jedn± noc siê nie op³aca", jest pochodn± charakteru czy sposobu my¶lenia.
Ta opinia wynika z subiektywnego do¶wiadczenia, wiêc niech siê wyj±tki nie obra¿aj± :-) Poza tym Bieszczady nie s± odosobnione - mo¿na tu podstawiæ dowoln± nazwê regionu w Polszcze i teoria te¿ zadzia³a.
nikomu Buba w g³owach sie nie pomieszalo, jestem wedlug kolegi tym potencjalnym "typem" i widze to na szczescie od innej strony,
zrozumiale jest ze gospodarz przymujac do swojego domu wymaga okreslenia dlugosci pobytu-przymuje przeciez nastepne rezerwacje wiec jest to dosc wazne-i nie dziwie sie ze pobiera z gory oplate-rozni turysci sie trafiaja, rezerwuja na np. 2 tyg, a po 10 dniach pobytu stwierdzaja ze juz wracaja do domu-nie zamierzaja zaplacic za calosc, a gospodarz jest w plecy jesli szybko kogos nie znajdzie-a czesto jest to jedyny srodek utrzymania
czesto nie oplaca sie przymowac na jedna noc-i nie chodzi tu o sprzatanie , pranie czy ogrzewanie-po takich "pobytach" malowanie pokoju to za malo, jakos turysci nie pomysla o tym ze czyjas wlasnosc nalezy tez uszanowac
gospodarz po to ustala sobie jakas cene za nocleg zeby sie jej trzymac, natretne targowanie, albo co gorsze mowienie: "ja moge zaplacic ... , to i tak sie panu oplaca", jakos nia nastawia pozytywnie i nie dziwie sie ze mozna stracic cierpliwosc
co do spiworow, nizszej ceny za spanie w spiworze, to juz kwestia jakiegos standardu ktory chce sie utrzymac, nie chce nikogo obrazac ale moze w takiej sytuacji wybrac schronisko
mozna kategoryzowac gospodarzy ale rownie dobrze i turystow
czesto nie oplaca sie przymowac na jedna noc-i nie chodzi tu o sprzatanie , pranie czy ogrzewanie-po takich "pobytach" malowanie pokoju to za malo, jakos turysci nie pomysla o tym ze czyjas wlasnosc nalezy tez uszanowac Z ca³± reszt± siê zgadzam, ale tego co wy¿ej to nijak nie pojmuje - mog³aby¶ rozwin±æ my¶l?
Czy ci, którzy na jedn± noc to cho³ota i robi± demolke a na 2 tygodnie to ju¿ szanuj± w³asnosæ gospodarzy? ;-(
Po czym ich rozpoznajesz? :-D
Czy malowanie po pobycie 2 tygodniowym jest tañsze ni¿ malowanie po pobycie 1 dniowym? ;-)
Z ca³± reszt± siê zgadzam, ale tego co wy¿ej to nijak nie pojmuje - mog³aby¶ rozwin±æ my¶l?
Czy ci, którzy na jedn± noc to cho³ota i robi± demolke a na 2 tygodnie to ju¿ szanuj± w³asnosæ gospodarzy? ;-(
Po czym ich rozpoznajesz? :-D
Czy malowanie po pobycie 2 tygodniowym jest tañsze ni¿ malowanie po pobycie 1 dniowym? ;-) s³owa "ho³ota" to ja nie u¿y³am,
z do¶wiadczenia wiem jak wygl±da pokój po pobycie jednodniowym a jak po kilku dniach(gdyby prowadziæ statystyke to jednodniowi na wypadaj± najlepiej- ale oczywi¶cie nie jest to regu³±),
nie wk³adam tu turystów do dwóch worków- ten jest ok a tego nie przyjmuje do domu, po prostu pisze co zauwa¿y³am
co do demolki i malowania to sprawa wyglada tak: kto¶ wpada na jeden nocleg, bo akurat jest wolny dzieñ miêdzy rezerwacjami i zostawia pokój w z³ym stanie, ja mam doprowadziæ pokój w któtkim czasie do porz±dku ³±cznie z malowaniem bo zaraz przyje¿d¿a kto¶ z rezerwacji, po prostu rêce opadaj±, jêzyk na brodzie ale zasuwasz bo chcesz ¿eby kto¶ by³ zadowolony,
mo¿esz mi wierzyæ lub nie, ale nie jest przyjemnie kiedy kto¶ niszczy twoj± w³asno¶æ na któr± pracowa³o siê ca³e doros³e ¿ycie i wiele po¶wiêci³o ¿eby mieæ co siê ma, nauczono mnie ¿eby szanowaæ czyj±¶ prace i wydawa³o mi siê ¿e powinno dzia³aæ to w drug± strone,
nie rozpoznaje turystów po g³osie w telefonie, czy po kolorze butów- zdolno¶ci takich w sobie jeszcze nie odkry³am
s± ludzie i ludzie i tego siê nie zmieni
Witam ponownie.
Niektore opinie na temat wynajmowani noclegow na jedna noc mnie przerazaja. Nie pisze tego zlosliwie, ale i ja ni mam takiej zdolnosci rozpoznawania ludiz po glosie w telefonie, lecz w moim przypadku, jak i mysle w wielu innych nocleg na jedna noc nie jest po to, aby przyjechac w Bieszczady, wyrabiac niewiadomo co, niszczyc cudza wlasnosc i niewiadomo co jeszcze. W moim przekonaniu wyglada to tak:
wczesniej planuje sobie plan podrozy po Biesach, obieram miejsca potencjalnych noclegow i w miare moziwosci staram trzymac sie okreslonego planu. Zchodzac po calodniowej wedrowce do okreslonego miejsca szukam noclegu. Nie mysle po calodniowym pobycie na szlaku o jeszcze jakichkolwiek szalenstwach, lecz o umyciu sie i zjedzeniu czegos, oraz polozeniu sie puniac.
Jednym oplaci sie mnie przyjac innym nie. Dlaczego?
Przecierz bieszczady sa tak wyjatkowym miejscem, ze w moim przekonaniu takie podzialy nie powinny miec miejsca. Czy sie myle??
A wracajac do watku strat ponoszonych przez skracanie sobie pobytu na noclegu to moje zdanie jest takie: w sezonie mam sie okreslac i z gory placic za nocleg, a skracajac sobie pobyt o jedna noc, podkreslam jedna, nie zostaje mi zwracana kasa w calosci za te jedna noc, bo pani jest stratna, lecz podczas wrzesniowego pobytu w Biesach i pukajac po domach i proszac o nocleg slysze - nie oplaca ma sie. Czy to ma sens?
Post ten nie jest pisany po to aby wytykac komus jego moim zdaniem dziwne zachowania, lecz pragnieniem, aby nie patrzec na droga osobe jako czlowieka, ktory pozostawia po sobie po jednonocnym pobycie w noclegu duzo brudu. Szanujmy sie na wzajem, a mysle, ze takich sytuacji wowczas bedzie jak najmniej, gdyz Bieszczady na to zasluguja.
A jeszcze kilka lat temu ,ka¿dy turysta który pojawi³ sie w Bieszczadach by³ witany z rado¶ci±,teraz w niektórych miejscach turystê z garbem na plecach traktuj± jak intruza,ba nawet miejsca na nocleg z w³asnym ¶piworem odmawiaj±.
Dlatego ja bywaj±c w Bieszczadach, czêsto a jesieni± zim± oraz wiosn± bardzo czêsto bo nieraz to i co tydziêñ,preferujê noclegi gdy k³ad±c sie spaæ jest kilka stopni powy¿ej zera a budz±c siê jest poni¿ej tej kreski.
Mam nadziejê,¿e i teraz te¿ tak bêdzie
Nie dziwi mnie to, ze gdy w³a¶ciciel "noclegowni", czy "pensjonatu" ma do wyboru kilku go¶ci na jedna noc, czy rodzine na 2 tygodnie, wybierze tych drugich, biznes to biznes, ale dlaczego maj±c wolne pokoje nie przyjmuje go¶ci na jedn± noc?
Widaæ kasy nie brakuje i nie ma potzreby zarobienia sobie.....hmm za³ó¿my 4 osoby x 20 z³otych = 80
80 - koszty sprz±tania (1 godzina roboty x 10 z³) - zostaje 70
No faktycznie grosze, po które nie warto sie schylaæ.
Nie liczê tu kosztów "jakiegos malowania", bo to kosmos, jak czêsto maluje sie pokoje? A dewastacje zdarzaj± siê raczej nieczêsto....
No i logicznie my¶l±c, czy uprawiaj±c marketing, ¿aden klient nie powinien odej¶æ niezadowolony, wszak mo¿e byæ tym, który poleci takie miejsce zapewniaj±c mu dobry dochód w przysz³o¶ci.
Jesli kto¶ jest niemi³y, niechêtny ludziom, to nie wa¿ne jak piêknie bêdzie mia³ wymalowane pokoje i tak wielu tam nie powróci.
Pozdrawiam :)
Przyznam siê, ze jad±c obojêtnie gdzie na d³u¿szy czas zwykle (tak w 80 %, a w 100 % wtedy gdy dotyczy to grupy wiêkszej ni¿ 2-3 osoby) staram siê rezerwowaæ sobie noclegi wcze¶niej.
I tez mi sie zdarza³o w ro¿nych górach Polski i S³owacji, ¿e kwaterodawcom siê "nie op³aca³o" mnie przyjmowaæ na jeden dzieñ. Ale wtedy zwyczajnie dzwoniê w inne miejsce i zawsze sie znajdzie kto¶ komu siê to "op³aca".
Mówiê sobie - ich strata i dziwiê siê ze nie chc± zarobiæ.
Bieszczady nie s± pod tym wzglêdem wcale wyj±tkowe, ani na plus ani na minus.
Jednak wêdruj±c tak ze planujê ka¿dy nocleg gdzie indziej wolê korzystaæ ze schronisk (PTTK, prywatnych, lub PSTM), bo czujê siê mniej skrêpowana.
Poza tym w schronisku zawsze sie znajdzie chocia¿ kawa³ek pod³ogi.
Pozdrowienia
Basia
Jednak wêdruj±c tak ze planujê ka¿dy nocleg gdzie indziej wolê korzystaæ ze schronisk (PTTK, prywatnych, lub PSTM), bo czujê siê mniej skrêpowana.
Poza tym w schronisku zawsze sie znajdzie chocia¿ kawa³ek pod³ogi. a poza tym, w czasie gdy temperatura na dworze jak najbardziej na plusie zawsze mozna jeszcze na sianku u ¿yczliwych gospodarzy przycupn±æ:grin:, ca³e szczê¶cie, ¿e jeszcze Tacy s± na tym ¶wiecie...z sianem na dodatek ;)
Pozdrówki :grin:
I tez mi sie zdarza³o w ro¿nych górach Polski i S³owacji, ¿e kwaterodawcom siê "nie op³aca³o" mnie przyjmowaæ na jeden dzieñ. Ale wtedy zwyczajnie dzwoniê w inne miejsce i zawsze sie znajdzie kto¶ komu siê to "op³aca". Kto¶ komu siê nie op³aca my¶li niezwykle krótkowzrocznie, bo je¶li odmówi mi noclegu na jedn± noc zrobiê mu antyreklamê, która zniechêci 10 kolejnych.
Je¶li mnie przyjmie i bêdê zadowolony to gdy ponownie pojawiê siê w tym rejonie przyjdê do niego (czasami ju¿ na kilka noclegów) a moim znajomym polecê to miejsce. Czysty zysk (choæ nie wprost), ale trzeba jeszcze trochê my¶leæ.
A najlepiej kochani w Bieszczady jechac po lub przed sezonem(wiem nie odkry³em tym stwierdzeniem Ameryki).Ja bêd±c w tym roku w UG koñcem kwietnia mog³em wybierac w noclegach ¿e hej !!! U goprowców pustki,u ksiêdza i w hotelu to samo-zero ludzi.Nikt nie pyta³ nas jak d³ugo chcemy zostac,wszyscy siê u¶miechali,byli mili...no i tañsi prawie o po³owe w porównaniu z cennikiem w sezonie. Jesieni± jest ju¿ troszke gorzej bo ludzi wiêcej ale wiosn± totale puchy-po prostu miodzio !!! I chocia¿ jest lato i za dwa dni jadê w moje ukochane góry,ju¿ têsknie do wiosny.
Hej:)
W³a¶nie Kelly. Tak siê zarzeka³e¶, ¿e nie podasz namiarów tych gospodarstw, które odmawiaj± przyjmowania go¶ci na 1 noc. I b³±d, bo o to chodzi, ¿eby ludzie mogli unikn±æ w przysz³o¶ci k³opotów z takimi miejscami. Ja tam s±dzê, ¿e w tego typu 'przytuliskach' pojawiaj± siê go¶cie d³ugoterminowi, ¿e klientela jest tam w miarê sta³a i wyrobiona:) I m.in. z tego powodu w³a¶ciciele tych przybytków mog± odmówiæ 'jednonocnym'.
Mo¿e nie po wszystkich plecakowych zaraz musz± malowaæ pokoje lecz na pewno w¶ród plecakowych ³atwiej trafiæ na 'rozhukan± m³odzie¿' i takich tam swawolników. Tego siê obawiaj± i pewnie to ich ¶wiête prawo.
Nieco obserwowa³em rynek niemieckich kwater w Bawarii i powiem, ¿e tam, je¶li jest miejsce, to siê je sprzedaje. Obojêtnie komu. Z t± tylko ró¿nic±, ¿e przy wyd³u¿aniu siê pobytu spada cena za noc. Ka¿dy pieni±dz siê skrzêtnie podnosi, ¿adnym siê nie gardzi, nawet je¶li przy tym czasem jêzyk trzeba wywiesiæ od pracy:D Lecz to ju¿ kwestia obycia z kapitalizmem. Po deszczowym lecie najmocarniejsi kwatermistrze bieszczadzcy jêczeli, ¿e siê im nie op³aci...ano i na takie z³e czasy warto siê schyliæ nawet po 20 z³otych. Ale to trzeba sobie na w³asnej skórze przeæwiczyæ kilka razy;>
Pozdrawiam,
Derty
tak na marginesie tej dyskusji..pamietacie te stare dobre czasy kiedy za kimanie na sianie nikomu do glowy nie przychodzilo wziac szmal.jeszcze gdzies tak w 1995 w wetlinie spalem za friko.
mozna bylo nawet w nocy w okno zastukac i przeprosic ..np.deszcz czy snieg itd i czy mozna by gdzies pod dachem i nie przypominam sobie zeby ktos mi odmowil.
chcecie tego zaznac-trzeba pojechac na wschod,do huculow,tam jeszcze ostala sie poezja.pozdrawiam
A ja nie rozumiem po co sobie ¿ycie komplikowaæ. Skoro kto¶ tam mia³ k³opoty z kimaniem w gospodarstwach agroturystycznych, to nie lepiej by³o poszukaæ spania w miejscu gdzie na pewno siê uda? Na przyk³ad PTTK albo PTSM.
Nad morzem te¿ mówiono nam ¿e na jedn± noc w zimie siê "nie op³aca" ale znalaz³ siê cz³owiek który nie do¶æ ¿e nagrza³ dla nas ca³y dom(12 pokoi) to jeszcze policzy³ sobie tylko o 5z³ wiêcej od osoby. Wystarczy ¿e w³a¶ciciel CHCE zarobiæ i wyrobiæ sobie dobr± opiniê(wtedy wróci siê mu koszt ogrzewania kilkukrotnie;). Na pewno w Bieszczadach te¿ s± tacy ludzie. Trzeba tylko podzwoniæ i ponegocjowaæ...
no wlasnie- nie ma sensu komplikowac sobie zycia- jak jest cieplo to najlepszy namiocik lub wiata, a jak chlodniej lub ktos lubi wygody to najlepsze sa PTSMy. Wlasnie bardzo interesuje mnie czemu PTSMy sa tak malo oblegane (z jednej strony mi sie podoba miec cala szkole dla siebie ale z drugiej strony duzo z nich upada :( ) wygody sa tam wieksze niz w agroturystyce, bo klasy sa ogromne a pokoje na kwaterach zwykle malutkie, kuchnia do dyspozycji (na kwaterach rzadko a jak juz to podnosi to cene), lazienka z ciepla woda (mnie to wisi ,wole potok ale duzo ludzi to ceni). gospodarze ci nie wsadzaja wszedzie pyska, a i cena fajna bo 8-15zl za noc. I straszliwie mnie to dziwi, obserwuje to zjawisko od kilku lat- nocuje w PTSMie w bieszczadach, niskim, suwalskim, roztoczu i za 10zl jestem pania na 10 pokojach (klasach) majac kuchnie i 2 lazienki za 10zl a 100m dalej ludziska sie cisn± w agroturystykach, rezerwuja, wplacaja zaliczki i w inny sposob wchodza do d... gospodarzom za cene dwu lub trzykrotna.. co jest przyczyna? niechec do szkoly zapamietana z dziecinstwa??? ;)
a 100m dalej ludziska sie cisn± w agroturystykach, rezerwuja, wplacaja zaliczki i w inny sposob wchodza do d... gospodarzom za cene dwu lub trzykrotna.. co jest przyczyna? niechec do szkoly zapamietana z dziecinstwa??? ;) I jeszcze s± niechêtnie przyjmowani na jedn± noc.
Ja te¿ zdecydowanie wolê PTSM, nocujê tam zawsze, je¶li tylko jest w danej miejscowo¶ci.
A tylko wtedy jak nie ma (lub z powodu pory roku jest nieczynny) wybieram co¶ innego.
Z namiotem to nie zawsze chce mi siê chodziæ, no i jednak lubiê siê wieczorem wyk±paæ.
A z kolei w pe³ni korzystam ze swobody jak± daje schronisko. Nie lubiê jak gospodyni wtyka mi nos do garnka i nocuj±c na kwaterze zawsze siê czujê odrobinê skrêpowana, choæby gospodarze byli naj¿yczliwsi.
W tym roku w lutym spa³am w PTSM w Hañczowej i w Bieczu za 12 z³ / noc (nie mam ¿adnych zni¿ek).
A dlaczego ludzie w nich nie nocuj± ?
My¶lê ¿e przyczyn mo¿e byæ kilka:
- ludzie po prostu nie wiedz±, ¿e co¶ takiego istnieje
- ludzie sobie ceni± intymno¶æ i lubi± mieæ do dyspozycji ma³e (np 2-osobowe) pokoje z ³azienkami, a wiêkszo¶æ PTSM takich nie posiada.
- PTSM w obleganych rejonach w sezonie czêsto goszcz± kolonie czy wycieczki szkolne, a nie ka¿dy lubi takie towarzystwo.
-ludzie sobie wyobra¿aj± te PTSM-y du¿o gorzej ni¿ one s± w rzeczywisto¶ci.
Sporo podró¿uj±c po S³owacji zawsze ¿a³ujê, ¿e tam brak tego rodzaju noclegów.
Pozdrowienia
Basia
a ja zaluje ze nie ma czegos takiego na ukrainie... tam na wioskach sa takie malownicze szkoly- drewniane z piecami w srodku.. a latem stoja puste a jak sie splynie z gor z lawina blota to fajnie by sie zakwaterowac we wsi pod dachem..
A to ja Wam powiem, dlaczego ja i mój partner wybieramy zazwyczaj agroturystykê:
1. Czasem wolê spaæ pod ko³dr± ni¿ w ¶piworze
2. Zazwyczaj trafiam na przytulne domostwa, w których mieszkaj± fantastyczni ludzie.
3. Mam intymno¶æ i pewno¶æ, ¿e nie bêdzie t³umów.
4. W³asn± ³azienkê do dyspozycji.
5. Czasem zdarzy siê kominek, biblioteczka i miêkkie fotele, spokojny taras wychodz±cy na sad....
Mówiê tak¿e o równinach. I choæ te powody to nie s± warunki absolutne, jakie stawiam noclegowaniu, to jednak czasem ma siê ochotê na luksusowy komfort. Tym bardziej, ¿e daj±c 30 z³otych za dobê jako¶ nie czujê siê okradana- po to pracujê.
PTSM te¿ maj± ogromne zalety, ale s± to zalety sprawdzaj±ce siê w przypadku rozmaitych wêdrówek. A gdy jadê gdzie¶ i mam tam spêdziæ ca³y tydzieñ, to nie wyobra¿am sobie spaæ w salach, które wydaj± mi siê zimne (nie pod wzglêdem temperatury) i opuszczone. Poza tym dwie drobnostki- jeszcze nigdy nie trafi³am na schronisko z prysznicem i bardzo nie lubiê tych drapi±cych, wyszabranych które s± bonusem do ka¿dego ³ó¿ka ;)
Podsumowuj±c moj± chaotyczn± wypowied¼- obie formy noclegu s± odpowiednie, lecz w zale¿no¶ci od tego, czego potrzebujesz i co Ci wystarcza do tego by siê wyspaæ; ponadto, czy nocleg stanowi dla Ciebie wa¿n± czê¶æ uroku wyjazdu i na jakiego typu wyjazd siê wybierasz.
Pozdrawiam, Alicja :)
intymnosc i brak tlumow w agroturystyce??? chyba ze wynajmujesz caly domek, czasem sa takie oferty i to faktycznie moze byc przyjemne i wygodne, ale zwykle drozsze ( drewniana chalupa na roztoczu za wsia byla chyba 50zl za dobe ale rzeczywiscie komfort niemaly) ale przewaznie w jednej agroturystyce maja kilka pokoi dla gosci, wiec ma sie zwykle parking pod oknem i wrzask dzieci w ogrodku przez wiekszosc dnia. Juz nie mowie o gospodarzach przed ktorymi sie zwykle nic nie ukryje ;) z reszta punktow trudno sie nie zgodzic- jesli sie ma takie preferencje, to rzeczywiscie racja. Mnie akurat nastroj opuszczenia zwykle bardzo pociaga wiec moze dlatego szkolna klasa ma niezwykly klimat :D a co do prysznicow wlasnie ostatnio ciezko znalezc szkole bez takowego- nie wiem czy sa takie wymogi ze schronisko musi miec prysznic albo je zamykaja.. wplywa to niestety negatywnie na cene- ostatnio miedzy 10 a 16 zl (ale prysznic z ciepla woda zawsze jest). Pare lat temu udalo mi sie nocowac w szkolach tylko z umywalka i z wiekszym nastrojem opuszczenia i placilo sie 3zl za noc..ech.. czy ktos wie czy te mile schroniska jeszcze istnieja?? ( wojslawice w lubelskim i stary brus na podlasiu. Smerekowiec w niskim niestety zamkneli :(
Wiesz, ¿e jeszcze nigdy nie trafi³am na tak± agro, jak± ty opisujesz...? A kilka razy do roku sypiam w jaki¶ weekend w³a¶ciwie w takich miejscach.
Moze dlatego tego nie czujê, ¿e staram sie omijaæ tzw. "sezon". NIGDY nie trafi³am na dzieciaki, parkingi. Spotka³am za to malarza; dziewczynê ponad wszytsko kochaj±c± konie; zagrodê dla... ¿ó³wii; mi³± pani± gospodyniê, która da³a mi rêcznik, bo sie dowiedzia³a, ¿e zapomnia³am w³asnego itd...
No i nigdy nie zap³aci³am wiêcej ni¿ 35 za osobê :)
A co do schronisk bez pryszniców- szko³a podstawowa numer ile¶ tam w Ko³obrzegu :) W tym nocowa³am ostatnio.
Co do bieszczadzkich schronisk- Przykro mi, ale nie pomogê Ci, gdy¿ dopiero zaczynam swoj± przygodê z Biesami i nie bêdê mêdrkowaæ i ¶ciemniaæ: nie wiem.
Pozdrawiam :)
to mialas szczescie z tymi agroturystykami! do takich tez bym sie pewnie wybrala i milo wspominala ( zwlaszcza jakby mnie przyjeli na jeden nocleg ;)
znasz moze jakies mile agroturystyki w okolicy hrubieszowa, na roztoczu lub podlasiu (moze byc na maila zeby nie podpadalo pod reklame na forum ;))) - biedronka_buba@vp.pl