bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Wstęp.
Obiecałem w którymś wątku, a także w rozmowach w naturze, że kiedyś opowiem coś o mapach cyfrowych. Spełniam więc obietnicę.
Ten nieco żartobliwy tytuł zapożyczyłem z dawnej audycji radiowej âźTrójkiâ. Sam nie jestem orłem w temacie kartografii, więc moje opowiadanie o mapach cyfrowych może okazać się zrozumiałe dla czytelników. Nie obejdzie się wprawdzie bez użycia kilku pojęć specjalistycznych, związanych z geografią i techniką, takich, jak plik, program lub współrzędne geograficzne, ale tych pojęć uczą teraz w szkole podstawowej i w razie problemów można będzie zapytać dziecko albo wnuka.
Wiele razy toczyła się na forum dyskusja na temat pożytków i niepożytków, jakie niesie ze sobą używanie w wędrówkach górskich nawigacji GPS. Wynik dyskusji był zazwyczaj dla nowoczesnej techniki druzgocący.
Jestem przeciw, a nawet za âŚ
Niechęć do stosowania âźmapiarskich wynalazkówâ na szlaku może wywodzić się ze skojarzenia mapy cyfrowej wyłącznie z urządzeniem, popularnie zwanym nawigacją. Sąsiad właśnie kupił âźnawigacjęâ, i teraz, gdy jednie na działkę, to mu głos z pudełka podpowiada: za dwieście metrów skręć w prawo. A na ekraniku âźnawigacjiâ widać jakąś karykaturę mapy. Słowo âźnawigacjaâ zmieniło ostatnio znaczenie â w potocznym użyciu nie jest już czynnością, lecz przedmiotem. Nie będę więc pisał o "nawigacji", ale o mapach cyfrowych.
Tekst adresuję do trzech grup czytelników:
Mapa cyfrowa.
Na potrzeby tego wątku spróbuję stworzyć naszą definicję mapy cyfrowej. I nie twierdzę, że będzie ona zgodna z innymi definicjami, które już ktoś ewentualnie wymyślił. Mapa cyfrowa, to taka mapa, którą można oglądać na ekranie (wyświetlaczu) urządzeń elektronicznych, czyli komputerów dużych i małych, tabletów, telefonów, itp.. Istnieją także specjalistyczne urządzenia, służące wyłącznie do posługiwania się mapami cyfrowymi. Najpopularniejszymi wśród turystów są kieszonkowe odbiorniki Garmin.
Uwaga - nie wszystkie telefony potrafią wyświetlać mapy, np. mój ulubiony telefon nie potrafi.
Załącznik 31935
Mapy cyfrowe w zastosowaniu turystycznym mogą służyć do tego samego, co mapy papierowe: przygotowania się do wycieczki, wyboru trasy, oszacowania odległości, wyszukania interesujących obiektów krajoznawczych, itp. Z mapą papierową wygląda to tak:
Załącznik 31936
Z mapą cyfrową zupełnie podobnie, tylko mniejszy bałagan jest na stole. Oglądamy mapę na ekranie, wyszukujemy obiekty, drogi, ścieżki. Rysujemy planowaną trasę (wyświetla się długość narysowanej trasy). Tu mały wycinek mapy przy takich pracach.
Załącznik 31937
Na koniec części wstępnej krótkie podsumowanie. Mapy cyfrowe to niekoniecznie jest taka tajemnicza skrzynka, która prowadzi po drogach (tych, które zna).
Można z nich korzystać także bez specjalizowanych urządzeń. Mogą również wyglądać tak, jak doskonale znane mapy papierowe.
(W przykładzie wykorzystywałem fragment mapy wydawnictwa Compass)
Mimo że do żadnej z grup adresatów nie należę to mam pytanie (na razie jedno ;) ) - jaki to program do map graficznych?
Na najniższym poziomie wtajemniczenia nie potrzeba żadnego specjalistycznego programu. Wystarczy ten sam program, którym oglądasz zdjęcia.
Bardzo się cieszę, że w wątku pojawił się Andrzej. Czyli w przypadku pojawienia się trudnych pytań, będzie miał kto na nie odpowiedzieć, a gdy coś niefachowo napiszę â poprawić lub dopowiedzieć. A ja kontynuuję wiadomości wstępne.
Rodzaje ma cyfrowych.
Miało nie byś trudnych słów, ale te dwa musi mi czytelnik wybaczyć;) Mapy cyfrowe dzielimy na rastrowe i wektorowe.
Mapa rastrowa jest odpowiednikiem klasycznej mapy papierowej, tyle, że zapisana została w pliku graficznym w pamięci komputera lub innego urządzenia. Współczesne mapy papierowe, kupowane w sklepie, powstają najpierw w postaci pliku z obrazem mapy, później drukarnia przenosi to na papier. Mapę rastrową można oglądać na ekranie tak, jak ogląda się zdjęcia lub każdy inny obrazek. Mapa rastrowa będzie wyglądać na ekranie niemal tak samo, niezależnie od tego, jakiego programu użyjemy do jej oglądania. Jeśli ustawimy odpowiednią wielkość wycinka mapy, oglądanego na ekranie, będzie on wyglądała tak samo, jak położona obok mapa papierowa.
Mapa wektorowa jest bardziej tajemnicza. Występują na niej trzy rodzaje obiektów: punkt, linia i obszar. Punktem może być szczyt, budynek, przystanek, wieś, schron, baszta. Linia to droga, szlak, tor kolejowy, linia elektryczna, rzeka. Obszar to las, jezioro, park, stadion, powierzchnia miejscowości. Każdy z obiektów ma swój typ, mówiący o tym, co ten obiekt reprezentuje oraz parę lub wiele par współrzędnych geograficznych, określających położenie obiektu. Mapę wektorową można oglądać na ekranie tylko za pomocą specjalistycznego programu, który âźprzetłumaczyâ tajemnicze liczby (typy i współrzędne) na coś, co człowiekowi kojarzy się z tymi obiektami oglądanymi w terenie. Mapa wektorowa może wyglądać na ekranie bardzo różnie, w zależności od programu, jakim ją wyświetlamy a nawet od ustawień programu.
Poniżej porównanie wycinków mapy rastrowej (Compass) i wektorowej (UMP-pcPL), obejmujących zbliżony fragment terenu.
Załącznik 31939
Załącznik 31938
Z obrazków wynika, że mapa rastrowa jest bardziej przyjazna od wektorowej oraz zawiera więcej szczegółów. Po co więc zajmować się mapami wektorowymi? O tym będzie więcej szczegółów, ale gdzieś bliżej końca tego opowiadania.
Na najniższym poziomie wtajemniczenia nie potrzeba żadnego specjalistycznego programu. Wystarczy ten sam program, którym oglądasz zdjęcia. Tak, do przeglądania map rastrowych wystarczy jakakolwiek przeglądarka graficzna. Ale mi chodzi o nazwę programu z którego Wojtek zrobił zrzut wycinka mapy rastrowej. Używam Kamap-a ale to inaczej wygląda.
... chodzi o nazwę programu z którego Wojtek zrobił zrzut wycinka mapy rastrowej. To program Oziexplorer.
Skąd jest odczytywana mapa, którą widzę na ekranie?
Można korzystać z mapy online, za pomocą połączenia internetowego. W przypadku map online, są to najczęściej mapy wektorowe. Jedną z najpopularniejszych jest mapa Google. Mapa ta bardziej przydaje się do planowania dojazdów, niż wędrówek górskich. Pożyteczne za to bywają âźgoogloweâ zdjęcia satelitarne, o czym później.
Załącznik 31974
Przykładem dobrej wektorowej mapy turystycznej jest czeski Cykloatlas, który obejmuje także znaczną część polskich Bieszczadów.
Załącznik 31975
Znaleźć można w Internecie także mapy rastrowe, np. na e-gory.pl
Załącznik 31976
Mapa może być także przechowywana lokalnie, czyli znajdować się na dysku komputera lub w pamięci urządzenia przenośnego. Wcześniej oczywiście trzeba ją tam umieścić. Jest to najczęściej stosowany sposób korzystania z map cyfrowych w turystyce. I o takich mapach zaczniemy opowiadać w następnym punkcie.
Super, znowu temat dla mnie.
Ostatnio stałam się posiadaczką telefonu Samsung z systemem operacyjnym android - i o ile przedtem nie umiałam się przekonać do korzystania z GPS - to teraz się (powoli) przekonuję.
A zaczęło się od przedwczoraj :)
W pewnym miasteczku - (o którym w innym wątku) chciałam odnaleźć zniszczony cmentarz żydowski, nie mając pojęcia gdzie on jest, chodziłam po jakichś krzakach.
Włączyłam w telefonie pobieranie danych z sieci GSM, weszłam w przeglądarce na stronę "Wirtualny szetł" (mają dobrze opracowaną wersję na "lekką" przeglądarkę do telefonów), odnalazłam informacje o miasteczku i współrzędne cmentarza.
I kiedy włączyłam nawigację to na mapie satelitarnej google nawigacja jak po sznurku zaprowadziła mnie na poszukiwany cmentarz (na który było ok. 400 m).
Włączyłam w telefonie pobieranie danych z sieci GSM, weszłam w przeglądarce na stronę (...) Jak będziesz już całkiem przekonana, to takie operacje będziesz robić w domu, przed wyjściem w teren.
Na androida polecam Locus Map.
Na androida polecam Locus Map.
Dobra, dobra, ponieważ w tej dziedzinie jestem początkująca oczekuję ewentualnie spokojnego wytłumaczenia skąd taką mapę pobrać, ile zajmuje miejsca, czy nie obniża znacząco szybkości posługiwania się nią, czy to jest płatne - oraz inne podobne informacje.
Chodzi mi tez o mapy innych krajów - w szczególności Słowacji oraz Ukrainy.
Ale cierpliwie poczekam aż Wojtek do tego dojdzie.
Na razie niestety zauważyłam, że transmisja danych, w tym mapy google po sieci GSM "zeżarła" mi już około 1/3 zasobów możliwych do pobrania w ramach abonamentu na cały miesiąc.
Ale bawiłam się również w nawigację samochodową za pomocą telefonu.
Teraz daję sobie na wstrzymanie.
Natomiast w domu i w pracy korzystam z sieci Wi-Fi, więc nie muszę liczyć bajtów i mogę sobie ściągnąć tyle map ile mi się zmieści na karcie ;)
Na androida polecam Locus Map. Poczekaj, aż Wojtek dojdzie do tematu programów mapowych na Androida. Na razie Wojtek tłumaczy w przystępnych słowach podstawy map cyfrowych. Myślę, że na razie dobrze pozostać na tym poziomie.
To był tylko taki przerywnik.
Ale cierpliwie poczekam aż Wojtek do tego dojdzie. Oj, do takich nowoczesnych rzeczy to ja szybko nie dojdę:) Co więcej, właśnie cofniemy sie w czasie o jakieś 80 lat.
Może teraz małe ćwiczenie praktyczne?
Jedziesz w Bieszczady szukać śladów dawnych wsi. Ostatnio na forum modne jest szukanie w Tworylnym i w dolinie w Sanu. My dla urozmaicenia poszukamy sobie gdzie indziej, np. w dolinie Tarnawki. Były kiedyś takie wsie: Choceń, Kalnica, Sukowate i Kamionki. Prawie nic (oprócz Kalnicy) z nich nie pozostało. A wyglądały tak:
Załącznik 31978
Doskonałą pomocą w wędrówkach po wsiach, których już nie ma, są mapy WIG (Wojskowy Instytut Geograficzny) w skali 1:100 000 z lat 30. XX w. Są mocno nieaktualne, i to jest ich zaletą. Drugą zaletą jest fakt, że wygasły już w stosunku do nich majątkowe prawa autorskie i można je legalnie kopiować i używać. Trzecia zaletą jest ogromny teren, który pokrywają, m.in. Karpaty wschodnie na terenie obecnej Ukrainy. W czasie, kiedy piszę ten wątek, mapy te dostępne są do pobrania na stronie Archiwum Map Wojskowego Instytutu Geograficznego 1919 - 1939. Jeśli stąd znikną, na pewno będą dostępne gdzie indziej. Przykład pochodzi z arkusza: Pas_51_Słup_34_Lesko.
Jeśli ktoś nie ma tej mapy, jako pierwsze ćwiczenie praktyczne proponuję pobranie mapy i obejrzenie jej na ekranie za pomocą ulubionego programu do przeglądania zdjęć. Na stronie Archiwum WIG większość map zeskanowana została w dwóch rozdzielczościach: 300dpi i 600dpi. Te pierwsze mają wystarczającą jakość do zastosować turystycznych i rozsądne rozmiary. Te drugie mają doskonałą jakość i sporo âźważąâ. Skrót dpi oznacza dots per inch, czyli liczbę punktów na cal.
Bezpośrednie linki do pobrania âźLeskaâ to:
http://www.mapywig.org/m/WIG100_300D...SKO_300dpi.jpg
http://www.mapywig.org/m/wig100k/P51_S34_LESKO.jpg
Dla jeszcze âźniezorganizowanychâ doradzam, żeby nie zapisywać map na Pulpicie, lecz założyć dla nich oddzielny folder, np. C:\Mapy a w nim podfolder \WIG-100. Nie musi być dokładnie tak, jak w propozycji, ważne, by od początku utrzymywać jakiś porządek. Bo na razie to jest jedna mapa, ale gdy Ci się spodoba, szybko pobierzesz kilka / kilkadziesiąt pozostałych. Polskie Bieszczady mieszczą się na arkuszach: Sanok, Dobromil, Lesko Ustrzyki Dolne, Łupków i Dźwiniacz.
Zakładam, że nasze ćwiczenia przeprowadzamy na tym mniejszym pliku, czyli mamy pobraną mapkę i zapisana jako: C:\Mapy\WIG-100\P51_S34_LESKO_300dpi.jpg
Gdy już wszyscy chętni będą nabędą drogą pobrania mapę i nacieszą się jej oglądaniem, przejdziemy do następnych punktów. Jeśli ktoś nie ma ulubionego programu do przeglądania obrazków (lub program, który ma, jest niewygodny do oglądania map), niech się zgłosi, na pewno chętnie coś podpowiedzą inni przeglądacze map.
Wojtku, moje gratulacje za pomysł dotyczący map w różnych urządzeniach nawigacyjnych. Na początku może to być pewien problem dla początkujących i sceptyków tego wspaniałego wynalazku. Jednak odrobina wysiłku umysłowego odpłaci się w praktyce, a szczególnie, podczas wędrowania po bieszczadzkich bezdrożach. Dla wytrwałych i pragnących czegoś się nauczyć z Wojtkowych lekcji, dedykuję efekt końcowy przebytej trasy, którą można analizować i ponownie przeżyć w długie zimowe wieczory. Pozdrawiam.
Załącznik 31992
Uwaga - jeśli ktos nie ma zamiaru posługiwać się mapami rastrowymi na komputerze stacjonarnym, może nie czytać tego fragmentu, i nic nie straci.
Mapa nie musi być tylko obrazkiem, czyli o kalibracji mapy.
Sam plik z obrazem mapy rastrowej jest tylko ⌠obrazkiem. Kalibracja polega na określeniu, w którym miejscu na powierzchni Ziemi znajduje się teren, pokazany na mapie. Jednym z elementów kalibracji jest podanie współrzędnych geograficznych kilku punktów mapy. Informacja o kalibracji mapy rastrowej zapisywana jest zazwyczaj w oddzielnym pliku. Kalibracja dotyczy tylko dla map rastrowych (odpowiednik papierowych), gdyż mapy wektorowe z natury rzeczy zawierają informacje o współrzędnych geograficznych dla każdego obiektu.
Aby w pełni wykorzystać mapy skalibrowane, nie wystarczy już zwykła przeglądarka obrazków. Do zaawansowanej obsługi map służą programy, które oferują wiele funkcjonalności, dedykowanych dla map. Są to m.in.:
- komfortowe przeglądanie mapy,
- określenie współrzędnych geograficznych dowolnego punktu na mapie,
- oglądanie śladów z przebytych wędrówek,
- projektowanie przyszłych wędrówek, automatyczne obliczanie długości trasy,
- nanoszenie swoich, indywidualnych punktów na mapie,
- zapisywanie swoich prac do późniejszego wykorzystania lub przesłania znajomym,
- wiele innych.
Oczywiście to nasze âźbazgranieâ po mapie nie zmienia samego obrazu mapy â nasze prace zapisywane są w oddzielnych plikach, których możemy mieć tyle, ile chcemy i możemy wyświetlać je na mapie wtedy, kiedy potrzebujemy. Ślady i punkty narysowane na tle skalibrowanej mapy można wysłać innym osobom, a one zobaczą je na swojej mapie w tych samych miejscach, nawet, jeśli to będzie inna mapa tego samego terenu. Można w ten sposób grupowo planować wspólną wędrówkę. Mapy można skalibrować osobiście lub skorzystać z kalibracji przeprowadzonej przez innych. Tutaj nie będziemy nic kalibrować:)
Oziexplorer â program do pracy z mapami rastrowymi.
Do pracy z mapami rastrowymi będę używał w naszym opracowaniu programu Oziexplorer. Nie jest to oczywiście jedyny program do obsługi map rastrowych. Myślę, że inni też podzielą się swoimi doświadczeniami i opowiedzą o swoich ulubionych programach.
Program jest dostępny w wersji Shareware/Demo i próbnej (Trial). Instalator zawiera obydwa warianty. Wersja Shareware ma poważne ograniczenia, m.in. nie odczyta naszych przykładowych map, bo czyta tylko pliki BMP. Wersja Trial wyłącza się po godzinie pracy (ale można program natychmiast uruchomić ponownie) oraz nie pozwala na zapisywanie i odczytywanie niektórych danych. Pełną funkcjonalność uzyskuje się po zakupie programu.
Aktualną wersję to 3.95.s można pobrać ze strony autora: http://www.oziexplorer3.com/eng/oziexplorer.html.
Oziexplorer instalujemy przez uruchomienie pobranego pliku oziexp_setup.exe oraz udzielenie odpowiedzi na kilka zadawanych pytań. Domyślnie program zainstaluje się w folderze C:\Oziexplorer. Podczas instalacji nie ma możliwości wyboru języka polskiego. Można natomiast pobrać polski plik językowy (niekompletny): http://www.oziexplorer3.com/eng/ozls/polish.ozl, zapisać go w folderze C:\Oziexplorer a przy uruchamianiu programu wybrać język polski.
W czasie instalacji tworzony jest m.in. folder C:\OziExplorer\Maps\, w którym program spodziewa się znaleźć mapy. Można zmienić domyślny folder na inny lub w nim właśnie gromadzić nasze mapy (zamiast w proponowanym kiedyś C:\Mapy\). Wtedy nasze mapy ćwiczebne, które za chwilę pobierzemy, trafią do folderu C:\OziExplorer\Maps\WIG-100.
Przygotowanie zestawu map do ćwiczeń.
Jeśli nie masz jeszcze żadnych skalibrowanych map rastrowych, proponuję zacząć ich gromadzenie od kilku arkuszy map WIG z Bieszczadów i okolic. Na początek â niech to będzie 8 skanów arkuszy (300dpi), które przedstawia poniższa tabelka:
Załącznik 32025
Są to: P50_S33_JASLO_300dpi.jpg, P50_S34_SANOK_300dpi.jpg, P50_S35_DOBROMIL_300dpi.jpg, P51_S33_JASLISKA_300dpi.jpg, P51_S34_LESKO_300dpi.jpg, P51_S35_USTRZYKI_DOLNE_300dpi.jpg, P52_S34_LUPKOW_300dpi.jpg, P52_S35_DZWINIACZ_GORNY_300dpi.jpg
Można je pobrać obecnie pobrać ze stron: http://polski.mapywig.org/viewpage.php?page_id=7 lub http://igrek.amzp.pl/mapindex.php?cat=WIG100. Oczywiście, nie ma przeszkód, by pobrać także inne arkusze.
Pliki kalibracyjne do ćwiczeń przygotowałem i zapisałem na stronie: www.ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/
Są to: P50_S33_JASLO_300dpi.map, P50_S34_SANOK_300dpi.map, P50_S35_DOBROMIL_300dpi.map, P51_S33_JASLISKA_300dpi.map, P51_S34_LESKO_300dpi.map, P51_S35_USTRZYKI_DOLNE_300dpi.map, P52_S34_LUPKOW_300dpi.map, P52_S35_DZWINIACZ_GORNY_300dpi.map
Pliki kalibracyjne można też porać wszystkie razem w spakowanym pliku: www.ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/wig-bieszczady-300dpi-kalibracja.zip. Pliki z obrazem map oraz pliki kalibracyjne zapisujemy w tym samym folderze, np. C:\OziExplorer\Maps\WIG-100.
Uwaga - jeśli ktos nie ma zamiaru posługiwać się mapami rastrowymi na komputerze stacjonarnym, może nie czytać tego fragmentu, i nic nie straci. Wojtek, tu się z Tobą nie zgodzę. Straci, bo nie będzie umiał posługiwać się inteligentnie skanami map papierowych.
Wojtek, tu się z Tobą nie zgodzę. Straci, bo nie będzie umiał posługiwać się inteligentnie skanami map papierowych. Andrzeju627, uprzedziłeś mnie o kilka minut swoją wypowiedzią. Wojtek ma rację, jednak tylko wtedy, gdy ktoś będzie przeglądał mapy jedynie na komputerze. Jednak właściwa kalibracja to podstawa wiarygodności "miejsca stania", gdy mapę rastrową wgramy do urządzenia nawigacyjnego. W przypadku niedokładnej kalibracji, może się okazać, że rozbieżność między tym co wskazuje GPS a tym co widzimy na wgranej mapie, może wynosić nawet kilkadziesiąt metrów lub więcej. Praktycznie, współrzędne ze skanów map papierowych, nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością.
Andrzeju i Zbyszku â macie obaj rację. Myślę, że jeśli będzie zainteresowanie i potrzeba, do bardziej zaawansowanych zagadnień powrócimy wspólnie w drugiej serii pt. "Mapy cyfrowe dla wytrwałych";)
Pierwsze kroki z Oziexplorerem.
Po uruchomieniu programu otwieramy mapę, wybierając z menu File | Load from file | Load Map File. Można też kliknąć na dyskietce w pasku narzędziowym, podpisanej Load, potem Load Map File. Gdy pojawi się okno wyboru pliku, wskazujemy mapę. Wyświetlane są tylko pliki kalibracyjne z rozszerzeniem .MAP.
Załącznik 32027
Mapa wyświetla się domyślnie w powiększeniu 100% i na ekranie widać tylko jej lewy, górny narożnik. Mapę przysuwamy za pomocą myszy z wciśniętym lewym przyciskiem. Można też skorzystać z okienka Map View i przesuwać po obszarze mapy czerwony prostokąt, wskazujący, który fragment mapy jest aktualnie pokazywany.
Załącznik 32028
Standardowo na ekranie wyświetlane jest kwadracik Cursor zoom window, który pokazuje w powiększeniu miejsce wskazywane kursorem. Jeśli przeszkadza, można go wyłączyć klikając na ikonce ze znakiem lupki w pasku narzędziowym. Podobnie można wyłączyć okno Map View.
Nad mapą a pod paskami narzędzi wyświetlane są m.in. współrzędne punktu wskazywanego kursorem.
Załącznik 32029
Co to jest ślad?
Ślad (ang. track), to linia, zazwyczaj mocno krzywa, obrazująca na tle mapy przebytą drogę. Śladem będziemy też nazywać rysowaną ręcznie â punkt po punkcie - drogę, którą zamierzamy dopiero przebyć.
Przy planowaniu podróży, szczególnie samochodowej, z wykorzystaniem mapy wektorowej, stosowane jest wyznaczanie trasy. Trasa (ang. route) tym różni się od śladu, że zaznaczamy tylko punkt startowy, punkt końcowy i ewentualnie jeden lub kilka punktów pośrednich. Którędy pobiegnie trasa, zaproponuje podróżnemu urządzenie. Takie wykorzystanie mapy cyfrowej pozostawimy na razie kierowcom ciężarówek:)
Rysujemy ślad na tle mapy.
Otwórz za pomocą Oziexplorera (może być Trial) mapę P50_S35_DOBROMIL. Przesuń mapę tak, by u dołu, na środku znalazły się Rybotycze. Kliknij na narzędziu Show/Hide Track Control (1). W okienku Track Control kliknij na ikonce Manually create Track Points (2). Kursor zmieni się w celownik z napisem Track.
Załącznik 32030
Rozpocznij rysowanie śladu, klikając w centrum Rybotycz. Potem kliknij kilkanaście punktów wzdłuż drogi, kończąc przy cerkwi w Posadzie Rybotyckiej. W oknie Track Control widać liczbę punktów śladu oraz jego długość.
Załącznik 32031
Rysując dalszy przebieg wycieczki, wybrałem cofnięcie się kawałek na wschód, by podejść drogą przez polany do Kopyśna, potem przejście Połoninkami Rybotyckimi do Koniuszy, zejście do Gruszowej (mieszkańcy tak swoja wieś nazywają) i powrót do Rybotycz. Nasz âźlicznikâ pokazuje, że to już ponad 19 kilometrów. Na koniec zmieniam kolor śladu na niebieski (zadanie: odkryj, jak to zrobić) i zapisuję ślad na dysku, klikając na dyskietce Save i wybierając Save Track to File. Ślad przyda nam się przy kolejnych ćwiczeniach.
Załącznik 32032
Czas wyruszyć w teren.
Do spotkania z mapą cyfrową przy komputerze domowym jeszcze wrócimy, ale teraz czas wyruszyć w teren. A w teren zabieramy jakieś urządzenie, które potrafi wyświetlać mapy. Na razie będą to mapy rastrowe a urządzeniem będzie telefon komórkowy.
Załącznik 32045 Załącznik 32044 Załącznik 32046 Załącznik 32047
Jeśli ktoś jest zagorzałym wrogiem systemu GPS, może go nie używać, a tylko oglądać mapę na ekranie, analogicznie do papierowej. Myślę jednak, że większość zainteresowanych nie przestraszy się tego okropnego giepeesa i będzie czytać dalej.
Co to jest GPS?
GPS, czyli Global Positioning System, to jeden z systemów nawigacji satelitarnej, obejmujący swoim zasięgiem całą Ziemię. Dzięki niemu użytkownik może za pomocą odbiornika sygnału z satelitów określić swoje położenie geograficzne. Są to odbiorniki specjalistyczne, lub wbudowane w inne urządzenia, np. telefon, tablet, laptop. Określenie położenia geograficznego polega na odczytaniu aktualnej szerokości i długości geograficznej. Jeśli urządzenie ma w pamięci odpowiednią mapę, możemy tę mapę wyświetlić na ekranie. Program do obsługi mapy pokażę (zazwyczaj) nasze położenie na środku ekranu, zaznaczając je dodatkowo wskaźnikiem. Jest to odpowiednik czynności, polegającej na rozłożeniu mapy papierowej, rozejrzeniu się dokoła, ustaleniu kierunków świata, przeanalizowaniu przebytej drogi i wskazanie na mapie końcem patyczka: tutaj doszliśmy. Czyli, jak na razie â żadne cuda, żadne czary, żadna nawigacja. Wyjąłeś trochę inna mapę i dość szybko zorientowałeś się, w którym miejscu się znajdujesz.
1. Którą wersję programu należy pobrać, aby GPS poprawnie pokazywał pozycję - próbną czy demo ?
2. W jaki sposób załatwiona jest konwersja współrzędnych geograficznych do siatki systemu GPS czyli WGS-84 jeśli podstawiamy dowolnie wybraną mapę
3. Jakie urządzenie do tego polecasz - żeby było tanie, czytelne i długo pracowało na wewnętrznym akumulatorze ? Mam na myśli oczywiście tanie urządzenia, a nie odbiorniki Garmin
1. Którą wersję programu należy pobrać, aby GPS poprawnie pokazywał pozycję - próbną czy demo? Domyślam się, że pytasz o program Oziexplorer. Dotychczas wspominałem tylko o jego wykorzystaniu na komputerach PC i raczej bez odbiornika GPS. Tutaj program wyświetla tylko współrzędne punktu wskazywanego na ekranie kursorem-strzałką. Wyświetla poprawnie i w wersji Shareware/Demo i w próbnej (Trial).
Domyślam się, że: GPS poprawnie pokazuje pozycję = na ekranie urządzenia kursor wyświetlany jest w tym miejscu mapy, w którym ja właśnie stoję.
Oziexplorer do użytku w terenie może pracować na urządzeniach (telefonach, smartfonach, czy jak tam ktoś to nazwie) z systemem operacyjnym Windows Mobile lub Android. Dla każdego z systemów oczywiście pobieramy inny instalator. Program może być w obu przypadkach "free" lub zarejestrowany. Dopóki nie zostanie zarejestrowany, czyli zakupiony, wyświetla na tle mapy napis "demo" i wyłącza się po jakimś czasie (ale można go zaraz włączyć). W każdym przypadku położenie na mapie pokazywane jest poprawnie, jeśli tylko mapa jest dobrze skalibrowana.
Nie jest to jedyny program do obsługi map rastrowych - ja korzystam z niego, więc o nim piszę. Myślę, że użytkownicy innych programów (Locus, TrekBuddy) podzielą się swoim doświadczeniem i swoimi uwagami. A jeśli się nie podzielą, to parę zdań napiszę.
2. W jaki sposób załatwiona jest konwersja współrzędnych geograficznych do siatki systemu GPS czyli WGS-84 jeśli podstawiamy dowolnie wybraną mapę Na obecnym etapie opowiadania/dyskusji nie przewidziałem zagłębiania się w teorię. Na razie zakładamy posiadanie dobrze skalibrowanej mapy, przygotowanej dla posiadanego urządzenia.
3. Jakie urządzenie do tego polecasz - żeby było tanie, czytelne i długo pracowało na wewnętrznym akumulatorze ? Mam na myśli oczywiście tanie urządzenia, a nie odbiorniki Garmin Na razie mówimy o mapach rastrowych, których starsze Garminy w ogóle nie obsługują, a współczesne też nierewelacyjnie. O Garminach opowiem przy omawianiu map wektorowych.
A z tym urządzeniem tanim, czytelnym itp. jest jak z samochodem, który ma być tani, niezawodny, komfortowy i spalać mało paliwa:) Nie ma takich. Z urządzeniami do map rastrowych jest jeszcze gorzej - żadne z nich nie popracuje długo na wewnętrznym akumulatorze, choćby nie wiem jak drogie było.
Myślę, że dyskusja w temacie "jakie urządzenie" jeszcze się rozwinie.
Na razie mówimy o mapach rastrowych, których starsze Garminy w ogóle nie obsługują, a współczesne też nierewelacyjnie. O Garminach opowiem przy omawianiu map wektorowych.
A z tym urządzeniem tanim, czytelnym itp. jest jak z samochodem, który ma być tani, niezawodny, komfortowy i spalać mało paliwa:) Nie ma takich. Z urządzeniami do map rastrowych jest jeszcze gorzej - żadne z nich nie popracuje długo na wewnętrznym akumulatorze, choćby nie wiem jak drogie było.
Myślę, że dyskusja w temacie "jakie urządzenie" jeszcze się rozwinie. Z drugą częścią odpowiedzi, całkowicie zgadzam się z Wojtkiem. Natomiast z pierwszą, już nie tak bardzo. Podzielę się 3 letnim doświadczeniem współpracy z Garminem a dokładnie Oregonem 450 http://www.eazymut.pl/nawigacja-tury...regon-450.html Posiada fabryczną możliwość wgrania map rastrowych CustomMaps z rozszerzeniem kmz. Jednak one mają wiele słabości i absolutnie ich nie polecam. Natomiast mała modyfikacja lub uaktualnienie oprogramowania pozwala na wgrywanie map o rozszerzeniu jnx. I tu jest cała potęga Garmina. Polega ona na tym, że możemy sobie wgrać tyle mapek, na ile pozwoli pojemność karty. Ponadto nie ma mowy o zamulaniu urządzenia, gdyż uruchamiamy sobie mapkę która jest nam w danej chwili potrzebna. Np.
Załącznik 32064
Oczywiście czas pracy urządzenia jest uzależniony jakością akumulatorków. Ostatnio używam whitenergy za 28 zł 4 szt. 2800 mAh i po 10 godz. pracy wskaźnik pokazywał jeszcze dwie zielone kreski. Tak więc dokładnie nie mogę napisać jak długo są w stanie 2 akumulatorki pracować w Oregonie 450. Przez 3 lata dość intensywnie go wykorzystywałem do różnych celów i "odpukać" nie miałem żadnych problemów. Praktycznie, przy dobrych warunkach atmosferycznych, dokładność jego wynosi 3 m. Jeżeli mamy idealnie skalibrowaną mapę rastrową, to nic więcej do szczęścia (w zachaszczonym terenie) nie trzeba. Jednak stworzenie takiej dokładnej mapki rastrowej jest trochę zakręcone i w razie potrzeby, jeżeli Wojtek pozwoli :), to możemy wymienić doświadczenia.
... Natomiast z pierwszą, już nie tak bardzo. Podzielę się 3 letnim doświadczeniem współpracy z Garminem a dokładnie Oregonem 450 ... Posiada fabryczną możliwość wgrania map rastrowych CustomMaps z rozszerzeniem kmz. Jednak one mają wiele słabości i absolutnie ich nie polecam. Natomiast mała modyfikacja lub uaktualnienie oprogramowania pozwala na wgrywanie map o rozszerzeniu jnx. I tu jest cała potęga Garmina. Oba moje Garminy są "podrasowane" i obsługują JNX-y, jednak nie jestem zadowolony z tego, co widzę na ekranie. Myślę, że różnym Garminom poświęcimy dużo, dużo uwagi, już wkrótce, bo do pewnych zastosowań nie ma dla nich alternatywy. Tutaj tylko objaśnię, dlaczego napisałem, że Garminy nierewelacyjnie obsługują mapy rastrowe. Oto zrzuty ekranu z Garmin Etrex 20, Garmin Oregon 450 oraz HTC Desire C (którego kupiłem za złotówkę przy przedłużaniu umowy). Wieczorem dorzucę jeszcze coś do tego porównania.
Załącznik 32072
Tak więc dokładnie nie mogę napisać jak długo są w stanie 2 akumulatorki pracować w Oregonie 450. U mnie od 12 do 14 godzin. A taki Etrex 20 nawet ponad 24 godziny!
Jednak stworzenie takiej dokładnej mapki rastrowej jest trochę zakręcone i w razie potrzeby, jeżeli Wojtek pozwoli :), to możemy wymienić doświadczenia. Temat map rastrowych dla Garmina na pewno będzie jednym z ważniejszych. Mam nadzieje, że przygotujesz coś "nie tylko dla orłów" na ten temat, po kolei i z obrazkami.
A na razie będę dalej opowiadał o telefonach.
Oba moje Garminy są "podrasowane" i obsługują JNX-y, jednak nie jestem zadowolony z tego, co widzę na ekranie. Wojtku, pierwszy raz mam możliwość podyskutować z kimś, kto posiada tak dużą wiedzę na temat korzystania z map i potrafi to tak fachowo i metodycznie "sprzedać". Domyślam się, że Twoje niezadowolenie podyktowane jest słabą czytelnością fragmentu mapy na wyświetlaczu przy dużym zoomie. Przyznaję, że HTC Desire, bije konkurentów "na głowę". Jednak na jakość wyświetlanej mapy ma wpływ wiele czynników podczas jej przygotowywania. Myślę o jakości skanu i dalszej obróbce pliku już czysto graficznego. Chciałem pokazać zrzuty tego samego obszaru, co Ty, z mojego Oregona, jednak w tym miejscu akurat mam łączenie dwóch map. Jedna to Werlas 1:25000 i druga, to Bieszczady Ruthenus-a 1:60000. Dlatego na styku występują pewne niedoskonałości w pokrywaniu się warstwic. I jeszcze krótko na temat kalibracji zgodnej z terenem. Nie spotkałem mapy, która by była rzetelna na odcinku stokówki i jej okolic, z Zatwarnicy do Studennego. Takich przypadków na bieszczadzkich mapach jest kilka. Wszystko zależy od mapy bazowej, która była brana do produkcji mapy końcowej. W/g mnie jedynie słuszną jest mapa, którą nazywają ORTO, SAT lub lotniczą. Nawet mapa 1:10000 TOPO tych terenów ma pewne przegięcia. A teraz już zrzuty z mojego Oregona o różnym zoomie.
Załącznik 32074Załącznik 32075Załącznik 32076Załącznik 32077
Zapytam jeszcze o urządzenia. Może to się trochę wyda idiotyczne, ale ostatnio oglądałem tablet Lenovo A2107A z ekranem 7 cali. Ma wbudowany GPS i jak zapewniał sprzedawca dość długo pracuje na wewnętrznym akumulatorze - coś koło 6-8h.
Ciekawe czy na takim urządzeniu mogą pracować te mapy ?
Tablet wydaje się na pozór głupim rozwiązaniem, ale po pierwsze większy ekran jest czytelny, a samo urządzenie jest lekkie. Jeśli mamy mapę i włączamy urządzenie na chwilę, żeby skorygować pozycję to taki system prowadzenia nawigacji będzie bardzo wydajny.
Drugie moje pytanie dotyczy systemu TrekBuddy - masz z tym jakieś doświadczenia ? Jak to pracuje ? Jest taka firma Compass, która właśnie sprzedaje mapy Bieszczad do tego systemu. Prawdę mówiąc szkoda, że Ruthenus nie udostępnia map elektronicznych, bo ich wydania są wg mnie najlepsze gdyż zawierają najwięcej szczegółów. Szczególnie różne leśne ścieżki, których nie ma na innych mapach.
Zbyszku - z przekazaniem się staram, z samą wiedza już gorzej;)
Temat Garminów jest ogromny i niewyczerpany, spróbuję najpierw zamknąć sprawę podstaw korzystania z map na Nokiach, Androidach i Windowsach Mobilnych. Twoje ekrany z Oregona są rzeczywiście całkiem niezłe i pewnie opowiesz nam, jak to się robi.
skyrafal - program TrekBuddy warto stosować raczej tylko na telefonach z Symbianem, dla Androida są lepsze programy. O "Treku" będzie jutro dość obszernie, z przykładami, także z Compassa.
Z tabletami nie miałem do czynienia. Dla mnie urządzenie musi się zmieścić w kieszeni i przeżyć twarde lądowanie z rąk na ziemię albo coś twardszego. I powinno dobrze czuć się na deszczu, jak ryba w wodzie:)
Na wspomnianym przez Ciebie tablecie mapy będą doskonale widoczne i komfortowe w obsłudze. Z włączonym odbiornikiem GPS popracuje on jednak najwyżej - tak szacuję - połowę tego czasu, o którym piszesz. Bałbym się też rzucać go na ziemię. Dodatkowo - włączanie tylko na chwilę nie pozwala zapisywać śladu wędrówki. Ale zawsze jest coś za coś.
Zapytam jeszcze o urządzenia. Może to się trochę wyda idiotyczne, ale ostatnio oglądałem tablet Lenovo A2107A z ekranem 7 cali. Ma wbudowany GPS i jak zapewniał sprzedawca dość długo pracuje na wewnętrznym akumulatorze - coś koło 6-8h.
Ciekawe czy na takim urządzeniu mogą pracować te mapy ?
Tablet wydaje się na pozór głupim rozwiązaniem, ale po pierwsze większy ekran jest czytelny, a samo urządzenie jest lekkie. Jeśli mamy mapę i włączamy urządzenie na chwilę, żeby skorygować pozycję to taki system prowadzenia nawigacji będzie bardzo wydajny. Tablet jest po prostu za duży, lepszy smartfon, poza tym ok, jak masz jeszcze powerbank to na pewno jest to co najmniej tak samo dobre rozwiązanie co dedykowany GPS, a tańsze.
Drugie moje pytanie dotyczy systemu TrekBuddy - masz z tym jakieś doświadczenia ? Jak to pracuje ? Jest taka firma Compass, która właśnie sprzedaje mapy Bieszczad do tego systemu. Prawdę mówiąc szkoda, że Ruthenus nie udostępnia map elektronicznych, bo ich wydania są wg mnie najlepsze gdyż zawierają najwięcej szczegółów. Szczególnie różne leśne ścieżki, których nie ma na innych mapach. To proste - bierzesz mapę Ruthenus, wrzucasz na skaner A0 (10zł/mb) a powstały plik kalibrujesz np programem MAPC2MAPC lub innym (musisz tylko znać tzw "datum" - albo jest napisane na mapie, albo zadzwoń do wykonawcy mapy, albo zaryzykuj - prawie na pewno jest to WGS-84).Kalibracja tej mapy jest prosta - naniesiona siatka już na niej jest. Zapisz w systemie jakim chcesz - np na Androida chyba najlepszy jest Locus - wersja darmowa jest prawie tak użyteczna jak profi, a więc atlas *.sqlitedb Taka mapa zajmie może 40-80MB. Mało, bo tak naprawdę na niej jest mało szczegółów ze względu na skalę 1/60000.
Uruchamiamy mapę na Symbianie.
Symbian to system operacyjny, stosowany przeważnie w telefonach komórkowych Nokia, rzadziej w Sony-Ericson, LG, Samsung. Jeśli akurat masz pod ręką jakiś telefon z Symbianem oraz odbiornikiem GPS, możesz spróbować. Bez GPS też można, ale pożytek z map mniejszy. Oto, co trzeba zrobić, by ujrzeć mapę na ekranie.
Instalujemy program TrekBuddy.
Kopiujemy mapę.
Do zapoznania się z programem przygotowałem dwie przykładowe mapy: arkusz WIG P51_S35_USTRZYKI_DOLNE i wycinek mapy Bieszczady z okolic Łopienki.
www.ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/P51_S35_USTRZYKI_DOLNE.tar
www.ciekawe.tematy.net/mapy/Bieszczady-2013-demo/Lopienka.tar
Pobierz pliki i zapisz na karcie telefonu w folderze \TrekBuddy\maps. Wycinek ⟣opienkaâ to niżej pokazany fragment najnowszej mapy Bieszczadów, który udostępniam za zgodą wydawnictwa Compass.
Załącznik 32095
Całą mapę, zarówno w wersji papierowej, jak i na wszelkie urządzenia można kupić na stronie wydawcy http://compass.krakow.pl/katalog-pro.../4/Bieszczady/.
Elementy obsługi programu TrekBuddy.
Program uruchamiamy przez Menu | Aplikacje | Trekbuddy. Jeśli program będzie wykorzystywany często, można go przypisać do któregoś klawisza w telefonie, np. zamiast kalendarza. Wczytaj mapę: Menu | Mapy, potem wskaż, która mapę chcesz otworzyć. Po wczytaniu mapy celownik ustawi się w pobliżu lewego, górnego narożnika. Mapę możemy przesuwać za pomocą kwadratowego manipulatora (dżojstika) na środku lub za pomocą klawiszy 2, 8, 4, 6. Uruchomienie odczytu sygnału GPS następuje przez Menu | Start. Jeśli znajdujemy w miejscu, które obejmuje mapa, miejsce to zostanie ustawione na środku ekranu. Sposób obsługi programu można znaleźć na wielu stronach internetowych. Szukajcie, a znajdziecie.
Jeżeli o czymś zapomniałem - pytajcie, a odpowiem, jeśli będę wiedział:)
W następnym odcinku walczymy z Androidem.
Zapytam jeszcze o urządzenia. Może to się trochę wyda idiotyczne, ale ostatnio oglądałem tablet Lenovo A2107A z ekranem 7 cali. Ma wbudowany GPS i jak zapewniał sprzedawca dość długo pracuje na wewnętrznym akumulatorze - coś koło 6-8h. Nie wierzę, że ekran 7cali będzie pracował 6-8h na wewn. zasilaniu - szczególnie z ciągłym GPS. Kiedyś łaziłem z PDA z zainstalowanym OZI - wytrzymywał ok. 3h, do niego w razie W podpinałem zewnętrzne zasilanie z 4 akku Eneloop (w sumie dawało napięcie ładowania) i tym sposobem byłem w stanie opędzić tym dzienną wedrówkę. Minusy - krótki czas użycia i brak wodoodporności. Garmin (etrex Legend HCx) nie ma problemu z działaniem na akku, na których aparat foto już nie ciągnie, zestaw akku przeznaczonych dla niego eneloopów (2000mAh) ciągnie spokojnie ponad jeden dzień ciągłej pracy. Tyle że w tym modelu w dzień nawet w zacienionym miejscu podświetlenia ekranu używać nie trzeba.
Tableta nie rozważasz chyba jako nawigacji lotniczej?
Prawdę mówiąc szkoda, że Ruthenus nie udostępnia map elektronicznych, bo ich wydania są wg mnie najlepsze gdyż zawierają najwięcej szczegółów. Szczególnie różne leśne ścieżki, których nie ma na innych mapach. Rozmawiałem w zeszłym roku z Ruthenusem - obiecali, że mają się zastanowić nad mapami w wersji elektronicznej. Cały czas czekam.
Tymi leśnymi ścieżkami tak sie nie sugeruj, często okazuje się że owszem kiedyś wiodła tam droga, teraz pięknie zarośnięta leszczynami i innymi krzaczorami. Jedyny pożytek z tego, że idąc śladem takiej drogi można przypuszczać, iż nie będzie się wielu jarów pokonywało :-)
...program TrekBuddy warto stosować raczej tylko na telefonach z Symbianem, dla Androida są lepsze programy. O "Treku" będzie jutro dość obszernie, z przykładami, także z Compassa. Java - na javie też TB dobrze się spisuje.
Dodam jeszcze, że wspomniany Compass ma w ofercie mapy w wersji elektronicznej - zwykły plik graficzny w formacie png lub tif. Przy zakupie warto odezwać się do nich, przyślą też pliki kalibracyjne. Przydatne jest to do własnoręcznego przygotowania map pod Treka a plik graficzny można wykorzystać również do drukowania fragmentu mapy obejmującej obszar następnej wędrówki. Tak wydrukowany wycinek mapy wsadzam w foliową koszulkę i podczas wedrówki nie męcze się z dużą płachtą mapy. Mimo tego, że plik elektroniczny mapy jest droższy ok. 3x od wersji papierowej to przy czestym wykorzystywaniu IMHO warto. Zapomniałem tylko jak się tarowało mapy - mam nadzieję, że niedługo w tym wątku się dowiem :-)
Jak już się wcinam w wątek to wspomnę o stronie http://www.hgis.cartoninjas.net/ - obsługa troszkę inna niż http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/ ale mamy tam jako jedną z warstw skalibrowane WIG-ówki i korzystając tylko z połączenia internetowego jesteśmy w stanie określić wsp. interesujących nas punktów (cmentarze, krzyże itp.), które później można użyć do nawigowania.
Wiadomo - idealnie na miejsce nas urządzenie nie przyprowadzi ale zawsze warto przed wedrówką sprawdzić co dawniej w terenie było.
Tymi leśnymi ścieżkami tak sie nie sugeruj, często okazuje się że owszem kiedyś wiodła tam droga, teraz pięknie zarośnięta leszczynami i innymi krzaczorami. Jedyny pożytek z tego, że idąc śladem takiej drogi można przypuszczać, iż nie będzie się wielu jarów pokonywało :smile: Ja też oceniam, że połowa z tych ścieżek ma już tylko znaczenie historyczne. Dla piechura są jeszcze do przebycia, dla rowerzysty już nie.
Dodam jeszcze, że wspomniany Compass ma w ofercie mapy w wersji elektronicznej - zwykły plik graficzny w formacie png lub tif. Przy zakupie warto odezwać się do nich, przyślą też pliki kalibracyjne. Przydatne jest to do własnoręcznego przygotowania map pod Treka a plik graficzny można wykorzystać również do drukowania fragmentu mapy obejmującej obszar następnej wędrówki. Tak wydrukowany wycinek mapy wsadzam w foliową koszulkę i podczas wedrówki nie męcze się z dużą płachtą mapy. Wydrukowanie dowolnego kawałka w podręcznym formacie to kolejna korzyść z mapy cyfrowej. W dodatku można sobie ołówkiem albo czym innym po tym bezkarnie pomazać:)
Dobrze, że wspomniałeś o rodzaju kupowanej mapy cyfrowej, jeśli już zdecydujemy się na zakup. Najlepiej jest kupić plik graficzny PC, potem można sobie z tego zrobić inne formaty. O generowaniu map z plików graficznych na różne urządzenia planuję napisać pod koniec tej opowieści.
P.S. A Garmin Vista HCX to obsługuje mapy rastrowe?
Uruchamiamy mapę na Androidzie.
Android to chyba najpopularniejszy obecnie system operacyjny na smartfonach, tabletach i innych takich wynalazkach. Opisany powyżej TrekBuddy występuje również w wersji dla Androida, ale my dla urozmaicenia posłużymy się czeskim programem Locus Map Free.
Instalujemy program.
Wejdź na swoim urządzeniu do âźSklepu Playâ, wyszukaj program Locus i zainstaluj. Jeśli nie wiesz, jak to zrobić, poczytaj w instrukcji obsługi swojego urządzenia.
Kopiujemy mapę.
Program Locus Map wykorzystuje ten sam standard map, co TrekBuddy, pobieramy więc te same mapy, co w poprzednim przykładzie:
www. ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/ P51_S35_USTRZYKI_DOLNE.tar
www. ciekawe.tematy.net/mapy/ Bieszczady-2013-demo/Lopienka.tar
Mapy można zapisać:
Na razie, gdy mamy niewiele map, skorzystamy z tego pierwszego wariantu.
Uruchamiamy program.
Po zainstalowaniu programu na ekranie telefonu (tabletu) pojawi się ikona Locus Free, przyciśnij ją paluchem. Naciśnij Menu, czyli trzy kropki w lewym, górnym rogu. Wybierz Mapy, zakładkę OSOBISTE a potem wskaż jedną z naszych map przykładowych. Na ekranie pokaże się mapa, przesuwamy ja na boki ciągnąc palcem po ekranie. Jeśli znajdujemy się w terenie w punkcie, które obejmuje mapa, to miejsce zostanie ustawione na środku ekranu.
Parę zdań o programie Locus.
Program TrekBuddy poznałem przedwczoraj a program Locus wczoraj, głównie na potrzeby tej opowieści o mapach cyfrowych, w związku z czym proszę o niezadawanie trudnych pytań:) W szczególności, nie wiem jeszcze, jak się opuszcza, czyli kończy program Locus.
Nie wierzę, że ekran 7cali będzie pracował 6-8h na wewn. zasilaniu - szczególnie z ciągłym GPS. . To uwierz :) , nawet 10 calowy (samsung) pracuje mi dłużej na ciagłym GPS ....przykład rejestracji trasy (Endomondo) przez prawie 7 godzin i jeszcze został zapas.
Fakt ,że jest duży ale jest tyle na nim aplikacji ,że warto go czasem wynieść na górę ;)
http://www.endomondo.com/workouts/198015266/7637207
PS.Wojtek przepraszam za "wcinanie " ..czytam bardzo uważnie Twoje przydatne opisy , dziękuje .
PS.Wojtek przepraszam za "wcinanie " Im więcej wcinania, tym więcej ciekawych wiadomości:)
W szczególności, nie wiem jeszcze, jak się opuszcza, czyli kończy program Locus. Na pasku np.tab. jest "strzałka" wróć ...klikasz i na locus pkaże się zapytanie "czy na pewno chcesz wyjśc?" i OK .
ps. na andreoid jest tez dobra aplikacja "Soviet Military Maps Free"
Na pasku np.tab. jest "strzałka" wróć ...klikasz i na locus pkaże się zapytanie "czy na pewno chcesz wyjśc?" i OK .
ps. na andreoid jest tez dobra aplikacja "Soviet Military Maps Free" Taki sposób to znam. Można również program "skilować" z listy otwartych aplikacji. Ja szukam jakiegoś wbudowanego miejsca w programie, opisanego "Koniec", "Zakończ", "Wyjdź" lub podobnego.
P.S. A Garmin Vista HCX to obsługuje mapy rastrowe? Nie sądzę - to jest prawie taki sam model jak mój Legend tyle że ma dołożony kompas elektroniczny i wysokościomierz barometryczny.
Długi, ostatnio do lotnictwa zaczęły trafiać najnowsze gadżety i właśnie rozważałem to przede wszystkim pod kątem wykorzystania w samolocie oraz ewentualnie do łazikowania. W samolocie tablet jest bardzo wygodny, bo masz wszystko w jednym urządzeniu - narzędzie do planowania lotu, obliczenia załadowania, GPS, podejściówki do lotnisk etc. Następna sprawa to taka, że jest problem z mapami lotniczymi polskiego kawałka, bo nie dość, że są drogie to często jeszcze niezbyt udane, szczególnie do lotów z widocznością ziemi.
Natomiast jeśli chodzi o łazikowanie to przecież na GPS nie patrzysz non stop tylko ewentualnie kontrolujesz się to tu to tam.
Inny przypadek gdy patrzysz prawie non stop - szukasz czegoś bardzo precyzyjnie, a nie masz precyzyjnych wspórzędnych np. miejsca po opuszczonej wiosce, wejścia do jaskini czy jakiejś zarośniętej od 70 lat drogi to obrazowanie na dużym ekranie jest bardzo wygodne i pomocne.
Jednak największym problemem nie jest ani wodoodporność, ani delikatność, ani rozmiary, ale niestety czas pracy i problemy z naładowaniem w terenie. Sprzedają wprawdzie elastyczne ogniwa słoneczne połączone z akumulatorem w taki power bank, ale to jest tak naprawdę półśrodek na dodatek wcale nie najlżejszy i dość drogi.
Skutecznym rozwiązaniem problemu zasilania jest fakt, że USB to tylko 5V, a więc 4 baterie R6/AA lub 5 czy 6 akumulatorów R6/AA.
Kupuje się koszyczek na baterie, dokłada stabilizator monolityczny +5V, dolutowuje przewód i jest już źródło prądu do tableta, gps, telefonu czy aparatu.
Takie rozwiązanie to koszt może 30zł (oczywiście bez baterii/akumulatorów), a umożliwia korzystanie z dostępnych w każdej wiosce baterii paluszkowych R6, które są do kupienia nawet w Afryce :mrgreen:
Od biedy można stosować mały akumulator żelowy 6V, ale ze względu na stosunek ciężaru do pojemności ogniw znacznie korzystniej wypadają akumulatorki R6 czy R20.
Im więcej wcinania, tym więcej ciekawych wiadomości:) Jeżeli tylko jest to związane tematycznie, to świadczy o zainteresowaniu tym zagadnieniem.
Odbiegnę od tematu tych nowoczesnych i wspaniałych urządzeń o których Wojtek i inni pięknie napisali. Jednak ze względu, że przywiązany jestem do Garmina, to kilka moich spostrzeżeń w tym temacie. Korzystając z Geoportalu http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/ + z programu MapoTero możemy sobie dowolnie zrobić mapkę danego obszaru. Może to być nawet bardzo dokładny plan miasta. Dla przykładu zrzuty planu Leska.
Załącznik 32096Załącznik 32097
W tym przypadku kalibracja mapy jest niepotrzebna, gdyż MapoTero zapisuje dodatkowy plik map. gdzie mamy podane współrzędne mapy i wystarczy wgrać do programy MAPC2MAPCNET aby uzyskać plik o rozszerzeniu JNX, KMZ lub do innych systemów nawigacyjnych.
Bardzo wyczerpujący sposób tworzenia takich mapek jest przedstawiony na YouTube.
http://www.youtube.com/watch?v=CU7XWbPPf_Y
http://www.youtube.com/watch?v=jP2gJ_iImtM
Przykładem uzyskania mapy 25Kw ten sposób może być ten wycinek.
Załącznik 32098
Jednak jeżeli chcemy skalibrować mapę, którą zeskanowaliśmy, to może się w efekcie końcowym okazać, że występują pewne różnice w pokryciu danego terenu. A w rzeczywistości szczególnie. Jest bardzo skuteczny sposób aby tych różnic nie było, a to co pokazuje wskaźnik na wyświetlaczu, pokrywało się z prawdą. Zaznaczam, że sposób jest bardzo czasochłonny ale skuteczny. Punktem wyjściowym jest uzyskanie mapy SAT (ORTO) danego terenu + mapa TOPO też tego samego terenu. Wszystko wrzucamy do Photoshopa na osobne warstwy. Na następne warstwy wklejamy wycinki ok 600x600 piks. naszej mapy rastrowej i dopasowujemy do ściągniętej mapy TOPO. W szczególnych miejscach, gdy TOPO nie pokrywa się z SAT, to SAT należy brać jako najbardziej wiarygodną. Oczywiście w miejscach gdzie występuje duże zalesienie mapa SAT może być mało przydatna. Wykorzystujemy teraz funkcje Photoshopa takie jak konwertuj na obiekt inteligentny a następnie w/g potrzeb, poszczególne z Edycja/Przekształć. Po wielogodzinnej pracy możemy połączyć warstwy i dopasować do potrzeb nasycenie, jasność i kontrast. Inteligentne wyostrzenie może być nawet lekko przesadzone, na wyświetlaczu będzie dobrze czytelne. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to trochę przerażająca praca, jednak opłaca się, gdyż w terenie mamy pełną satysfakcję z dobrze skalibrowanej mapy.
Jednak jeżeli chcemy skalibrować mapę, którą zeskanowaliśmy, to może się w efekcie końcowym okazać, że występują pewne różnice w pokryciu danego terenu. A w rzeczywistości szczególnie..... Nie bardzo wiem skąd mogłyby wyniknąć nieścisłości o których piszesz? Dobrze wykonana kalibracja zawsze daje rzetelny wynik. No chyba że skanowałeś mapę turystyczną z lat PRL, wtedy mapy specjalnie były fałszowane i Photoshop tu już nie pomoże :) No albo zastosowałeś zły układ odniesienia - map datum - i teren się rozjeżdża... Tutaj link do strony chyba jednego z najlepszych speców od GPS, pana ministra :) http://www.syryjczyk.krakow.pl/turystyka_i_gps.htm
Nie bardzo wiem skąd mogłyby wyniknąć nieścisłości o których piszesz? Dobrze wykonana kalibracja zawsze daje rzetelny wynik. No chyba że skanowałeś mapę turystyczną z lat PRL, wtedy mapy specjalnie były fałszowane i Photoshop tu już nie pomoże :) No albo zastosowałeś zły układ odniesienia - map datum - i teren się rozjeżdża... Tutaj link do strony chyba jednego z najlepszych speców od GPS, pana ministra :) http://www.syryjczyk.krakow.pl/turystyka_i_gps.htm Rzeczywiście trzeba przyznać, że pan minister posiada szeroką wiedzę na temat kalibracji map. Natomiast Twoje uzasadnione wątpliwości, również i mnie dręczyły. Winiłem nawet skaner, że w jakiś sposób przekłamuje skanowaną mapę. Jednak zmiana skanera nic nie zmieniła i zawsze były mniejsze lub większe różnice pomiędzy mapą a terenem. O starych mapach z PRL, to nawet nie ma co wspominać. Natomiast dawne mapy niemieckie, takiego problemu, nie stwarzały. Nie uważam, że mój opisany sposób jest jedynie słuszny, jednak pozwala na łączenie, w jednym arkuszu, map o różnej skali. Tak np. połączyłem mapę Bieszczady Wysokie 40K z Bieszczadami 60K i Werlas 25K. Oczywiście wiąże się to z pewną gimnastyką w Photoshopie, ale efekt końcowy jest zadowalający. Największy problem stwarzało skalibrowanie terenu Worka Bieszczadzkiego. Jest prosty sposób na sprawdzenie kalibracji mapy poprzez zapisanie jej w pliku KMZ i odtworzenie w Google Earth. Jeżeli przeźroczystość ustawimy na ok. 70-60%, to wychodzą wszystkie niedokładności.
Jak lubisz mapy składać z warstw to polecam darmowy Geoxa Viewer, przy jego pomocy ściągasz z dowolnego wms-a (np z geoportalu czy caroninias) czy to zdjęcia, czy też mapy z georeferencjami ;)
http://www.cgis.pl/pl/geoxaviewer.php
... Zaznaczam, że sposób jest bardzo czasochłonny ale skuteczny. Punktem wyjściowym jest uzyskanie mapy SAT (ORTO) danego terenu + mapa TOPO też tego samego terenu. Wszystko wrzucamy do Photoshopa na osobne warstwy. Na następne warstwy wklejamy wycinki ok 600x600 piks. naszej mapy rastrowej i dopasowujemy do ściągniętej mapy TOPO. W szczególnych miejscach, gdy TOPO nie pokrywa się z SAT, to SAT należy brać jako najbardziej wiarygodną. ... Wykorzystujemy teraz funkcje Photoshopa takie jak konwertuj na obiekt inteligentny a następnie w/g potrzeb, poszczególne z Edycja/Przekształć. Po wielogodzinnej pracy możemy połączyć warstwy i dopasować do potrzeb nasycenie, jasność i kontrast. Inteligentne wyostrzenie może być nawet lekko przesadzone, na wyświetlaczu będzie dobrze czytelne. Przepraszam za mocne obcięcie cytatu. Potwierdzam, że wszystko, co Zbyszek pisze jest najprawdziwszą prawdą. Czytelników, którzy się w tym miejscu przestraszyli, informuję, że nie jest to wiedza obowiązkowa dla użytkowników map cyfrowych. Jest to rodzaj sztuki, przeznaczony dla koneserów, miłośników map doskonałych.
A ja wracam do zakończenia części poświęconej mapom cyfrowym, wyświetlanym na smartfonach i tabletach.
Uruchamiamy mapę na Windows Mobile.
Nie wiem, czy ktoś ma urządzenie z takim systemem, ale będzie i o nim kilka zdań, dla kompletności opracowania. Tutaj na przykładzie Oziexplorera CE.
Instalujemy program.
Program pobieramy ze strony autora http://www.oziexplorer3.com/ozice/do...bile_setup.exe
Urządzenie podłączamy do komputera przewodem USB, program instalacyjny uruchamiamy na komputerze. Udzielamy odpowiedzi na kilka prostych pytań, m.in. czy zainstalować w pamięci urządzenia, czy na karcie i po kilku minutach program jest zainstalowany.
Program niezarejestrowany dziala tylko przez 20 minut, potem mozna go uruchomić po 10 minutach przerwy.
Kopiujemy mapę.
Jedna mapa dla Oziexplorera składa się z dwóch plików. Dla naszych dwóch przykładowych map pobieramy więc 4 pliki:
www.ciekawe.tematy.net/mapy/Bieszczady-2013-demo/Lopienka_ozf.map
www.ciekawe.tematy.net/mapy/Bieszczady-2013-demo/Lopienka.ozf4
www.ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/P51_S35_USTRZYKI_DOLNE_ozf.map
www.ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/P51_S35_USTRZYKI_DOLNE.ozf4
i kopiujemy je do dowolnego folderu w pamięci urządzenia lub na karcie. Domyślnie program szuka map w folderze \\OziExplorer 2\Maps ale można to zmienić, można też wskazać wiele folderów, w których są mapy.
Uruchamiamy program.
Po pierwszym uruchomieniu jako pierwszy wyświetla się ekran z satelitami, proponuję zmienić to w ustawieniach, aby od razu wyświetlała się mapa. Robimy to przez zdjęcie zaznaczenia w miejscu: File | Configuration | NMEA (GPS) | Other | Auto Satellite view. Otwieramy mapę: File | Open Map File, następnie wskazujemy folder i mapę. Wstępnie na środku ekranu ustawia się środek mapy, a po zsynchronizowaniu sygnałów z satelitów odnajdywane jest miejsce na mapie, w którym właśnie się znajdujemy. Jeśli w naszym zbiorze map nie ma mapy aktualnego terenu, wyświetlane jest nasze położenie na orientacyjnej mapie âŚ. świata, czyli Ziemi.
Gdyby znalazł się ktoś, kto chce uruchamiać obsługę map rastrowych ma urządzeniach z systemem Windows Mobile, chętnie powrócę do tematu.
A w następnej części przechodzimy do map wszelakich na odbiornikach Garmin.
Jak lubisz mapy składać z warstw to polecam darmowy Geoxa Viewer, przy jego pomocy ściągasz z dowolnego wms-a (np z geoportalu czy caroninias) czy to zdjęcia, czy też mapy z georeferencjami ;) Browar!!, Ty nie masz litości :), chcesz mnie w taką pogodę przykuć do kompa?. Jak widzę to jest program o szerokich możliwościach. Dzięki za wskazanie kierunku i mobilizację do działania. Jednak poczekam na deszczową porę :). Pozdrawiam.
Garmin, czyli coś dla piechurów i rowerzystów.
Dotychczas omawiane były urządzenia uniwersalne, które mogły służyć do telefonowania, pisania listów, czytania książek, oglądania filmów czy przeglądania stron internetowych. A przy okazji dało się na nich wyświetlać mapy. Wszystkie one mają (w mniejszym lub większym stopniu) trzy wady: nie lubią wody, źle znoszą mocniejsze upadki i niezbyt długo pracują na bateriach.
Są też urządzenia specjalistyczne, służące wyłącznie do posługiwania się mapami z wykorzystaniem systemu GPS. Najbardziej znanym producentem takiego sprzętu jest amerykańska firma Garmin. Urządzenia Garmina posługują się następującymi rodzajami map:
Nie jestem szczególnym wielbicielem firmy Garmin, ale jeśli chcę korzystać przez wiele dni z map cyfrowych w terenie bezludnym, także podczas deszczu i śniegu â nie mam wyboru. Są to â niestety â jedyne, znane mi urządzenia odporne na wodę i błoto, wstrząsoodporne oraz pracujące na dwóch akumulatorkach AA nawet dwie pełne dniówki. Oprócz tytułowych piechurów i rowerzystów są też modele dla żeglarzy, lotników, sportowców. Nie wiem, czym się różnią, może te dla żeglarzy mogą wpadać do bardzo głębokiej wody, a te dla lotników spadać bez szkody z dużej wysokości:)
Te poniżej, to typowe odbiorniki turystyczne: najstarszy z Oregonów i dość nowy Etrex 20.
Załącznik 32133
Dlaczego mapa wektorowa nie jest taka złaâŚ
Mapy wektorowe maja wiele zalet. Dla mnie ich dużą zaletą jest dobra czytelność przy bardzo różnych skalach. Jeśli mapę rastrową obejrzymy w dużej skali (mocne pomniejszenie, rys. 1), widać wszystkie symbole i napisy, ale tak maleńkie, że prawie nic nie widać. W skali optymalnej dla mapy oraz w lekkim pomniejszeniu i lekkim powiększeniu widać dobrze. Dla małej skali (duże powiększenie, rys.3), wszystkie symbole i napisy stają się tak wielkie, że aż nieczytelne. Droga staje się grubaśna, symbol przystanku PKS ogromny a napisy poszarpane. Aby zobaczyć istotę problemu, obrazki należy oglądać w powiększeniu, czyli kliknąć.
Załącznik 32129 . Załącznik 32128 . Załącznik 32127
Na mapie wektorowej liczba szczegółów zależna jest od ustawionej skali. Dla dużych pomniejszeń widać tylko najważniejsze drogi , największe miejscowości, najważniejsze obiekty (rys.1). W miarę powiększania, widzimy coraz więcej dróg, miejscowości, obiektów. Przy odpowiednio dużym powiększeniu ukazują się ścieżki, szlaki, źródełka, kapliczki, miejsca biwakowe, itp.
Załącznik 32132 . Załącznik 32131 . Załącznik 32130
Żeby to wszystko (co lubią turyści) można było zobaczyć, na urządzeniu musi się znaleźć odpowiednia mapa. I nie może to być typowa mapa, jakiej używają kierowcy. Na szczęście dla bieszczadzkiego wędrowca, takie mapy istnieją. Przeważnie zostały opracowane przez pasjonatów (gór oraz map) i są udostępniane bezpłatnie.
Mapa UMP.
Za przykład bezpłatnej mapy wektorowej posłuży nam mapa UMP. Pełna nazwa brzmi: UMP-pcPL. Skrót UMP pochodzi od pierwotnej nazwy: Uzupełniająca Mapa Polski. Powstała ona w 2003 r. i miała za zadanie uzupełnić białe plamy, występujące na wektorowych mapach komercyjnych. Obecnie mapa obejmuje już całą Polskę oraz w mniejszym lub większym stopniu inne kraje Europy.
Mapę można stosować:
* offline = mapa jest zapisana w urządzeniu i możemy z niej korzystać w górach, nie potrzebny jest dostęp do Internetu
** online = mapa jest odczytywana w momencie oglądania, potrzebny jest dostęp do Internetu
Co można znaleźć na mapie? Jedna grupa obiektów to drogi, skrzyżowania, miasta, ulice, numery domów, banki, parkingi oraz inne obiekty, typowe dla map samochodowych. Druga grupa, to leśne drogi i ścieżki, szlaki, pola biwakowe, szczyty górskie, schroniska, bunkry, cerkiewki, źródła, potoki, wiejskie sklepy, przystanki autobusowe.
Mapa tworzona jest przez zespół pasjonatów, do którego może dołączyć każdy chętny. Jest aktualizowana codziennie (a dokładniej: conocnie). Czyli: odkryłeś nową ścieżkę lub coś ciekawego zauważyłeś i chcesz się tym podzielić z innymi â wysyłasz uaktualnienie do mapy i nazajutrz widzimy to na mapie! O tym, jak nanieść coś na mapę albo coś poprawić, opowiem oddzielnie.
Główna strona internetowa mapy UMP: http://ump.waw.pl/ utrzymywana jest w pierwotnym, muzealnym wystroju. Tutaj znajdziesz informacje, jak pobrać mapę dla swojego odbiornika, którą wersję wybrać, itp.
Tu można zobaczyć mapę online: http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...9&lon=22.28213
Mapy rastrowe w odbiornikach Garmin.
Garmin jest urządzeniem przeznaczonym głównie do obsługi map wektorowych. Kilka lat temu pojawiły się pierwsze modele z funkcją Custom Maps, (Oregon i Colorado), które potrafią obsługiwać dodatkowo jedną mapę rastrową. W kolejnych wersjach oprogramowania dodano możliwość obsługi wielu map w tzw. standardzie BirdsEye, ale teoretycznie mogą to być tylko mapy pochodzące od Garmina, które na dodatek są kodowane i przypisane do odbiornika. Dzięki uprzejmości rosyjskich programistów przeszkodę tę można usunąć. Obecnie niemal wszystkie odbiorniki Garmina potrafią obsłużyć także mapy rastrowe.
Przy urządzeniach uniwersalnych wspominałem zawsze o jakimś programie do obsługi map. Tutaj program obsługujący mapy zainstalował producent i nie da się go zmienić. Co jakiś czas dostępne są tylko aktualizacje, które można samodzielnie zainstalować.
Pobieramy mapy.
Dla oficjalnie dopuszczonego mechanizmu Custom Maps, urządzenie może obsługiwać tylko jedną mapę. Możesz więc pobrać obie, ale do Garmina skopiuj tylko jedną. Potem możesz ją zmienić na drugą. Mapę umieszczamy w folderze \Garmin\CustomMaps\
http://www.ciekawe.tematy.net/mapy/B...o/lopienka.kmz
http://www.ciekawe.tematy.net/mapy/W...zyki_Dolne.kmz
Aby wykorzystać mapy standardzie BirdsEye, trzeba dokonać lekkiej modernizacji odbiornika, o czym można poczytać m.in. u GPS Maniaka. Narzędzie do modernizacji firmware ma obecnie wersję 2.14 .
Garmin nie zezwala na dokonywanie samodzielnych zmian w firmware urządzeń, więc istnieje ryzyko utraty gwarancji. Ja oczywiście nie wiem, jak się modernizuje Garminy, ale gdyby ktoś potrzebował, niech pisze na PM, spytam się znajomych;)
Tutaj do kompletu te same mapki, co poprzednio, tylko jako JNX-y:
http://www.ciekawe.tematy.net/mapy/B...o/lopienka.jnx
http://www.ciekawe.tematy.net/mapy/W...zyki_Dolne.jnx
Mapy zapisujemy w folderze \Garmin\BirdsEye na karcie SD. Będą widoczne także po skopiowaniu do \Garmin\BirdsEye wprost w odbiorniku, bezpieczniejsze natomiast jest użycie karty, bo w razie, gdyby miały zablokować odbiornik, kartę można usunąć.
Następny kawałek będzie o śladach, więc jadę złowić jakiś świeży ślad.
Co to jest ślad i jak go Garmin zapisuje?
Właśnie przejechałem się parę kilometrów na rowerze z Garminem na kierownicy, żeby zdobyć świeży, jeszcze ciepły ślad. Poniżej kilka zrzutów ekranu z urządzenia. Jako podkład służą wyświetlane równocześnie dwie mapy: rastrowa UTM-50 i wektorowa UMP (na drugim obrazku jest tylko UMP).
Załącznik 32150 Załącznik 32149 Załącznik 32148 Załącznik 32151 Załącznik 32152
Ślad jest zapisem przebytej drogi. Jeśli się idzie bez drogi, to ślad też się zapisuje;)
Najpopularniejszym formatem zapisu śladu jest standard GPX (GPS eXchange Format) i taki występuje w Garminach. Ślad składa się z punktów. Typowe informacje, zapisywane dla każdego punktu to współrzędne geograficzne, wysokość n.p.m. oraz data i godzina. Kolejne punkty śladu mogą być stawiane po przebyciu określonego odcinka, po upływie określonego czasu lub automatycznie. W tym ostatnim przypadku odbiornik sam ustala, kiedy postawić kolejny punkt, np. nie stawia wielu punktów na długich prostych lub jeśli stoimy w miejscu. Sposób rejestracji śladu można sobie zdefiniować indywidualnie. Rejestrację śladu można także wyłączyć.
Odbiornik po włączeniu samoczynnie zaczyna rejestrować ślad. Nie trzeba nic włączać ani nic ustawiać. Domyślnie ślad jest także wyświetlany na ekranie. Kolor i grubość linii śladu można sobie zdefiniować. Można także wyłączyć rysowanie śladu. Bieżący ślad zapisywany jest w folderze \Garmin\GPX\Current i nazywa się current.gpx. Co jakiś czas ślad jest archiwizowany w folderze \Garmin\GPX\Archive i czyszczony. Producent nie udziela informacji, kiedy następuje archiwizacjia śladu. Z obserwacji wynika, że na moment archiwizacji ma wpływ liczba punktów zapisanych już do śladu, wyłączenie odbiornika, poważna utrata sygnału GPS, zmiana daty.
W różnych odbiornikach różnie są nazywane pliki ze śladami archiwalnymi, różna też jest liczba przechowywanych śladów. W Oregonie 400t pliki numerowane są kolejnymi liczbami, np. 211.GPX, 212.GPX, 213.GPX, itp. I przechowywane jest tylko 20 ostatnich plików. Jeśli chcemy zachować całą historię swoich wędrówek, pliki śladów należy okresowo kopiować na dysk komputera lub inny nośnik. W Etrexie 20 nazwa pliku tworzona jest na podstawie daty i godziny utworzenia, np. 2012-03-03 11.10.08 Dzień.GPX, 2012-03-03 15.59.43 Dzień. GPX, 2013-06-14 17.04.31 Dzień.GPX itd. Nie zauważyłem, żeby starsze pliki były usuwane.
Do czego ślad się przydaje?
Ślad bywa pożyteczny już w terenie. Idąc z mapą papierową patrzymy od czasu do czasu na nią, orientując się, ile już uszliśmy, gdzie się znajdujemy, ile nam jeszcze zostało. Ślad na mapie cyfrowej szybko i w sugestywny sposób pokazuje nam to samo. Dodatkowo, można to zrobić na deszczu, na wietrze, po ciemku. Jeśli zmyliłem drogę, rozbieżność śladu z zaplanowaną trasą pozwala mi na szybką korektę i szybki powrót na właściwą drogę (ścieżkę, dolinkę, grzbiet). A czasem ślad bywa potwierdzeniem, że to, co właśnie widzimy, nie jest drugim, identycznym miejscem na naszej trasie, lecz ⌠właśnie zatoczyliśmy we mgle spore kółko.
Po powrocie do domu możemy ślady przenieść z urządzenia na dysk swojego komputera. Istnieją też serwisy internetowe zajmujące się przechowywaniem śladów i dodatkowo ich analizą, wizualizacją na tle mapy, itp. Nawet na dwa takie serwisy przed chwilą zajrzałem, z myślą polecenia któregoś z nich, ale szybko zrezygnowałem z tego zaglądania. Pawiowy design i drapieżne reklamy odrzuciły mnie natychmiast stamtąd. Największym pożytkiem z umieszczania śladów w takich miejscach jest możliwość szybkiego pokazania śladu innym osobom. Myślę, że oprócz zewnętrznych przechowalni śladów, zawsze warto je zawsze trzymać u siebie. Może je wtedy szybko i bez dostępu do Internetu przeglądać, umieszczać na tle dowolnej mapy, używać do planowania innych wędrówek. Ślad, przedstawiony na tle odpowiedniej mapy jest zawsze dobrym uzupełnieniem galerii fotografii lub relacji z wycieczki na żywo.
Pierwszy obrazek: wygodna droga po poziomicy uśpiła moją czujność, oj, trzeba pół kilometra wrócić. Pozostałe obrazki, to wczorajszy, ciepły ślad na tle różnych map.
Załącznik 32153 Załącznik 32154 Załącznik 32155 Załącznik 32156
Kolejne punkty śladu mogą być stawiane po przebyciu określonego odcinka, po upływie określonego czasu lub automatycznie. W tym ostatnim przypadku odbiornik sam ustala, kiedy postawić kolejny punkt, np. nie stawia wielu punktów na długich prostych lub jeśli stoimy w miejscu. Sposób rejestracji śladu można sobie zdefiniować indywidualnie. Rejestrację śladu można także wyłączyć.
Odbiornik po włączeniu samoczynnie zaczyna rejestrować ślad. Nie trzeba nic włączać ani nic ustawiać. Domyślnie ślad jest także wyświetlany na ekranie. Kolor i grubość linii śladu można sobie zdefiniować. Można także wyłączyć rysowanie śladu. Bieżący ślad zapisywany jest w folderze \Garmin\GPX\Current i nazywa się current.gpx. Co jakiś czas ślad jest archiwizowany w folderze \Garmin\GPX\Archive i czyszczony. Producent nie udziela informacji, kiedy następuje archiwizacjia śladu. Z obserwacji wynika, że na moment archiwizacji ma wpływ liczba punktów zapisanych już do śladu, wyłączenie odbiornika, poważna utrata sygnału GPS, zmiana daty. Mam ustawione rejestrację śladu co 5s punkt - z pewnych względów jest to wygodne, np. gdzieś robię zdjęcie i później porównując z czasami zarejestrowanych punktów (jak również widzę to po tym, że parę punktów zostało zebrane bez różnicy na dystansie) i już wiadomo dokładnie skąd zdjęcie było zrobione.
W starszych Garminach jeśli miały w oznaczeniu "x" to ślad był zapisywany w pamięci urządzenia (max 20) ale również niejako duplikowany na kartę pamięci. Ślad z karty można było odczytać dopiero na komputerze, całodzienny ślad zajmował niewiele ponad 1MB a więc karta szybko się nie zapcha. W tych urządzeniach ślad nie jest automatycznie zapisywany - urządzenie pamięta ostatni stan - jeśli zapis był włączony to będzie zapisywać po uruchomieniu. Na karcie są tworzone pliki śladu z nazwami utworzonymi z roku, miesiąca i dnia, po zmianie dnia tworzony jest nowy plik.
Śladami można się również pobawić - w załączeniu zapis z koszenia działki. Widać, że trzeba by w końcu kupić traktorek ;)
Mapę można stosować:
...[*]offline na smartfonach, dla których dostępne są emulatory Garmina, np. MobileXT, Jest taki darmowy i prosty program - MOBAC - Mobile Atlas Creator - tworzący atlasy do różnych programów, m.in. Locus. On korzysta z różnych źródeł np UMP, Google itp. Po dodaniu łatki rozszerzającej ilość źródeł rośnie. Wygenerowany atlas można skopiować do smartfona i używać offline.
Dodam jeszcze że mapa UMP ma też i słabo opracowane miejsca, dobrym uzupełnieniem jest darmowa i również edytowalna osmapa http://www.osmapa.pl/
Śladami można się również pobawić - w załączeniu zapis z koszenia działki. Widać, że trzeba by w końcu kupić traktorek ;) Oj, chyba będzie poprawka z koszenia - ze śladu wynika, że zostały miejsca niewykoszone:)
Jest taki darmowy i prosty program - MOBAC - Mobile Atlas Creator - tworzący atlasy do różnych programów, m.in. Locus. On korzysta z różnych źródeł np UMP, Google itp. Ostatnia wersja 1.9.13 "mobaca" ma do wyboru tylko źródła free, nie ma już Googla i wielu innych map. A poprzednia wersja, 1.8.1 ma wprawdzie na liście bogaty wybór, ale z wielu nie potrafi wyświetlić (np. z Google Sat). Pewnie da się coś z tym zrobić, ale ja nie wiem, co.
Dodam jeszcze że mapa UMP ma też i słabo opracowane miejsca, dobrym uzupełnieniem jest darmowa i również edytowalna osmapa http://www.osmapa.pl/ Moja ocena obu map jest bardzo subiektywna, ale strzelę dwoma przykładami.
1. Przedmieście Jarosławia - na OSM (po lewej) nawet nie ma mojej ulicy, a mieszkam przy niej ponad 15 lat:) I kilkunastu innych i dróg.
Załącznik 32159 Załącznik 32158
2. Coś bliższego sercu wędrowca i bliżej Bieszczadów -
Załącznik 32161 Załącznik 32160
Są także miejsca, w których OSM jest lepsza, ale ich pokazywanie, to nie moja bajka;)
Oj, chyba będzie poprawka z koszenia - ze śladu wynika, że zostały miejsca niewykoszone:) Poprawka niepotrzebna, te plamy to budynek i grządki.
Ale przy okazji widać pewne zjawisko - skoki zapisywanej pozycji. Plamy te nie odzwierciedlają faktycznego zarysu głównie z powodu miejsca umiejscowienia GPS-u (cały czas był w kieszeni na piersi a więc "pole obserwacji" miał ograniczone) jak również z zasłaniania sygnału przez przeszkody terenowe - przy ulicy kosiłem z drugiej strony gęstych tuji i widać rozjechanie śladu. Pewnie lepsze byłoby zamocowanie odbiornika na kosiarce - podobnie do mocowania na rowerze.
Dla oficjalnie dopuszczonego mechanizmu Custom Maps, urządzenie może obsługiwać tylko jedną mapę. Możesz więc pobrać obie, ale do Garmina skopiuj tylko jedną. Potem możesz ją zmienić na drugą. Mapę umieszczamy w folderze \Garmin\CustomMaps\ Co prawda Custom Maps jest tylko "protezą", którą nie warto się zbytnio zajmować, jednak czasami i w ograniczonym zakresie może się przydać. Za dawnych czasów, podczas korzystania z formatu KMZ, założyłem na karcie pamięci katalog CustomMapsMagazyn i tam miałem wszystkie mapy tego typu, które zmieniałem w zależności od potrzeby, oczywiście tylko podczas dostępu do komputera. Ograniczenie KMZ polega na ilości kafelków z których zbudowana jest mapa i one decydują o możliwości wgrania jednocześnie takiej ilości map, których suma nie przekracza 100 kafelków. Jeżeli się bardzo uprzemy, aby mieć mapę o małej ilości kafelków, poprzez zmniejszenie jej formatu, to w efekcie, na wyświetlaczu mamy kichę. Czyli gra nie warta zachodu. Pobawiłem się trochę mapą UMP i muszę przyznać, że przez ostatnie 2 lata zrobiono bardzo duży postęp w pokryciu i szczegółowości terenu. Twórcom i pasjonatom należą się gratulacje. Jednak podczas planowania trasy samochodowej, przy tych samych punktach pośrednich co na mapie CNE NT 2013, różnice co prawda niewielkie, ale są na niekorzyść UMP. A teraz puszczę wodze fantazji i napiszę o swoich marzeniach. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie dla wszystkich Bieszczady są najważniejszym miejscem na świecie, ale gdyby tak było można połączyć w jedną całość mapy cyfrowe GPS_50_Bieszczady GPS Maniaka http://gpsmaniak.com/2010/download-GPS_50_Walker.htm , UMP topo i jeszcze do pełnego szczęścia rastrowe Bieszczady Ruthenus-a wraz z innymi bardziej szczegółowymi mapami tego rejonu, to już więcej nie potrzeba. Wojtku, Twoje zrzuty świadczą o doskonałej kalibracji mapy, a jedynie, aby zwiększyć czytelność na wyświetlaczu, osobiście bym podrasował sam plik aby ostrość i kontrast były większe. Zrobiłeś kawał dobrej roboty w przygotowanie i przedstawienie bardzo przydatnego materiału zawierającego wiele przydatnych wskazówek, nie tylko dla początkujących. Pozdrawiam.
Ogłaszam ok. tygodniową przerwę w temacie mapowym. Jadę sprawdzić w terenie kalibrację jednej z najnowszych map gór ukraińskich;)
Jak mnie co nie zje - do zobaczenia pod koniec miesiąca.
Nic mnie nie zjadło, mapa była dobrze skalibrowana i udało sie z powrotem trafić do domu. Ale potem pojechałem sprawzic jeszcze inne mapy i tak zleciały prawie dwa miesiące.
Jednym z najczęściej występujących w kieszeniach turystów urządzeń, które potrafią czytać mapy, są smartfony z systemem Android. Odkładam więc na razie na bok Garminy i napiszę co nieco o uruchomieniu mapy na Androidzie. Na początek polecam program Locus Map free. Posłużę się zrzutami ekranowymi z telefonu HTC Desire C, bo akurat taki mam pod ręką. Program może być oczywiście używany na dowolnym urządzeniu (smartfon, tablet) z systemem operacyjnym Android.
Instalacja
Uruchamiamy program Sklep Play, wybieramy szukanie (lupa u góry). Wpisujemy poszukiwane słowo: âźlocusâ i zatwierdzamy lupą na dole. Wyświetli się lista programów, zazwyczaj jako pierwszy pokazany zostanie ten, o który nam chodzi, czyli Locus Map Free.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/01-02-03.jpg
Naciskamy paluchem na âźLocus Map Freeâ a na następnym ekranie na âźZainstalujâ. Pojawiają się pytania o uprawnienia aplikacji. Objaśnianie znaczenia tych pytań wykracza poza zakres tego opracowania; przyciskamy âźAkceptujâ. Program jest pobierany a następnie instalowany. Po zakończeniu instalacji w miejscu przycisku âźZainstalujâ pojawią się przyciski âźOtwórzâ i âźOdinstalujâ. Wracamy do ekranu głównego, na którym powinna pojawić się ikona programu Locus Free. Jeśli się nie pojawiła, sprawdź na jednym z ekranów dodatkowych a jeśli jej nie ma, przenieś ją z listy wszystkich programów. Ta czynność może przebiegać różnie dla różnych urządzeń, jeśli nie wiesz, jak to zrobić, sprawdź w instrukcji obsługi.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/04-05-06.jpg
Pierwsze uruchomienie
Po pierwszym uruchomieniu program wita nas w języku polskim i oczekuje na naciśnięcie przycisku âźRozpocznijâ, następnie wyświetla warunki licencji (po angielsku), które należy zaakceptować. Teraz następuje rzeczowe pytanie: âźW jaki sposób chcesz używać aplikacji Locus?â Możliwości jest 5, sugeruję wybranie âźWłącz wszystkieâ. Na mniejszych ekranach trzeba ekran trochę przewinąć, gdyż ten punkt jest umieszczony najniżej. Teraz pozostaje kliknąć na przycisku âźNastępnyâ i na ekranie pojawia się mapa. Na razie odbiornik GPS nie ustalił położenia (pomarańczowa antenka na górnym pasku) i na środku ekranu widać zazwyczaj Pragę, bo autorzy "Locusa" są Czechami. Pozostaw urządzenie na jakiś czas w miejscu, gdzie będą widoczne satelity (otwarta przestrzeń, balkon, parapet za oknem). Antenka zrobi się zielona a na ekranie zobaczysz miejsce, w którym się aktualnie znajdujesz.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/07-08-09.jpg
Oglądamy pierwszą mapę
Wiemy już, jak zainstalować i uruchomić program. Nawet pokazała się jakaś mapa. Domyślnie jest to mapa wektorowa MapQuest. Mapa jest typu âźonlineâ, pokaże się więc tylko wtedy, gdy urządzenie ma połączenie z Internetem (przez WI-Fi lub przez operatora sieci komórkowej). Zobaczmy teraz, jakie mapy mamy do dyspozycji. Do wyboru mapy służy przycisk z prawej strony na górnym pasku (w wersji âźfreeâ nad górnym paskiem występuje dodatkowo pasek reklam). Mapy umieszczone są w czterech kontenerach z zakładkami opisanych jako: Online, Osobiste, Wektor i WMS. Po instalacji programu występują jedynie mapy Online, pozostałe zakładki są puste. Map online mamy do wyboru mnóstwo, na załączonych zrzutach nie zmieściły się na dwóch ekranach. Większość z nich jest nieprzydatna w Polsce. Ja polecam mapę UMP-pcPL oraz mapę OSM. Mapami online możemy się pobawić, sprawdzić, do czego mogą się przydać. W terenie skorzystamy z nich tylko wtedy, gdy mamy aktywne połączenie internetowe za pośrednictwem sieci telefonii komórkowej.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/10-11-12.jpg
Pierwsze kroki z Locusem
Otwieramy mapę online UMP-pcPL. Po wybraniu mapy, która jeszcze nie była otwierana, należy jednorazowo potwierdzić zapoznanie się z zasadami użycia mapy. Po potwierdzeniu mapa jest pobierana z Internetu i wyświetlana. Pobrane fragmenty mapy są buforowane w pamięci urządzenia i powtórne ich wyświetlenie odbywa się szybciej. Można też z tych fragmentów skorzystać bez dostępu do Internetu. Program tak pozycjonuje mapę na ekranie, że na środku wyświetlane jest moje położenie geograficzne. Symbolizuje je niebieskie kółko z kropką. O włączonym pozycjonowaniu informuje niebieska ikona w lewym, dolnym rogu ekranu. Jeśli przesuniemy mapę palcem w bok, po chwili powróci ona do pierwotnej pozycji. Można wyłączyć automatyczne pozycjonowanie, naciskając na niebieski krzyżyk ze strzałkami. Wtedy krzyżyk szarzeje a przesunięta mapa nie wraca do pierwotnej pozycji. Niebieskie kółko nadal oznacza nasze położenie a czerwony krzyżyk-celownik wyświetlany jest na środku ekranu (trzeci obrazek poniżej).
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/13-14-15.jpg
Skąd wziąć mapę Bieszczadów?
W dalszym ciągu naszego opracowania zajmiemy się głównie mapami własnymi. Zaczynamy od mapy Bieszczady 2013 wydawnictwa Compass.
Mapę można kupić u producenta:
http://compass.krakow.pl/katalog-pro.../4/Bieszczady/
Oferowane są obecnie trzy wersje cyfrowe: plik graficzny, TrekBuddy i Garmin. Najlepiej jest kupić plik graficzny, gdyż na jego podstawie można przygotować mapę dla dowolnego urządzenia. W przypadku mapy Bieszczadów są to trzy pliki:
- Bieszczady_13W.png â część zachodnia
- Bieszczady_13E.png â część wschodnia
- Bieszczady_13SE.png â âźrożekâ południowo-wschodni.
W przypadku zapłaty online mapy można natychmiast pobrać na swój komputer.
Aby móc w pełni korzystać z mapy, potrzebne są dodatkowo pliki kalibracyjne: Bieszczady_13W.map, Bieszczady_13E.map, Bieszczady_13SE.map.
O przysłanie plików kalibracyjnych można poprosić wydawnictwo albo pobrać sobie tutaj:
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Biesz...y-2013-map.zip
Gdy już wszystko skompletujemy, zestaw startowy będzie wyglądał następująco:
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus...0-%20pliki.jpg
Takimi mapami można się posługiwać na komputerze stacjonarnym, np. przy pomocy programu OziExplorer.
Przygotowanie map dla programu Locus Map
Do tworzenia mapy służy program Mapc2Mapc, który można pobrać ze strony:
http://www.the-thorns.org.uk/mapping/down.html
Program występuje w wersji 32 i 64 bitowej, sprawdź, przed pobraniem sprawdź, jaki masz system operacyjny.
Po zainstalowaniu i uruchomieniu programu zaczynamy od otwarcia pliku kalibracyjnego z rozszerzeniem MAP, np. Bieszczady_13E.map. Następnie zapisujemy mapę w formacie dla urządzeń mobilnych: File | Write Map for Mobile Device.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/Mapc2mapc-1.jpg
W kolejnym okienku, âźMobile Atlas selectionâ wybieramy format âźOrux sqlite *.db, *.xmlâ.
Format ten może być wykorzystany m.in. w programach LocusMap i OruxMap. Zakresy powiększeń ustaw jako 11-14, pozostaw niezaznaczony checkbox âźAllow tile selectionâ, potem naciśnij OK.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/Mapc2mapc-2.jpg
Generowanie mapy trwa od kilkudziesięciu sekund do kilku minut
W bezpłatnej wersji programu na utworzonej mapie wyświetlane są czerwone znaczki "X", nie ma ich w programie zarejestrowanym. Gdy zniknie okienko z paskiem postępu i pojawi się napis âźDone Mobile Atlasâ, można zamknąć program Mapc2Mapc. Zaglądamy do naszego folderu z mapą (u mnie D:\Mapy\Bieszczady 2013), gdzie widzimy nowy folder o nazwie bieszczady_13e_atlas a w nim dwa pliki. Folder ten wraz z zawartością kopiujemy do naszego urządzenia, podłączonego do komputera, np. za pomocą kabelka USB. Standardowo program spodziewa się znaleźć mapy w folderze \Locus\Maps w pamięci urządzenia.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus...nie%20mapy.jpg
Jest moja ulubiona mapa!
Odłącz urządzenie od komputera i uruchom program Locus. Naciśnij na przycisku otwierania nowej mapy (po prawej, u góry). Wybierz zakładkę osobiste, folder Maps oraz mapę bieszczady_12e. Jeśli fizycznie nie jesteś akurat w Bieszczadach, pojawi się napis: âźWybrana mapa poza aktualnym widokiem â wyśrodkować?â Odpowiadamy âźTakâ i na ekranie pokazuje się środek wschodniej połówki mapy Bieszczady. Widzisz to samo co ja? Bingo! Nie udało się? Spróbuj jeszcze raz powoli od nowa. Daj znać, w którym miejscu masz problemy.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/16-17-18.jpg
W bezpłatnej wersji program Locus Map wyświetla się nad mapą pasek z reklamami. Jeśli uznasz, że ten program, to coś dla Ciebie â zarejestruj go za niewielką opłatą. Reklamy znikną a autorzy dostana parę groszy za swą dobrą robotę.
Jak dodac te łatki do MOBAC ?
Jak dodac te łatki do MOBAC ? O programie MOBAC i łatkach wspomniał Browar. Jeśli zechce i potrafi odpowiedzieć - też chętnie poczytam. Na razie moim tematem wiodącym jest obsługa map rastrowych na wszelkich urządzeniach.
... super wątek... że też wcześniej na niego nie wpadłem...wielkie dzięki ;)
... mam takie nieśmiałe pytanie...:oops:... być może nie doczytałem, ale mapy historyczne, te przedwojenne są mapami rastrowymi... czy można je przygotować w taki sposób, że współdziałają na jednym urządzeniu z wektorowymi ? Może wyjaśnię o co mi biega. Mam na urządzeniu dajmy na to mapę turystyczną, topograficzną i historyczną danego regionu. Czy można je tak przygotować, żeby działały jednocześnie jako warstwy, które ewentualnie można nakładać na siebie... na przykład "podświetlając" jedną, a "ściemniając" drugą? Wiem, że jeśli to możliwe to jest to skomplikowane do opisania, ale czy jest to możliwe... dla chcącego..... i czy można to przygotować na urządzenia Garmin, a może na jakieś inne?;)
mapy historyczne, te przedwojenne są mapami rastrowymi... czy można je przygotować w taki sposób, że współdziałają na jednym urządzeniu z wektorowymi ? Można. Stąd możesz ściągnąć gotowe mapy Tatr i Bieszczadów: Pliki JNX - mapy rastrowe dla odbiorników Garmin.
Zanim zaczniesz się tym bawić poczytaj jednak trochę na ten temat, np. tu: Garmin Custom Maps (oraz JNX) czyli własne rastry.
... dzięki wielkie za wskazanie :lol:.... przeczytałem kilka wątków na naszym forum i trafiłem na Garniaka... czytam już ponad trzy godziny i skaczę po tematach... fajnie, że wskazałeś ;)
Co dla smartfona z Windows Phone?
W ubiegłym roku napisałem w zarysie o uruchamianiu map cyfrowych, głównie rastrowych na telefonach z systemem Symbian, smartfonach z systemem Android i Windows Mobile oraz na Garminach. Zmiany w technice są obecnie zaskakująco szybkie. Symbian i Windows Mobile to już muzealne systemy operacyjne. Symbian pewnie powoli zanika a w miejsce Windows Mobile wszedł system Windows Phone. Na jego pierwszej wersji, oznaczonej numerem 7 działał jeszcze klasyk gatunku, czyli mobilny OziExplorer. Aktualnie obowiązującą wersją jest Windows Phone 8.x - nazwiemy go u nas w skrócie WP8 - i OziExplorer już się na nim nie chce zainstalować. Cóż więc ma począć nieszczęśliwy użytkownik nowoczesnego smartfonu z WP8? Ja wynalazłem tylko jedną możliwość â skorzystać z programu KaMap WP. Jest to program bezpłatny, płatne natomiast są mapy.
Instalujemy KaMap
1. Uruchom na smartfonie aplikację âźSklepâ, kliknij na lupce u dołu ekranu, w linijce âźszukaj w sklepieâ wpisz âźkamapâ i zatwierdź strzałką w prawym, dolnym rogu ekranu
2. Zainstaluj program Kamap WP. Jeśli nie instalowałeś jeszcze żadnych programów ze âźSklepuâ, musisz najpierw założyć konto w Microsoft. Sposób zakładania konta wykracza poza zakres krótkiego opracowania o mapach cyfrowych. Informacje takie znajdziesz na wielu stronach internetowych Microsoft oraz innych.
3. Instalacja âźkamapuâ polega na zatwierdzeniu domyślnych odpowiedzi na kilka pytań oraz zaczekaniu na pobranie i instalację. Najlepiej instalować, korzystając z sieci bezprzewodowej WiFi.
4. Zainstalowany program pojawi się na alfabetycznej liście programów, dostępnej po przeciągnięciu paluchem na głównym ekranie w lewo. Jeśli będzie często wykorzystywany, można go przypiąć do ekranu startowego (nacisnąć palcem i przytrzymać, kliknąć na napisie âźprzypnij do ekranu startowegoâ).
5. Wraz z programem zainstalowała się poglądowa mapa Polski. Potrzebne mapy można pobrać wprost z programu. Wchodzimy w âźMenuâ w lewym dolnym rogu ekranu, następnie âźMapyâ, âźPobierz mapęâ, âźPobierz listę map w sprzedażyâ. Można przeglądać listę dostępnych map lub w linijce wyszukiwania wpisać fragment nazwy mapy, przykładowo âźbieszâ i âźSzukajâ. Pokażą się dwie możliwości: Bieszczady wydawnictw CartoMedia i Compass. Wybieramy którąś z nich i klikamy âźPobierzâ. Mapa jest pobierana a następnie instalowana. Podczas pobierania warto od czasu do czasu stuknąć palcem w puste miejsce ekranu, żeby się nam urządzenie nie uśpiło, bo czasem są problemy ze wznowieniem pobierania.
6. Zainstalowana mapa wyświetla się na ekranie tylko przez 30 s, potem pojawia się plansza, która informuje, że mapę trzeba kupić i zarejestrować. Aby ogladać niezarejestrowaną mapę przez kolejne 30 sekund, kliknij przycisk âźAnulujâ w prawym, dolnym rogu strony.
7. Kupić mapę można wprost ze smatrfona, ale wygodniej zrobić to na komputerze i taki sposób opiszę poniżej.
8. Otwieramy w przeglądarce sugerowaną stronę http://mapy-kamap.pl/ i znajdujemy http://mapy-kamap.pl/wybierz_map%C4%...-_Compass.html. Następnie wkładamy mapę do koszyka, podajemy swoje dane i finalizujemy transakcję. Jeśli płatność wykonana była szybkim kanałem online, po kilkudziesięciu sekundach w naszej skrzynce pocztowej znajdujemy numer seryjny kupionej mapy.
10. Gdy już masz numer seryjny, wpisz go na planszy rejestracyjnej. Oprócz numeru seryjnego w odpowiednich rubrykach wpisz swoje imię, nazwisko i e-mail. Program nie sprawdza poprawności tych danych.
11. Teraz możesz jechać w Bieszczady, sprawdzić, jak działa mapa na Twoim smartfonie. Po drodze pobaw się mapą z wyłączonym odbiornikiem GPS, aby zapoznać się z możliwościami programu.
Pierwsze wrażenia
Możliwości programu KaMap WP wydają się być skromne w porównaniu z konkurentami; na dzisiaj nie mamy jednak wyboru i â jeśli jesteśmy akurat użytkownikami Windows Phone â musimy âźkamapaâ polubić i zapoznać się z nim.
Niezależnie od ubogiej (moim zdaniem) funkcjonalności programu, dużym mankamentem jest ograniczenie obsługiwanych map tylko do tych, które można kupić od twórców programu. Widzę kilka wad takiego rozwiązania:
⢠Mieszkam w Jarosławiu, na inne programy mam ok. 10 różnych map, w większości wytworzonych we własnym zakresie. Na âźkamapaâ mam wielka, białą plamę.
⢠Kupiłem dzisiaj do testowania Bieszczady Compassu. Kosztowały 29 zł. Niby nie jest to majątek, ale chodzę nie tylko po Bieszczadach. Jeśli jadę rowerem a mam dobry dzień, to na pokrycie całej trasy kupowanymi tu mapami wydałbym parę stówek!
⢠Te Bieszczady to jest rocznik 2013, a mapa papierowa i mapy na inne urządzenia, sprzedawane wprost przez Compass to już rocznik 2014. Gdy tutaj będę chciał mieć nowsza mapę, musze wydać kolejne 29 zł.
⢠Mapy można pobierać tylko online z Internetu. Może to wygodne, może to zaleta, ale ja lubię mieć bank map przy sobie a nie gdzie tam nie wiadomo gdzie.
Program KaMap występuje także w wersji na Androida i na komputer PC. Wersja na Androida nie będziemy się zajmować, bo dostępnych jest wiele innych programów. Wersją PC warto się zainteresować, bo można za jej pomocą tworzyć trasy i przesyłać je do smartfona. Program na PC jest bezpłatny a mapę instalujemy na tym samym kluczu, co na smartfonie.
Program âźKaMapâ poznałem właśnie dzisiaj i tymi uwagami dziele się na gorąco. Powrócę do tematu, gdy lepiej zapoznam się z nim. Postaram się też o jakieś obrazki.
A może ktoś już wynalazł albo napisał jakiś ciekawy program mapowy na WP8?
Przy okazji - mapa Compassu składa się z dwóch części: zachodniej i wschodniej. Za 29 zł masz je obydwie:wink:
Jeśli KIMB będzie w Łupowie, załaduj część zachodnią, jeśli w Wetlinie - wschodnią :grin:
...ja tam nie mam smakfona... ale ładuję część zachodnią.... a później może nawet wschodnią sobie załaduję ;).... tak w niedzielę gdzieś, no może w poniedziałek... choć na chwilkę... ale niestety przez Wetlinę tylko przemknę...ale dygresji dosyć... wątek fajny i ciągnij go...
...ale ja lubię mieć bank map przy sobie a nie gdzie tam nie wiadomo gdzie. Wojtku, po raz kolejny chylę czoła i jestem pełen uznania dla Twoje wiedzy w temacie "mapowym". Jednak po Twoim szczegółowym opisie wykorzystania map w smartfonach, to muszę przyznać, że należę do grona szczęśliwców, których te problemy nie dotyczą. 4 lata temu, Recon1 zasiał ziarenko ciekawości swoim nowo zakupionym Garminem. Dzięki temu na dzień dzisiejszy, nawet wśród największych bieszczadzkich ostępów, mogę zlokalizować dość dokładnie swoje miejsce przebywania. Testując w praktyce różne mapy (cyfrowe i rastrowe), muszę przyznać, że Ruthenus w postaci rastrowej i dobrze skalibrowany, jest najbardziej przydatny i wiarygodny. Oczywistym jest, że mapa rastrowa nigdy nie będzie w stanie dorównać czytelnością mapie cyfrowej. Jednak bardziej dla mnie istotną sprawą jest bogactwo w szczegółach. Natomiast zoom w granicach 80-120 w zupełności wystarcza podczas używania mapy rastrowej. Ciekawy jestem jak długo jest w stanie pracować bateria w smartfonie, czy w jakimś innym komórkowym stworku wyposażonym w GPS ?. Przecież to jest dość istotne podczas długich wędrówek i bez możliwości doładowania baterii. Chyba, że komuś zależy tylko na chwilowym zlokalizowaniu swojego miejsca, bez zapisu przebytej trasy. Wtedy smartfon + mapa papierowa, również wystarczy i pewnie na dość długo.
Ciekawy jestem jak długo jest w stanie pracować bateria w smartfonie, czy w jakimś innym komórkowym stworku wyposażonym w GPS ?. Przecież to jest dość istotne podczas długich wędrówek i bez możliwości doładowania baterii. Smartfon z GPS-em naprawdę dużo może. GPS jest obsługiwany za pomocą wyspecjalizowanego, dedykowanego chipa, a ponieważ jest tylko odbiór sygnału i dużo obliczeń ale jednowątkowych więc jest energooszczędnie, dopóki się nie używa dużo ekranu.Sony Xperia Z1 żyje w tym trybie ok 1,5 doby, gdy zaś korzystam z ekranu i GPS-a non stop to cały dzień (przy normalnej eksploatacji 3 dni). A jakby co to mam zawsze przy sobie powerbank o dużej wydajności przetwornicy i w parę minut mogę ożywić sprzęt. Może to i troszkę skomplikowane ale w trybie poszukiwań np jakiegoś bunkra czy krzyża jednocześnie korzystam z załadowanej mapy offline, map online (np oddziałowej mapy leśnej), geoportalu, WiG-ówek czy też faszystowskich messtichblattów, no i mapy geologicznej + baza danych jaskiń PL (wsio online z preloadem) - to arcyciekawe w terenie, no i pouczające ;) Do tego ostatnio zdjęcia też robię tym smartfonem. Zresztą na temat wykorzystania smartfona można by napisać książkę.
Najgorsze ;) w tym wszystkim jest to, że Wojtek na mnie to szykuje! Rany Julek, rany Julek...A tak na prawdę to się cieszę i czytam wszystko od początku i jestem pełen podziwu dla wiedzy i umiejętności jej zaprezentowania, choć przestrzegam, że ze mną łatwo nie pójdzie! :)
Sony Xperia Z1 żyje w tym trybie ok 1,5 doby, gdy zaś korzystam z ekranu i GPS-a non stop to cały dzień (przy normalnej eksploatacji 3 dni). A jakby co to mam zawsze przy sobie powerbank o dużej wydajności przetwornicy i w parę minut mogę ożywić sprzęt. Wielkie dzięki Browar za rozjaśnienie mojej wielce nieoświeconej strony:-).
Najgorsze ;) w tym wszystkim jest to, że Wojtek na mnie to szykuje! Rany Julek, rany Julek... Dla osób niewtajemniczonych, wtajemniczam, że Bazyl, jako Jedna z Powsimórd załapał się na jedną z nagród, mianowicie taką:
co zostało udokumentowane tutaj: http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post151749
W powyższym wyborze urządzeń było ich 6, a Bazyl zaszalał i sprawił sobie coś, co nie było wymienione w ofercie, mianowicie smartfon z Windows Phone 8 na pokładzie. No i stąd pojawiła się moja notatka o tym sprzęcie.
...przestrzegam, że ze mną łatwo nie pójdzie! :) Pomimo przydługiego opisu, jak program zainstalować i skąd wziąć mapę, samo posługiwanie się mapą jest bardzo proste. Wystarczy "tapnąć" palcem na ikonce programu KaMap i pokaże się mapa. Jeśli włączony jest odbiornik GPS (przyciskiem w prawym, dolnym rogu ekranu), stoisz właśnie na środku wyświetlanego kawałka mapy. Jeśli ktoś chce bardziej tradycyjnie, to GPS-a nie włącza a miejsce na mapie wynajduje przez przesuwanie mapy palcem na ekranie. Obrazek jest autentycznym zrzutem ekranu z bazylowego smartfona.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Kamap/kamap01.jpg
Wojtku, zdaje się, że na bazylowy Windows Phone został wypuszczony znany i sprawdzony TrekBuddy. Niestety na razie tylko w wersji beta.
Niestety na razie tylko w wersji beta. Eksperymenty robi się na szczurach a nie na bazylach;-) Pozostawimy mu na razie KaMapa.
Jestem ciekawy jak odbiją się sankcje (jeżeli do nich dojdzie) na niewinnych użytkownikach nawigacji, pomiędzy mocarstwami w sprawie systemu GLONASS ?
Po pierwsze system Glonass obsługiwany jest przez smartfonowe gpsy ale Garminy raczej go nie używają. Po drugie chodzi o stacje naziemne, obliczające efemerydy czyli poprawki do położenia satelitów, czyli nadzorujące segment kosmiczny. Dawne generacje satelitów musiały się łączyć z tymi stacjami minimum raz na dobę, teraz mogą pracować bez kontaktu do 14 dni. Jeśli satelita się nie połączy z taką stacją w porę to wypada z gry bo jego wiedza o własnym położeniu zanika. Stacja w Rosji jest dodatkową, bez niej system dalej będzie działał prawidłowo.
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Obiecałem w którymś wątku, a także w rozmowach w naturze, że kiedyś opowiem coś o mapach cyfrowych. Spełniam więc obietnicę.
Ten nieco żartobliwy tytuł zapożyczyłem z dawnej audycji radiowej âźTrójkiâ. Sam nie jestem orłem w temacie kartografii, więc moje opowiadanie o mapach cyfrowych może okazać się zrozumiałe dla czytelników. Nie obejdzie się wprawdzie bez użycia kilku pojęć specjalistycznych, związanych z geografią i techniką, takich, jak plik, program lub współrzędne geograficzne, ale tych pojęć uczą teraz w szkole podstawowej i w razie problemów można będzie zapytać dziecko albo wnuka.
Wiele razy toczyła się na forum dyskusja na temat pożytków i niepożytków, jakie niesie ze sobą używanie w wędrówkach górskich nawigacji GPS. Wynik dyskusji był zazwyczaj dla nowoczesnej techniki druzgocący.
Jestem przeciw, a nawet za âŚ
Niechęć do stosowania âźmapiarskich wynalazkówâ na szlaku może wywodzić się ze skojarzenia mapy cyfrowej wyłącznie z urządzeniem, popularnie zwanym nawigacją. Sąsiad właśnie kupił âźnawigacjęâ, i teraz, gdy jednie na działkę, to mu głos z pudełka podpowiada: za dwieście metrów skręć w prawo. A na ekraniku âźnawigacjiâ widać jakąś karykaturę mapy. Słowo âźnawigacjaâ zmieniło ostatnio znaczenie â w potocznym użyciu nie jest już czynnością, lecz przedmiotem. Nie będę więc pisał o "nawigacji", ale o mapach cyfrowych.
Tekst adresuję do trzech grup czytelników:
- ltych, którzy nie mieli styczności z mapami cyfrowymi â aby coś się dowiedzieli,lltych, którzy się wahają, czy warto się nimi zająć â aby się zdecydowali,llzagorzałych przeciwników, czyli tych, którzy mają w pogardzie mapy cyfrowe â aby zdobyli się na daleko idącą tolerancję w stosunku do myślących inaczej.l
Mapa cyfrowa.
Na potrzeby tego wątku spróbuję stworzyć naszą definicję mapy cyfrowej. I nie twierdzę, że będzie ona zgodna z innymi definicjami, które już ktoś ewentualnie wymyślił. Mapa cyfrowa, to taka mapa, którą można oglądać na ekranie (wyświetlaczu) urządzeń elektronicznych, czyli komputerów dużych i małych, tabletów, telefonów, itp.. Istnieją także specjalistyczne urządzenia, służące wyłącznie do posługiwania się mapami cyfrowymi. Najpopularniejszymi wśród turystów są kieszonkowe odbiorniki Garmin.
Uwaga - nie wszystkie telefony potrafią wyświetlać mapy, np. mój ulubiony telefon nie potrafi.
Załącznik 31935
Mapy cyfrowe w zastosowaniu turystycznym mogą służyć do tego samego, co mapy papierowe: przygotowania się do wycieczki, wyboru trasy, oszacowania odległości, wyszukania interesujących obiektów krajoznawczych, itp. Z mapą papierową wygląda to tak:
Załącznik 31936
Z mapą cyfrową zupełnie podobnie, tylko mniejszy bałagan jest na stole. Oglądamy mapę na ekranie, wyszukujemy obiekty, drogi, ścieżki. Rysujemy planowaną trasę (wyświetla się długość narysowanej trasy). Tu mały wycinek mapy przy takich pracach.
Załącznik 31937
Na koniec części wstępnej krótkie podsumowanie. Mapy cyfrowe to niekoniecznie jest taka tajemnicza skrzynka, która prowadzi po drogach (tych, które zna).
Można z nich korzystać także bez specjalizowanych urządzeń. Mogą również wyglądać tak, jak doskonale znane mapy papierowe.
(W przykładzie wykorzystywałem fragment mapy wydawnictwa Compass)
Mimo że do żadnej z grup adresatów nie należę to mam pytanie (na razie jedno ;) ) - jaki to program do map graficznych?
Na najniższym poziomie wtajemniczenia nie potrzeba żadnego specjalistycznego programu. Wystarczy ten sam program, którym oglądasz zdjęcia.
Bardzo się cieszę, że w wątku pojawił się Andrzej. Czyli w przypadku pojawienia się trudnych pytań, będzie miał kto na nie odpowiedzieć, a gdy coś niefachowo napiszę â poprawić lub dopowiedzieć. A ja kontynuuję wiadomości wstępne.
Rodzaje ma cyfrowych.
Miało nie byś trudnych słów, ale te dwa musi mi czytelnik wybaczyć;) Mapy cyfrowe dzielimy na rastrowe i wektorowe.
Mapa rastrowa jest odpowiednikiem klasycznej mapy papierowej, tyle, że zapisana została w pliku graficznym w pamięci komputera lub innego urządzenia. Współczesne mapy papierowe, kupowane w sklepie, powstają najpierw w postaci pliku z obrazem mapy, później drukarnia przenosi to na papier. Mapę rastrową można oglądać na ekranie tak, jak ogląda się zdjęcia lub każdy inny obrazek. Mapa rastrowa będzie wyglądać na ekranie niemal tak samo, niezależnie od tego, jakiego programu użyjemy do jej oglądania. Jeśli ustawimy odpowiednią wielkość wycinka mapy, oglądanego na ekranie, będzie on wyglądała tak samo, jak położona obok mapa papierowa.
Mapa wektorowa jest bardziej tajemnicza. Występują na niej trzy rodzaje obiektów: punkt, linia i obszar. Punktem może być szczyt, budynek, przystanek, wieś, schron, baszta. Linia to droga, szlak, tor kolejowy, linia elektryczna, rzeka. Obszar to las, jezioro, park, stadion, powierzchnia miejscowości. Każdy z obiektów ma swój typ, mówiący o tym, co ten obiekt reprezentuje oraz parę lub wiele par współrzędnych geograficznych, określających położenie obiektu. Mapę wektorową można oglądać na ekranie tylko za pomocą specjalistycznego programu, który âźprzetłumaczyâ tajemnicze liczby (typy i współrzędne) na coś, co człowiekowi kojarzy się z tymi obiektami oglądanymi w terenie. Mapa wektorowa może wyglądać na ekranie bardzo różnie, w zależności od programu, jakim ją wyświetlamy a nawet od ustawień programu.
Poniżej porównanie wycinków mapy rastrowej (Compass) i wektorowej (UMP-pcPL), obejmujących zbliżony fragment terenu.
Załącznik 31939
Załącznik 31938
Z obrazków wynika, że mapa rastrowa jest bardziej przyjazna od wektorowej oraz zawiera więcej szczegółów. Po co więc zajmować się mapami wektorowymi? O tym będzie więcej szczegółów, ale gdzieś bliżej końca tego opowiadania.
Na najniższym poziomie wtajemniczenia nie potrzeba żadnego specjalistycznego programu. Wystarczy ten sam program, którym oglądasz zdjęcia. Tak, do przeglądania map rastrowych wystarczy jakakolwiek przeglądarka graficzna. Ale mi chodzi o nazwę programu z którego Wojtek zrobił zrzut wycinka mapy rastrowej. Używam Kamap-a ale to inaczej wygląda.
... chodzi o nazwę programu z którego Wojtek zrobił zrzut wycinka mapy rastrowej. To program Oziexplorer.
Skąd jest odczytywana mapa, którą widzę na ekranie?
Można korzystać z mapy online, za pomocą połączenia internetowego. W przypadku map online, są to najczęściej mapy wektorowe. Jedną z najpopularniejszych jest mapa Google. Mapa ta bardziej przydaje się do planowania dojazdów, niż wędrówek górskich. Pożyteczne za to bywają âźgoogloweâ zdjęcia satelitarne, o czym później.
Załącznik 31974
Przykładem dobrej wektorowej mapy turystycznej jest czeski Cykloatlas, który obejmuje także znaczną część polskich Bieszczadów.
Załącznik 31975
Znaleźć można w Internecie także mapy rastrowe, np. na e-gory.pl
Załącznik 31976
Mapa może być także przechowywana lokalnie, czyli znajdować się na dysku komputera lub w pamięci urządzenia przenośnego. Wcześniej oczywiście trzeba ją tam umieścić. Jest to najczęściej stosowany sposób korzystania z map cyfrowych w turystyce. I o takich mapach zaczniemy opowiadać w następnym punkcie.
Super, znowu temat dla mnie.
Ostatnio stałam się posiadaczką telefonu Samsung z systemem operacyjnym android - i o ile przedtem nie umiałam się przekonać do korzystania z GPS - to teraz się (powoli) przekonuję.
A zaczęło się od przedwczoraj :)
W pewnym miasteczku - (o którym w innym wątku) chciałam odnaleźć zniszczony cmentarz żydowski, nie mając pojęcia gdzie on jest, chodziłam po jakichś krzakach.
Włączyłam w telefonie pobieranie danych z sieci GSM, weszłam w przeglądarce na stronę "Wirtualny szetł" (mają dobrze opracowaną wersję na "lekką" przeglądarkę do telefonów), odnalazłam informacje o miasteczku i współrzędne cmentarza.
I kiedy włączyłam nawigację to na mapie satelitarnej google nawigacja jak po sznurku zaprowadziła mnie na poszukiwany cmentarz (na który było ok. 400 m).
Włączyłam w telefonie pobieranie danych z sieci GSM, weszłam w przeglądarce na stronę (...) Jak będziesz już całkiem przekonana, to takie operacje będziesz robić w domu, przed wyjściem w teren.
Na androida polecam Locus Map.
Na androida polecam Locus Map.
Dobra, dobra, ponieważ w tej dziedzinie jestem początkująca oczekuję ewentualnie spokojnego wytłumaczenia skąd taką mapę pobrać, ile zajmuje miejsca, czy nie obniża znacząco szybkości posługiwania się nią, czy to jest płatne - oraz inne podobne informacje.
Chodzi mi tez o mapy innych krajów - w szczególności Słowacji oraz Ukrainy.
Ale cierpliwie poczekam aż Wojtek do tego dojdzie.
Na razie niestety zauważyłam, że transmisja danych, w tym mapy google po sieci GSM "zeżarła" mi już około 1/3 zasobów możliwych do pobrania w ramach abonamentu na cały miesiąc.
Ale bawiłam się również w nawigację samochodową za pomocą telefonu.
Teraz daję sobie na wstrzymanie.
Natomiast w domu i w pracy korzystam z sieci Wi-Fi, więc nie muszę liczyć bajtów i mogę sobie ściągnąć tyle map ile mi się zmieści na karcie ;)
Na androida polecam Locus Map. Poczekaj, aż Wojtek dojdzie do tematu programów mapowych na Androida. Na razie Wojtek tłumaczy w przystępnych słowach podstawy map cyfrowych. Myślę, że na razie dobrze pozostać na tym poziomie.
To był tylko taki przerywnik.
Ale cierpliwie poczekam aż Wojtek do tego dojdzie. Oj, do takich nowoczesnych rzeczy to ja szybko nie dojdę:) Co więcej, właśnie cofniemy sie w czasie o jakieś 80 lat.
Może teraz małe ćwiczenie praktyczne?
Jedziesz w Bieszczady szukać śladów dawnych wsi. Ostatnio na forum modne jest szukanie w Tworylnym i w dolinie w Sanu. My dla urozmaicenia poszukamy sobie gdzie indziej, np. w dolinie Tarnawki. Były kiedyś takie wsie: Choceń, Kalnica, Sukowate i Kamionki. Prawie nic (oprócz Kalnicy) z nich nie pozostało. A wyglądały tak:
Załącznik 31978
Doskonałą pomocą w wędrówkach po wsiach, których już nie ma, są mapy WIG (Wojskowy Instytut Geograficzny) w skali 1:100 000 z lat 30. XX w. Są mocno nieaktualne, i to jest ich zaletą. Drugą zaletą jest fakt, że wygasły już w stosunku do nich majątkowe prawa autorskie i można je legalnie kopiować i używać. Trzecia zaletą jest ogromny teren, który pokrywają, m.in. Karpaty wschodnie na terenie obecnej Ukrainy. W czasie, kiedy piszę ten wątek, mapy te dostępne są do pobrania na stronie Archiwum Map Wojskowego Instytutu Geograficznego 1919 - 1939. Jeśli stąd znikną, na pewno będą dostępne gdzie indziej. Przykład pochodzi z arkusza: Pas_51_Słup_34_Lesko.
Jeśli ktoś nie ma tej mapy, jako pierwsze ćwiczenie praktyczne proponuję pobranie mapy i obejrzenie jej na ekranie za pomocą ulubionego programu do przeglądania zdjęć. Na stronie Archiwum WIG większość map zeskanowana została w dwóch rozdzielczościach: 300dpi i 600dpi. Te pierwsze mają wystarczającą jakość do zastosować turystycznych i rozsądne rozmiary. Te drugie mają doskonałą jakość i sporo âźważąâ. Skrót dpi oznacza dots per inch, czyli liczbę punktów na cal.
Bezpośrednie linki do pobrania âźLeskaâ to:
http://www.mapywig.org/m/WIG100_300D...SKO_300dpi.jpg
http://www.mapywig.org/m/wig100k/P51_S34_LESKO.jpg
Dla jeszcze âźniezorganizowanychâ doradzam, żeby nie zapisywać map na Pulpicie, lecz założyć dla nich oddzielny folder, np. C:\Mapy a w nim podfolder \WIG-100. Nie musi być dokładnie tak, jak w propozycji, ważne, by od początku utrzymywać jakiś porządek. Bo na razie to jest jedna mapa, ale gdy Ci się spodoba, szybko pobierzesz kilka / kilkadziesiąt pozostałych. Polskie Bieszczady mieszczą się na arkuszach: Sanok, Dobromil, Lesko Ustrzyki Dolne, Łupków i Dźwiniacz.
Zakładam, że nasze ćwiczenia przeprowadzamy na tym mniejszym pliku, czyli mamy pobraną mapkę i zapisana jako: C:\Mapy\WIG-100\P51_S34_LESKO_300dpi.jpg
Gdy już wszyscy chętni będą nabędą drogą pobrania mapę i nacieszą się jej oglądaniem, przejdziemy do następnych punktów. Jeśli ktoś nie ma ulubionego programu do przeglądania obrazków (lub program, który ma, jest niewygodny do oglądania map), niech się zgłosi, na pewno chętnie coś podpowiedzą inni przeglądacze map.
Wojtku, moje gratulacje za pomysł dotyczący map w różnych urządzeniach nawigacyjnych. Na początku może to być pewien problem dla początkujących i sceptyków tego wspaniałego wynalazku. Jednak odrobina wysiłku umysłowego odpłaci się w praktyce, a szczególnie, podczas wędrowania po bieszczadzkich bezdrożach. Dla wytrwałych i pragnących czegoś się nauczyć z Wojtkowych lekcji, dedykuję efekt końcowy przebytej trasy, którą można analizować i ponownie przeżyć w długie zimowe wieczory. Pozdrawiam.
Załącznik 31992
Uwaga - jeśli ktos nie ma zamiaru posługiwać się mapami rastrowymi na komputerze stacjonarnym, może nie czytać tego fragmentu, i nic nie straci.
Mapa nie musi być tylko obrazkiem, czyli o kalibracji mapy.
Sam plik z obrazem mapy rastrowej jest tylko ⌠obrazkiem. Kalibracja polega na określeniu, w którym miejscu na powierzchni Ziemi znajduje się teren, pokazany na mapie. Jednym z elementów kalibracji jest podanie współrzędnych geograficznych kilku punktów mapy. Informacja o kalibracji mapy rastrowej zapisywana jest zazwyczaj w oddzielnym pliku. Kalibracja dotyczy tylko dla map rastrowych (odpowiednik papierowych), gdyż mapy wektorowe z natury rzeczy zawierają informacje o współrzędnych geograficznych dla każdego obiektu.
Aby w pełni wykorzystać mapy skalibrowane, nie wystarczy już zwykła przeglądarka obrazków. Do zaawansowanej obsługi map służą programy, które oferują wiele funkcjonalności, dedykowanych dla map. Są to m.in.:
- komfortowe przeglądanie mapy,
- określenie współrzędnych geograficznych dowolnego punktu na mapie,
- oglądanie śladów z przebytych wędrówek,
- projektowanie przyszłych wędrówek, automatyczne obliczanie długości trasy,
- nanoszenie swoich, indywidualnych punktów na mapie,
- zapisywanie swoich prac do późniejszego wykorzystania lub przesłania znajomym,
- wiele innych.
Oczywiście to nasze âźbazgranieâ po mapie nie zmienia samego obrazu mapy â nasze prace zapisywane są w oddzielnych plikach, których możemy mieć tyle, ile chcemy i możemy wyświetlać je na mapie wtedy, kiedy potrzebujemy. Ślady i punkty narysowane na tle skalibrowanej mapy można wysłać innym osobom, a one zobaczą je na swojej mapie w tych samych miejscach, nawet, jeśli to będzie inna mapa tego samego terenu. Można w ten sposób grupowo planować wspólną wędrówkę. Mapy można skalibrować osobiście lub skorzystać z kalibracji przeprowadzonej przez innych. Tutaj nie będziemy nic kalibrować:)
Oziexplorer â program do pracy z mapami rastrowymi.
Do pracy z mapami rastrowymi będę używał w naszym opracowaniu programu Oziexplorer. Nie jest to oczywiście jedyny program do obsługi map rastrowych. Myślę, że inni też podzielą się swoimi doświadczeniami i opowiedzą o swoich ulubionych programach.
Program jest dostępny w wersji Shareware/Demo i próbnej (Trial). Instalator zawiera obydwa warianty. Wersja Shareware ma poważne ograniczenia, m.in. nie odczyta naszych przykładowych map, bo czyta tylko pliki BMP. Wersja Trial wyłącza się po godzinie pracy (ale można program natychmiast uruchomić ponownie) oraz nie pozwala na zapisywanie i odczytywanie niektórych danych. Pełną funkcjonalność uzyskuje się po zakupie programu.
Aktualną wersję to 3.95.s można pobrać ze strony autora: http://www.oziexplorer3.com/eng/oziexplorer.html.
Oziexplorer instalujemy przez uruchomienie pobranego pliku oziexp_setup.exe oraz udzielenie odpowiedzi na kilka zadawanych pytań. Domyślnie program zainstaluje się w folderze C:\Oziexplorer. Podczas instalacji nie ma możliwości wyboru języka polskiego. Można natomiast pobrać polski plik językowy (niekompletny): http://www.oziexplorer3.com/eng/ozls/polish.ozl, zapisać go w folderze C:\Oziexplorer a przy uruchamianiu programu wybrać język polski.
W czasie instalacji tworzony jest m.in. folder C:\OziExplorer\Maps\, w którym program spodziewa się znaleźć mapy. Można zmienić domyślny folder na inny lub w nim właśnie gromadzić nasze mapy (zamiast w proponowanym kiedyś C:\Mapy\). Wtedy nasze mapy ćwiczebne, które za chwilę pobierzemy, trafią do folderu C:\OziExplorer\Maps\WIG-100.
Przygotowanie zestawu map do ćwiczeń.
Jeśli nie masz jeszcze żadnych skalibrowanych map rastrowych, proponuję zacząć ich gromadzenie od kilku arkuszy map WIG z Bieszczadów i okolic. Na początek â niech to będzie 8 skanów arkuszy (300dpi), które przedstawia poniższa tabelka:
Załącznik 32025
Są to: P50_S33_JASLO_300dpi.jpg, P50_S34_SANOK_300dpi.jpg, P50_S35_DOBROMIL_300dpi.jpg, P51_S33_JASLISKA_300dpi.jpg, P51_S34_LESKO_300dpi.jpg, P51_S35_USTRZYKI_DOLNE_300dpi.jpg, P52_S34_LUPKOW_300dpi.jpg, P52_S35_DZWINIACZ_GORNY_300dpi.jpg
Można je pobrać obecnie pobrać ze stron: http://polski.mapywig.org/viewpage.php?page_id=7 lub http://igrek.amzp.pl/mapindex.php?cat=WIG100. Oczywiście, nie ma przeszkód, by pobrać także inne arkusze.
Pliki kalibracyjne do ćwiczeń przygotowałem i zapisałem na stronie: www.ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/
Są to: P50_S33_JASLO_300dpi.map, P50_S34_SANOK_300dpi.map, P50_S35_DOBROMIL_300dpi.map, P51_S33_JASLISKA_300dpi.map, P51_S34_LESKO_300dpi.map, P51_S35_USTRZYKI_DOLNE_300dpi.map, P52_S34_LUPKOW_300dpi.map, P52_S35_DZWINIACZ_GORNY_300dpi.map
Pliki kalibracyjne można też porać wszystkie razem w spakowanym pliku: www.ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/wig-bieszczady-300dpi-kalibracja.zip. Pliki z obrazem map oraz pliki kalibracyjne zapisujemy w tym samym folderze, np. C:\OziExplorer\Maps\WIG-100.
Uwaga - jeśli ktos nie ma zamiaru posługiwać się mapami rastrowymi na komputerze stacjonarnym, może nie czytać tego fragmentu, i nic nie straci. Wojtek, tu się z Tobą nie zgodzę. Straci, bo nie będzie umiał posługiwać się inteligentnie skanami map papierowych.
Wojtek, tu się z Tobą nie zgodzę. Straci, bo nie będzie umiał posługiwać się inteligentnie skanami map papierowych. Andrzeju627, uprzedziłeś mnie o kilka minut swoją wypowiedzią. Wojtek ma rację, jednak tylko wtedy, gdy ktoś będzie przeglądał mapy jedynie na komputerze. Jednak właściwa kalibracja to podstawa wiarygodności "miejsca stania", gdy mapę rastrową wgramy do urządzenia nawigacyjnego. W przypadku niedokładnej kalibracji, może się okazać, że rozbieżność między tym co wskazuje GPS a tym co widzimy na wgranej mapie, może wynosić nawet kilkadziesiąt metrów lub więcej. Praktycznie, współrzędne ze skanów map papierowych, nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością.
Andrzeju i Zbyszku â macie obaj rację. Myślę, że jeśli będzie zainteresowanie i potrzeba, do bardziej zaawansowanych zagadnień powrócimy wspólnie w drugiej serii pt. "Mapy cyfrowe dla wytrwałych";)
Pierwsze kroki z Oziexplorerem.
Po uruchomieniu programu otwieramy mapę, wybierając z menu File | Load from file | Load Map File. Można też kliknąć na dyskietce w pasku narzędziowym, podpisanej Load, potem Load Map File. Gdy pojawi się okno wyboru pliku, wskazujemy mapę. Wyświetlane są tylko pliki kalibracyjne z rozszerzeniem .MAP.
Załącznik 32027
Mapa wyświetla się domyślnie w powiększeniu 100% i na ekranie widać tylko jej lewy, górny narożnik. Mapę przysuwamy za pomocą myszy z wciśniętym lewym przyciskiem. Można też skorzystać z okienka Map View i przesuwać po obszarze mapy czerwony prostokąt, wskazujący, który fragment mapy jest aktualnie pokazywany.
Załącznik 32028
Standardowo na ekranie wyświetlane jest kwadracik Cursor zoom window, który pokazuje w powiększeniu miejsce wskazywane kursorem. Jeśli przeszkadza, można go wyłączyć klikając na ikonce ze znakiem lupki w pasku narzędziowym. Podobnie można wyłączyć okno Map View.
Nad mapą a pod paskami narzędzi wyświetlane są m.in. współrzędne punktu wskazywanego kursorem.
Załącznik 32029
Co to jest ślad?
Ślad (ang. track), to linia, zazwyczaj mocno krzywa, obrazująca na tle mapy przebytą drogę. Śladem będziemy też nazywać rysowaną ręcznie â punkt po punkcie - drogę, którą zamierzamy dopiero przebyć.
Przy planowaniu podróży, szczególnie samochodowej, z wykorzystaniem mapy wektorowej, stosowane jest wyznaczanie trasy. Trasa (ang. route) tym różni się od śladu, że zaznaczamy tylko punkt startowy, punkt końcowy i ewentualnie jeden lub kilka punktów pośrednich. Którędy pobiegnie trasa, zaproponuje podróżnemu urządzenie. Takie wykorzystanie mapy cyfrowej pozostawimy na razie kierowcom ciężarówek:)
Rysujemy ślad na tle mapy.
Otwórz za pomocą Oziexplorera (może być Trial) mapę P50_S35_DOBROMIL. Przesuń mapę tak, by u dołu, na środku znalazły się Rybotycze. Kliknij na narzędziu Show/Hide Track Control (1). W okienku Track Control kliknij na ikonce Manually create Track Points (2). Kursor zmieni się w celownik z napisem Track.
Załącznik 32030
Rozpocznij rysowanie śladu, klikając w centrum Rybotycz. Potem kliknij kilkanaście punktów wzdłuż drogi, kończąc przy cerkwi w Posadzie Rybotyckiej. W oknie Track Control widać liczbę punktów śladu oraz jego długość.
Załącznik 32031
Rysując dalszy przebieg wycieczki, wybrałem cofnięcie się kawałek na wschód, by podejść drogą przez polany do Kopyśna, potem przejście Połoninkami Rybotyckimi do Koniuszy, zejście do Gruszowej (mieszkańcy tak swoja wieś nazywają) i powrót do Rybotycz. Nasz âźlicznikâ pokazuje, że to już ponad 19 kilometrów. Na koniec zmieniam kolor śladu na niebieski (zadanie: odkryj, jak to zrobić) i zapisuję ślad na dysku, klikając na dyskietce Save i wybierając Save Track to File. Ślad przyda nam się przy kolejnych ćwiczeniach.
Załącznik 32032
Czas wyruszyć w teren.
Do spotkania z mapą cyfrową przy komputerze domowym jeszcze wrócimy, ale teraz czas wyruszyć w teren. A w teren zabieramy jakieś urządzenie, które potrafi wyświetlać mapy. Na razie będą to mapy rastrowe a urządzeniem będzie telefon komórkowy.
Załącznik 32045 Załącznik 32044 Załącznik 32046 Załącznik 32047
Jeśli ktoś jest zagorzałym wrogiem systemu GPS, może go nie używać, a tylko oglądać mapę na ekranie, analogicznie do papierowej. Myślę jednak, że większość zainteresowanych nie przestraszy się tego okropnego giepeesa i będzie czytać dalej.
Co to jest GPS?
GPS, czyli Global Positioning System, to jeden z systemów nawigacji satelitarnej, obejmujący swoim zasięgiem całą Ziemię. Dzięki niemu użytkownik może za pomocą odbiornika sygnału z satelitów określić swoje położenie geograficzne. Są to odbiorniki specjalistyczne, lub wbudowane w inne urządzenia, np. telefon, tablet, laptop. Określenie położenia geograficznego polega na odczytaniu aktualnej szerokości i długości geograficznej. Jeśli urządzenie ma w pamięci odpowiednią mapę, możemy tę mapę wyświetlić na ekranie. Program do obsługi mapy pokażę (zazwyczaj) nasze położenie na środku ekranu, zaznaczając je dodatkowo wskaźnikiem. Jest to odpowiednik czynności, polegającej na rozłożeniu mapy papierowej, rozejrzeniu się dokoła, ustaleniu kierunków świata, przeanalizowaniu przebytej drogi i wskazanie na mapie końcem patyczka: tutaj doszliśmy. Czyli, jak na razie â żadne cuda, żadne czary, żadna nawigacja. Wyjąłeś trochę inna mapę i dość szybko zorientowałeś się, w którym miejscu się znajdujesz.
1. Którą wersję programu należy pobrać, aby GPS poprawnie pokazywał pozycję - próbną czy demo ?
2. W jaki sposób załatwiona jest konwersja współrzędnych geograficznych do siatki systemu GPS czyli WGS-84 jeśli podstawiamy dowolnie wybraną mapę
3. Jakie urządzenie do tego polecasz - żeby było tanie, czytelne i długo pracowało na wewnętrznym akumulatorze ? Mam na myśli oczywiście tanie urządzenia, a nie odbiorniki Garmin
1. Którą wersję programu należy pobrać, aby GPS poprawnie pokazywał pozycję - próbną czy demo? Domyślam się, że pytasz o program Oziexplorer. Dotychczas wspominałem tylko o jego wykorzystaniu na komputerach PC i raczej bez odbiornika GPS. Tutaj program wyświetla tylko współrzędne punktu wskazywanego na ekranie kursorem-strzałką. Wyświetla poprawnie i w wersji Shareware/Demo i w próbnej (Trial).
Domyślam się, że: GPS poprawnie pokazuje pozycję = na ekranie urządzenia kursor wyświetlany jest w tym miejscu mapy, w którym ja właśnie stoję.
Oziexplorer do użytku w terenie może pracować na urządzeniach (telefonach, smartfonach, czy jak tam ktoś to nazwie) z systemem operacyjnym Windows Mobile lub Android. Dla każdego z systemów oczywiście pobieramy inny instalator. Program może być w obu przypadkach "free" lub zarejestrowany. Dopóki nie zostanie zarejestrowany, czyli zakupiony, wyświetla na tle mapy napis "demo" i wyłącza się po jakimś czasie (ale można go zaraz włączyć). W każdym przypadku położenie na mapie pokazywane jest poprawnie, jeśli tylko mapa jest dobrze skalibrowana.
Nie jest to jedyny program do obsługi map rastrowych - ja korzystam z niego, więc o nim piszę. Myślę, że użytkownicy innych programów (Locus, TrekBuddy) podzielą się swoim doświadczeniem i swoimi uwagami. A jeśli się nie podzielą, to parę zdań napiszę.
2. W jaki sposób załatwiona jest konwersja współrzędnych geograficznych do siatki systemu GPS czyli WGS-84 jeśli podstawiamy dowolnie wybraną mapę Na obecnym etapie opowiadania/dyskusji nie przewidziałem zagłębiania się w teorię. Na razie zakładamy posiadanie dobrze skalibrowanej mapy, przygotowanej dla posiadanego urządzenia.
3. Jakie urządzenie do tego polecasz - żeby było tanie, czytelne i długo pracowało na wewnętrznym akumulatorze ? Mam na myśli oczywiście tanie urządzenia, a nie odbiorniki Garmin Na razie mówimy o mapach rastrowych, których starsze Garminy w ogóle nie obsługują, a współczesne też nierewelacyjnie. O Garminach opowiem przy omawianiu map wektorowych.
A z tym urządzeniem tanim, czytelnym itp. jest jak z samochodem, który ma być tani, niezawodny, komfortowy i spalać mało paliwa:) Nie ma takich. Z urządzeniami do map rastrowych jest jeszcze gorzej - żadne z nich nie popracuje długo na wewnętrznym akumulatorze, choćby nie wiem jak drogie było.
Myślę, że dyskusja w temacie "jakie urządzenie" jeszcze się rozwinie.
Na razie mówimy o mapach rastrowych, których starsze Garminy w ogóle nie obsługują, a współczesne też nierewelacyjnie. O Garminach opowiem przy omawianiu map wektorowych.
A z tym urządzeniem tanim, czytelnym itp. jest jak z samochodem, który ma być tani, niezawodny, komfortowy i spalać mało paliwa:) Nie ma takich. Z urządzeniami do map rastrowych jest jeszcze gorzej - żadne z nich nie popracuje długo na wewnętrznym akumulatorze, choćby nie wiem jak drogie było.
Myślę, że dyskusja w temacie "jakie urządzenie" jeszcze się rozwinie. Z drugą częścią odpowiedzi, całkowicie zgadzam się z Wojtkiem. Natomiast z pierwszą, już nie tak bardzo. Podzielę się 3 letnim doświadczeniem współpracy z Garminem a dokładnie Oregonem 450 http://www.eazymut.pl/nawigacja-tury...regon-450.html Posiada fabryczną możliwość wgrania map rastrowych CustomMaps z rozszerzeniem kmz. Jednak one mają wiele słabości i absolutnie ich nie polecam. Natomiast mała modyfikacja lub uaktualnienie oprogramowania pozwala na wgrywanie map o rozszerzeniu jnx. I tu jest cała potęga Garmina. Polega ona na tym, że możemy sobie wgrać tyle mapek, na ile pozwoli pojemność karty. Ponadto nie ma mowy o zamulaniu urządzenia, gdyż uruchamiamy sobie mapkę która jest nam w danej chwili potrzebna. Np.
Załącznik 32064
Oczywiście czas pracy urządzenia jest uzależniony jakością akumulatorków. Ostatnio używam whitenergy za 28 zł 4 szt. 2800 mAh i po 10 godz. pracy wskaźnik pokazywał jeszcze dwie zielone kreski. Tak więc dokładnie nie mogę napisać jak długo są w stanie 2 akumulatorki pracować w Oregonie 450. Przez 3 lata dość intensywnie go wykorzystywałem do różnych celów i "odpukać" nie miałem żadnych problemów. Praktycznie, przy dobrych warunkach atmosferycznych, dokładność jego wynosi 3 m. Jeżeli mamy idealnie skalibrowaną mapę rastrową, to nic więcej do szczęścia (w zachaszczonym terenie) nie trzeba. Jednak stworzenie takiej dokładnej mapki rastrowej jest trochę zakręcone i w razie potrzeby, jeżeli Wojtek pozwoli :), to możemy wymienić doświadczenia.
... Natomiast z pierwszą, już nie tak bardzo. Podzielę się 3 letnim doświadczeniem współpracy z Garminem a dokładnie Oregonem 450 ... Posiada fabryczną możliwość wgrania map rastrowych CustomMaps z rozszerzeniem kmz. Jednak one mają wiele słabości i absolutnie ich nie polecam. Natomiast mała modyfikacja lub uaktualnienie oprogramowania pozwala na wgrywanie map o rozszerzeniu jnx. I tu jest cała potęga Garmina. Oba moje Garminy są "podrasowane" i obsługują JNX-y, jednak nie jestem zadowolony z tego, co widzę na ekranie. Myślę, że różnym Garminom poświęcimy dużo, dużo uwagi, już wkrótce, bo do pewnych zastosowań nie ma dla nich alternatywy. Tutaj tylko objaśnię, dlaczego napisałem, że Garminy nierewelacyjnie obsługują mapy rastrowe. Oto zrzuty ekranu z Garmin Etrex 20, Garmin Oregon 450 oraz HTC Desire C (którego kupiłem za złotówkę przy przedłużaniu umowy). Wieczorem dorzucę jeszcze coś do tego porównania.
Załącznik 32072
Tak więc dokładnie nie mogę napisać jak długo są w stanie 2 akumulatorki pracować w Oregonie 450. U mnie od 12 do 14 godzin. A taki Etrex 20 nawet ponad 24 godziny!
Jednak stworzenie takiej dokładnej mapki rastrowej jest trochę zakręcone i w razie potrzeby, jeżeli Wojtek pozwoli :), to możemy wymienić doświadczenia. Temat map rastrowych dla Garmina na pewno będzie jednym z ważniejszych. Mam nadzieje, że przygotujesz coś "nie tylko dla orłów" na ten temat, po kolei i z obrazkami.
A na razie będę dalej opowiadał o telefonach.
Oba moje Garminy są "podrasowane" i obsługują JNX-y, jednak nie jestem zadowolony z tego, co widzę na ekranie. Wojtku, pierwszy raz mam możliwość podyskutować z kimś, kto posiada tak dużą wiedzę na temat korzystania z map i potrafi to tak fachowo i metodycznie "sprzedać". Domyślam się, że Twoje niezadowolenie podyktowane jest słabą czytelnością fragmentu mapy na wyświetlaczu przy dużym zoomie. Przyznaję, że HTC Desire, bije konkurentów "na głowę". Jednak na jakość wyświetlanej mapy ma wpływ wiele czynników podczas jej przygotowywania. Myślę o jakości skanu i dalszej obróbce pliku już czysto graficznego. Chciałem pokazać zrzuty tego samego obszaru, co Ty, z mojego Oregona, jednak w tym miejscu akurat mam łączenie dwóch map. Jedna to Werlas 1:25000 i druga, to Bieszczady Ruthenus-a 1:60000. Dlatego na styku występują pewne niedoskonałości w pokrywaniu się warstwic. I jeszcze krótko na temat kalibracji zgodnej z terenem. Nie spotkałem mapy, która by była rzetelna na odcinku stokówki i jej okolic, z Zatwarnicy do Studennego. Takich przypadków na bieszczadzkich mapach jest kilka. Wszystko zależy od mapy bazowej, która była brana do produkcji mapy końcowej. W/g mnie jedynie słuszną jest mapa, którą nazywają ORTO, SAT lub lotniczą. Nawet mapa 1:10000 TOPO tych terenów ma pewne przegięcia. A teraz już zrzuty z mojego Oregona o różnym zoomie.
Załącznik 32074Załącznik 32075Załącznik 32076Załącznik 32077
Zapytam jeszcze o urządzenia. Może to się trochę wyda idiotyczne, ale ostatnio oglądałem tablet Lenovo A2107A z ekranem 7 cali. Ma wbudowany GPS i jak zapewniał sprzedawca dość długo pracuje na wewnętrznym akumulatorze - coś koło 6-8h.
Ciekawe czy na takim urządzeniu mogą pracować te mapy ?
Tablet wydaje się na pozór głupim rozwiązaniem, ale po pierwsze większy ekran jest czytelny, a samo urządzenie jest lekkie. Jeśli mamy mapę i włączamy urządzenie na chwilę, żeby skorygować pozycję to taki system prowadzenia nawigacji będzie bardzo wydajny.
Drugie moje pytanie dotyczy systemu TrekBuddy - masz z tym jakieś doświadczenia ? Jak to pracuje ? Jest taka firma Compass, która właśnie sprzedaje mapy Bieszczad do tego systemu. Prawdę mówiąc szkoda, że Ruthenus nie udostępnia map elektronicznych, bo ich wydania są wg mnie najlepsze gdyż zawierają najwięcej szczegółów. Szczególnie różne leśne ścieżki, których nie ma na innych mapach.
Zbyszku - z przekazaniem się staram, z samą wiedza już gorzej;)
Temat Garminów jest ogromny i niewyczerpany, spróbuję najpierw zamknąć sprawę podstaw korzystania z map na Nokiach, Androidach i Windowsach Mobilnych. Twoje ekrany z Oregona są rzeczywiście całkiem niezłe i pewnie opowiesz nam, jak to się robi.
skyrafal - program TrekBuddy warto stosować raczej tylko na telefonach z Symbianem, dla Androida są lepsze programy. O "Treku" będzie jutro dość obszernie, z przykładami, także z Compassa.
Z tabletami nie miałem do czynienia. Dla mnie urządzenie musi się zmieścić w kieszeni i przeżyć twarde lądowanie z rąk na ziemię albo coś twardszego. I powinno dobrze czuć się na deszczu, jak ryba w wodzie:)
Na wspomnianym przez Ciebie tablecie mapy będą doskonale widoczne i komfortowe w obsłudze. Z włączonym odbiornikiem GPS popracuje on jednak najwyżej - tak szacuję - połowę tego czasu, o którym piszesz. Bałbym się też rzucać go na ziemię. Dodatkowo - włączanie tylko na chwilę nie pozwala zapisywać śladu wędrówki. Ale zawsze jest coś za coś.
Zapytam jeszcze o urządzenia. Może to się trochę wyda idiotyczne, ale ostatnio oglądałem tablet Lenovo A2107A z ekranem 7 cali. Ma wbudowany GPS i jak zapewniał sprzedawca dość długo pracuje na wewnętrznym akumulatorze - coś koło 6-8h.
Ciekawe czy na takim urządzeniu mogą pracować te mapy ?
Tablet wydaje się na pozór głupim rozwiązaniem, ale po pierwsze większy ekran jest czytelny, a samo urządzenie jest lekkie. Jeśli mamy mapę i włączamy urządzenie na chwilę, żeby skorygować pozycję to taki system prowadzenia nawigacji będzie bardzo wydajny. Tablet jest po prostu za duży, lepszy smartfon, poza tym ok, jak masz jeszcze powerbank to na pewno jest to co najmniej tak samo dobre rozwiązanie co dedykowany GPS, a tańsze.
Drugie moje pytanie dotyczy systemu TrekBuddy - masz z tym jakieś doświadczenia ? Jak to pracuje ? Jest taka firma Compass, która właśnie sprzedaje mapy Bieszczad do tego systemu. Prawdę mówiąc szkoda, że Ruthenus nie udostępnia map elektronicznych, bo ich wydania są wg mnie najlepsze gdyż zawierają najwięcej szczegółów. Szczególnie różne leśne ścieżki, których nie ma na innych mapach. To proste - bierzesz mapę Ruthenus, wrzucasz na skaner A0 (10zł/mb) a powstały plik kalibrujesz np programem MAPC2MAPC lub innym (musisz tylko znać tzw "datum" - albo jest napisane na mapie, albo zadzwoń do wykonawcy mapy, albo zaryzykuj - prawie na pewno jest to WGS-84).Kalibracja tej mapy jest prosta - naniesiona siatka już na niej jest. Zapisz w systemie jakim chcesz - np na Androida chyba najlepszy jest Locus - wersja darmowa jest prawie tak użyteczna jak profi, a więc atlas *.sqlitedb Taka mapa zajmie może 40-80MB. Mało, bo tak naprawdę na niej jest mało szczegółów ze względu na skalę 1/60000.
Uruchamiamy mapę na Symbianie.
Symbian to system operacyjny, stosowany przeważnie w telefonach komórkowych Nokia, rzadziej w Sony-Ericson, LG, Samsung. Jeśli akurat masz pod ręką jakiś telefon z Symbianem oraz odbiornikiem GPS, możesz spróbować. Bez GPS też można, ale pożytek z map mniejszy. Oto, co trzeba zrobić, by ujrzeć mapę na ekranie.
Instalujemy program TrekBuddy.
- lPobierz program ze strony autorów http://www.trekbuddy.net. Są to dwa pliki: http://www.trekbuddy.net/releases/1....dy-symbian.jar i http://www.trekbuddy.net/releases/1....dy-symbian.jad. To jest wersja na dzisiaj (czerwiec 2013), kiedyś będzie inna, szukajcie, a znajdziecie:) Zapisz te pliki na dysku swojego komputera.llSkopiuj oba pliki na kartę SD w telefonie. Możesz to zrobić, podłączając telefon do komputera kabelkiem USB lub wyjmując kartę i korzystając z czytnika kart.llUruchom w telefonie menedżer plików. Dla modelu Nokia E52, który akurat mam w ręce, do menedżera dociera się przez: Menu | Biuro | Mndż. Plik. W innych modelach będzie podobnie. Pokaże się wybór: Pamięć telefonu i karta pamięci. Przesuń podświetlenie na kartę pamięci, wciśnij Otwórz. Znajdź trekbuddy-symbian.jar, wciśnij Opcje, potem Otwórz. Na pytanie Zainstalować TrekBuddy? odpowiedz Tak. Zignoruj ostrzeżenie, że aplikacja może uszkodzić telefon i wciśnij Dalej, potem powtórnie Dalej. Po pytaniu Zainstaluj 468kB w: wskaż kartę pamięci i naciśnij Wybierz. Po kilkunastu (kilkudziesięciu) sekundach instalacja zostanie zakończona. Przyciśnij Start. Na pytanie o pozwolenie otwarcia TrekBuddy, wybierz Zawsze zezwalaj. Może o jakimś pytaniu zapomniałem, odpowiedzi są intuicyjne.llUruchomi się program i wyświetli kawałek mapy świata. To nie jest jeszcze ta mapa, która nas interesuje. Otwórz menu programu i wybierz Koniec. Menu uruchamiane jest przez kilka różnych klawiszy, m.in. przez te pod ekranem, w najwyższym rzędzie.llUruchom menedżer plików i usuń pliki instalacyjne jar i jad.l
Kopiujemy mapę.
Do zapoznania się z programem przygotowałem dwie przykładowe mapy: arkusz WIG P51_S35_USTRZYKI_DOLNE i wycinek mapy Bieszczady z okolic Łopienki.
www.ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/P51_S35_USTRZYKI_DOLNE.tar
www.ciekawe.tematy.net/mapy/Bieszczady-2013-demo/Lopienka.tar
Pobierz pliki i zapisz na karcie telefonu w folderze \TrekBuddy\maps. Wycinek ⟣opienkaâ to niżej pokazany fragment najnowszej mapy Bieszczadów, który udostępniam za zgodą wydawnictwa Compass.
Załącznik 32095
Całą mapę, zarówno w wersji papierowej, jak i na wszelkie urządzenia można kupić na stronie wydawcy http://compass.krakow.pl/katalog-pro.../4/Bieszczady/.
Elementy obsługi programu TrekBuddy.
Program uruchamiamy przez Menu | Aplikacje | Trekbuddy. Jeśli program będzie wykorzystywany często, można go przypisać do któregoś klawisza w telefonie, np. zamiast kalendarza. Wczytaj mapę: Menu | Mapy, potem wskaż, która mapę chcesz otworzyć. Po wczytaniu mapy celownik ustawi się w pobliżu lewego, górnego narożnika. Mapę możemy przesuwać za pomocą kwadratowego manipulatora (dżojstika) na środku lub za pomocą klawiszy 2, 8, 4, 6. Uruchomienie odczytu sygnału GPS następuje przez Menu | Start. Jeśli znajdujemy w miejscu, które obejmuje mapa, miejsce to zostanie ustawione na środku ekranu. Sposób obsługi programu można znaleźć na wielu stronach internetowych. Szukajcie, a znajdziecie.
Jeżeli o czymś zapomniałem - pytajcie, a odpowiem, jeśli będę wiedział:)
W następnym odcinku walczymy z Androidem.
Zapytam jeszcze o urządzenia. Może to się trochę wyda idiotyczne, ale ostatnio oglądałem tablet Lenovo A2107A z ekranem 7 cali. Ma wbudowany GPS i jak zapewniał sprzedawca dość długo pracuje na wewnętrznym akumulatorze - coś koło 6-8h. Nie wierzę, że ekran 7cali będzie pracował 6-8h na wewn. zasilaniu - szczególnie z ciągłym GPS. Kiedyś łaziłem z PDA z zainstalowanym OZI - wytrzymywał ok. 3h, do niego w razie W podpinałem zewnętrzne zasilanie z 4 akku Eneloop (w sumie dawało napięcie ładowania) i tym sposobem byłem w stanie opędzić tym dzienną wedrówkę. Minusy - krótki czas użycia i brak wodoodporności. Garmin (etrex Legend HCx) nie ma problemu z działaniem na akku, na których aparat foto już nie ciągnie, zestaw akku przeznaczonych dla niego eneloopów (2000mAh) ciągnie spokojnie ponad jeden dzień ciągłej pracy. Tyle że w tym modelu w dzień nawet w zacienionym miejscu podświetlenia ekranu używać nie trzeba.
Tableta nie rozważasz chyba jako nawigacji lotniczej?
Prawdę mówiąc szkoda, że Ruthenus nie udostępnia map elektronicznych, bo ich wydania są wg mnie najlepsze gdyż zawierają najwięcej szczegółów. Szczególnie różne leśne ścieżki, których nie ma na innych mapach. Rozmawiałem w zeszłym roku z Ruthenusem - obiecali, że mają się zastanowić nad mapami w wersji elektronicznej. Cały czas czekam.
Tymi leśnymi ścieżkami tak sie nie sugeruj, często okazuje się że owszem kiedyś wiodła tam droga, teraz pięknie zarośnięta leszczynami i innymi krzaczorami. Jedyny pożytek z tego, że idąc śladem takiej drogi można przypuszczać, iż nie będzie się wielu jarów pokonywało :-)
...program TrekBuddy warto stosować raczej tylko na telefonach z Symbianem, dla Androida są lepsze programy. O "Treku" będzie jutro dość obszernie, z przykładami, także z Compassa. Java - na javie też TB dobrze się spisuje.
Dodam jeszcze, że wspomniany Compass ma w ofercie mapy w wersji elektronicznej - zwykły plik graficzny w formacie png lub tif. Przy zakupie warto odezwać się do nich, przyślą też pliki kalibracyjne. Przydatne jest to do własnoręcznego przygotowania map pod Treka a plik graficzny można wykorzystać również do drukowania fragmentu mapy obejmującej obszar następnej wędrówki. Tak wydrukowany wycinek mapy wsadzam w foliową koszulkę i podczas wedrówki nie męcze się z dużą płachtą mapy. Mimo tego, że plik elektroniczny mapy jest droższy ok. 3x od wersji papierowej to przy czestym wykorzystywaniu IMHO warto. Zapomniałem tylko jak się tarowało mapy - mam nadzieję, że niedługo w tym wątku się dowiem :-)
Jak już się wcinam w wątek to wspomnę o stronie http://www.hgis.cartoninjas.net/ - obsługa troszkę inna niż http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/ ale mamy tam jako jedną z warstw skalibrowane WIG-ówki i korzystając tylko z połączenia internetowego jesteśmy w stanie określić wsp. interesujących nas punktów (cmentarze, krzyże itp.), które później można użyć do nawigowania.
Wiadomo - idealnie na miejsce nas urządzenie nie przyprowadzi ale zawsze warto przed wedrówką sprawdzić co dawniej w terenie było.
Tymi leśnymi ścieżkami tak sie nie sugeruj, często okazuje się że owszem kiedyś wiodła tam droga, teraz pięknie zarośnięta leszczynami i innymi krzaczorami. Jedyny pożytek z tego, że idąc śladem takiej drogi można przypuszczać, iż nie będzie się wielu jarów pokonywało :smile: Ja też oceniam, że połowa z tych ścieżek ma już tylko znaczenie historyczne. Dla piechura są jeszcze do przebycia, dla rowerzysty już nie.
Dodam jeszcze, że wspomniany Compass ma w ofercie mapy w wersji elektronicznej - zwykły plik graficzny w formacie png lub tif. Przy zakupie warto odezwać się do nich, przyślą też pliki kalibracyjne. Przydatne jest to do własnoręcznego przygotowania map pod Treka a plik graficzny można wykorzystać również do drukowania fragmentu mapy obejmującej obszar następnej wędrówki. Tak wydrukowany wycinek mapy wsadzam w foliową koszulkę i podczas wedrówki nie męcze się z dużą płachtą mapy. Wydrukowanie dowolnego kawałka w podręcznym formacie to kolejna korzyść z mapy cyfrowej. W dodatku można sobie ołówkiem albo czym innym po tym bezkarnie pomazać:)
Dobrze, że wspomniałeś o rodzaju kupowanej mapy cyfrowej, jeśli już zdecydujemy się na zakup. Najlepiej jest kupić plik graficzny PC, potem można sobie z tego zrobić inne formaty. O generowaniu map z plików graficznych na różne urządzenia planuję napisać pod koniec tej opowieści.
P.S. A Garmin Vista HCX to obsługuje mapy rastrowe?
Uruchamiamy mapę na Androidzie.
Android to chyba najpopularniejszy obecnie system operacyjny na smartfonach, tabletach i innych takich wynalazkach. Opisany powyżej TrekBuddy występuje również w wersji dla Androida, ale my dla urozmaicenia posłużymy się czeskim programem Locus Map Free.
Instalujemy program.
Wejdź na swoim urządzeniu do âźSklepu Playâ, wyszukaj program Locus i zainstaluj. Jeśli nie wiesz, jak to zrobić, poczytaj w instrukcji obsługi swojego urządzenia.
Kopiujemy mapę.
Program Locus Map wykorzystuje ten sam standard map, co TrekBuddy, pobieramy więc te same mapy, co w poprzednim przykładzie:
www. ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/ P51_S35_USTRZYKI_DOLNE.tar
www. ciekawe.tematy.net/mapy/ Bieszczady-2013-demo/Lopienka.tar
Mapy można zapisać:
- l Wprost na telefonie (nie na karcie SD), w folderze \Locus\maps\, wtedy po uruchomieniu programu automatycznie są widoczne.ll Na karcie SD w folderze \Locus\maps\ lub w innym, założonym przez siebie folderze. W tym przypadku trzeba je będzie dodać ręcznie do zestawu obsługiwanych map.l
Na razie, gdy mamy niewiele map, skorzystamy z tego pierwszego wariantu.
Uruchamiamy program.
Po zainstalowaniu programu na ekranie telefonu (tabletu) pojawi się ikona Locus Free, przyciśnij ją paluchem. Naciśnij Menu, czyli trzy kropki w lewym, górnym rogu. Wybierz Mapy, zakładkę OSOBISTE a potem wskaż jedną z naszych map przykładowych. Na ekranie pokaże się mapa, przesuwamy ja na boki ciągnąc palcem po ekranie. Jeśli znajdujemy się w terenie w punkcie, które obejmuje mapa, to miejsce zostanie ustawione na środku ekranu.
Parę zdań o programie Locus.
- l Program potrafi obsługiwać wiele standardów map, zapisanych w urządzeniu oraz map online, m.in. mapę UMP. O tej ostatniej będę jeszcze dużo opowiadał. Aby używać map online, trzeba mieć połączenie z Internetem â WiFi lub przez operatora sieci GSM. Dostępne mapy online widoczne są w: Menu | Mapy | zakładka ONLINE.ll Tę samą mapę można przygotować dla Locusa w różnych skalach, wtedy przy powiększaniu i pomniejszaniu ładnie się wyświetla na ekranie, bez zniekształceń.ll Obsługa programu jest bardzo intuicyjna. Dokumentację można znaleźć w Internecie.ll Program w wersji Free wyświetla reklamy, ma jakieś limity przy pobieraniu map oraz ograniczenia funkcjonalności z rejestracją i nawigacją. Reklam i ograniczeń nie wersja Pro.l
Program TrekBuddy poznałem przedwczoraj a program Locus wczoraj, głównie na potrzeby tej opowieści o mapach cyfrowych, w związku z czym proszę o niezadawanie trudnych pytań:) W szczególności, nie wiem jeszcze, jak się opuszcza, czyli kończy program Locus.
Nie wierzę, że ekran 7cali będzie pracował 6-8h na wewn. zasilaniu - szczególnie z ciągłym GPS. . To uwierz :) , nawet 10 calowy (samsung) pracuje mi dłużej na ciagłym GPS ....przykład rejestracji trasy (Endomondo) przez prawie 7 godzin i jeszcze został zapas.
Fakt ,że jest duży ale jest tyle na nim aplikacji ,że warto go czasem wynieść na górę ;)
http://www.endomondo.com/workouts/198015266/7637207
PS.Wojtek przepraszam za "wcinanie " ..czytam bardzo uważnie Twoje przydatne opisy , dziękuje .
PS.Wojtek przepraszam za "wcinanie " Im więcej wcinania, tym więcej ciekawych wiadomości:)
W szczególności, nie wiem jeszcze, jak się opuszcza, czyli kończy program Locus. Na pasku np.tab. jest "strzałka" wróć ...klikasz i na locus pkaże się zapytanie "czy na pewno chcesz wyjśc?" i OK .
ps. na andreoid jest tez dobra aplikacja "Soviet Military Maps Free"
Na pasku np.tab. jest "strzałka" wróć ...klikasz i na locus pkaże się zapytanie "czy na pewno chcesz wyjśc?" i OK .
ps. na andreoid jest tez dobra aplikacja "Soviet Military Maps Free" Taki sposób to znam. Można również program "skilować" z listy otwartych aplikacji. Ja szukam jakiegoś wbudowanego miejsca w programie, opisanego "Koniec", "Zakończ", "Wyjdź" lub podobnego.
P.S. A Garmin Vista HCX to obsługuje mapy rastrowe? Nie sądzę - to jest prawie taki sam model jak mój Legend tyle że ma dołożony kompas elektroniczny i wysokościomierz barometryczny.
Długi, ostatnio do lotnictwa zaczęły trafiać najnowsze gadżety i właśnie rozważałem to przede wszystkim pod kątem wykorzystania w samolocie oraz ewentualnie do łazikowania. W samolocie tablet jest bardzo wygodny, bo masz wszystko w jednym urządzeniu - narzędzie do planowania lotu, obliczenia załadowania, GPS, podejściówki do lotnisk etc. Następna sprawa to taka, że jest problem z mapami lotniczymi polskiego kawałka, bo nie dość, że są drogie to często jeszcze niezbyt udane, szczególnie do lotów z widocznością ziemi.
Natomiast jeśli chodzi o łazikowanie to przecież na GPS nie patrzysz non stop tylko ewentualnie kontrolujesz się to tu to tam.
Inny przypadek gdy patrzysz prawie non stop - szukasz czegoś bardzo precyzyjnie, a nie masz precyzyjnych wspórzędnych np. miejsca po opuszczonej wiosce, wejścia do jaskini czy jakiejś zarośniętej od 70 lat drogi to obrazowanie na dużym ekranie jest bardzo wygodne i pomocne.
Jednak największym problemem nie jest ani wodoodporność, ani delikatność, ani rozmiary, ale niestety czas pracy i problemy z naładowaniem w terenie. Sprzedają wprawdzie elastyczne ogniwa słoneczne połączone z akumulatorem w taki power bank, ale to jest tak naprawdę półśrodek na dodatek wcale nie najlżejszy i dość drogi.
Skutecznym rozwiązaniem problemu zasilania jest fakt, że USB to tylko 5V, a więc 4 baterie R6/AA lub 5 czy 6 akumulatorów R6/AA.
Kupuje się koszyczek na baterie, dokłada stabilizator monolityczny +5V, dolutowuje przewód i jest już źródło prądu do tableta, gps, telefonu czy aparatu.
Takie rozwiązanie to koszt może 30zł (oczywiście bez baterii/akumulatorów), a umożliwia korzystanie z dostępnych w każdej wiosce baterii paluszkowych R6, które są do kupienia nawet w Afryce :mrgreen:
Od biedy można stosować mały akumulator żelowy 6V, ale ze względu na stosunek ciężaru do pojemności ogniw znacznie korzystniej wypadają akumulatorki R6 czy R20.
Im więcej wcinania, tym więcej ciekawych wiadomości:) Jeżeli tylko jest to związane tematycznie, to świadczy o zainteresowaniu tym zagadnieniem.
Odbiegnę od tematu tych nowoczesnych i wspaniałych urządzeń o których Wojtek i inni pięknie napisali. Jednak ze względu, że przywiązany jestem do Garmina, to kilka moich spostrzeżeń w tym temacie. Korzystając z Geoportalu http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/ + z programu MapoTero możemy sobie dowolnie zrobić mapkę danego obszaru. Może to być nawet bardzo dokładny plan miasta. Dla przykładu zrzuty planu Leska.
Załącznik 32096Załącznik 32097
W tym przypadku kalibracja mapy jest niepotrzebna, gdyż MapoTero zapisuje dodatkowy plik map. gdzie mamy podane współrzędne mapy i wystarczy wgrać do programy MAPC2MAPCNET aby uzyskać plik o rozszerzeniu JNX, KMZ lub do innych systemów nawigacyjnych.
Bardzo wyczerpujący sposób tworzenia takich mapek jest przedstawiony na YouTube.
http://www.youtube.com/watch?v=CU7XWbPPf_Y
http://www.youtube.com/watch?v=jP2gJ_iImtM
Przykładem uzyskania mapy 25Kw ten sposób może być ten wycinek.
Załącznik 32098
Jednak jeżeli chcemy skalibrować mapę, którą zeskanowaliśmy, to może się w efekcie końcowym okazać, że występują pewne różnice w pokryciu danego terenu. A w rzeczywistości szczególnie. Jest bardzo skuteczny sposób aby tych różnic nie było, a to co pokazuje wskaźnik na wyświetlaczu, pokrywało się z prawdą. Zaznaczam, że sposób jest bardzo czasochłonny ale skuteczny. Punktem wyjściowym jest uzyskanie mapy SAT (ORTO) danego terenu + mapa TOPO też tego samego terenu. Wszystko wrzucamy do Photoshopa na osobne warstwy. Na następne warstwy wklejamy wycinki ok 600x600 piks. naszej mapy rastrowej i dopasowujemy do ściągniętej mapy TOPO. W szczególnych miejscach, gdy TOPO nie pokrywa się z SAT, to SAT należy brać jako najbardziej wiarygodną. Oczywiście w miejscach gdzie występuje duże zalesienie mapa SAT może być mało przydatna. Wykorzystujemy teraz funkcje Photoshopa takie jak konwertuj na obiekt inteligentny a następnie w/g potrzeb, poszczególne z Edycja/Przekształć. Po wielogodzinnej pracy możemy połączyć warstwy i dopasować do potrzeb nasycenie, jasność i kontrast. Inteligentne wyostrzenie może być nawet lekko przesadzone, na wyświetlaczu będzie dobrze czytelne. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to trochę przerażająca praca, jednak opłaca się, gdyż w terenie mamy pełną satysfakcję z dobrze skalibrowanej mapy.
Jednak jeżeli chcemy skalibrować mapę, którą zeskanowaliśmy, to może się w efekcie końcowym okazać, że występują pewne różnice w pokryciu danego terenu. A w rzeczywistości szczególnie..... Nie bardzo wiem skąd mogłyby wyniknąć nieścisłości o których piszesz? Dobrze wykonana kalibracja zawsze daje rzetelny wynik. No chyba że skanowałeś mapę turystyczną z lat PRL, wtedy mapy specjalnie były fałszowane i Photoshop tu już nie pomoże :) No albo zastosowałeś zły układ odniesienia - map datum - i teren się rozjeżdża... Tutaj link do strony chyba jednego z najlepszych speców od GPS, pana ministra :) http://www.syryjczyk.krakow.pl/turystyka_i_gps.htm
Nie bardzo wiem skąd mogłyby wyniknąć nieścisłości o których piszesz? Dobrze wykonana kalibracja zawsze daje rzetelny wynik. No chyba że skanowałeś mapę turystyczną z lat PRL, wtedy mapy specjalnie były fałszowane i Photoshop tu już nie pomoże :) No albo zastosowałeś zły układ odniesienia - map datum - i teren się rozjeżdża... Tutaj link do strony chyba jednego z najlepszych speców od GPS, pana ministra :) http://www.syryjczyk.krakow.pl/turystyka_i_gps.htm Rzeczywiście trzeba przyznać, że pan minister posiada szeroką wiedzę na temat kalibracji map. Natomiast Twoje uzasadnione wątpliwości, również i mnie dręczyły. Winiłem nawet skaner, że w jakiś sposób przekłamuje skanowaną mapę. Jednak zmiana skanera nic nie zmieniła i zawsze były mniejsze lub większe różnice pomiędzy mapą a terenem. O starych mapach z PRL, to nawet nie ma co wspominać. Natomiast dawne mapy niemieckie, takiego problemu, nie stwarzały. Nie uważam, że mój opisany sposób jest jedynie słuszny, jednak pozwala na łączenie, w jednym arkuszu, map o różnej skali. Tak np. połączyłem mapę Bieszczady Wysokie 40K z Bieszczadami 60K i Werlas 25K. Oczywiście wiąże się to z pewną gimnastyką w Photoshopie, ale efekt końcowy jest zadowalający. Największy problem stwarzało skalibrowanie terenu Worka Bieszczadzkiego. Jest prosty sposób na sprawdzenie kalibracji mapy poprzez zapisanie jej w pliku KMZ i odtworzenie w Google Earth. Jeżeli przeźroczystość ustawimy na ok. 70-60%, to wychodzą wszystkie niedokładności.
Jak lubisz mapy składać z warstw to polecam darmowy Geoxa Viewer, przy jego pomocy ściągasz z dowolnego wms-a (np z geoportalu czy caroninias) czy to zdjęcia, czy też mapy z georeferencjami ;)
http://www.cgis.pl/pl/geoxaviewer.php
... Zaznaczam, że sposób jest bardzo czasochłonny ale skuteczny. Punktem wyjściowym jest uzyskanie mapy SAT (ORTO) danego terenu + mapa TOPO też tego samego terenu. Wszystko wrzucamy do Photoshopa na osobne warstwy. Na następne warstwy wklejamy wycinki ok 600x600 piks. naszej mapy rastrowej i dopasowujemy do ściągniętej mapy TOPO. W szczególnych miejscach, gdy TOPO nie pokrywa się z SAT, to SAT należy brać jako najbardziej wiarygodną. ... Wykorzystujemy teraz funkcje Photoshopa takie jak konwertuj na obiekt inteligentny a następnie w/g potrzeb, poszczególne z Edycja/Przekształć. Po wielogodzinnej pracy możemy połączyć warstwy i dopasować do potrzeb nasycenie, jasność i kontrast. Inteligentne wyostrzenie może być nawet lekko przesadzone, na wyświetlaczu będzie dobrze czytelne. Przepraszam za mocne obcięcie cytatu. Potwierdzam, że wszystko, co Zbyszek pisze jest najprawdziwszą prawdą. Czytelników, którzy się w tym miejscu przestraszyli, informuję, że nie jest to wiedza obowiązkowa dla użytkowników map cyfrowych. Jest to rodzaj sztuki, przeznaczony dla koneserów, miłośników map doskonałych.
A ja wracam do zakończenia części poświęconej mapom cyfrowym, wyświetlanym na smartfonach i tabletach.
Uruchamiamy mapę na Windows Mobile.
Nie wiem, czy ktoś ma urządzenie z takim systemem, ale będzie i o nim kilka zdań, dla kompletności opracowania. Tutaj na przykładzie Oziexplorera CE.
Instalujemy program.
Program pobieramy ze strony autora http://www.oziexplorer3.com/ozice/do...bile_setup.exe
Urządzenie podłączamy do komputera przewodem USB, program instalacyjny uruchamiamy na komputerze. Udzielamy odpowiedzi na kilka prostych pytań, m.in. czy zainstalować w pamięci urządzenia, czy na karcie i po kilku minutach program jest zainstalowany.
Program niezarejestrowany dziala tylko przez 20 minut, potem mozna go uruchomić po 10 minutach przerwy.
Kopiujemy mapę.
Jedna mapa dla Oziexplorera składa się z dwóch plików. Dla naszych dwóch przykładowych map pobieramy więc 4 pliki:
www.ciekawe.tematy.net/mapy/Bieszczady-2013-demo/Lopienka_ozf.map
www.ciekawe.tematy.net/mapy/Bieszczady-2013-demo/Lopienka.ozf4
www.ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/P51_S35_USTRZYKI_DOLNE_ozf.map
www.ciekawe.tematy.net/mapy/WIG-100-300dpi/P51_S35_USTRZYKI_DOLNE.ozf4
i kopiujemy je do dowolnego folderu w pamięci urządzenia lub na karcie. Domyślnie program szuka map w folderze \\OziExplorer 2\Maps ale można to zmienić, można też wskazać wiele folderów, w których są mapy.
Uruchamiamy program.
Po pierwszym uruchomieniu jako pierwszy wyświetla się ekran z satelitami, proponuję zmienić to w ustawieniach, aby od razu wyświetlała się mapa. Robimy to przez zdjęcie zaznaczenia w miejscu: File | Configuration | NMEA (GPS) | Other | Auto Satellite view. Otwieramy mapę: File | Open Map File, następnie wskazujemy folder i mapę. Wstępnie na środku ekranu ustawia się środek mapy, a po zsynchronizowaniu sygnałów z satelitów odnajdywane jest miejsce na mapie, w którym właśnie się znajdujemy. Jeśli w naszym zbiorze map nie ma mapy aktualnego terenu, wyświetlane jest nasze położenie na orientacyjnej mapie âŚ. świata, czyli Ziemi.
Gdyby znalazł się ktoś, kto chce uruchamiać obsługę map rastrowych ma urządzeniach z systemem Windows Mobile, chętnie powrócę do tematu.
A w następnej części przechodzimy do map wszelakich na odbiornikach Garmin.
Jak lubisz mapy składać z warstw to polecam darmowy Geoxa Viewer, przy jego pomocy ściągasz z dowolnego wms-a (np z geoportalu czy caroninias) czy to zdjęcia, czy też mapy z georeferencjami ;) Browar!!, Ty nie masz litości :), chcesz mnie w taką pogodę przykuć do kompa?. Jak widzę to jest program o szerokich możliwościach. Dzięki za wskazanie kierunku i mobilizację do działania. Jednak poczekam na deszczową porę :). Pozdrawiam.
Garmin, czyli coś dla piechurów i rowerzystów.
Dotychczas omawiane były urządzenia uniwersalne, które mogły służyć do telefonowania, pisania listów, czytania książek, oglądania filmów czy przeglądania stron internetowych. A przy okazji dało się na nich wyświetlać mapy. Wszystkie one mają (w mniejszym lub większym stopniu) trzy wady: nie lubią wody, źle znoszą mocniejsze upadki i niezbyt długo pracują na bateriach.
Są też urządzenia specjalistyczne, służące wyłącznie do posługiwania się mapami z wykorzystaniem systemu GPS. Najbardziej znanym producentem takiego sprzętu jest amerykańska firma Garmin. Urządzenia Garmina posługują się następującymi rodzajami map:
- lMapy wektorowe w standardzie Garmina (pliki *.IMG) â podstawowy rodzaj map, wiele map w odbiorniku,llMapy rastrowe użytkownika, Custom Maps (pliki *.KMZ) â tylko jedna mapa,llMapy rastrowe w standardzie BirdsEye (pliki *.JNX) â wiele map w odbiorniku.l
Nie jestem szczególnym wielbicielem firmy Garmin, ale jeśli chcę korzystać przez wiele dni z map cyfrowych w terenie bezludnym, także podczas deszczu i śniegu â nie mam wyboru. Są to â niestety â jedyne, znane mi urządzenia odporne na wodę i błoto, wstrząsoodporne oraz pracujące na dwóch akumulatorkach AA nawet dwie pełne dniówki. Oprócz tytułowych piechurów i rowerzystów są też modele dla żeglarzy, lotników, sportowców. Nie wiem, czym się różnią, może te dla żeglarzy mogą wpadać do bardzo głębokiej wody, a te dla lotników spadać bez szkody z dużej wysokości:)
Te poniżej, to typowe odbiorniki turystyczne: najstarszy z Oregonów i dość nowy Etrex 20.
Załącznik 32133
Dlaczego mapa wektorowa nie jest taka złaâŚ
Mapy wektorowe maja wiele zalet. Dla mnie ich dużą zaletą jest dobra czytelność przy bardzo różnych skalach. Jeśli mapę rastrową obejrzymy w dużej skali (mocne pomniejszenie, rys. 1), widać wszystkie symbole i napisy, ale tak maleńkie, że prawie nic nie widać. W skali optymalnej dla mapy oraz w lekkim pomniejszeniu i lekkim powiększeniu widać dobrze. Dla małej skali (duże powiększenie, rys.3), wszystkie symbole i napisy stają się tak wielkie, że aż nieczytelne. Droga staje się grubaśna, symbol przystanku PKS ogromny a napisy poszarpane. Aby zobaczyć istotę problemu, obrazki należy oglądać w powiększeniu, czyli kliknąć.
Załącznik 32129 . Załącznik 32128 . Załącznik 32127
Na mapie wektorowej liczba szczegółów zależna jest od ustawionej skali. Dla dużych pomniejszeń widać tylko najważniejsze drogi , największe miejscowości, najważniejsze obiekty (rys.1). W miarę powiększania, widzimy coraz więcej dróg, miejscowości, obiektów. Przy odpowiednio dużym powiększeniu ukazują się ścieżki, szlaki, źródełka, kapliczki, miejsca biwakowe, itp.
Załącznik 32132 . Załącznik 32131 . Załącznik 32130
Żeby to wszystko (co lubią turyści) można było zobaczyć, na urządzeniu musi się znaleźć odpowiednia mapa. I nie może to być typowa mapa, jakiej używają kierowcy. Na szczęście dla bieszczadzkiego wędrowca, takie mapy istnieją. Przeważnie zostały opracowane przez pasjonatów (gór oraz map) i są udostępniane bezpłatnie.
Mapa UMP.
Za przykład bezpłatnej mapy wektorowej posłuży nam mapa UMP. Pełna nazwa brzmi: UMP-pcPL. Skrót UMP pochodzi od pierwotnej nazwy: Uzupełniająca Mapa Polski. Powstała ona w 2003 r. i miała za zadanie uzupełnić białe plamy, występujące na wektorowych mapach komercyjnych. Obecnie mapa obejmuje już całą Polskę oraz w mniejszym lub większym stopniu inne kraje Europy.
Mapę można stosować:
- loffline* na urządzeniach Garmin,lloffline na komputerach PC z wykorzystaniem programu MapSource lub BaseCamp,lloffline na smartfonach, dla których dostępne są emulatory Garmina, np. MobileXT,llonline** na wszystkim, co ma dostęp do Internetu oraz zainstalowana przeglądarkę internetową,llonline w wielu programach na smartfonach i tabletach,llw innych urządzeniach i za pomocą różnych innych programów, o których ew. napisze ktoś, kto ich używa.l
* offline = mapa jest zapisana w urządzeniu i możemy z niej korzystać w górach, nie potrzebny jest dostęp do Internetu
** online = mapa jest odczytywana w momencie oglądania, potrzebny jest dostęp do Internetu
Co można znaleźć na mapie? Jedna grupa obiektów to drogi, skrzyżowania, miasta, ulice, numery domów, banki, parkingi oraz inne obiekty, typowe dla map samochodowych. Druga grupa, to leśne drogi i ścieżki, szlaki, pola biwakowe, szczyty górskie, schroniska, bunkry, cerkiewki, źródła, potoki, wiejskie sklepy, przystanki autobusowe.
Mapa tworzona jest przez zespół pasjonatów, do którego może dołączyć każdy chętny. Jest aktualizowana codziennie (a dokładniej: conocnie). Czyli: odkryłeś nową ścieżkę lub coś ciekawego zauważyłeś i chcesz się tym podzielić z innymi â wysyłasz uaktualnienie do mapy i nazajutrz widzimy to na mapie! O tym, jak nanieść coś na mapę albo coś poprawić, opowiem oddzielnie.
Główna strona internetowa mapy UMP: http://ump.waw.pl/ utrzymywana jest w pierwotnym, muzealnym wystroju. Tutaj znajdziesz informacje, jak pobrać mapę dla swojego odbiornika, którą wersję wybrać, itp.
Tu można zobaczyć mapę online: http://mapa.ump.waw.pl/ump-www/?zoom...9&lon=22.28213
Mapy rastrowe w odbiornikach Garmin.
Garmin jest urządzeniem przeznaczonym głównie do obsługi map wektorowych. Kilka lat temu pojawiły się pierwsze modele z funkcją Custom Maps, (Oregon i Colorado), które potrafią obsługiwać dodatkowo jedną mapę rastrową. W kolejnych wersjach oprogramowania dodano możliwość obsługi wielu map w tzw. standardzie BirdsEye, ale teoretycznie mogą to być tylko mapy pochodzące od Garmina, które na dodatek są kodowane i przypisane do odbiornika. Dzięki uprzejmości rosyjskich programistów przeszkodę tę można usunąć. Obecnie niemal wszystkie odbiorniki Garmina potrafią obsłużyć także mapy rastrowe.
Przy urządzeniach uniwersalnych wspominałem zawsze o jakimś programie do obsługi map. Tutaj program obsługujący mapy zainstalował producent i nie da się go zmienić. Co jakiś czas dostępne są tylko aktualizacje, które można samodzielnie zainstalować.
Pobieramy mapy.
Dla oficjalnie dopuszczonego mechanizmu Custom Maps, urządzenie może obsługiwać tylko jedną mapę. Możesz więc pobrać obie, ale do Garmina skopiuj tylko jedną. Potem możesz ją zmienić na drugą. Mapę umieszczamy w folderze \Garmin\CustomMaps\
http://www.ciekawe.tematy.net/mapy/B...o/lopienka.kmz
http://www.ciekawe.tematy.net/mapy/W...zyki_Dolne.kmz
Aby wykorzystać mapy standardzie BirdsEye, trzeba dokonać lekkiej modernizacji odbiornika, o czym można poczytać m.in. u GPS Maniaka. Narzędzie do modernizacji firmware ma obecnie wersję 2.14 .
Garmin nie zezwala na dokonywanie samodzielnych zmian w firmware urządzeń, więc istnieje ryzyko utraty gwarancji. Ja oczywiście nie wiem, jak się modernizuje Garminy, ale gdyby ktoś potrzebował, niech pisze na PM, spytam się znajomych;)
Tutaj do kompletu te same mapki, co poprzednio, tylko jako JNX-y:
http://www.ciekawe.tematy.net/mapy/B...o/lopienka.jnx
http://www.ciekawe.tematy.net/mapy/W...zyki_Dolne.jnx
Mapy zapisujemy w folderze \Garmin\BirdsEye na karcie SD. Będą widoczne także po skopiowaniu do \Garmin\BirdsEye wprost w odbiorniku, bezpieczniejsze natomiast jest użycie karty, bo w razie, gdyby miały zablokować odbiornik, kartę można usunąć.
Następny kawałek będzie o śladach, więc jadę złowić jakiś świeży ślad.
Co to jest ślad i jak go Garmin zapisuje?
Właśnie przejechałem się parę kilometrów na rowerze z Garminem na kierownicy, żeby zdobyć świeży, jeszcze ciepły ślad. Poniżej kilka zrzutów ekranu z urządzenia. Jako podkład służą wyświetlane równocześnie dwie mapy: rastrowa UTM-50 i wektorowa UMP (na drugim obrazku jest tylko UMP).
Załącznik 32150 Załącznik 32149 Załącznik 32148 Załącznik 32151 Załącznik 32152
Ślad jest zapisem przebytej drogi. Jeśli się idzie bez drogi, to ślad też się zapisuje;)
Najpopularniejszym formatem zapisu śladu jest standard GPX (GPS eXchange Format) i taki występuje w Garminach. Ślad składa się z punktów. Typowe informacje, zapisywane dla każdego punktu to współrzędne geograficzne, wysokość n.p.m. oraz data i godzina. Kolejne punkty śladu mogą być stawiane po przebyciu określonego odcinka, po upływie określonego czasu lub automatycznie. W tym ostatnim przypadku odbiornik sam ustala, kiedy postawić kolejny punkt, np. nie stawia wielu punktów na długich prostych lub jeśli stoimy w miejscu. Sposób rejestracji śladu można sobie zdefiniować indywidualnie. Rejestrację śladu można także wyłączyć.
Odbiornik po włączeniu samoczynnie zaczyna rejestrować ślad. Nie trzeba nic włączać ani nic ustawiać. Domyślnie ślad jest także wyświetlany na ekranie. Kolor i grubość linii śladu można sobie zdefiniować. Można także wyłączyć rysowanie śladu. Bieżący ślad zapisywany jest w folderze \Garmin\GPX\Current i nazywa się current.gpx. Co jakiś czas ślad jest archiwizowany w folderze \Garmin\GPX\Archive i czyszczony. Producent nie udziela informacji, kiedy następuje archiwizacjia śladu. Z obserwacji wynika, że na moment archiwizacji ma wpływ liczba punktów zapisanych już do śladu, wyłączenie odbiornika, poważna utrata sygnału GPS, zmiana daty.
W różnych odbiornikach różnie są nazywane pliki ze śladami archiwalnymi, różna też jest liczba przechowywanych śladów. W Oregonie 400t pliki numerowane są kolejnymi liczbami, np. 211.GPX, 212.GPX, 213.GPX, itp. I przechowywane jest tylko 20 ostatnich plików. Jeśli chcemy zachować całą historię swoich wędrówek, pliki śladów należy okresowo kopiować na dysk komputera lub inny nośnik. W Etrexie 20 nazwa pliku tworzona jest na podstawie daty i godziny utworzenia, np. 2012-03-03 11.10.08 Dzień.GPX, 2012-03-03 15.59.43 Dzień. GPX, 2013-06-14 17.04.31 Dzień.GPX itd. Nie zauważyłem, żeby starsze pliki były usuwane.
Do czego ślad się przydaje?
Ślad bywa pożyteczny już w terenie. Idąc z mapą papierową patrzymy od czasu do czasu na nią, orientując się, ile już uszliśmy, gdzie się znajdujemy, ile nam jeszcze zostało. Ślad na mapie cyfrowej szybko i w sugestywny sposób pokazuje nam to samo. Dodatkowo, można to zrobić na deszczu, na wietrze, po ciemku. Jeśli zmyliłem drogę, rozbieżność śladu z zaplanowaną trasą pozwala mi na szybką korektę i szybki powrót na właściwą drogę (ścieżkę, dolinkę, grzbiet). A czasem ślad bywa potwierdzeniem, że to, co właśnie widzimy, nie jest drugim, identycznym miejscem na naszej trasie, lecz ⌠właśnie zatoczyliśmy we mgle spore kółko.
Po powrocie do domu możemy ślady przenieść z urządzenia na dysk swojego komputera. Istnieją też serwisy internetowe zajmujące się przechowywaniem śladów i dodatkowo ich analizą, wizualizacją na tle mapy, itp. Nawet na dwa takie serwisy przed chwilą zajrzałem, z myślą polecenia któregoś z nich, ale szybko zrezygnowałem z tego zaglądania. Pawiowy design i drapieżne reklamy odrzuciły mnie natychmiast stamtąd. Największym pożytkiem z umieszczania śladów w takich miejscach jest możliwość szybkiego pokazania śladu innym osobom. Myślę, że oprócz zewnętrznych przechowalni śladów, zawsze warto je zawsze trzymać u siebie. Może je wtedy szybko i bez dostępu do Internetu przeglądać, umieszczać na tle dowolnej mapy, używać do planowania innych wędrówek. Ślad, przedstawiony na tle odpowiedniej mapy jest zawsze dobrym uzupełnieniem galerii fotografii lub relacji z wycieczki na żywo.
Pierwszy obrazek: wygodna droga po poziomicy uśpiła moją czujność, oj, trzeba pół kilometra wrócić. Pozostałe obrazki, to wczorajszy, ciepły ślad na tle różnych map.
Załącznik 32153 Załącznik 32154 Załącznik 32155 Załącznik 32156
Kolejne punkty śladu mogą być stawiane po przebyciu określonego odcinka, po upływie określonego czasu lub automatycznie. W tym ostatnim przypadku odbiornik sam ustala, kiedy postawić kolejny punkt, np. nie stawia wielu punktów na długich prostych lub jeśli stoimy w miejscu. Sposób rejestracji śladu można sobie zdefiniować indywidualnie. Rejestrację śladu można także wyłączyć.
Odbiornik po włączeniu samoczynnie zaczyna rejestrować ślad. Nie trzeba nic włączać ani nic ustawiać. Domyślnie ślad jest także wyświetlany na ekranie. Kolor i grubość linii śladu można sobie zdefiniować. Można także wyłączyć rysowanie śladu. Bieżący ślad zapisywany jest w folderze \Garmin\GPX\Current i nazywa się current.gpx. Co jakiś czas ślad jest archiwizowany w folderze \Garmin\GPX\Archive i czyszczony. Producent nie udziela informacji, kiedy następuje archiwizacjia śladu. Z obserwacji wynika, że na moment archiwizacji ma wpływ liczba punktów zapisanych już do śladu, wyłączenie odbiornika, poważna utrata sygnału GPS, zmiana daty. Mam ustawione rejestrację śladu co 5s punkt - z pewnych względów jest to wygodne, np. gdzieś robię zdjęcie i później porównując z czasami zarejestrowanych punktów (jak również widzę to po tym, że parę punktów zostało zebrane bez różnicy na dystansie) i już wiadomo dokładnie skąd zdjęcie było zrobione.
W starszych Garminach jeśli miały w oznaczeniu "x" to ślad był zapisywany w pamięci urządzenia (max 20) ale również niejako duplikowany na kartę pamięci. Ślad z karty można było odczytać dopiero na komputerze, całodzienny ślad zajmował niewiele ponad 1MB a więc karta szybko się nie zapcha. W tych urządzeniach ślad nie jest automatycznie zapisywany - urządzenie pamięta ostatni stan - jeśli zapis był włączony to będzie zapisywać po uruchomieniu. Na karcie są tworzone pliki śladu z nazwami utworzonymi z roku, miesiąca i dnia, po zmianie dnia tworzony jest nowy plik.
Śladami można się również pobawić - w załączeniu zapis z koszenia działki. Widać, że trzeba by w końcu kupić traktorek ;)
Mapę można stosować:
...[*]offline na smartfonach, dla których dostępne są emulatory Garmina, np. MobileXT, Jest taki darmowy i prosty program - MOBAC - Mobile Atlas Creator - tworzący atlasy do różnych programów, m.in. Locus. On korzysta z różnych źródeł np UMP, Google itp. Po dodaniu łatki rozszerzającej ilość źródeł rośnie. Wygenerowany atlas można skopiować do smartfona i używać offline.
Dodam jeszcze że mapa UMP ma też i słabo opracowane miejsca, dobrym uzupełnieniem jest darmowa i również edytowalna osmapa http://www.osmapa.pl/
Śladami można się również pobawić - w załączeniu zapis z koszenia działki. Widać, że trzeba by w końcu kupić traktorek ;) Oj, chyba będzie poprawka z koszenia - ze śladu wynika, że zostały miejsca niewykoszone:)
Jest taki darmowy i prosty program - MOBAC - Mobile Atlas Creator - tworzący atlasy do różnych programów, m.in. Locus. On korzysta z różnych źródeł np UMP, Google itp. Ostatnia wersja 1.9.13 "mobaca" ma do wyboru tylko źródła free, nie ma już Googla i wielu innych map. A poprzednia wersja, 1.8.1 ma wprawdzie na liście bogaty wybór, ale z wielu nie potrafi wyświetlić (np. z Google Sat). Pewnie da się coś z tym zrobić, ale ja nie wiem, co.
Dodam jeszcze że mapa UMP ma też i słabo opracowane miejsca, dobrym uzupełnieniem jest darmowa i również edytowalna osmapa http://www.osmapa.pl/ Moja ocena obu map jest bardzo subiektywna, ale strzelę dwoma przykładami.
1. Przedmieście Jarosławia - na OSM (po lewej) nawet nie ma mojej ulicy, a mieszkam przy niej ponad 15 lat:) I kilkunastu innych i dróg.
Załącznik 32159 Załącznik 32158
2. Coś bliższego sercu wędrowca i bliżej Bieszczadów -
Załącznik 32161 Załącznik 32160
Są także miejsca, w których OSM jest lepsza, ale ich pokazywanie, to nie moja bajka;)
Oj, chyba będzie poprawka z koszenia - ze śladu wynika, że zostały miejsca niewykoszone:) Poprawka niepotrzebna, te plamy to budynek i grządki.
Ale przy okazji widać pewne zjawisko - skoki zapisywanej pozycji. Plamy te nie odzwierciedlają faktycznego zarysu głównie z powodu miejsca umiejscowienia GPS-u (cały czas był w kieszeni na piersi a więc "pole obserwacji" miał ograniczone) jak również z zasłaniania sygnału przez przeszkody terenowe - przy ulicy kosiłem z drugiej strony gęstych tuji i widać rozjechanie śladu. Pewnie lepsze byłoby zamocowanie odbiornika na kosiarce - podobnie do mocowania na rowerze.
Dla oficjalnie dopuszczonego mechanizmu Custom Maps, urządzenie może obsługiwać tylko jedną mapę. Możesz więc pobrać obie, ale do Garmina skopiuj tylko jedną. Potem możesz ją zmienić na drugą. Mapę umieszczamy w folderze \Garmin\CustomMaps\ Co prawda Custom Maps jest tylko "protezą", którą nie warto się zbytnio zajmować, jednak czasami i w ograniczonym zakresie może się przydać. Za dawnych czasów, podczas korzystania z formatu KMZ, założyłem na karcie pamięci katalog CustomMapsMagazyn i tam miałem wszystkie mapy tego typu, które zmieniałem w zależności od potrzeby, oczywiście tylko podczas dostępu do komputera. Ograniczenie KMZ polega na ilości kafelków z których zbudowana jest mapa i one decydują o możliwości wgrania jednocześnie takiej ilości map, których suma nie przekracza 100 kafelków. Jeżeli się bardzo uprzemy, aby mieć mapę o małej ilości kafelków, poprzez zmniejszenie jej formatu, to w efekcie, na wyświetlaczu mamy kichę. Czyli gra nie warta zachodu. Pobawiłem się trochę mapą UMP i muszę przyznać, że przez ostatnie 2 lata zrobiono bardzo duży postęp w pokryciu i szczegółowości terenu. Twórcom i pasjonatom należą się gratulacje. Jednak podczas planowania trasy samochodowej, przy tych samych punktach pośrednich co na mapie CNE NT 2013, różnice co prawda niewielkie, ale są na niekorzyść UMP. A teraz puszczę wodze fantazji i napiszę o swoich marzeniach. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie dla wszystkich Bieszczady są najważniejszym miejscem na świecie, ale gdyby tak było można połączyć w jedną całość mapy cyfrowe GPS_50_Bieszczady GPS Maniaka http://gpsmaniak.com/2010/download-GPS_50_Walker.htm , UMP topo i jeszcze do pełnego szczęścia rastrowe Bieszczady Ruthenus-a wraz z innymi bardziej szczegółowymi mapami tego rejonu, to już więcej nie potrzeba. Wojtku, Twoje zrzuty świadczą o doskonałej kalibracji mapy, a jedynie, aby zwiększyć czytelność na wyświetlaczu, osobiście bym podrasował sam plik aby ostrość i kontrast były większe. Zrobiłeś kawał dobrej roboty w przygotowanie i przedstawienie bardzo przydatnego materiału zawierającego wiele przydatnych wskazówek, nie tylko dla początkujących. Pozdrawiam.
Ogłaszam ok. tygodniową przerwę w temacie mapowym. Jadę sprawdzić w terenie kalibrację jednej z najnowszych map gór ukraińskich;)
Jak mnie co nie zje - do zobaczenia pod koniec miesiąca.
Nic mnie nie zjadło, mapa była dobrze skalibrowana i udało sie z powrotem trafić do domu. Ale potem pojechałem sprawzic jeszcze inne mapy i tak zleciały prawie dwa miesiące.
Jednym z najczęściej występujących w kieszeniach turystów urządzeń, które potrafią czytać mapy, są smartfony z systemem Android. Odkładam więc na razie na bok Garminy i napiszę co nieco o uruchomieniu mapy na Androidzie. Na początek polecam program Locus Map free. Posłużę się zrzutami ekranowymi z telefonu HTC Desire C, bo akurat taki mam pod ręką. Program może być oczywiście używany na dowolnym urządzeniu (smartfon, tablet) z systemem operacyjnym Android.
Instalacja
Uruchamiamy program Sklep Play, wybieramy szukanie (lupa u góry). Wpisujemy poszukiwane słowo: âźlocusâ i zatwierdzamy lupą na dole. Wyświetli się lista programów, zazwyczaj jako pierwszy pokazany zostanie ten, o który nam chodzi, czyli Locus Map Free.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/01-02-03.jpg
Naciskamy paluchem na âźLocus Map Freeâ a na następnym ekranie na âźZainstalujâ. Pojawiają się pytania o uprawnienia aplikacji. Objaśnianie znaczenia tych pytań wykracza poza zakres tego opracowania; przyciskamy âźAkceptujâ. Program jest pobierany a następnie instalowany. Po zakończeniu instalacji w miejscu przycisku âźZainstalujâ pojawią się przyciski âźOtwórzâ i âźOdinstalujâ. Wracamy do ekranu głównego, na którym powinna pojawić się ikona programu Locus Free. Jeśli się nie pojawiła, sprawdź na jednym z ekranów dodatkowych a jeśli jej nie ma, przenieś ją z listy wszystkich programów. Ta czynność może przebiegać różnie dla różnych urządzeń, jeśli nie wiesz, jak to zrobić, sprawdź w instrukcji obsługi.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/04-05-06.jpg
Pierwsze uruchomienie
Po pierwszym uruchomieniu program wita nas w języku polskim i oczekuje na naciśnięcie przycisku âźRozpocznijâ, następnie wyświetla warunki licencji (po angielsku), które należy zaakceptować. Teraz następuje rzeczowe pytanie: âźW jaki sposób chcesz używać aplikacji Locus?â Możliwości jest 5, sugeruję wybranie âźWłącz wszystkieâ. Na mniejszych ekranach trzeba ekran trochę przewinąć, gdyż ten punkt jest umieszczony najniżej. Teraz pozostaje kliknąć na przycisku âźNastępnyâ i na ekranie pojawia się mapa. Na razie odbiornik GPS nie ustalił położenia (pomarańczowa antenka na górnym pasku) i na środku ekranu widać zazwyczaj Pragę, bo autorzy "Locusa" są Czechami. Pozostaw urządzenie na jakiś czas w miejscu, gdzie będą widoczne satelity (otwarta przestrzeń, balkon, parapet za oknem). Antenka zrobi się zielona a na ekranie zobaczysz miejsce, w którym się aktualnie znajdujesz.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/07-08-09.jpg
Oglądamy pierwszą mapę
Wiemy już, jak zainstalować i uruchomić program. Nawet pokazała się jakaś mapa. Domyślnie jest to mapa wektorowa MapQuest. Mapa jest typu âźonlineâ, pokaże się więc tylko wtedy, gdy urządzenie ma połączenie z Internetem (przez WI-Fi lub przez operatora sieci komórkowej). Zobaczmy teraz, jakie mapy mamy do dyspozycji. Do wyboru mapy służy przycisk z prawej strony na górnym pasku (w wersji âźfreeâ nad górnym paskiem występuje dodatkowo pasek reklam). Mapy umieszczone są w czterech kontenerach z zakładkami opisanych jako: Online, Osobiste, Wektor i WMS. Po instalacji programu występują jedynie mapy Online, pozostałe zakładki są puste. Map online mamy do wyboru mnóstwo, na załączonych zrzutach nie zmieściły się na dwóch ekranach. Większość z nich jest nieprzydatna w Polsce. Ja polecam mapę UMP-pcPL oraz mapę OSM. Mapami online możemy się pobawić, sprawdzić, do czego mogą się przydać. W terenie skorzystamy z nich tylko wtedy, gdy mamy aktywne połączenie internetowe za pośrednictwem sieci telefonii komórkowej.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/10-11-12.jpg
Pierwsze kroki z Locusem
Otwieramy mapę online UMP-pcPL. Po wybraniu mapy, która jeszcze nie była otwierana, należy jednorazowo potwierdzić zapoznanie się z zasadami użycia mapy. Po potwierdzeniu mapa jest pobierana z Internetu i wyświetlana. Pobrane fragmenty mapy są buforowane w pamięci urządzenia i powtórne ich wyświetlenie odbywa się szybciej. Można też z tych fragmentów skorzystać bez dostępu do Internetu. Program tak pozycjonuje mapę na ekranie, że na środku wyświetlane jest moje położenie geograficzne. Symbolizuje je niebieskie kółko z kropką. O włączonym pozycjonowaniu informuje niebieska ikona w lewym, dolnym rogu ekranu. Jeśli przesuniemy mapę palcem w bok, po chwili powróci ona do pierwotnej pozycji. Można wyłączyć automatyczne pozycjonowanie, naciskając na niebieski krzyżyk ze strzałkami. Wtedy krzyżyk szarzeje a przesunięta mapa nie wraca do pierwotnej pozycji. Niebieskie kółko nadal oznacza nasze położenie a czerwony krzyżyk-celownik wyświetlany jest na środku ekranu (trzeci obrazek poniżej).
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/13-14-15.jpg
Skąd wziąć mapę Bieszczadów?
W dalszym ciągu naszego opracowania zajmiemy się głównie mapami własnymi. Zaczynamy od mapy Bieszczady 2013 wydawnictwa Compass.
Mapę można kupić u producenta:
http://compass.krakow.pl/katalog-pro.../4/Bieszczady/
Oferowane są obecnie trzy wersje cyfrowe: plik graficzny, TrekBuddy i Garmin. Najlepiej jest kupić plik graficzny, gdyż na jego podstawie można przygotować mapę dla dowolnego urządzenia. W przypadku mapy Bieszczadów są to trzy pliki:
- Bieszczady_13W.png â część zachodnia
- Bieszczady_13E.png â część wschodnia
- Bieszczady_13SE.png â âźrożekâ południowo-wschodni.
W przypadku zapłaty online mapy można natychmiast pobrać na swój komputer.
Aby móc w pełni korzystać z mapy, potrzebne są dodatkowo pliki kalibracyjne: Bieszczady_13W.map, Bieszczady_13E.map, Bieszczady_13SE.map.
O przysłanie plików kalibracyjnych można poprosić wydawnictwo albo pobrać sobie tutaj:
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Biesz...y-2013-map.zip
Gdy już wszystko skompletujemy, zestaw startowy będzie wyglądał następująco:
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus...0-%20pliki.jpg
Takimi mapami można się posługiwać na komputerze stacjonarnym, np. przy pomocy programu OziExplorer.
Przygotowanie map dla programu Locus Map
Do tworzenia mapy służy program Mapc2Mapc, który można pobrać ze strony:
http://www.the-thorns.org.uk/mapping/down.html
Program występuje w wersji 32 i 64 bitowej, sprawdź, przed pobraniem sprawdź, jaki masz system operacyjny.
Po zainstalowaniu i uruchomieniu programu zaczynamy od otwarcia pliku kalibracyjnego z rozszerzeniem MAP, np. Bieszczady_13E.map. Następnie zapisujemy mapę w formacie dla urządzeń mobilnych: File | Write Map for Mobile Device.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/Mapc2mapc-1.jpg
W kolejnym okienku, âźMobile Atlas selectionâ wybieramy format âźOrux sqlite *.db, *.xmlâ.
Format ten może być wykorzystany m.in. w programach LocusMap i OruxMap. Zakresy powiększeń ustaw jako 11-14, pozostaw niezaznaczony checkbox âźAllow tile selectionâ, potem naciśnij OK.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/Mapc2mapc-2.jpg
Generowanie mapy trwa od kilkudziesięciu sekund do kilku minut
W bezpłatnej wersji programu na utworzonej mapie wyświetlane są czerwone znaczki "X", nie ma ich w programie zarejestrowanym. Gdy zniknie okienko z paskiem postępu i pojawi się napis âźDone Mobile Atlasâ, można zamknąć program Mapc2Mapc. Zaglądamy do naszego folderu z mapą (u mnie D:\Mapy\Bieszczady 2013), gdzie widzimy nowy folder o nazwie bieszczady_13e_atlas a w nim dwa pliki. Folder ten wraz z zawartością kopiujemy do naszego urządzenia, podłączonego do komputera, np. za pomocą kabelka USB. Standardowo program spodziewa się znaleźć mapy w folderze \Locus\Maps w pamięci urządzenia.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus...nie%20mapy.jpg
Jest moja ulubiona mapa!
Odłącz urządzenie od komputera i uruchom program Locus. Naciśnij na przycisku otwierania nowej mapy (po prawej, u góry). Wybierz zakładkę osobiste, folder Maps oraz mapę bieszczady_12e. Jeśli fizycznie nie jesteś akurat w Bieszczadach, pojawi się napis: âźWybrana mapa poza aktualnym widokiem â wyśrodkować?â Odpowiadamy âźTakâ i na ekranie pokazuje się środek wschodniej połówki mapy Bieszczady. Widzisz to samo co ja? Bingo! Nie udało się? Spróbuj jeszcze raz powoli od nowa. Daj znać, w którym miejscu masz problemy.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Locus/16-17-18.jpg
W bezpłatnej wersji program Locus Map wyświetla się nad mapą pasek z reklamami. Jeśli uznasz, że ten program, to coś dla Ciebie â zarejestruj go za niewielką opłatą. Reklamy znikną a autorzy dostana parę groszy za swą dobrą robotę.
Jak dodac te łatki do MOBAC ?
Jak dodac te łatki do MOBAC ? O programie MOBAC i łatkach wspomniał Browar. Jeśli zechce i potrafi odpowiedzieć - też chętnie poczytam. Na razie moim tematem wiodącym jest obsługa map rastrowych na wszelkich urządzeniach.
... super wątek... że też wcześniej na niego nie wpadłem...wielkie dzięki ;)
... mam takie nieśmiałe pytanie...:oops:... być może nie doczytałem, ale mapy historyczne, te przedwojenne są mapami rastrowymi... czy można je przygotować w taki sposób, że współdziałają na jednym urządzeniu z wektorowymi ? Może wyjaśnię o co mi biega. Mam na urządzeniu dajmy na to mapę turystyczną, topograficzną i historyczną danego regionu. Czy można je tak przygotować, żeby działały jednocześnie jako warstwy, które ewentualnie można nakładać na siebie... na przykład "podświetlając" jedną, a "ściemniając" drugą? Wiem, że jeśli to możliwe to jest to skomplikowane do opisania, ale czy jest to możliwe... dla chcącego..... i czy można to przygotować na urządzenia Garmin, a może na jakieś inne?;)
mapy historyczne, te przedwojenne są mapami rastrowymi... czy można je przygotować w taki sposób, że współdziałają na jednym urządzeniu z wektorowymi ? Można. Stąd możesz ściągnąć gotowe mapy Tatr i Bieszczadów: Pliki JNX - mapy rastrowe dla odbiorników Garmin.
Zanim zaczniesz się tym bawić poczytaj jednak trochę na ten temat, np. tu: Garmin Custom Maps (oraz JNX) czyli własne rastry.
... dzięki wielkie za wskazanie :lol:.... przeczytałem kilka wątków na naszym forum i trafiłem na Garniaka... czytam już ponad trzy godziny i skaczę po tematach... fajnie, że wskazałeś ;)
Co dla smartfona z Windows Phone?
W ubiegłym roku napisałem w zarysie o uruchamianiu map cyfrowych, głównie rastrowych na telefonach z systemem Symbian, smartfonach z systemem Android i Windows Mobile oraz na Garminach. Zmiany w technice są obecnie zaskakująco szybkie. Symbian i Windows Mobile to już muzealne systemy operacyjne. Symbian pewnie powoli zanika a w miejsce Windows Mobile wszedł system Windows Phone. Na jego pierwszej wersji, oznaczonej numerem 7 działał jeszcze klasyk gatunku, czyli mobilny OziExplorer. Aktualnie obowiązującą wersją jest Windows Phone 8.x - nazwiemy go u nas w skrócie WP8 - i OziExplorer już się na nim nie chce zainstalować. Cóż więc ma począć nieszczęśliwy użytkownik nowoczesnego smartfonu z WP8? Ja wynalazłem tylko jedną możliwość â skorzystać z programu KaMap WP. Jest to program bezpłatny, płatne natomiast są mapy.
Instalujemy KaMap
1. Uruchom na smartfonie aplikację âźSklepâ, kliknij na lupce u dołu ekranu, w linijce âźszukaj w sklepieâ wpisz âźkamapâ i zatwierdź strzałką w prawym, dolnym rogu ekranu
2. Zainstaluj program Kamap WP. Jeśli nie instalowałeś jeszcze żadnych programów ze âźSklepuâ, musisz najpierw założyć konto w Microsoft. Sposób zakładania konta wykracza poza zakres krótkiego opracowania o mapach cyfrowych. Informacje takie znajdziesz na wielu stronach internetowych Microsoft oraz innych.
3. Instalacja âźkamapuâ polega na zatwierdzeniu domyślnych odpowiedzi na kilka pytań oraz zaczekaniu na pobranie i instalację. Najlepiej instalować, korzystając z sieci bezprzewodowej WiFi.
4. Zainstalowany program pojawi się na alfabetycznej liście programów, dostępnej po przeciągnięciu paluchem na głównym ekranie w lewo. Jeśli będzie często wykorzystywany, można go przypiąć do ekranu startowego (nacisnąć palcem i przytrzymać, kliknąć na napisie âźprzypnij do ekranu startowegoâ).
5. Wraz z programem zainstalowała się poglądowa mapa Polski. Potrzebne mapy można pobrać wprost z programu. Wchodzimy w âźMenuâ w lewym dolnym rogu ekranu, następnie âźMapyâ, âźPobierz mapęâ, âźPobierz listę map w sprzedażyâ. Można przeglądać listę dostępnych map lub w linijce wyszukiwania wpisać fragment nazwy mapy, przykładowo âźbieszâ i âźSzukajâ. Pokażą się dwie możliwości: Bieszczady wydawnictw CartoMedia i Compass. Wybieramy którąś z nich i klikamy âźPobierzâ. Mapa jest pobierana a następnie instalowana. Podczas pobierania warto od czasu do czasu stuknąć palcem w puste miejsce ekranu, żeby się nam urządzenie nie uśpiło, bo czasem są problemy ze wznowieniem pobierania.
6. Zainstalowana mapa wyświetla się na ekranie tylko przez 30 s, potem pojawia się plansza, która informuje, że mapę trzeba kupić i zarejestrować. Aby ogladać niezarejestrowaną mapę przez kolejne 30 sekund, kliknij przycisk âźAnulujâ w prawym, dolnym rogu strony.
7. Kupić mapę można wprost ze smatrfona, ale wygodniej zrobić to na komputerze i taki sposób opiszę poniżej.
8. Otwieramy w przeglądarce sugerowaną stronę http://mapy-kamap.pl/ i znajdujemy http://mapy-kamap.pl/wybierz_map%C4%...-_Compass.html. Następnie wkładamy mapę do koszyka, podajemy swoje dane i finalizujemy transakcję. Jeśli płatność wykonana była szybkim kanałem online, po kilkudziesięciu sekundach w naszej skrzynce pocztowej znajdujemy numer seryjny kupionej mapy.
10. Gdy już masz numer seryjny, wpisz go na planszy rejestracyjnej. Oprócz numeru seryjnego w odpowiednich rubrykach wpisz swoje imię, nazwisko i e-mail. Program nie sprawdza poprawności tych danych.
11. Teraz możesz jechać w Bieszczady, sprawdzić, jak działa mapa na Twoim smartfonie. Po drodze pobaw się mapą z wyłączonym odbiornikiem GPS, aby zapoznać się z możliwościami programu.
Pierwsze wrażenia
Możliwości programu KaMap WP wydają się być skromne w porównaniu z konkurentami; na dzisiaj nie mamy jednak wyboru i â jeśli jesteśmy akurat użytkownikami Windows Phone â musimy âźkamapaâ polubić i zapoznać się z nim.
Niezależnie od ubogiej (moim zdaniem) funkcjonalności programu, dużym mankamentem jest ograniczenie obsługiwanych map tylko do tych, które można kupić od twórców programu. Widzę kilka wad takiego rozwiązania:
⢠Mieszkam w Jarosławiu, na inne programy mam ok. 10 różnych map, w większości wytworzonych we własnym zakresie. Na âźkamapaâ mam wielka, białą plamę.
⢠Kupiłem dzisiaj do testowania Bieszczady Compassu. Kosztowały 29 zł. Niby nie jest to majątek, ale chodzę nie tylko po Bieszczadach. Jeśli jadę rowerem a mam dobry dzień, to na pokrycie całej trasy kupowanymi tu mapami wydałbym parę stówek!
⢠Te Bieszczady to jest rocznik 2013, a mapa papierowa i mapy na inne urządzenia, sprzedawane wprost przez Compass to już rocznik 2014. Gdy tutaj będę chciał mieć nowsza mapę, musze wydać kolejne 29 zł.
⢠Mapy można pobierać tylko online z Internetu. Może to wygodne, może to zaleta, ale ja lubię mieć bank map przy sobie a nie gdzie tam nie wiadomo gdzie.
Program KaMap występuje także w wersji na Androida i na komputer PC. Wersja na Androida nie będziemy się zajmować, bo dostępnych jest wiele innych programów. Wersją PC warto się zainteresować, bo można za jej pomocą tworzyć trasy i przesyłać je do smartfona. Program na PC jest bezpłatny a mapę instalujemy na tym samym kluczu, co na smartfonie.
Program âźKaMapâ poznałem właśnie dzisiaj i tymi uwagami dziele się na gorąco. Powrócę do tematu, gdy lepiej zapoznam się z nim. Postaram się też o jakieś obrazki.
A może ktoś już wynalazł albo napisał jakiś ciekawy program mapowy na WP8?
Przy okazji - mapa Compassu składa się z dwóch części: zachodniej i wschodniej. Za 29 zł masz je obydwie:wink:
Jeśli KIMB będzie w Łupowie, załaduj część zachodnią, jeśli w Wetlinie - wschodnią :grin:
...ja tam nie mam smakfona... ale ładuję część zachodnią.... a później może nawet wschodnią sobie załaduję ;).... tak w niedzielę gdzieś, no może w poniedziałek... choć na chwilkę... ale niestety przez Wetlinę tylko przemknę...ale dygresji dosyć... wątek fajny i ciągnij go...
...ale ja lubię mieć bank map przy sobie a nie gdzie tam nie wiadomo gdzie. Wojtku, po raz kolejny chylę czoła i jestem pełen uznania dla Twoje wiedzy w temacie "mapowym". Jednak po Twoim szczegółowym opisie wykorzystania map w smartfonach, to muszę przyznać, że należę do grona szczęśliwców, których te problemy nie dotyczą. 4 lata temu, Recon1 zasiał ziarenko ciekawości swoim nowo zakupionym Garminem. Dzięki temu na dzień dzisiejszy, nawet wśród największych bieszczadzkich ostępów, mogę zlokalizować dość dokładnie swoje miejsce przebywania. Testując w praktyce różne mapy (cyfrowe i rastrowe), muszę przyznać, że Ruthenus w postaci rastrowej i dobrze skalibrowany, jest najbardziej przydatny i wiarygodny. Oczywistym jest, że mapa rastrowa nigdy nie będzie w stanie dorównać czytelnością mapie cyfrowej. Jednak bardziej dla mnie istotną sprawą jest bogactwo w szczegółach. Natomiast zoom w granicach 80-120 w zupełności wystarcza podczas używania mapy rastrowej. Ciekawy jestem jak długo jest w stanie pracować bateria w smartfonie, czy w jakimś innym komórkowym stworku wyposażonym w GPS ?. Przecież to jest dość istotne podczas długich wędrówek i bez możliwości doładowania baterii. Chyba, że komuś zależy tylko na chwilowym zlokalizowaniu swojego miejsca, bez zapisu przebytej trasy. Wtedy smartfon + mapa papierowa, również wystarczy i pewnie na dość długo.
Ciekawy jestem jak długo jest w stanie pracować bateria w smartfonie, czy w jakimś innym komórkowym stworku wyposażonym w GPS ?. Przecież to jest dość istotne podczas długich wędrówek i bez możliwości doładowania baterii. Smartfon z GPS-em naprawdę dużo może. GPS jest obsługiwany za pomocą wyspecjalizowanego, dedykowanego chipa, a ponieważ jest tylko odbiór sygnału i dużo obliczeń ale jednowątkowych więc jest energooszczędnie, dopóki się nie używa dużo ekranu.Sony Xperia Z1 żyje w tym trybie ok 1,5 doby, gdy zaś korzystam z ekranu i GPS-a non stop to cały dzień (przy normalnej eksploatacji 3 dni). A jakby co to mam zawsze przy sobie powerbank o dużej wydajności przetwornicy i w parę minut mogę ożywić sprzęt. Może to i troszkę skomplikowane ale w trybie poszukiwań np jakiegoś bunkra czy krzyża jednocześnie korzystam z załadowanej mapy offline, map online (np oddziałowej mapy leśnej), geoportalu, WiG-ówek czy też faszystowskich messtichblattów, no i mapy geologicznej + baza danych jaskiń PL (wsio online z preloadem) - to arcyciekawe w terenie, no i pouczające ;) Do tego ostatnio zdjęcia też robię tym smartfonem. Zresztą na temat wykorzystania smartfona można by napisać książkę.
Najgorsze ;) w tym wszystkim jest to, że Wojtek na mnie to szykuje! Rany Julek, rany Julek...A tak na prawdę to się cieszę i czytam wszystko od początku i jestem pełen podziwu dla wiedzy i umiejętności jej zaprezentowania, choć przestrzegam, że ze mną łatwo nie pójdzie! :)
Sony Xperia Z1 żyje w tym trybie ok 1,5 doby, gdy zaś korzystam z ekranu i GPS-a non stop to cały dzień (przy normalnej eksploatacji 3 dni). A jakby co to mam zawsze przy sobie powerbank o dużej wydajności przetwornicy i w parę minut mogę ożywić sprzęt. Wielkie dzięki Browar za rozjaśnienie mojej wielce nieoświeconej strony:-).
Najgorsze ;) w tym wszystkim jest to, że Wojtek na mnie to szykuje! Rany Julek, rany Julek... Dla osób niewtajemniczonych, wtajemniczam, że Bazyl, jako Jedna z Powsimórd załapał się na jedną z nagród, mianowicie taką:
co zostało udokumentowane tutaj: http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post151749
W powyższym wyborze urządzeń było ich 6, a Bazyl zaszalał i sprawił sobie coś, co nie było wymienione w ofercie, mianowicie smartfon z Windows Phone 8 na pokładzie. No i stąd pojawiła się moja notatka o tym sprzęcie.
...przestrzegam, że ze mną łatwo nie pójdzie! :) Pomimo przydługiego opisu, jak program zainstalować i skąd wziąć mapę, samo posługiwanie się mapą jest bardzo proste. Wystarczy "tapnąć" palcem na ikonce programu KaMap i pokaże się mapa. Jeśli włączony jest odbiornik GPS (przyciskiem w prawym, dolnym rogu ekranu), stoisz właśnie na środku wyświetlanego kawałka mapy. Jeśli ktoś chce bardziej tradycyjnie, to GPS-a nie włącza a miejsce na mapie wynajduje przez przesuwanie mapy palcem na ekranie. Obrazek jest autentycznym zrzutem ekranu z bazylowego smartfona.
http://ciekawe.tematy.net/mapy/Kamap/kamap01.jpg
Wojtku, zdaje się, że na bazylowy Windows Phone został wypuszczony znany i sprawdzony TrekBuddy. Niestety na razie tylko w wersji beta.
Niestety na razie tylko w wersji beta. Eksperymenty robi się na szczurach a nie na bazylach;-) Pozostawimy mu na razie KaMapa.
Jestem ciekawy jak odbiją się sankcje (jeżeli do nich dojdzie) na niewinnych użytkownikach nawigacji, pomiędzy mocarstwami w sprawie systemu GLONASS ?
Po pierwsze system Glonass obsługiwany jest przez smartfonowe gpsy ale Garminy raczej go nie używają. Po drugie chodzi o stacje naziemne, obliczające efemerydy czyli poprawki do położenia satelitów, czyli nadzorujące segment kosmiczny. Dawne generacje satelitów musiały się łączyć z tymi stacjami minimum raz na dobę, teraz mogą pracować bez kontaktu do 14 dni. Jeśli satelita się nie połączy z taką stacją w porę to wypada z gry bo jego wiedza o własnym położeniu zanika. Stacja w Rosji jest dodatkową, bez niej system dalej będzie działał prawidłowo.