bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Witam, jaką trasę wybrać na dojazd z Krakowa do Polańczyka w weekend majowy ? Chcę dojechać dosyć szybko i bezpiecznie.
A4
zjechać w Tarnowie > Krosno > Sanok > Polańczyk
zjechać w Pustynia??? > Glinik > Strzyżów > Brzozów > Sanok > Polańczyk
czy zjechać przed Rzeszowem?
Ponieważ w weekend majowy , będzie tłoczno na trasie już od (jeśli pierwszy wariant) ... Miejsca Piastowego ..... wcześnie rano proponuję , b. wcześnie ....
PF
Tak trzeba rano skoro świt!
Staram się jechać zawsze zjeżdżając przed Tarnowem... na wysokości najdalej na Wojnicz, ale czasami na wysokości Brzeska... później na Gorlice i Nowy Żmigród (fakt taki, że jeśli do Polańczyka to później trzeba w końcu odbić na północ), ale nigdy nie narzekałem mimo lokalnych, ale nie tak złych dróg... przerabiałem różne warianty... nawet przez Nowy Sącz, ale wydaje mi się, że przejazdów na trasie Tarnów - Pilzno - Jasło - Krosno - Sanok trzeba unikać... nigdy nie jechałem na tym odcinku wcześnie rano, ale w pozostałych porach dnia i w różnych dniach tygodnia, jeśli mnie podkusiło, aby pojechać kawałek dalej A4 to kląłem... bywa tak, że nic nie wyprzedzisz... i bywa tak, że się również wleczesz ... zawsze było coś nie tak... to co zyskiwałem na autostradzie - traciłem na tej trasie z dużą nawiązką.... robiąc 750 km w Bieszczady nie ma dla mnie praktycznie różnicy czy mam 50 km bliżej, czy dalej... liczy się spokój na drodze, ale jeśli masz możliwość przejechania tej trasy o szóstej rano to być może będzie to dobra trasa... w innych porach odradzam....
ale wydaje mi się, że przejazdów na trasie Tarnów - Pilzno - Jasło - Krosno - Sanok trzeba unikać... Mieszkając w Krakowie zawsze jeździłem tą trasą do Rymanowa. Tamtędy jeżdżą ludzie samochodami, busy, autobusy. Ruch nie mały, Krosno rozkopane, ale w przypadku Polańczyka to w zasadzie najlepsza droga, można też próbować dojechać do Rzeszowa autostradą i potem przez Brzozów. Co innego w przypadku Cisnej czy Ustrzyk, wtedy zdecydowanie lepiej przez Żmigród i Tylawę.
...Co innego w przypadku Cisnej czy Ustrzyk, wtedy zdecydowanie lepiej przez Żmigród i Tylawę. Odradzam - masakrycznie wiele świateł na remontowanej drodze w Komańczy.
Odradzam - masakrycznie wiele świateł na remontowanej drodze w Komańczy. Da się 'przeżyć' .... to nie to samo co 'światła' np w krakowie (z czwartym podejściem) ..... światła tylko w Komańczy a poooootem już tylko jazda , przyjemna z widokami :))
PF
Już po weekendzie majowym ale do tematu :).
Przerabiałem już większość dojazdów z Krakowa w Bieszczady, przeważnie wybieram trasę na Limanową - Nowy Sącz - Gorlice ( tu można smacznie zjeść w restauracji Ratuszowa:))- Dukla -Tylawa i na Komańczę. Zawsze jest płynnie,małe natężenie ruchu i trasa z widokami, tylko raczej nie jest to najszybszy dojazd.
(...) Zawsze jest płynnie,małe natężenie ruchu i trasa z widokami, tylko raczej nie jest to najszybszy dojazd. Teraz chyba trochę dłużej się jedzie , bo zaczęto remontować odcinek Tylawa - Komańcza - Radoszyce. Ilość wahadeł ze światłami nie jest mi znana.
Na odcinku Komańcza - Radoszyce jest chyba ich z pięć
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
A4
zjechać w Tarnowie > Krosno > Sanok > Polańczyk
zjechać w Pustynia??? > Glinik > Strzyżów > Brzozów > Sanok > Polańczyk
czy zjechać przed Rzeszowem?
Ponieważ w weekend majowy , będzie tłoczno na trasie już od (jeśli pierwszy wariant) ... Miejsca Piastowego ..... wcześnie rano proponuję , b. wcześnie ....
PF
Tak trzeba rano skoro świt!
Staram się jechać zawsze zjeżdżając przed Tarnowem... na wysokości najdalej na Wojnicz, ale czasami na wysokości Brzeska... później na Gorlice i Nowy Żmigród (fakt taki, że jeśli do Polańczyka to później trzeba w końcu odbić na północ), ale nigdy nie narzekałem mimo lokalnych, ale nie tak złych dróg... przerabiałem różne warianty... nawet przez Nowy Sącz, ale wydaje mi się, że przejazdów na trasie Tarnów - Pilzno - Jasło - Krosno - Sanok trzeba unikać... nigdy nie jechałem na tym odcinku wcześnie rano, ale w pozostałych porach dnia i w różnych dniach tygodnia, jeśli mnie podkusiło, aby pojechać kawałek dalej A4 to kląłem... bywa tak, że nic nie wyprzedzisz... i bywa tak, że się również wleczesz ... zawsze było coś nie tak... to co zyskiwałem na autostradzie - traciłem na tej trasie z dużą nawiązką.... robiąc 750 km w Bieszczady nie ma dla mnie praktycznie różnicy czy mam 50 km bliżej, czy dalej... liczy się spokój na drodze, ale jeśli masz możliwość przejechania tej trasy o szóstej rano to być może będzie to dobra trasa... w innych porach odradzam....
ale wydaje mi się, że przejazdów na trasie Tarnów - Pilzno - Jasło - Krosno - Sanok trzeba unikać... Mieszkając w Krakowie zawsze jeździłem tą trasą do Rymanowa. Tamtędy jeżdżą ludzie samochodami, busy, autobusy. Ruch nie mały, Krosno rozkopane, ale w przypadku Polańczyka to w zasadzie najlepsza droga, można też próbować dojechać do Rzeszowa autostradą i potem przez Brzozów. Co innego w przypadku Cisnej czy Ustrzyk, wtedy zdecydowanie lepiej przez Żmigród i Tylawę.
...Co innego w przypadku Cisnej czy Ustrzyk, wtedy zdecydowanie lepiej przez Żmigród i Tylawę. Odradzam - masakrycznie wiele świateł na remontowanej drodze w Komańczy.
Odradzam - masakrycznie wiele świateł na remontowanej drodze w Komańczy. Da się 'przeżyć' .... to nie to samo co 'światła' np w krakowie (z czwartym podejściem) ..... światła tylko w Komańczy a poooootem już tylko jazda , przyjemna z widokami :))
PF
Już po weekendzie majowym ale do tematu :).
Przerabiałem już większość dojazdów z Krakowa w Bieszczady, przeważnie wybieram trasę na Limanową - Nowy Sącz - Gorlice ( tu można smacznie zjeść w restauracji Ratuszowa:))- Dukla -Tylawa i na Komańczę. Zawsze jest płynnie,małe natężenie ruchu i trasa z widokami, tylko raczej nie jest to najszybszy dojazd.
(...) Zawsze jest płynnie,małe natężenie ruchu i trasa z widokami, tylko raczej nie jest to najszybszy dojazd. Teraz chyba trochę dłużej się jedzie , bo zaczęto remontować odcinek Tylawa - Komańcza - Radoszyce. Ilość wahadeł ze światłami nie jest mi znana.
Na odcinku Komańcza - Radoszyce jest chyba ich z pięć