ďťż

Małe kina [wydzielony]

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...


Obejrzałam i polecam. Rewelacyjna rola Roberta Więckiewicza. Nikt inny chyba by tak nie zagrał lwowskiego kanalarza ratującego Żydów. Postać autentyczna i wydarzenia oparte na faktach historycznych. Dawno tak się nie spłakałam ze wzruszenia. Film ma nominacje do Oskara, ale jeśli nawet go nie zdobędzie (a należy sie!) to i tak jest znakomity. Gwara lwowska sercu bliska ( dla tych co jej nie kumają, są podpisy pod dialogami), mile serce pogłaskała. Nawet "na ser k...i mater" takie ładniej brzmiące od wulgaryzmów wokół. Ciekawią mnie Wasze opinie.....! ciekawe kiedy bedzie dostepny na plytach albo do sciagniecia.. bo do kin przestalam chodzic od kiedy pozamykali w okolicy wszystkie mile male kina o skrzypiacych krzeslach, chrzęszczacych glosnikach i zaśnieżonych ekranach...


Ja nie chodzę ostatnio do kina bo przeszkadza mi ta odpustowa atmosfera w środku, te popcorny, mlaskanie, szelest papierków po cukierkach czy świecenie komórkami i rozmowy z osobą dwa rzędy dalej. Ponoc w Zagłębiu, nie pamietam juz gdzie (chyba Sosonowiec?) jest takie male stare kino gdzie sie oglada filmy przy stolikach popijajac piwko :-) w takim to bym sama chetnie posiorbała ogladajac!


Chyba w Rzeszowie istnieją jakieś małe, przytulne kina? Ja mam takie w Toruniu. Przed seansem nie ma reklam tylko przedwojenna muzyka filmowa a repertuar jest wyśmienity i z najwyższej półki. Atmosfery sali kinowej nie zastąpi żaden ekran telewizora i najlepszy odtwarzacz. "W ciemności" wyjątkowo obejrzałam w Multikinie, ale sala była nabita po brzegi i cisza jak makiem zasiał.No, moze troszkę chlipnieć na koniec. Zaryzykuj! zazdroszcze malych kin... w multisyfie bylam raz, na zasadzie- wszytskiego trzeba sprobowac.. bylo to chyba 8 lat temu w Rzeszowie na Szreku.. mam wstret i uraz psychiczny do dzisiaj...

W Oławie bylo fajne kino- teraz jest zamkniete, a maja tam zrobic o zgrozo "centrum wspolpracy europejskiej".. We Wroclawiu byly ponoc dwa fajne, toperz mi mowil ze takie dzialajace jako DKFy.. Tez nie zdązylam.. Ciagle nie nadążam gonic przeszlosci, ciagle mi brakuje tych 10 lat o ktore za pozno sie urodzilam


bo chcę usłyszeć "na ser mater" z ekranu WUKO - wiesz, że u nas (nie wiem czy na Podkarpaciu czy tylko w mojej rodzinie) cały czas tak się klnie? moja mama i babcia tez tak mowia choc pochodza z Krakowa!!

Acz raczej nie uzywaly to jako przeklenstwo tylko raczej wyraz zrezygnowania, takie "a niech juz bedzie jak ma byc"


i całkiem przypadkiem trafiłam we lwowskim muzeum na wystawę o Pełtwi - lwowskiej rzece zamkniętej w kanały pod miastem. Były tam ciekawe, unikalne zdjęcia z okresu budowy kanałów którymi rzeka płynie (przechodzą pod Bulwarem Swobody /d. Walami Hetmańskimi/ i mniej więcej pod Operą Lwowską, która zbudowana jest na specjalnych palach). Były też zdjęcia jak te kanały i rzeka wyglądają teraz.
Potem nasz przewodnik zaprowadził nas do miejsca gdzie są źródła rzeki, teraz tylko wlot kanału zamknięty klapą.
.
Pewnie te kanały nie maja tylko jednego wlotu.. Ciekawe czy da sie tam jakos wlezc.. I jak te kanaly wygladaja czy sa cale wypelnione rzeką czy jest jakis przeswit ze mozna pobrodzic albo na pontoniku splynac.. Przypuszczam ze ja zbyt duzy tchorz jestem na takie zwiedzanie ale majac jakis punkt zahaczenia moze bym tym zainteresowala moich "podziemnych" znajomych a potem obejrzala ich fotki ;)


W Olsztynie było fajne kino, jedno z najstarszych w ...Europie, ale też zamknęli;(
został tylko multiplex;(

zazdroszcze malych kin... w multisyfie bylam raz, na zasadzie- wszytskiego trzeba sprobowac.. bylo to chyba 8 lat temu w Rzeszowie na Szreku.. mam wstret i uraz psychiczny do dzisiaj...

(...) Ciagle nie nadążam gonic przeszlosci, ciagle mi brakuje tych 10 lat o ktore za pozno sie urodzilam

moja mama i babcia tez tak mowia choc pochodza z Krakowa!!

Acz raczej nie uzywaly to jako przeklenstwo tylko raczej wyraz zrezygnowania, takie "a niech juz bedzie jak ma byc"
[/QUOTE]

bubo ja też pamiętam krakowskie (galicyjskie chyba w takim razie) "na ser mater" w przytoczonym przez Ciebie znaczeniu!!! :)
W Kraku (ciotkę tu zdaje się masz) jest kino "Mikro" - to te klimaty tak porządane przez kinomanów (to tylko 15 min spacerem od krakowskiego Rynku)

W Kraku (ciotkę tu zdaje się masz) jest kino "Mikro" - to te klimaty tak porządane przez kinomanów (to tylko 15 min spacerem od krakowskiego Rynku) nooo, ciotke, wujka, babcie.. dobrze wiedziec, ze mozna wyjazd do nich polaczyc z wizyta w kinie :-)


Byłem kiedyś w Mikro, w dużej sali, ale jest jeszcze tam taka malutka na kilkanaście osób, siedzi się na kanapach, czy fotelach domowych.
buba, w Kraku jest także kino ARS, przy ul. św Jana, w którym, w jednej z sal (nie pamiętam dobrze, chyba w Aneksie) jest dokładnie tak jak piszesz - siedzi się przy kawiarnianych stolikach, możesz sobie zamówić w barze piwko i siorbać. Polecam
bartolomeo, a Zorza? ja ostatnimi czasy tylko tam chodzę na filmy, jest znacznie spokojniej niż w tym na H i na M, pachnie starym kinem i jest lepsza jakość dźwięku

buba, w Kraku jest także kino ARS, przy ul. św Jana, w którym, w jednej z sal (nie pamiętam dobrze, chyba w Aneksie) jest dokładnie tak jak piszesz - siedzi się przy kawiarnianych stolikach, możesz sobie zamówić w barze piwko i siorbać. Polecam To dawna Sztuka,fajne kino,był tam kiedyś (nowożytnie) zakaz popcornów,nie byłem tam kilka lat już więc nie wiem czy się ostał.
http://www.wiersze.annet.pl/w,,7733 ;)

To dawna Sztuka,fajne kino,był tam kiedyś (nowożytnie) zakaz popcornów,nie byłem tam kilka lat już więc nie wiem czy się ostał ;) Nie ostał się.
Kiedyś to miejsce miało niesamowity urok, niestety mam wrażenie, że "żądza pieniądza" dotarła i tam. Z typowo "offowego" kina, w którym można było oglądnąć niszowe europejskie produkcje, których nie sposób było spotkać nigdzie indziej, przeobraża się w komercyjną atrakcję dla przyjezdnych.
Ale cóż, wiadomo, wszystko kosztuje, kino musi na siebie zarabiać, a więcej zarobi na superprodukcjach, niż na niepopularnych filmach, na które przyjdą 3-4 osoby delektujące się pustką na sali.
..a za mną od wczoraj chodzi piosenka Pianisty w wykonaniu Powstańca:

http://www.youtube.com/watch?v=CmU93GxAFk4

wolałbym tylko zamiast Rudolfa oglądać Maxa von Schrecka
i żeby na żywo grał Leszek Możdżer do symfonii grozy
'takie mam marzenie'
W małym kinie, albo li też, w "starym kinie" to ja siedziałem ostatni raz w 1991 roku. W "Kinie Mewa" bo takie miano ono nosiło, najprzyjemniej było zimą. Salka na jakieś 50 miejsc, ogrzewana przez dwa kaflowe piece, niesamowicie poplamiony ekran i terkoczące projektory, to było to. No i jeszcze te twarde drewniane siedziska, okrutnie skrzypiące przy każdym poprawianiu swojej pozycji. W 1983 roku w kącie salki tuż przed ekranem stało coś co miało wygląd pianina. Wtedy zastanawiałem się po ki czort ten instrument. Czy jeszcze z czasów kina niemego? Niestety rok później ustroistwo zniknęło, a mi nie przyszło na myśl żeby kogokolwiek zapytać po co ona tam stało. W tym kinie, w połowie lat 80-tych jako kochliwy nastolatek umawiałem się z dziewczynami aby kraść pocałunki, niejeden raz słysząc "CISZEJ TAM, TU SIĘ OGLĄDA!". Kino i jego atmosferę pamiętam. Ale jakie filmy tam oglądałem? - za nic przypomnieć nie potrafię. Zresztą aby jakiś konkretny film zobaczyć to wsiadało się z kumplami do trajlusia (pieszczotliwa nazwa trolejbusu) i jechało się najdłuższą ulicą w Polsce do "Dworca Południowego" a następnie tramwajem, aby obejrzeć film w największym ówczesnym Warszawskim kinie "Moskwa". A następnie wstąpić do baru przy "Supersamie" na kufelek piwa karmelkowego. Nie ma kina "Mewa" w Piasecznie. Po kinie "Moskwa" zostały kamienne lwy, które zastanawiają się po jaką cholerę muszą pilnować multipleksu. Zlikwidowano jedyną trasę trolejbusową w Warszawie. Mało kto wie że pętla autobusowa przy stacji metra "Wilanowska" to dawny "Dworzec Południowy". A o piwie karmelkowym lanym z pipy w barze przy Supersamie to pamiętać mogą ludzie po czterdziestce. Ówczesny budynek supersamu też został wyburzony. A to nie był typowy sklep. Chyba innego takiego w kraju nie było. Kilkusetmetrowy obiekt z wiszącym na linach dachem. Taki jebitny namiot. BYŁO MINEŁO.
na temat starych kin to nawet projekt i wystawa fotograficzna powstała Ostatni seans
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl