ďťż

moj-Rzeszów

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

wątek ten dedykuję Krysi która na pytanie :
nie wiedziałaś,że nasz Rzeszów jest pięknym miastem?
napisała : no nie wiedziałam;-))
.
Zacznijmy od początku, czyli tytułu który wiele mówi.
... moj-Rzeszów to brzmi prawie jak mój Rzeszów, ale może też się kojarzyć z wyznaniem mojżeszowym i nie bez powodu.
Przedwojenny Rzeszów to mały galicyjski grajdołek zamieszkały w większości właśnie przez wyznawców tej wiary.
Ale co dzisiejsze miasto ma wspólnego z tamtymi czasami ? I tu dochodzimy do pewnego fenomenu który może zastanawiać i budzić podziw.
Dzisiaj to miasto zaskakuje ludzi którym podróż każe zatrzymać się na dłużej.
Jeśli jest to rasowy turysta to oczywiście zapyta o zabytki.
Najstarszym obiektem w mieście jest kilkusetletnia fara
Załącznik 23552.
w ostatnich czasach jej fasada odzyskała blask sięgający gotyku.
Wnikliwy turysta wejdzie do środka i zacznie odszukiwać nagrobnych rzeźb dawnych właścicieli , rzeźb wykonanych przez dawniejszych mistrzów.
Ale współcześni mieszkańcy nie zwracają na to uwagi. Bardziej interesuje ich pobliski rynek i imprezy które odbywają się tam na wolnym powietrzu.
Te i inne zabytki giną jako mniejszość w całości zabudowy , współczesnej zabudowy która zdominowała krajobraz.
Patrząc ze wzgórz otaczających miasto widzimy malowniczo rozłożone budynki ukryte w zieleni.
Załącznik 23553
.
Rzeszów - miasto jednego pomnika ? ...czy coś więcej.
Zapraszam wszystkich do podzielenia się swoimi opiniami i wrażeniami .


A dziękuję!
Ale odczuwam pewien niedosyt;-)mało fotek!Poproszę o więcej;-)
To masz kilka ode mnie :)

...czy coś więcej.
Zapraszam wszystkich do podzielenia się swoimi opiniami i wrażeniami .
No to ja ,takie osobiste wyznania,... Rzeszów jest moim drugim "rodzinnym" miastem (tak, tak kocham go do dzisiaj).Spędziłem w Rzeszowie kilka wspaniałych lat ,siedem lat studiowania (po dwóch latach w Krakowie, dla wyjaśnienie to nie było nieuctwo, tak wtedy się studiowało ) , a w "między czasie " zaliczyłem ;) tam Wojsko Polskie. Półtora roku jeżdziłem po Rzeszowie jako wojskowy instruktor nauki jazdy :) i znałem tam wszystkie dziury , oczywiście w asfalcie ;) A tak poważnie , Rzeszów jest bardzo dynamicznym miastem i dobrzy tam są ludzie, no może brakuje trochę tej najstarszej historii.



Ale odczuwam pewien niedosyt;-)mało fotek!Poproszę o więcej;-) Może trochę ciemniejszej tonacji.

Załącznik 23560

Załącznik 23561

Załącznik 23562
Zawsze dla mnie Rzeszów był takim troszeczkę większym Tarnobrzegiem,ale to troszeczkę robi się trochę i po dość częstych odwiedzinach tego miasta stwierdzam, że rośnie w siłę.
Oj Hero ! zaskoczyłeś mnie tymi zdjęciami
-tym pierwszym - z parkingiem który jest teraz przerabiany na ogrody
-tym drugim - na którym horyzont zamykają moje górki na Łanach - te peryferie to takie małe Bieszczady.
;-))
Na nocnych najładniej;-))
A czemuż to brakuje tych najstarszych zabytków?Armia Czerwona Wam je sfajczyła jak u nas?
Nikt, nic nie sfajczył.
A kto mówił że brakuje ?
Zabytków w mieście jest w sam raz; nie za dużo i nie za mało.
- Jak to w sam raz ? - zapyta ktoś.
- Przecież im więcej zabytków tym rośnie siła i dobrobyt.
- Czyżby ?

A tak poważnie , Rzeszów jest bardzo dynamicznym miastem i dobrzy tam są ludzie, no może brakuje trochę tej najstarszej historii. A jak to rozumieć?;-)
Krysia :
Bardzo prosto. W porównaniu do Krosna, Przemyśla czy Sandomierza to Rzeszów nie ma bogatej historii zapisanej przed wiekami, o której mogliby pisać wszyscy tworzący przewodniki.
Tak już jest że jak czytam przewodnik o danym miejscu, to dużo piszą się co tu się działo przed setkami lat, a mało co o teraźniejszości.
Podsumowując jednym zdaniem : w czasach gdy w Polsce panował król (ten z banknotu 50-złotowego) niejaki Jan Pakosław ze Stróżysk otrzymał prawa miejskie i założył miasto.
Centralnym punktem tego miasta był rynek (jak to w miastach często bywa). To ten sam rynek pokazany na malowniczych nocnych zdjęciach zamieszczonych tu przez Wojtka P.
Ale, ale ....
Te zdjęcia zostały wykonane w chłodnej porze roku gdzie panowała cisza i spokój. Ma to duże znaczenie.
Teraz mamy cieplejszą porę roku i ten sam rynek zapełnia się ludźmi zarówno w dzień jak i w nocy.
.
Załącznik 23594.
Załącznik 23593.
Załącznik 23595
Przez cały czas to miejsce kipi młodzieżą, rodzinkami na spacerze i turystami którzy ze zdziwienia zatrzymują się patrząc na żywe serce miasta.
Takie obrazki znane były kiedyś tylko z zachodnich metropolii tutaj od pewnego czasu są normą.
Ten rynek to nie jest zbiór zabytkowych kamieniczek patrzących z muzealnym dystansem. To miejsce pełne życia i radości.
Widziałem wiele rynków które straszyły pustką i socjalistycznymi witrynami i uciekałem czym prędzej.
Tu chce się usiąść i po kawałku kontemplować otoczenie.
p.s w tym roku zatrzymałem się przed budynkami katedry ormiańskiej we Lwowie podziwiając resztki dawnej świetności i zaczepia mnie gość mówiąc po ukraińsku :
- co ? dużo roboty trzeba włożyć aby to wyglądało naprawdę pięknie. U Was w Polsce to macie dużo pięknie, np taki rynek w Rzeszowie ........

Tu chce się usiąść i po kawałku kontemplować otoczenie.
p.s w tym roku zatrzymałem się przed budynkami katedry ormiańskiej we Lwowie podziwiając resztki dawnej świetności i zaczepia mnie gość mówiąc po ukraińsku :
- co ? dużo roboty trzeba włożyć aby to wyglądało naprawdę pięknie. U Was w Polsce to macie dużo pięknie, np taki rynek w Rzeszowie ........
don Enrico - bardzo ciekawy wątek i pomysł. Może każdy z nas powinien Twoim wzorem rozpocząć wątek o swoim mieście...? ;-)

W Twoim mieście byłem kilka razy... Miasto jest piękne, czyste i zadbane... Robi wrażenie m.in. Rynek i to co pod Rynkiem. Do piwnic zaciągnąłem rodowitego Rzeszowianina, który... nigdy(!) tam nie był.

Mam nadzieję, że Katedry Ormiańskiej we Lwowie nikt nie będzie "upiększał". Ma swoisty klimat... Tam się dowiedziałem skąd wziął się Dzień Zaduszny.
Ostatni Mohikanin :
Dobry pomysł, wezmę to pod uwagę.
A na 7-mym zdjęciu masz uliczkę z reklamą Perły, gdzie znajduje się GROTESKA - miejsce spotkań klubu rzeszowskiego.
Jak wiesz już gdzie , to wpadaj śmiało (pierwsze wtorki miesiąca albo inny ustalony termin)

Jak wiesz już gdzie , to wpadaj śmiało (pierwsze wtorki miesiąca albo inny ustalony termin) Dzięki, jak tylko będzie możliwość skorzystam z zaproszenia. Póki co - mam nadzieję - do zobaczenia na KIMBie :)
to był ostatni dzień
Załącznik 23684
Ostatni bo ...wycięli ? czy co ?
Pozostaną jeszcze złotokapy na Rejtana
a ptaka widzisz ?
ostatni po nazajutrz już nie był złoty, znaczy żółty walał sie po bruku.
Rzeszowek dzisiaj.
Prawie-gotycki kościół , a rozeta jak z katedry w Notre-Dame
Załącznik 23852
.
Ładniutko trzeba będzie ten moj-Rzeszów kiedyś nawiedzić;)
Załącznik 23941
buhahaha
śliczne
Mapping,Rzeszow - 12.08.2011
http://www.youtube.com/watch?v=U434Q5nASZs
Sylwestrowy ? wyciągnąłeś ?
czy też z aktualnego stadionu ...?
aktualny
a tu zupełny odjazd
http://www.youtube.com/watch?v=gVvaEYQRc3Q&feature=grec_index
super, ale myślałam, że odleci na koniec;-)
nie, nie, nie
jak odejdzie nasz pomnik to co zostanie symbolem Rzeszowa ?
Wasze comiesięczne spotkania.
fajny pomysł z tym pomnikiem słynnym :)
ale mnie najbardziej rozbawiły sentymentalnie końcowe napisy;
jak kiedyś próbowałem studiować na WSIiZ-ie to pomagałem wszystkim na grupie stawiać poprawnie kropki po tytułach psorów,
a tu w tych napisach błąd, powinno być:
"mgr. inż. Pawła Trojanowskiego"
:D

nie, nie, nie
jak odejdzie nasz pomnik to co zostanie symbolem Rzeszowa ?
były jeszcze testy z wielkim zwieraczem ale się skonczyły
Załącznik 24696
Przyjezdni, gdy już zacumują w Rzeszowie dziwią się że tu jest tak zielono i kolorowo.
Zielono, bo trawniki są i w dodatku wykoszone, a kolorowo bo na każdym kroku jest mnóstwo kwiatów.
Sfotografować zieleń jest trudno, więc wybrałem łatwiejszą opcję i wybrałem się na spacer aby u schyłku lata uchwycić miejskie kwiatki.
.
https://lh6.googleusercontent.com/-V...4/P1020929.jpg
https://lh5.googleusercontent.com/--...s/P1020931.jpg
https://lh6.googleusercontent.com/-S...E/P1020863.jpg
https://lh5.googleusercontent.com/-V...s/P1020867.jpg
.......
Załącznik 24788Załącznik 24789Załącznik 24790Załącznik 24791Załącznik 24792Załącznik 24786Załącznik 24793Załącznik 24794Załącznik 24795
No proszę, nawet nie wiedziałem, że po Rzeszowie można połazić nie ruszając się z fotela :wink: Zapraszam na wirtualny spacer po Rzeszowie.
ale strasznie szybki ten spacer i pory dnia się tak szybko zmieniają ;)

ale strasznie szybki ten spacer i pory dnia się tak szybko zmieniają ;) No właśnie, można zawrotu głowy dostać w tym Rzeszowie;-)

No właśnie, można zawrotu głowy dostać w tym Rzeszowie;-) To moja kwestia!

Oczywiście a propos rzeszowskiej płci pięknej :)

ale strasznie szybki ten spacer i pory dnia się tak szybko zmieniają ;)
No właśnie, można zawrotu głowy dostać w tym Rzeszowie;-) Marudzicie dziewczyny, marudzicie! Ale chcecie wolniej - proszę bardzo. Czego się nie robi dla gości :mrgreen:

PS A może zamek chcecie pooglądać?
eee tam i tak wole osobiście się plątać po waszym mieście i już niebawem to uczynię....

Już odliczam dni....
Załącznik 25112
pomnik nasz nadzwyczaj popularny jest
Oprócz zabytków i pomnika można znaleźć w Rzeszowie ciekawostkę rosnącą a nawet kwitnącą.
Właśnie o tej porze, gdy odchodzące lato wita się z jesienią można w naszym mieście spotkać rozkwitające kwiaty rosnące w naturalnych łąkowych stanowiskach.
Zimowit wita zimę. Można go spotkać również w Bieszczadach, jest gatunkiem chronionym, pięknym i silnie trującym.
Kiedyś występował w pewnym rejonie masowo stąd jedna z dzielnic miasta otrzymała właśnie nazwę Zimowit (nie mylić z Ziemowitem)
Teraz trudno go odnaleźć, ale nie poszukującego trapera.
Warto zobaczyć tą kwiatową ciekawostkę, bo kołki pomiarów geometrycznych wskazują że wkrótce powstaną tam kolejne domki i zimowity odejdą w przeszłość.
Załącznik 25164
................Załącznik 25165
śliczne...mam słabość do zimowitów...
W ostatnich dniach miałem okazję poznać Szwedkę o imieniu Sindi
Sindi obecnie studiuje i pracuje w Irlandii a do Rzeszowa przyjechała w celach towarzyskich.
- Jaki ładny rynek macie w tym mieście - takie było jej pierwsze zdanie
- Jakie czyste to miasto - zachwycała się dalej - nie to co Szczecin
Z zaskoczeniem i przyjemnością słuchałem tego , szczególnie od osoby która szerzej widzi świat niż zwykły bieszczadnik

Oprócz zabytków i pomnika można znaleźć w Rzeszowie ciekawostkę rosnącą a nawet kwitnącą.
Właśnie o tej porze, gdy odchodzące lato wita się z jesienią można w naszym mieście spotkać rozkwitające kwiaty rosnące w naturalnych łąkowych stanowiskach.
Zimowit wita zimę. Można go spotkać również w Bieszczadach, jest gatunkiem chronionym, pięknym i silnie trującym.
Kiedyś występował w pewnym rejonie masowo stąd jedna z dzielnic miasta otrzymała właśnie nazwę Zimowit (nie mylić z Ziemowitem)
Teraz trudno go odnaleźć, ale nie poszukującego trapera.
Warto zobaczyć tą kwiatową ciekawostkę, bo kołki pomiarów geometrycznych wskazują że wkrótce powstaną tam kolejne domki i zimowity odejdą w przeszłość.
Załącznik 25164
................Załącznik 25165
Tydzień temu podziwiałem piękne poletko Zimowitów w skansenie w Starej Lubownej. Niestety, bateria w aparacie mi sczezła zupełnie... Piękne poletko tego było.
Centrum Rzeszowa od dawna symbolizowały dwa obiekty stojące na przeciw siebie.
Jeden z nich przestał już istnieć, a na drugi ciągle są zakusy aby go pogrzebać.
Czy się obroni ?
czy polegnie tak jak ten ...
http://www.youtube.com/watch?v=HreOh...69RVAAAAAAAAAQ
A możesz trochę mniej enigmatycznie? O który obiekt ci chodzi? Ten w kształcie żagli? To chyba pomnik, ale czego? No i tekst że Hotel Rzeszów był symbolem jest taki sobie, betonowy klocek może cokolwiek symbolizować?
Że co? Browar, co z Tobą, nigdy bym tego nie skojarzył z żaglem.:oops:

Że co? Browar, co z Tobą, nigdy bym tego nie skojarzył z żaglem.:oops: dla mnie to zawsze była wyciskarka do cytryny

(...) No i tekst że Hotel Rzeszów był symbolem jest taki sobie, betonowy klocek może cokolwiek symbolizować? Tak, to był symbol niesamowicie ważny dla tubylców.
Dlaczego ?
Proste : Rzeszówek był małą mieściną którą losy geo-polityczne wystawiły na szczyt wojewódzki.
To miało być nowoczesne, symbol wielkiego świata, symbol awansu miasta, duma i luxus.
Wówczas rynek rzeszowski był traktowany jako zakała do wyburzenia, a HOTEL jako wzorzec.
Takie to były czasy (wesołe)

Centrum Rzeszowa od dawna symbolizowały dwa obiekty stojące na przeciw siebie.
Jeden z nich przestał już istnieć, a na drugi ciągle są zakusy aby go pogrzebać.
http://www.bmiller.pl/forum/2012/hot...zow_pomnik.jpg
i ten obrazek pokazany przez Bartolomeo
przekazuje sedno....
No dobra,nie żagiel tylko stalówka,tylko co to jest za pomnik?
To jest pomnik czynu. Rewolucyjnego!
no , dobra...ale czemu ci kolesie lewitują ? ....:lol:
Oddaliście to cudo bernardynom??? Czy Was po...gięło???
No cóż, klechistan par excellence,słuszna kara Was czeka... :twisted:
Wziął i poszedł sobie: http://www.youtube.com/watch?v=gVvaEYQRc3Q
tak prawie w Rzeszowie
https://lh5.googleusercontent.com/-R...3107.JPG?gl=PL
..a w międzyczasie Użhorod najechał Rzeszów!
mieli złoho Czakuna, za którego w końcu wyszła Baba Jaha

http://img809.imageshack.us/img809/6091/dsc033302.jpg

http://img341.imageshack.us/img341/4534/dsc033342.jpg

a ja oglądałem ten użhorodzki teatrzyk dla dzieci siedząc w 'ogródku' i kiedy sączyłem imperialistyczną whisky,
to tęskniłem za okolicami Użhorodu i pięciogwiazdkowym ukraińskim koniakiem wartym tyle co paredziesiąt kilo warenikow po szczerbińsku
jest jakieś żyjące forum miasta Rzeszowa? bo coś znaleźć nie mogę...
hej, tak jest http://www.forum.rzeszow.pl/ piękny ten nasz Rzeszów :) uwielbiam to miasto i nie zamieniłabym na inne;)
Ja powiem tak, nie znam zabytków Rzeszowa ,i żałuję...może kiedyś innym razem,ale jedno wiem że jak wysiadam po 13 godzinnej jezdzie naszym ukochanym PKP na dworcu w Rzeszowie to nie czuję tej morderczej jazdy i dostaje niesamowitego kopa adrenaliny że TO już, wreszćie, prawie, i tak blisko .......

Ja powiem tak, nie znam zabytków Rzeszowa... I nie Ty jeden, bo skąd by się w Rzeszowie wzięły jakieś zabytki ;)
Jeśli ktoś chce zobaczyć zabytek w Rzeszowie to jestem do dyspozycji.
doceniam ale.....
Na upalny czas polecam widoczki dla ochłody (nie-zabytkowe)
ze stronki www.resinet.pl
http://www.foto.resinet.pl/image.php...&maxwidth=1000
żeby jeszcze wiało zimowym chłodem z komputera ;)
Jakiś czas temu wypatrzyłem na moim osiedlu ciekawy widoczek. Już już miałem go uwiecznić, kiedy został zasłonięty przez szopy i tymczasowe baraki robotników ocieplających po kolei okoliczne bloki. Czekałem ponad rok (a może i dwa lata) aż znów ujrzy światło dzienne w pełnej krasie. I jest :-) Nie muszę już nigdzie łazić, cały Rzeszów mam u stóp :wink:

http://www.bmiller.pl/forum/2012/panorama_900.jpg

Od dołu zaczynają go nadgryzać jacyś domorośli "artyści", ale góra - palce lizać! :wink:
a gdzie ów graffiti się znajduje?
Pod krzyżykiem.
aA, czyli na plecach piccerii, ja zawsze wchodziłem od przodu i dlatego nie widziałem.
a ja nigdy tam nie wchodziłem, zawsze przejeżdzałem, spacer się należy
Tak Tak spędzałem tam w barku miłe chwile,a Władek Cz.stawial tace kielszków okowity po 14,50 jeden
W sobotę wieczorem na Rynku w Rzeszowie:

http://www.bmiller.pl/forum/2012/rynek_rzeszow_800.jpg
Po kliknięciu większa wersja
A teraz, jako kontrast do Rynku, zwyczajowo najbardziej wstydliwe miejsce miasta:

http://www.bmiller.pl/forum/2012/polish-ukrainian.jpg

Graffiti jest niemałe, ma kilkanaście metrów szerokości (a może nawet więcej niż dwadzieścia) i kilka wysokości. Ciekawe, czy to echo sportowych wydarzeń?

zwyczajowo najbardziej wstydliwe miejsce miasta Jakie to miejsce?
Pojadę tam jeszcze raz (daleko nie mam) i pokażę w szerszym widoku, teraz wygląda trochę jak znaczek pocztowy :wink:

Jakie to miejsce? Bartek chyba spał pod mostem :) (Lwowskim).
Spał od razu... Przejeżdżał! :mrgreen:

echo sportowych wydarzeń? może to jakieś przesłanie miało być podmostowe. :wink: Np, że z Po-Uk Connection wychodzą dzieci z dziwnym zgryzem :shock:
czy to aby nie w okolicy tych piersi
https://lh4.googleusercontent.com/-x...7299.JPG?gl=PL
Ależ emocji wzbudzają te pod-mostowe malunki, nawet zgryz już prześwietlony :wink: Komisarzu - "moje" graffiti jest w lewym górnym rogu, dokładnie za konikami.
:) już jest tam jakiś czas
a teraz coś z Rzeszowa dla wszystkich dzieci - bez względu na zgryz ;)
Pięknie. Muszę się tam w końcu wybrać :mrgreen:
Polecam :) taki mały powrót do przeszłości :)

[FONT=Georgia][SIZE=1]
Rzeszów - miasto jednego pomnika ?
Jest jeszcze jeden pomnik, który koniecznie muszę zobaczyć, z miłości do Jego muzyki. Zresztą z Bartkiem kiedyś wymienialiśmy poglądy nt. rzeszowskiej muzyki.Załącznik 29985

Jeśli ktoś chce zobaczyć zabytek w Rzeszowie to jestem do dyspozycji. Ja chcę. O 23.30 dopiero mam Polskiego Busa, wreszcie więc będę mógł połazić po Waszym Rzeszowie, już dawno się wybierałem, ale zawsze wypadała albo przelotówka, albo krótka przesiadka.
Z odwiedzeniem Nalepy nie będzie najmniejszego problemu, stoi na głównym deptaku miejskim. A i obiecane kiedyś (przy okazji wspomnianej rozmowy o rzeszowskiej muzyce) piwo pewnie się znajdzie :wink:
Wczoraj pomyślałem sobie, że przebiliśmy wieszcza Adama. On nurzał się w zieloności wozem udającym łódkę, u nas w zieloności nurzają się prawdziwe łódki :wink:

http://www.bmiller.pl/forum/2012/zalew-2.jpg

Zdjęcie zrobione nad rzeszowskim... eee... zalewem. To co jest między żaglem a fotografującym to zalew właśnie :shock:
Jeszcze słowo o zalewie, oto jego (ponoć) wielka botaniczna atrakcja:

http://www.bmiller.pl/forum/2012/kotewka.jpg

W Rzeszowie sporo ludzi o tej roślinie słyszało, ale mało kto widział (choć rośnie na całym zalewie). Zgadnie ktoś cóż to takiego?
Ponieważ sprawy "zalewu" nie są mi obce, a i martwię się trochę o jego przyszłość, powiem że jest to słynna broń ekoterrrorystów, tzw. "Kotewka orzech wodny".

tzw. "Kotewka orzech wodny". Dlaczego "tzw"? Ona się faktycznie tak nazywa :wink:
Ponieważ znam osoby które nazywają ją trochę mniej elokwentnie, nie będę przytaczał bo może wśród forumowiczów są dzieci:-D. Roślina ładna, może faktycznie zagrożona wyginięciem w Polsce ale w Rzeszowie znienawidzona.
No proszę, jakież emocje może wywołać zagrożona wyginięciem roślinka! I to wszystko u nas, w Rzeszowie :wink: Gdyby ktoś był zainteresowany przyczyną tak skrajnych emocji to proszę sobie poguglać w temacie "Rzeszów odmulanie zalewu kotewka".

PS Kontynuując wątek semantyczny to tamte, "mniej elokwentne", określenia kotewki można (albo lepiej nie) przytaczać poprzedzając je "tzw.". Jej formalna nazwa takiego wprowadzenia nie potrzebuje :mrgreen:
Dziękuje za uwagi, postaram się zastosować do nich przy następnych postach 8). A co do emocji w związku z zalewem (choć może bardziej bliższe prawdy będzie określenie bagno) wcale się nie dziwie. Ja nie pamiętam tych czasów, podziwiałem je jedynie na starych zdjęciach, zaraz po wybudowaniu Jazu zalew był przyjaznym miejscem do uprawiania wszelkich sportów wodnych, w chwili obecnej strach wypłynąć rowerkiem wodnym bo jeszcze coś wkręci się w łopatki. Oby podejmowane tym razem próby oczyszczenia dna doszły do skutku.
Będzie wiosna. Dzisiaj cieszyły oko, bo rozkwitło ich całe mnóstwo na głównym skrzyżowaniu.
.
Załącznik 31499
.
wiosna, wiosna,wiosna ach to TY !
.
Załącznik 31500
No popatrz :-) A w czwartek jeszcze białawo było - śniegu więcej niż w okolicach Krosna.
A w okolicach warszawki jeszcze breja pośniegowa. Zazdroszczę Wam wiosny.
Bardzo szybka piłka:

Mam prowadzić wycieczkę ze Świdnika m.in. do Bardejowa, Starej Lubowli i dalej w głąb Słowacji (m.in Słowacki Kras).
Mam się z nimi umówić na najbliższą sobotę wczesnym rankiem w Rzeszowie, ale ze względów bezpieczeństwa nie chcę podróżować w nocy pociągiem (już mnie niestety raz okradli).
Biuro podróży funduje mi hotel. Jaki w miarę przyzwoity a niedrogi hotel jak najbliżej dworców PKP / PKS w Rzeszowie możecie mi polecić ?
Basiu, najtrudniej polecić komuś nocleg we własnym mieście :smile:

Na placu dworcowym jest Hotel Polonia, kiedyś umieściliśmy tam gości konferencyjnych i nie narzekali. Troszkę wyższy standard (i wyższe ceny) są w położonym także przy placu dworcowym Hotelu Fryderyk, ale ja znam go wyłącznie z widoku. Jeżeli ma być taniej to na Rynku jest schronisko PTSM, na PKP i PKS może z 10-15 minut na piechotę.

EDIT: i zapomnij o pociągu. Szybciej i wygodniej dostaniesz się do Rzeszowa autobusem.

Basiu, najtrudniej polecić komuś nocleg we własnym mieście :smile:

Na placu dworcowym jest Hotel Polonia, kiedyś umieściliśmy tam gości konferencyjnych i nie narzekali. Troszkę wyższy standard (i wyższe ceny) są w położonym także przy placu dworcowym Hotelu Fryderyk, ale ja znam go wyłącznie z widoku. Jeżeli ma być taniej to na Rynku jest schronisko PTSM, na PKP i PKS może z 10-15 minut na piechotę.

EDIT: i zapomnij o pociągu. Szybciej i wygodniej dostaniesz się do Rzeszowa autobusem.
Dzięki, w biurze też proponowali tą "Polonię", skoro godzą się na ceny, to ja nie mam nic przeciw temu.

Przyjadę autobusem Inter-regio, który jeździ zamiast pociągu (z Katowic ok. 4,5 godz.)
Do tej pory rzezowski hotel Polonia szczycił się tym, że gościł Annę G. o której powstał znany serial. Teraz będzie się chwalił że gościł Basię Z. o której też zapewne powstanie kiedyś serial. Warto by było poznać tak znana osobę.

Do tej pory rzezowski hotel Polonia szczycił się tym, że gościł Annę G. o której powstał znany serial. Teraz będzie się chwalił że gościł Basię Z. o której też zapewne powstanie kiedyś serial. Warto by było poznać tak znana osobę. Donie, bardzo chętnie wychyliłabym z Tobą i Resztą Towarzystwa piwo ale niestety na miejscu mam być jutro około 21.30 a wycieczkę odbieram w sobotę o 6 rano. Nie wiem czy zdążę.
Trasę wycieczki mam wręcz wymarzoną dla mnie - przejazd Rzeszów - Dukla - Barwinek - Svidnik - Bardiów, zwiedzanie zamku w Starej Lubowli, Vrbov (kąpielisko), kolejnego dnia 3 jaskinie w Słowackim Krasie oraz kasztel Betliar, potem Eger i w końcu Tatry.
Idę się pakować.
no to liczę /-my na relację .;) Zatrzymujecie się w Svidniku ?....uroczy, choć malutki skansen. lubię Bardiów , szczególnie jak mało turystów jest. Betliar uroczy, park sympatyczny !
Powodzenia i udanej wycieczki !

no to liczę /-my na relację .;) Zatrzymujecie się w Svidniku ?....uroczy, choć malutki skansen. lubię Bardiów , szczególnie jak mało turystów jest. Betliar uroczy, park sympatyczny !
Powodzenia i udanej wycieczki !
Niestety raczej czasu na dodatkowe przystanki nie będzie, wiąże mnie świętość pod tytułem "program". W Svidniku w skansenie kiedyś byłam i nawet spałam w tym mieście w jakimś internacie.
A całkiem niedawno 31 grudnia, przy okazji Sylwestra spędzanego w Jaślikach byłam w kilku okolicznych cerkiewkach.

Park w Betliarze niestety w marcu tego roku został mocno zniszczony przez "kalamitę" i turystów się tam nie wpuszcza.
Ale chyba odbiegamy od tematu.
Odbiegamy , ale zaraz wracamy.
Nieraz zdarza się że przygodni podróżni zdziwieni są dużą ilością kwiatów i to nie tylko na klombikach parkowych , ale tak jak tu pokazane ; przy głównych arteriach komunikacyjnych
.
Załącznik 32203
.
Czy ma to jakieś znaczenie w postrzeganiu miasta ?
Przecież przyjęło się uważać że najważniejszym wyznacznikiem określającym atrakcyjność jest wysoki współczynnik zabytków przypadających na kilometr kwadratowy.
Gdy pada pytanie o jakieś miasto , to jest to pytanie o zabytki. Tym sposobem Kraków bije na głowę okolicę, ale próżno szukać na Alejach Trzech Wieszczów ukwieconych szpalerów jak tu .

.... zdziwieni są dużą ilością kwiatów ... i palmami też :-D

i palmami też :-D Tu mnie zażyłeś :shock:
Palmy w Rzeszowku ????

i palmami też :-D Żwirownia??

Żwirownia?? ano, żwirownia.Palmy są dorodne, miałem nawet pomysł na lans ;). Zdjęcie pod palmami i dać na " Turystyka niebieszczadzka"
z podpisem " Pozdrowienia z Miami" ;)
Przejezdzalem dwukrotnie przez center Rzeszowa teraz w weekend i musze powiedziec ze te glowne arterie komunikacyjne macie zarabiscie zrobione, utrzymane, wykwiecone - naprawde reprezentacyjnie to wyglada. No i okraga kladka hehe;)

P.

Przejezdzalem dwukrotnie przez center Rzeszowa teraz w weekend i musze powiedziec ze te glowne arterie komunikacyjne macie zarabiscie zrobione, utrzymane, wykwiecone - naprawde reprezentacyjnie to wyglada. No i okraga kladka hehe;)

P.
Też potwierdzam.
Natomiast na skutek różnych zawirowań czasoprzestrzeni wracałam do Katowic we wtorek, późnym wieczorem "polskim busem" z miejsca o szumnej nazwie "dworzec podmiejski", na którym nie ma nawet WC i musiałam korzystać z krzaków.
Zastanawiam się dlaczego "polski bus" jeździ z takiego zadupia zamiast z dworca głównego.
Najwyraźniej oszczędzają na opłacie dworcowej, albo PKS nie wpuszcza konkurencji.
Z dworca PKS jeżdżą tylko PKSy, komunikacja prywatna z trzech miejsc, czyli placów pod Galerią Europa, pod kościołem Bernardynów no i z dworca podmiejskiego. Na tym ostatnim WC nie ma, ale do 21 można skorzystać w pobliskiej Galerii Rzeszów.

"dworzec podmiejski", na którym nie ma nawet WC Jest, zaraz za przystankami. Problemem pewnie jest to, że to miejsce żyje wyłącznie rano (przyjazdy do pracy) i po południu (powroty) - jak to w ruchu podmiejskim. Wieczorem i w nocy chyba tylko PolskiBus stamtąd jeździ i toaleta może być zamknięta.


Zastanawiam się dlaczego "polski bus" jeździ z takiego zadupia zamiast z dworca głównego. Taką mają politykę, w innych miastach też startują z "bocznych" dworców. Nie nam to rozstrzygać dlaczego :wink:


PKS nie wpuszcza konkurencji. Przystanek pod dworcem PKP nie jest zarządzany przez PKS tylko przez biuro podróży Wagabunda. Jeżdżą z niego wszystkie dalekobieżne autobusy z Rzeszowa za wyjątkiem dwóch kursów PolskiegoBusa (trzy inne kursy PolskiegoBusa zatrzymują się na tym przystanku).


komunikacja prywatna z trzech miejsc, czyli placów pod Galerią Europa, pod kościołem Bernardynów no i z dworca podmiejskiego. Z placu przed dworcem PKP także. Przed Europą i Bernardynami startują głównie (wyłącznie?) kursy lokalne (po województwie), spod PKP cała prywatna komunikacja dalekobieżna (poza województwo i poza Polskę). I wszyscy - poza PolskimBusem - trzymają się tej niepisanej umowy.

PolskiBus robi po swojemu i mnie akurat wcale to nie przeszkadza :wink:

Z placu przed dworcem PKP także. Oczywiście, zapomniałem całkiem:smile:
Myliłby się bardzo ten, kto po przeczytaniu zamieszczonych w tym wątku postów uznałby iż miasto Rzeszów to miasto idealne.
Mieszkając tu od dawna, protestuję przeciw takim opiniom , bo do ideału jest daleko.
Na co dzień obserwujemy szarpania i niedomagania w funkcjonowaniu tego zbiorowiska ludzkiego.
O co chodzi ? Np ; włodarze miejscy traktują przestrzenie wspólne jako niechciane. Nie lubią targowisk, bazarów stoisk wolnych itp preferencje ratusza są mocne i co ? Pod względem powierzchni handlowej (marketowo- galeriowej) przypadającej na jednego mieszkańca - Rzeszów jest na pierwszym miejscu w Polsce.
Ja się tym nie chwalę , bo bardziej widziałbym zielone rynki jakimi mogą się cieszyć mieszkańcy Paryża, Krakowa, Rzymu i Krymu.
Niestety u nas jest preferowane postrzeganie socjalistyczne tego tematu czyli "prywaciarz" mój-twój wróg.
Rosną więc nam kolejne markety i galerie niczym grzyby po deszczu. Nie zapraszam , bo nie ma do czego.
Bazar na Dołowej przeszkadza majestatowi sądu rejonowego , więc zamiarują go przenieść (in spe).
Władze miasta również nie angażują się w stworzenie sensownego systemu dworcowo-komunikacyjnego wychodząc z założenia że to są przewozy prywatne więc niech zatrzymują się w kosmosie (jakby zapominając że przyjezdni są częścią miasta)
Wychodzi z tego burdel , bo prywtni przewoźnicy zatrzymują się w wielu nie skojarzonych miejscach. (Bartek nie wspomniał o pl. Wolności)
Słusznie Basia Z. zwróciła uwagę że rzutuje to na ogólny wizerunek miasta i piękne kwiatki tu nie pomogą.
przypomnę :


Myliłby się bardzo ten, kto po przeczytaniu zamieszczonych w tym wątku postów uznałby iż miasto Rzeszów to miasto idealne.
....O co chodzi ? Np ; włodarze miejscy traktują przestrzenie wspólne jako niechciane. Nie lubią targowisk, bazarów stoisk wolnych itp preferencje ratusza są mocne i co ? Pod względem powierzchni handlowej (marketowo- galeriowej) przypadającej na jednego mieszkańca - Rzeszów jest na pierwszym miejscu w Polsce.
...:
Sama prawda ...mimo to (choć jestem z Krosna hhaha);) lubię Rzeszów, trochę "życia" spędziłem i spędzam tam.Co do galerii to całe Podkarpacie na "niedzielę " tam zajeżdża..to widać np w niedzielę wieczorem jak wracają, a tak w zamian blisko w Bieszczady mają.:),ale wolą galerie.:mrgreen:
ps. najlepsza i tak w Rzeszowie jest Resovia ...SOVIAAAAAAAAA
Pozdrawiam WAS
Dziś pozwolę sobie troszkę poza Rzeszów wyjechać. Niedaleko: kilkadziesiąt, może kilkaset metrów:

http://www.bmiller.pl/forum/2013/za_rzeszowem.jpg

Samochodem nigdy mi nie było po drodze, ale od czego jest rower! :wink: Muszę gdzieś wygrzebać jakieś informacje o tym miejscu i dowiedzieć się dlaczego święty stoi tyłem do drogi E4. Może stara droga biegła przed nim?
No to szarpnąłeś się , mnie wyszło że to 27 metrów poza granicę miasta. To musiała być nie lada jaka wyprawa :wink:
Jeden facet z Malawy niejaki Marek Cz. twierdzi ,że właśnie tak było, że tam biegła stara droga.
Ale to dziwna jest rzecz, bo w naszym regionie bardzo rzadko świętych stawiano na słupach, a w Beskidach to chyba w ogóle.

No to szarpnąłeś się , mnie wyszło że to 27 metrów poza granicę miasta. To musiała być nie lada jaka wyprawa :wink:
Jeden facet z Malawy niejaki Marek Cz. twierdzi ,że właśnie tak było, że tam biegła stara droga.
Ale to dziwna jest rzecz, bo w naszym regionie bardzo rzadko świętych stawiano na słupach, a w Beskidach to chyba w ogóle.
Jest na pewno święty Szymon z Lipnicy stojący na wysokim słupie na Rynku w Lipnicy Murowanej.
Ale tam wszystko wysokie ;)
Trzeci dzień w głowę zachodzę, gdzie ten święty tyłem do czwórki stoi...
Okolice Krasnego, Malawy? Nie, niemoże być...

Trzeci dzień w głowę zachodzę, gdzie ten święty tyłem do czwórki stoi...
Okolice Krasnego, Malawy? Nie, niemoże być...
Dobrze, dobrze. Idziesz lewą stroną i jak mijasz granicę miasta to spójrz na północ, ok 200 m. od czwórki (obok są jakieś zabudowania przemysłowo-magazynowe)
Nie moj, ale...
Załącznik 32329
Kolejna kartka z Rzeszowa http://www.youtube.com/watch?v=Pqaxe5o2Apo
Ej grubasy moje kochane !
Co inni sądzą o Rzeszowie ?
Odpowiedź znajdziemy gdy upłynie 11m 34sek
http://www.youtube.com/watch?v=7btfDk5FVVc
Jeśli komuś brakuje zimy, może zaczerpnąć jej odrobinkę z rzeszowskich widokówek w wersji czarno-białej

Załącznik 33487
.
Załącznik 33488
..
Załącznik 33489

zdjęcia zamieszczam bez zgody autora, bo nie zdążył jej udzielić w ciągu 24 godzin.
Młodzi to mają przewalone.
Nadal nie widać aby zima chciała wrócić do Rzeszowa, więc znowu sięgnę do schowka gdzie "młody" nagromadził trochę zimowych zdjęć.
Wszyscy pytają czy są tutaj zbytki. Tak są , a niektóre to nawet stare.
Na początek spacer rozpoczniemy od Placu Farnego , czyli od kościoła który jest najstarszym zabytkiem miasta
Załącznik 33515
.
Teraz mała przerwa na małe "coś nie coś" czyli to co Piskale lubią najbardziej. Myślę, że ściągnie go na powrót do tego grodu
Browar rzeszowski bije ostatnio rekordy popularności, ale w takim zestawie trudno się dziwić
Załącznik 33516
.
A na deser ulubione miejsce spotkań czyli studnia na rynku, przy której jesienią miałem okazję spotkać Bertranda.
Wtedy jeszcze nie była oświetlona tak barwnie.
Załącznik 33517
Tak patrząc na te zdjęcia przypomniało mi się, że Rzeszów zajął trzecie miejsce w jakimś konkursie na najładniejszą świąteczną iluminację, szczegóły do wyszukania w sieci.

Teraz mała przerwa na małe "coś nie coś" czyli to co Piskale lubią najbardziej. Myślę, że ściągnie go na powrót do tego grodu
Browar rzeszowski bije ostatnio rekordy popularności, ale w takim zestawie trudno się dziwić
Załącznik 33516
.
Mniam, mniam.
24-go maja, w drodze powrotnej, planuję zabawić z pół dzionka w "Toruniu południa". Nie tylko, ale pewnie też przy takim apetycznym widoku.
Hmm... Przechodziłem dzisiaj ok 18-tej koło tego browara. Noo, hala zacna, ino pusta. Piątek, wieczorem, walętynki? Hmm...
Nie był ja tam nigdy, nie było okazji, może kiedyś się nadarzy.
muzykę takową, dlaczego tutaj?z powodu autora słów i muzyki
http://www.youtube.com/watch?v=xFI2dn8zh4I
Fajne ,może Pan przetłumaczy Komisarzu ?
Nie znam tłumaczenia, jak napisałem, umieściłem tą muzykę ze względu na autora.
Autor to Nachum Sternheim, co ma wspólnego z Rzeszowem?
cytat ze strony
http://www.biznesistyl.pl/kultura/ob...ternheima.html
Komisarzu ! Drogi !
Nie chcę z Tobą polemizować, tylko uzupełnić niejako aspekt muzyków rzeszowskich którzy emigrowali do Ameryki i potem wrócili.
O wiele bardziej znaną jest postać współczesna , choć nie pochodzenia żydowskiego.
Kto chce niech posłucha "jak wiatr wiał od Klimczoka" w jego wykonaniu
.
http://www.youtube.com/watch?v=YY-_KvwCYNs
Rzeszów w najnowszym jeszcze ciepłym teledysku
https://www.youtube.com/watch?v=9p_OI7UGyQk
Jest w Rzeszowie kordegarda a nawet będzie ponoć jak nowa
tak tu napisali
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...OW%2F140509867
Oł!
Rzeszów w pierwszej trójce plebiscytu
Miasto 25-lecia II etap - TVP
Co dzień przechadzając się tą samą trasą po Rzeszowie spoglądałam na lipy, zauważając, że na dniach będą kwitnąć. Przechadzałam się i wczoraj i przedwczoraj. Dziś idąc zamyślona, nie spoglądając, nagle me w me nozdrza uderzył jakże bliski, intensywny zapach. Zapach, który, bez dwóch zdań, uważam za najwspanialszy na świecie; który czując, wariuję. Zawróciłam. Spojrzałam do góry - lipy dziś zakwitły. To jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie momentów w roku, dlatego uważam to za ważne wydarzenie Rzeszowskie :-)

Poniżej zdjęcie drzew ale nie lip. Nagle zerwał się gwałtowny, krótki deszcz. Schowałam się w drzewach. Po 10 minutach wyszło piękne słońce a deszcz dalej padał.
Załącznik 34706
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl