ďťż

Dojazd zimą, Sanok - Lutowiska

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Witam

Oriętujecie się jak w praktyce wygląda podróż PKSem zimą, z Sanoka do Lutowisk. Rozkład jazdy już mam. Raczej interesuje mnie czy kierowcy trzymają się rozkładu. Czy są zimą jakieś utrudnienia itp.

Jeszcze jedno pytanko. Czy jechał ktoś z was tym bezpośrednim pociągiem relacji Gdynia-Zagórz o okolicach 26-27 grudzień? Chodzi o to czy mogę liczyć na przedział, czy raczej na nockę na podłodze lub w kibelku?

Pozdrawiam Piotr


Wyjazd z Sanoka raczej punktualnie, zgodnie z rozkładem jazdy. Ale czy autobus dojedzie do Lutowisk, to zupełnie inna sprawa.
Jechałem parę lat temu tą trasą i ok południa byłem ostatnim samochodem, który przejechał przez Czarną i Lutowiska. Od piątku do poniedziałku nie nic nie jeździło. Kupa ludzi i ciężkiego sprzętu usiłowało udrożnić drogę. Skończyli ok 4 rano w poniedziałek i ludzie mogli dojechać do pracy. Tak się zdarza
O kolei się nie wypowiem, bo raczej korzystałem z połączeń pośpiesznych z miejscówką, przez Warszawę.
Długi

Czy jechał ktoś z was tym bezpośrednim pociągiem relacji Gdynia-Zagórz o okolicach 26-27 grudzień?
to juz dluzej jechac nie mozna??? ponad 17 godzin... moze lepiej jakims innym transportem...??

a i wiesz ze ten pociag jezdzi tylko w okreslonych dniach... (akurat w swieta tez jezdzi)
Bede jechal pociagiem z gdyni do zadorza 25 - tym o 18:38. Licze ze tloku nie bedzie. Jak chcesz to daj numer kom. to ci smsa napisze jak bylo. :D


tyle ze inaczej moze byc w czasie swiat (25-ty) a inaczej zaraz po swietach 27-mego... 27-ego moze wiecej osob chciec juz wyjezdzac na urlop przed sylwestrowy i sylwestrowy (szczegolnie ze nowy rok wypada w niedziele)
Tez mi sie tak wydaje - dla tego miedzy innymi jade 25-go.

Co do PKS-u to zastanawiam sie czemu jedziesz z Sanoka ?
Bo widze ze zmierzamy w podobnym kierunku (tylko ze ja wysiadam 2 przystanki dalej, w Stuposianach) a jede z Leska (tym o 15:35) wygodniejsze jest to troche.

Co do PKS-u to zastanawiam sie czemu jedziesz z Sanoka ? Wydaje mi się, że dlatego, iż wsiadając w Sanoku masz duże szanse aby wejść do autobusu, a w Lesku niekoniecznie. Sam byłem nieraz świadkiem, jak w Sanoku autobus nabity był, że szpilki nie wetkniesz.
Ja też wolę wyjazdy z Sanoka - jestem spokojniejszy.
hmmmm....

a myslisz ze bedzie problem jak bede chcial 26 wsiasc w Lesku ??
Stara bieszczadzka zasada mówi, ze do autobusu najlepiej wsiadac na początku trasy. Jeżeli w Bieszczady przybywasz pociagiem to dlaczego wysiadasz w Zagórzu jak masz wejśc do autobusu. Lepiej wysiąśc w Sanoku bezposrednio przy PKS-ie. Jeżeli jedziesz od strony Przemyśla to autobus i tak jedzie do Sanoka, wobec czego lepiej dojechac do końca i przesiąść się w Sanoku, no chyba że odjazd z Sanoka jest przed przyjazdem do Sanoka.
Start z Sanoka ma takie zalety:
1. Jest to pod dachem co w przypadku kilkugodzinnego oczekiwania nie jest bez znaczenia, tym bardzie że na upały i klimatyzowane wnetrze nie masz co liczyc.
2. W Lesku nikt Ci nie powie czy autobus pojedzie czy nie, odwołania kursów to nic nowego, tak samo jak wielogodzinne opóźnienie.
3. Sam dawno dawno temu jadąc kiedyś z Sanoka do Cisnej oczekiwałem na autobus prawie 4 godziny, poniewaz zasypało Przełęcz Jabłonowską i autobus po wydobyciu go z zaspy pojechał okręzna trasą przez Komańcze, ale pojechał..... Stary kierowca który prowadził ten autobus stwierdził ze to jego praca i jest od tego by oczekujących pasażerów dostarczyc tam gdzie kupili bilety.
I jeszcze jedna uwaga, też z doświadczenia.
Jeżeli jedziesz autobusem w godzinach popołudniowych to weź pod uwage że może zaistnieć sytuacja, kiedy autobus przyjedzie do Dolnych planowo, natomiast poczeka w Dolnych kilka godzin az przymarznie lodowa breja na drodze do Lutowisk. Jezeli leży nieco sniegu a droga jak zwykle nie jest odsnieżona do czarnej nawierzchni, to podczas dnia na asfalcie lezy breja glebkości kilkunastu centymetrów po której nie sposób się poruszać. Dlatego lepiej jest poczekac kilka godzin az zajdzie słońce, breja niemal błyskawicznie zamarza - po zmroku temperatura potrafi spaśc z okolić 0 do -15 w ciągu kilkudziesięciu minut - i spokojnie mozna po takim lodzie jeździć. Doświadczeni kierowcy o tym wiedzą. Oczywiście podczas opadów sniegu nie ma żadnych zasad, na drodze można się spodziewac dokładnie wszystkiego, łacznie z noclegiem w zaspie. Opad metra śniegu w ciągu nocy nie jest żadną rewelacją.
Dzięki wszystkim za wypowiedź. Szczególnie Iker i Doczu - w sprawie PKSu. Myślę, że wyjadę 26 z Torunia. Mam nadzieję że nie będzie tłoku w pociągu. No i PKS z Sanoka oczywiście.

marcingd - napisałem ci nr tel na pw. Dzięki z góry za smsa.

KAHA - w tym roku niestety nie mam samochodu a ten pociąg to chyba najlepsze rozwiązanie zakładając, iż lubię jeździć sam oraz lubię podróże koleją - jeśli nie ma tłoku...
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl