ďťż

"Droga do nikąd"

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

"Droga do nikąd" autorzy Szcześniak, Szota. Czy ktoś z szanownych forowiczów ma może tę książkę? Co o niej sądzicie?
pozdrawiam


Bertrandzie jak pamiętam jest już gdzieś kilka postów na ten temat..poszukaj.. Na pewno Anyczka wie coś ;-)
http://www.allegro.pl/item307942343_...ieszczady.html

cena kosmiczna...
może ktoś ma egzemplarz sxerowany?

"Droga do nikąd" autorzy Szcześniak, Szota. Czy ktoś z szanownych forowiczów ma może tę książkę? Co o niej sądzicie?
pozdrawiam
Wielka cegła i wielce godna przeczytania, ale ...dla prawdziwych miłośników historii. Inaczej bardzo ciężko przez nią przebrnąć. Potężny przegląd literatury i dostępnych (do 1973r.) źródeł wiedzy -12 stron samej bibliografii, indeks osobowy na 8 stron oraz 54 załączniki (mapki, tabele) mówią same za siebie.
Sporo bardzo mało znanych faktów na tle szeroko przedstawianych w książce terenów działań. Ja poczytałem w niej m.in. sporo nowego o bliskiej mi Lubelszczyźnie.

Orsini, ta cena w linku, przyznaję, jest nadal spora, ale rok temu to było 290 i 285 zł (na allegro były wtedy 2 egzemplarze).

JarekBartek




Orsini, ta cena w linku, przyznaję, jest nadal spora, ale rok temu to było 290 i 285 zł (na allegro były wtedy 2 egzemplarze).
Ta książka ma "kombatancką przeszłość". Część nakładu została zniszczona po interwencji ambasady rosyjskiej.
Polecam, szczególnie pierwszy rozdział poświęcony OUN. Jest to dobra charakterystyka ówczesnej sytuacji społeczno-politycznej.
Witam,

Szukam dla mojego dziadzia właśnie tę książkę. Czy jest ktoś może z Państwa w jej posiadaniu i mógłby zrobić ksero?

Pozdrawiam
Aleksandra
książka owa jest szalenie trudno osiągalna. Nakład prawie cały zniszczony w chwili wydania.Czasem można na allegro , ale tam osiąga zawrotne ceny / ost. była za 4 stówy !!!! /
Jest w...bibliotece!
Ale do wypożyczenia w bibliotece czy do przeczytania w czytelni? Niestety kilka książek które poszukiwałam a były wydane w małym nakładzie znalazłam w bibliotece narodowej ale nie było możliwości pożyczenia,a do Wawy trochę daleko aby sobie poczytać;).

"Droga do nikąd" autorzy Szcześniak, Szota. Czy ktoś z szanownych forowiczów ma może tę książkę? Co o niej sądzicie?
pozdrawiam
Posiadam w/w książkę i bardzo mnie to cieszy gdyż prawdopodobieństwo wydania tej pozycji po raz drugi jest równe "zeru". Wiem sporo o kulisach pisania tej książki od jednego z autorów. Rozmowy z nim / kilkanaście lat temu / sprawiły , że dowiedziałem się dużo więcej aniżeli jest zawarte w książce. Książka sama w sobie jest pełnym kompendium wiedzy o OUN i UPA oraz o czasach powojennych na tym terenie czyli 1946 - 1947. Pisząc , że "jest pełnym kompendium wiedzy" zdaję sobie sprawę , że narażam się na krytykę tych , którzy czytali pozycje Edwarda Prusa czy też Wiktora Poliszczuka i powiedzą mi , że tworzę jakąś kryptoreklamę autorom "Drogi do nikąd". Proszę mi wierzyć , że daleki jestem od tego. Ta książka porusza temat , który w chwili obecnej jest raczej tematem tabu. Wydanie z 1973 roku - 3500 egz + 336 dla autorów mówi samo za siebie - więcej nie było trzeba wydawać choć temat był i jest nadal gorącym tematem. Pozdrawiam ( anch2859 )
Udało mi się "znaleźć" tą książkę zdigitalizowaną,ma 10MB w formacie .dvju
Drogi Browarze; poproszę o przesłanie na emaila.
jeżeli mnie również dołączysz do adresatów tego maila będę baaardzo wdzięczna. anna . brak87 /małpa/ gmail . com
Przeczytałem cegłę, ufff... Księga całkiem dobra, dzięki wbudowanym filtrom przeciw politpoprawnej PRL-owskiej nowomowie spokojnie się czytało. Zresztą ta maniera wygląda na dodaną ze względu na ówczesną cenzurę, w większości autorzy o niej zapominają. Wiedzy o OUN i UPA mnogo,również kontekst historyczny i międzynarodowy uwzględniony. Dla każdego łaziora penetrującego woj. podkarpackie i lubelskie powinna być obowiązkowa.
Chciałabym poinformować wszystkich zainteresowanych, że książka mojego taty Antoniego Szcześniaka (i nieżyjącego już jego kolegi Wiesława Szoty) została wznowiona po 40 latach przez wydawnictwo Bellona. Można ją już ponoć dostać w księgarni Bellony w Warszawie. Również kupić drogą internetową. Jej cena nie przekracza 50 zł i jest to cena konkurencyjna do ostatnio wystawianych w Allegro.

Życzę wszystkim zainteresowanym przyjemnej lektury.
Ja jestem bardzo szczęśliwa, że mój tata (który poniósł ciężkie konsekwencje służbowe za próbę ujawnienia prawdy) doczekał się chociaż satysfakcji moralnej.
Witaj ! fajna wiadomość ! Obecna cena -to 36 zł.
czy prawdą jest , że nakład wycofano na polecenie ambasady ZSRR ? ....
Brakuje mi tej pozycji i niestety nigdy jej nie czytałem w całości. Obserwując dyskusje na temat róznych publikacji dotyczących tematu dawno doszedłem do przekonania, że Droga... powinna być żelaznym punktem w mojej bibliotece. Warszawa daleko więc liczę na inny sposób zdobycia książki i już się cieszę.
Inwigilacja połączona z cenzurą była kiedyś tak powszechna jak dzisiaj celowa dezinformacja i przekręcanie kota ogonem. Fatum nad tematem niestety ciąży nadal.

... powinna być żelaznym punktem w mojej bibliotece. Warszawa daleko więc liczę na inny sposób zdobycia książki i już się cieszę.. Bellona prowadzi sprzedaż wysyłkową
Czy ktoś z Warszawy wybiera się na KIMB? Czy księgarnia Bellona prowadzi również sprzedaż tradycyjną "zza lady"? Popatrzyłem na ich stronę i koszty wysyłki, w przypadku ksiązki za 36 zł ("Droga do nikąd...") nawet 50%. Może ktoś z W-wy zaoferowałby się, zebrał zamówienia , kupił i przywiózł ksiązkę na KIMB?
Wiem, że Stały Bywalec będzie w Sękowcu...może on?
Pozdrawiam

Chciałabym poinformować wszystkich zainteresowanych, że książka mojego taty Antoniego Szcześniaka (i nieżyjącego już jego kolegi Wiesława Szoty) została wznowiona po 40 latach przez wydawnictwo Bellona. Można ją już ponoć dostać w księgarni Bellony w Warszawie. Również kupić drogą internetową. Jej cena nie przekracza 50 zł i jest to cena konkurencyjna do ostatnio wystawianych w Allegro.

Życzę wszystkim zainteresowanym przyjemnej lektury.
Ja jestem bardzo szczęśliwa, że mój tata (który poniósł ciężkie konsekwencje służbowe za próbę ujawnienia prawdy) doczekał się chociaż satysfakcji moralnej.
Mnie tylko zastanawia jak z blisko 600 stron formatu B-5 Bellona zrobiła 192 strony formatu mniejszego niż A-5. Chyba, że czcionką 5 pkt.
też od razu rzuciło mi się to w oczy. nowa książka to 1/3 objętości z pierwotnej wersji
Tak to prawda. Tata został przez to zdegradowany i odesłany na peryferie zawodowe.

Potwierdziłam w Bellonie. Książka ma 588 stron.
Trochę się przyczepię, ale wg mnie "do nikąd" pisze się razem ( donikąd). Pomimo tego, że pisze się "niejeden" (z nas) i"nie jeden" (lecz dwa), "od nowa" (od początku) i odnowa ( w Duchu Świętym).
To tak na marginesiu.
też mnie razi ten błąd ortograficzny na okładce. z tego wątku już nie rozumiem ile stron ma ta książka -wszędzie w internecie piszą że 192 i miękka okładka.
Poprawna pisownia jest razem, ale chyba wydawnictwo potraktowało sprawę historycznie - taki był oryginalny tytuł. Zresztą jak się popatrzy na te tytułu w Internecie to niemal połowa jest błędna. Co oczywiście nikogo nie tłumaczy, ale cóż...
Dostaliśmy wczoraj egzemplarze sygnalne z Bellony i stron jest 588. Autor jest zadowolony z wyglądu książki. Nie chce mu się wierzyć, że dożył tego momentu (a kończy w tym roku 85 lat).
kuriozalne , że TYLE lat musiał czekać....na pracę powoływało się przecież większość historyków piszących w temacie. Była tęsknym marzeniem dla wielu z nas....
Pozdrowienia i ukłony dla Taty !!!!
w takim razie -genialnie!!! mam komputerową wersję tej książki ale jednak wolę czytać w wersji klasycznej -już zamówiłam i czekam z niecierpliwością!! :))))

ps. poprawili już informacje o ilości stron na stronie księgarni. koszt wysyłki 10 zł więc nie ma tragedii ;p
http://allegro.pl/show_item.php?item=3199814505

już nawet na alledrogo się pojawiła :-)

Poprawna pisownia jest razem, ale chyba wydawnictwo potraktowało sprawę historycznie - taki był oryginalny tytuł. W charakterze "kropki nad i" :-) Wyrażenia przyimkowe tego typu (donikąd, wówczas, naprzeciwko itp.) jeszcze w latach 50-60. pisało się rozdzielnie i żaden nauczyciel nie lał za to po łapach. Dopiero we współczesnej polszczyźnie te wyrażenia stały się zrostami. A wydawnictwo było po prostu konsekwentne. Tytuł: "Bogurodzica" brzmi też jakoś niezbyt gramatycznie, ale nikt go zmieniać nie zamierza ;)

Poprawna pisownia jest razem, ale chyba wydawnictwo potraktowało sprawę historycznie - taki był oryginalny tytuł. Zresztą jak się popatrzy na te tytułu w Internecie to niemal połowa jest błędna. Co oczywiście nikogo nie tłumaczy, ale cóż...
Dostaliśmy wczoraj egzemplarze sygnalne z Bellony i stron jest 588. Autor jest zadowolony z wyglądu książki. Nie chce mu się wierzyć, że dożył tego momentu (a kończy w tym roku 85 lat).
czy w Waszych egzemplarzach sygnalnych po stronie 99 jest "vacat" (pusta strona), nastepnie strony 100-198 są przestawione (parzysta po prawej zamiast po lewej, nieparzysta po lewej stronie, co skutkuje tym, że numer strony jest blisko grzbietu), i brakuje strony 199?
tak
Niestety, jak dowiedziałem się z Bellony, cały nakład jest felerny, brakuje strony 199.
Będzie errata.
Mam książkę ! Zamawiałem przez internet jakieś dziesięć dni temu. Listonosz dostarczył starannie zapakowaną, całość wyniosła 45 zł. bo była promocja(30%). Oglądam a nie czytam, postępuję z nią podobnie jak stare Francuzki polskiego pochodzenia z cukierkami przywiezionymi im z kraju:
- rozwijały i zwijały spowrotem, bo szkoda im było zjeść. Troche się obawiam gorzkiego smaku.
Często gdy na Forum pojawia się książka dotycząca tematu Polska-UPA zaczyna się ognista dyskusja o tym jak autor jest stronniczy w jedną czy drugą stornę. Tym razem cisza. To dowód, że autorom udało się znaleźć środek? Nie czytałem, rozważam zakup, stąd pytanie.

Często gdy na Forum pojawia się książka dotycząca tematu Polska-UPA zaczyna się ognista dyskusja o tym jak autor jest stronniczy w jedną czy drugą stornę. Tym razem cisza. To dowód, że autorom udało się znaleźć środek? Nie czytałem, rozważam zakup, stąd pytanie. http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post136664
Przecież ta książka się teraz nie pojawia. Ona jest stara a teraz tylko wydana na nowo bez żadnych zmian (nawet liczba stron ta sama). Jej temat (starego wydania) już został przewałkowany. Do mnie nowe wydanie już dotarło ale nie mam kiedy zacząć czytać. Niemniej książka robi wrażenie:) Taka dawka informacji, tyle stron za taką małą kasę.
Aniu ! właściwie TERAZ się pojawiła. Tamte , wcześniejsze egzemplarze to ''białe kruki" - jak ktoś zdołał uratować przed przemiałem, dlatego osiągały takie ceny na allegro !!
Jestem w trakcie czytania- napisana jest rzetelnie , panowie wykonali ogromną robotę.
Przepraszam żem taki nierozgarnięty, Dziękuję za błyskawiczną odpowiedź i idę sobie kupić.
Własnie jestem po lekturze tej książki którą dostałem w prezencie od Mikołaja,jak dla mnie którego historia UPA jest swego rodzaju konikiem,to totalne rozczarowanie, własciwie naiwnie liczyłem na to że książka którą wycofano z księgarń PRL w atmosferze skandalu na życzenie ambasady ZSSR zawiera jakieś nieznana mi fakty, sensacje ,fotografie itd,a tu nic co by mnie mogło zaciekawić i zdziwić...:sad:
Szanowny Panie, należy pamiętać że książka ta została wydana 40 lat temu. Mój tata wykonał tytaniczną pracę docierając do archiwów, które były praktycznie niedostępne. Nie wiem w jakim Pan jest wieku, ale jeśli pamięta Pan te czasy to tata ryzykował wiele. Po wydaniu książkę natychmiast wycofano, a tata został zdegradowany. Przez wiele lat walczył o jej powtórne wydanie (nawet miał wersję uaktualnioną, która w Bellonie zaginęła), ale cały czas klimat temu nie sprzyjał (zresztą teraz też IPN i niektóre kręgi nie są zainteresowane propagowaniem tego tematu). Tata ma w tej chwili 86 lat i jest bardzo schorowany. Gdy Bellona zwróciła się o ponowne wydanie obustronną decyzją postanowiono, aby było to wydanie 1:1 bez żadnych zmian po to, żeby czytelnicy dostali historyczną wersję bez późniejszych poprawek (Ci, którzy historię znają mogą sobie to zweryfikować). Po to też, aby zobaczyli że już 40 lat temu odkryto prawdę tamtych czasów. Wszyscy późniejsi badacze tych tematów odwołują się do "Drogi do nikąd". Oczywiście przedmowa zawiera wątki mocno socjalistyczne (trudno się dziwić). Książka jest więc bardziej historią niż bieżącą pozycją popularnonaukową i w tym kontekście należy ją rozumieć. Zresztą nie jest ona nigdzie recenzjonowana i myślę, że tym razem też przeszła bez echa. Znowu nie chcemy narażać się ukraińcom.
Brawo tuna za świetny komentarz
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl