ďťż

ja chcę mieć domek

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

witam wszystkich, pierwszy raz jestem dziś na forum i mam nadzieję, że ktoś mi pomoże, szukam jakiejś milutkiej chatki z kawałkiem ziemi, bardzo bym chcial zamieszkać w Bieszczadach, może ktoś wie gdzie szukać................. ja nie mam pojęcia :cry: dodam tylko, że nie nie mam zbyt dużo kasy :roll: proszę wszystkich o pomoc................
zdesperowany Mieszczuch


W "Bieszczadach praktycznych" - są tam jakieś informacje o nieruchomościach, które sprzedaje gmina. O zawartości nic nie mogę powiedzieć, bo nie przeglądałam tego tematu.
...a może kupiłbyś kawłek ziemi, a domek postawił własnymi siłami :). Takie rzeczy leczą z mieszczuchizmu :).
pozdrawiam
dziękuję za info. zapoznam się z tą stroną:) .................... co do stawiania domku, przerażają mnie formalności.... błeeeeee
pozdrawiam

przerażają mnie formalności.... błeeeeee Taaak. Odrolnienie, wytyczenie, odtworzenie granic, opłata urbanistyczna, decyzja o warunkach zabudowy, projekty, uzgadnianie, pozwolenia, budowa , odbiory....Straszne
Zostań w Toruniu. :mrgreen:
A te setki nowych obiektów w Bieszczadach to budują krasnoludy.
Długi


A może mi ktos wytłumaczyć, co robi ten wątek w tym miejscu???
No wiesz Kriss: Chata, domek, Bieszczady, budowa... i tak juz poszlo :wink:
Aha :)
Jeżeli naprawdę chcesz kupić ziemię i domek w Bieszczadach, to szukanie w internecie to tylko lekkiie rozeznanie. Jedż w Bieszczady, rozejrzyj sie najpierw w jakiej okolicy chcesz mieć ziemię, a potem Urząd Gminy albo podpytać ludzi, niestety nikt nie wybierze za Ciebie, a Bieszczady jednak są spore,.
Aha i Urzędy Gminy są o tyle dobre, że aktualnie zdarzają sie możliwości kupienia od nich ziemii, po przystępnej cenie (oczywiście zalezy co dla kogo stanowi taką cenę)
pozdrawiam serdecznie :lol:
Ja radziłbym Ci zdecydowanie pojechać, rozejrzeć się, pogadać z ludźmi i ... kupić ziemię BEZ domku. A domek postawisz sobie taki, jaki będziesz chciał i mógł. Znam parę domków postawionych w Bieszczadach za małą kasę.
Wiitam serdecznie, jezeli Cie interesuja jakies info na ten temat tudziez sugestie jak sie za to zabrac akurat w bieszczadach napisz na moja skrzynke,moze cos bede mogla podpowiedziec jako ze mieszkalam tam 4 latka i zycie w tej cudnej krainie nie jest mi obce :))),zreszta sama szukalam miejsca odpowiedniego dla siebie..lepiej zaczac od rzeczywiscie od ziemi a chatka pozniej jaka juz sobie wymarzysz ..ale wiem ze lasy panstwowe wyprzedawaly jeszcze niedawno lesniczowki,musialbys sie zorientowac jak spr ma sie na dzien dzisiejszy....jesli chodzi o sama ziemia zalezy jaka okolica cie interesuje,czy dzialka w samym sercu bieszczadow czy otulina...nie jest to wszystko takie proste wbrew pozorom... mimo tego ze region slabo zagospodarowany , wiadomo ze trzeba wziasc poprawke na to ze ogrom terenow nalezy albo do parku albo do lasow panstwowych,albo do gmin pole do manewru sie bardzo przez to zmniejszylo ..i ano dobrze i nie dobrze :)...sa dzialki ale albo nie sa budowlankami a przeksztalcenie nie jest takie proste..albo sa budowlane ale jak dla mnie slono juz teraz sie za nie placi...ja czesto zaluje ze nie urodzilam sie 15 lat wczesniej kiedy ziemie w bieszczadach mozna bylo kupic za grosze,a wtedy malo sie kto tym interesowal..co do samego stawiania chalupy sa sposoby zeby zrobic to jak najmniejszym kosztem np kupno starej drewnienej chaty w dobrym stanie,przeniesienie,zlozenie,remont i jest..moi znajomi tak robili i tanszym o wiele kosztem i maja cudna chateczke ktora bedzie sluzyc lataa... jesli chodzi o kase to unia daje sporo mozliwoscu do wykorzystania zalezy na co sie nastawiasz i czemu ta chalupka Twoja wymarzona mialaby sluzyc,czy czysto prywatna czy jakas dzialalnosc a region sprzyja bardzo uzyskaniu pieniedzy z uni..wiadomo zeeby urzeczywistnic te marzenia trzxeba przejsc nie mala batalie z machina biurokratyczna ale gra jest warta swieczki jezeli czujesz ze tam jest Twoje miejsce a dla chcacego nie ma nic trudnego.:)..sluze rada,i kontaktami...ble ble jak chcesz pogadac w tym temacie napisz do mnie... pozdrawiam serdecznie
ps.juz nie przesadzajmy ze w Bieszczadach powstaja setki budynkow hehe,poza tym dobrze ze piszesz o tym bo wiadomo ze net niczego nie zalatwi ale zawsze sie moze ktos odezwac kto wie ,zna i moze podac jakies kontakty gdzie szukac,z kim rozmawiac juz na miejscu...pozdrawiam
hehe a ja jestem zdesperowana osobka ktorej ktora tez chce miec SSwooj kat w bieszczadach i dlatego jestem tu a nie gdzie indziej,tu a nie tam gdzie powinnam byc wsrod buczyn pachnacych..
dlatego tez oposcilam bieszczadki zeby wrocic i byz zupelnie na swoim juz..
a zedesprowana dlatego ze siedze za oceanem obecnie w zwariowanejj hameryce ..ale czego sie nie robi z milosci do gor..czasem zagladam na forum,nie pisze raczej ..czytam..ale juz coraz rzadziej -ostatnio stwierdzilam ze dla mnie wchodzenie na portale bieszczadzkie to jest czysty masochizm i staram sie nie dreczyc....

pozdrwiam wszystkich
tych teskniacych z zyczeniem licznych powrotow
a tym teskniacym ktorzy czekaja z niecierpliwoscia i wytesknieniem na powrot ten na dobre realizacji marzen i determinacji w dzialaniu :wink:
,,dopiero teraz zauwazylam ze tu o Chacie Socjologa..a wiec pozdrawiam serdecznie Marasa..nie wiem czy zagladasz czasem ale a noz.. wiec szkoda ze sie tak dziko skladalo ze w gruncie rzeczy nie mielismy sie okazjii poznac,tyle razy sie wybieralam niby rzut beretem ale zawsze cos...... z tego co pamietam przelotnie byles kiedys w Kolibie ale pozdrowienia sasiedzkie szly razem z turystami za ktore dzieki wielkie raz jeszcze..pozdrowionka i Otrytowe opowiesci wiec zawsze bylismy dzieki turystom na biezaco co sie dzieje w chacie hehe,,chce zebys wiedzial ze zawsze ludkowie wracajacy z otrytu zawsze serdecznie wspominali chwile spedzone u Ciebie i szli dalej z plecakami cieplych wspomnien..mam nadzieje ze beda pamietac...z tego co wyczytalam tez emigracja..a wiec zycze powodzenia i pozdrawiam serdecznie

ps.moze zalozymy klub wsparcia gazdow i gazdzin na emigracji hehe)
O, Marysia? czyżby pani na włościach onegdaj kolibowych...?
Jeśli nie pomyliłam się w skojarzeniach - pozdrawiam ciepło, najcieplej. Z Koliby za Waszego gospodarzenia pozostały już tylko wspomnienia, jednak - jedne z najmilszych z Bieszczadów.
Trzymaj się w tym-tam-daleko... Ściskam, pozdrawiam serdecznie!
K.,
kolibowiec zapomniany

PS. O Twoim wyjeździe do Stanów opowiedział mi cośkolwiek Jędrzej Molczyk. A zgadaliśmy się przy Słodkim Całusie Od Buby, który Jędrzej przypadkowo zapuścił w samochodzie... Wot, asocjacyje :wink:

szukam jakiejś milutkiej chatki z kawałkiem ziemi, bardzo bym chcial zamieszkać w Bieszczadach
zdesperowany Mieszczuch
Może na początek, zamiast pakować się w koszty, pomieszkaj w chacie na Otrycie (skoro jesteśmy w tym wątku). Zimowy okres pozwoli Ci z bliska poznać, zgoła przyziemne, problemy bieszczadzkie... zamarznięte rury, dymiące kominy, rąbanie opału, unieruchomione autobusy PKS... Taak, to się zdarza ;) Zapewniam, że emigracja diametralnie różni się od turystyki. Nie każdy ma tego świadomość.
W razie gdybyś się jednak nie zniechęcił - powodzenia.
Poszukaj w okolicy Ustrzyk Dolnych można wyrwać chatę do remontu za niewielkie pieniądze a i ludzie w okolicy życzliwi
Powodzeniia w poszukiwaniach :grin:
Tasiek
jestem tu nowa i widzę wątek stary ale czy jeszcze aktualny i czy moge napisać prywatnie z prośbą o takie informacje?
Wątek, mimo że stary, nie stracił chyba na aktualnosci, poza tym, że na Otrycie zamiast Marasa siedzi Piotr. Jednak nic nowego ponad to co zostało juz napisane raczej nie ma do dodania... ;-)

Pzdr !
Igor
Igor, czy wciaz jestes w Chinach? Daj znac, milo byloby spotkac rodaka, i to w dodatku bieszczadnika.

Jarek
[quote=marzycielka;48745]jestem tu nowa
jasne
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl