bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
W najnowszym numerze "n.m.p" jest wywiad z Lutkiem.
Bardzo fajnie tam opowiada o swoich kolejach losu i jak trafi na Wetliñsk±.
Opowiada³ dlaczego w schronisku s± takie a nie inne warunki.
Na koniec okazuje siê ¿e Lutek ju¿ nie gospodarzy na Wetliñskiej.
Czy to prawda ?
http://www.npm.pl/index.php?action=site&pid=426&id=74
gospodarzy, ale kto wie jak d³ugo...
Lutek jest gospodarzem Chatki Puchatka
http://www.npm.pl/index.php?action=site&pid=426&id=74
to byly bieszczady... ech.... do cisnej na pace ciezarowki lub z kurierem, bazy wysuniete zbieraczy jagod, opustoszale na zime baraki...
http://www.npm.pl/index.php?action=site&pid=426&id=74
to byly bieszczady... ech.... do cisnej na pace ciezarowki lub z kurierem, bazy wysuniete zbieraczy jagod, opustoszale na zime baraki... No przecie¿ to samo masz teraz po ukraiñskiej stronie granicy.
I ciesz siê tym, ze tak jest, bo to siê te¿ mija.
Za 15 lat to ju¿ tylko nad Bajka³, a za 30 to ju¿ nie wiem gdzie.
B.
Za 15 lat to ju¿ tylko nad Bajka³, a za 30 to ju¿ nie wiem gdzie. Nie dramatyzowa³bym a¿ tak bardzo :)
"(...)rozmowa zosta³a przeprowadzona przed ¶wiêtami Bo¿ego Narodzenia, Ludwik Piñczuk ostatecznie przed³u¿y³ umowê (...). Spór o schronisko miêdzy PTTK a Parkiem Narodowym trwa nadal, je¿eli wiêc wci±¿ nie dostanê zgody na modernizacjê obiektu, to kto wie, czy nie zejdê na dó³." n.p.m. luty 2011
to chyba jako¶ le¿y w interesie Parku pewnie ¿eby nie modernizowaæ Chatki...
bo ja to jeszcze mam takie marzenie ¿eby zachód i wschód s³oñca na Wetliñskiej zobaczyæ i siê przespaæ w Chatce...
Spokojnie, Chatki tej akurat nikt nie spali tfu nie zamknie, nie za¿yna siê kury znosz±cej z³ote jaja;-) wiêc siê prze¶pisz i zobaczysz to co chcesz.
Pytanie czy z Lutkiem jako gospodarzem.
Ja sobie nie wyobra¿am kogo¶ innego w tym miejscu, no ale czas nieub³agalnie p³ynie wiêc prêdzej czy pó¼niej to i tak nast±pi.
Ja Lutka z opowiadañ tylko znam...i z tego co przeczyta³am:) i oby jak najd³u¿ej tam jeszcze by³... :)
tak to kurcze ju¿ jest... ¿e miejsca to te¿ ludzie no :)
by³am na Wetliñskiej ale by³o wtedy strasznie du¿o ludzi... lipiec chyba to by³, wiêc jak szybko wesz³am tak szybko zesz³am... i jeszcze pamiêtam jaka¶ szkolna wycieczka ¶piewaj±ca co¶.. a w³a¶ciwie wrzeszcz±ca :D
Ja Lutka z opowiadañ tylko znam...i z tego co przeczyta³am:) i oby jak najd³u¿ej tam jeszcze by³... :)
tak to kurcze ju¿ jest... ¿e miejsca to te¿ ludzie no :)
by³am na Wetliñskiej ale by³o wtedy strasznie du¿o ludzi... lipiec chyba to by³, wiêc jak szybko wesz³am tak szybko zesz³am... i jeszcze pamiêtam jaka¶ szkolna wycieczka ¶piewaj±ca co¶.. a w³a¶ciwie wrzeszcz±ca :D Bo to jest takie miejsce jak te¿ np. Morskie Oku.
"Kultowe" - ale tak na prawdê bywa fajne wieczorem, kiedy wszyscy ju¿ sobie pójd± i mo¿na spokojnie zasi±¶æ przed schroniskiem i popatrzeæ na widok, wypiæ spokojnie piwo, pogawêdziæ z Gospodarzem.
Na Wetliñskiej nigdy nie spa³am, bywa³am tam tylko w dzieñ.
Natomiast w Morskim Oku spa³am wiele razy i zawsze wieczorami by³o fajnie, za¶ w dzieñ - szkoda gadaæ.
B.
Sam Lutek jest w porz±dku. Natomiast jego zona (?) to dramat. Tak niesympatycznej baby to dawno nie widzia³am. Byli¶my tam w listopadzie z du¿± grupa ze wcze¶niejsz± rezerwacj±. Na pocz±tek dostali¶my zje... od Pani. Potem te¿. A od Gospodarza w prezencie dwa czajniki wrz±tku.
Przyznam, ze chyba siê powa¿nie zastanowiê, zanim tam zanocujê kolejny raz. A szkoda, bo w to miejsce mo¿na by wracaæ.
Madziu ! To nie jest dok³adnie tak, aczkolwiek pozory mog± zostawiaæ takie wra¿enie.
Uwierz mi ¿e to pozory. Dorotka nie jest taka, jak± tworzy ten zewnêtrzny pancerz.
...ale du¿o by o tym pisaæ - a w³a¶ciwie mówiæ.
Ot , rzek³em swoje zdanie.
Kto chce to niechaj wierzy .......
Heniu, wierzê ci na s³owo. Ale sposób, w jaki potraktowa³a mnie i grupê, dyskwalifikuje. By³o bardzo, bardzo niemi³o.
Hej, a ja 28 grudnia mia³am mo¿liwo¶æ poznaæ nowego gospodarza Chatki. Oczywi¶cie wszystko dziêki je¼dzie autostopem. Zabra³ nas z Wetliny, mia³ podwie¶æ tylko do Prze³êczy, ale w efekcie dojechali¶my wspólnie do Ustrzyk Górnych. [Wielkie mu dziêki za to]. Jecha³ przezimowaæ na górze, sprawdziæ samego siebie. Plan zapowiada siê mniej wiêcej tak: ¿e Lutek schodzi w dó³ i ma otworzyæ lokal w Wetlinie [takiego jeszcze tam nie ma]. "M³ody" zostaje na górze, na razie z Dorci±. Co i jak pewnie czas zweryfikujê. ¯yczê powodzenia, choæ to bieszczadzkie szaleñstwo w oczach raczej mu da si³ê przezimowaæ w Bieszczadach ;)
Z nowych anegdot chatkowych: ojciec obieca³ synowi, ze jak dojdzie do Chatki to dostanie lody. Zjawiaj± siê na górze, dziecko zamawia lody ... ojciec uprzedza reakcjê Dorci - synu, to prawdziwe górskie schronisko, bez pr±du, lody by siê rozpu¶ci³y bez lodówki, dostaniesz je jak zejdziemy. Odwraca siê u¶miechniêty i dumny z siebie, to ja kawê z ekspresu poproszê...
Dziabka - czasem niektórzy s± jak cebula...
Heniu, wierzê ci na s³owo. Ale sposób, w jaki potraktowa³a mnie i grupê, dyskwalifikuje. By³o bardzo, bardzo niemi³o. A za co by³a ta zjebka? Co oznacza "sposób potraktowania"?
to w którym roku powsta³o to schronisko...? zna kto¶ konkretn± datê...?
Chodzi Ci o datê powstania schroniska ? - czy raczej o datê powstania obiektu wojskowego, na bazie którego powsta³a adaptacja na schronisko ?
To dwie ró¿ne daty.
A za co by³a ta zjebka? Co oznacza "sposób potraktowania"? Przede wszystkim sposób wypowiedzi - agresywny, podniesiony g³os, bo wed³ug pani gospodyni przyszli¶my za pó¼no (by³ zmrok, to fakt, ale moze godzina 17 lub 18, a nocleg by³ rezerwowany dobry miesi±c wcze¶niej i potwierdzony dwa razy). Juz nie pamiêtam dok³adnie wszystkich wypowiedzi, ale sam ton odnoszenia siê by³ bardzo niemi³y. Na moje pytanie o ewentualn± dostêpno¶æ zimnej wody by³o burkniêcie, ze wode to se mozemy kupiæ. A za chwilê dostali¶my dwa czajniki wrz±tku (od Gospodarza - za darmo!). Jakby¶my nie mogli z tego czajnika otrzymaæ szklanki zimnej.
Ogólnie to totalna zlewka, reakcja agresj± na ka¿de moje pytanie lub pro¶bê. Dodam, ¿e grupa by³a cicha, bo zmêczona :) a ja nigdy w tym schronisku nie nocowa³am, wiêc chcia³am siê czasem czego¶ dowiedzieæ.
Zastanowiê siê solidnie, czy chcê tam nocowaæ znowu, kiedy ta pani tam gospodarzy.
Nie w±tpiê, ¿e ludzie s± jak cebula, ale bez przesady - na pierwsze s³owo - wrzask i agresja.
pozdro
madzia
Dziabka marudzisz. Ludzie s± jacy s±. Taka ju¿ jest przyroda. Jakby wszyscy byli mili to by nuda by³a ;)
Mo¿e i marudzê :)) Za to widoki z Wetliñskiej nam wszystko zrekompensowa³y.
Budynek powsta³ w po³owie lat 50 jako stra¿nica WOPu ówczesnego, siedzia³y tam patrole wypatruj±ce balonów z ulotkami i stonk± :) podobny by³ te¿ na £opienniku.
Po opuszczeniu budynku przez WOP wprowadzili siê tam harcerze w ramach akcji "Bieszczady 40". W przewodniku Krygowskiego z 1965 roku jest informacja, ¿e gospodaruj± tu latem harcerze i budynek nosi nazwê "Republiki Wetliñskiej".
Lutek zagospodarowa³ to jako schronisko na pocz±tku lat 70, na pocz±tek samodzielnie, potem przez PTTK. No i od lat 70 siedzi na Po³oninie wytrwale, tworz±c legendê tego miejsca.
Sam siê zastanawiam jak to dzia³a ?
Dziabka pierwszy raz nocowa³a w tym schronisku i spotka³a siê z nieprzyjemnym podej¶ciem - o czym napisa³a na forum.
Ja nocowa³em tam mo¿e kilkana¶cie, mo¿e kilkadziesi±t razy i wielokrotnie spotyka³y mnie tam fantastyczne klimaty, przefajni ludzie, ¶wietne relacje z gospodarzami, niezapomniane imprezy, niezniszczalne wschody s³oñca.
¯adne inne schronisko nie zapisa³o mi siê w ¿yciorysie tak g³êboko - ale nie pisa³em o tym na forum.
No, wiêc jak to dzia³a ?
Dlaczego ³atwiej dzielimy siê z³ymi wiadomo¶ciami ni¿ dobrymi ?
Czy ja pope³niam b³±d nie pisz±c o tych niezatartych, przepiêknych wspomnieniach
czy Madzia , która dzieli siê chêtnie tymi nie³adnymi ?
Zauwa¿cie proszê ¿e ja nie polemizujê z faktami, tylko staram siê wywa¿yæ ich ocenê.
Sam siê zastanawiam jak to dzia³a ?
Dziabka pierwszy raz nocowa³a w tym schronisku i spotka³a siê z nieprzyjemnym podej¶ciem - o czym napisa³a na forum.
Ja nocowa³em tam mo¿e kilkana¶cie, mo¿e kilkadziesi±t razy i wielokrotnie spotyka³y mnie tam fantastyczne klimaty, przefajni ludzie, ¶wietne relacje z gospodarzami, niezapomniane imprezy, niezniszczalne wschody s³oñca.
¯adne inne schronisko nie zapisa³o mi siê w ¿yciorysie tak g³êboko - ale nie pisa³em o tym na forum.
No, wiêc jak to dzia³a ?
Dlaczego ³atwiej dzielimy siê z³ymi wiadomo¶ciami ni¿ dobrymi ?
Czy ja pope³niam b³±d nie pisz±c o tych niezatartych, przepiêknych wspomnieniach
czy Madzia , która dzieli siê chêtnie tymi nie³adnymi ?
Zauwa¿cie proszê ¿e ja nie polemizujê z faktami, tylko staram siê wywa¿yæ ich ocenê.
I znowu w±tek dryfuje na oftop :) nie szkodzi - przynajmniej jest po¿yteczny.
Czy pope³niam b³±d... zastanowi³am siê nad tym.
Chyba jest tak, ze ³atwiej jest nam podzieliæ siê z kim¶ rzecz±, która nas zabola³a, wkurzy³a, jest niewygodna.. Zwróæ uwagê, ze ludzie g³ównie narzekaj±. Tu ¼le, tam niedobrze, tak by³o fatalnie bo wia³o, deszczy³o, by³ upa³ i zywe s³oñce. Jak zimno i pada ¶nieg - ¼le. Jak s³oñce i upa³ - ¼le. Rzadziej mówi± - by³o cudownie, by³o piêknie, nic mi nie przeszkadza³o, na nic nie narzekali¶my. Ludzie maj± w sobie chyba taki naturalny pêd do narzekania, nie wiem, sk±d siê to bierze.
Przy³apa³e¶ mnie :)
I dobrze, bo zastanowi³am siê i powiem do mojego narzekania, ze na samej Wetliñskiej przezy³am ju¿ kilka przepiêknych wschodów s³oñca, ale nie ogl±danych ze schroniska, tylko okupionych wczesnym wstawaniem, dyrdaniem z do³u itp. Ten wschód s³oñca te¿ by³ piêkny. A wcze¶niej podej¶cie w nieprawdopodobnie gêstej mgle, przy bardzo ostrym wietrze, który w nocy ³omota³ w ¶ciany i nie dawa³ spaæ. Cie¿ko by³o podejsæ do kibla, bo przewraca³o :) I to mi siê podoba³o!
O - wiem dlaczego tak pomarudzi³am. Poniewa¿ nie spodziewa³am siê podobnej nie¿yczliwo¶ci i po prostu by³o mi przykro i jest nadal. By³o mi przykro, ¿e jako go¶æ schroniska jestem traktowana w tak nie¿yczliwy sposób. Tym bardziej, ¿e wcze¶niej w Kolibie byli¶my przyjêci z ogromn± sympati± w te¿ zape³nionym schronisku.
Szkoda, ze nie piszesz o tych ³adnych. Warto :)
Chyba jeszcze w oftop nie wpadli¶my;)
Mnie ta ró¿nica wra¿eñ zaintrygowa³a i pospiesznie udam siê, w owe miejsce, ¿eby naocznie sprawdziæ...:)
Dziabkê troszku znam, jest zapaleñcem i entuzjastk± gór, które schodzi³a ju¿ wzd³u¿ i wszerz; wiem, ¿e z niejednego pieca chleb jad³a; surowe, trudne warunki jej nie obce...a im gorzej tym lepiej:)))
Ale wyobra¿am sobie jak prowadzi grupê, prawie ci±gnie z mozo³em do kultowej chatki, podtrzymuj±c na duchu wizj± ciep³a domowego ogniska (wprawdzie bez pr±du i wody, ale za to...) a tu masz...mrozem duje na powitanie:? To ja te¿ bym siê g³upio poczu³a, jako pojedynczy cz³owiek i jako organizator...
A dziabka nie wesz³a w noclegi, ¿eby naskar¿yæ, ale skoro siê tamat pojawi³, to podzieli³a swoimi wra¿eniami, mieszanymi co do gospodarzy i to te¿ jest potrzebne...
Czasami zdarza mi siê spotykaæ z niemi³ym zachowaniem ze strony osób, których klientem jestem. Nie oczekuje traktowania jak szejk arabski, ale ludzie prowadz±cy taki, czy inny biznes powinni wiedzieæ, ¿e w³asnych humorów wy³adowywaæ na klientach nie wolno. Je¶li nie ze wzglêdu na maniery, kulturê osobist±, to choæby z powodów marketingowych.
Dziabka jest puchem marnym, delikatn± istot±, wiêc pochlipa³a w ¶wietle ¶wiecy. ja w takich sytuacjach "niemi³ych" traktowa³ z odpowiednim namaszczeniem i tyle.;)
Nie ma sensu dramatu z tego robiæ. Kiedy¶ trafi kosa na kamieñ i to tej pani siê przykro zrobi.;)
Ale te¿ nie wolno tego bagatelizowaæ i przechodziæ do porz±dku dziennego, bo siê jeszcze przyzwyczai i rozbestwi;)
Ja ci dam - pochlipa³a ;))) Jam siê hamowa³a, bo by tej pani nie przyr¿n±æ z rozbiegu.
No dobra, ale koniec koñców kto w koñcu siedzi na Po³oninie?
chodzi mi o to kiedy powsta³ obiekt wojskowy... czy rzeczywi¶cie by³ to pocz±tek lat 50 czy jeszcze wcze¶niej... i jak pocz±tek to dok³adnie kiedy... akcja HT mia³a miejsce w 1951 w listopadzie... wiêc musia³o to byæ najmniej w 1951 albo wcze¶niej (bo po co stawiaæ tam stra¿nice skoro granica znacznie zosta³a przesuniêta?)... kto to dok³adnie wie... ma³o tego... ju¿ w dwóch ksi±¿kach wyczyta³em ¿e obiekty stra¿nicy by³y stawiane z materia³ów po rozbiórce okolicznych cerkwi... skoro tak to ciekawe czy materia³ pod budowê by³y konsekrowany...?
cytat z rewasza:
trochê za ma³o
S±dzê, Marcin, ¿e dok³adna data powstania mo¿e byæ trudna do ustalenia. Pred latami 50. raczej ciê¿ko by³o o ruch turystyczny w tamtym rejonie. Mo¿e w materia³ach wojskowych jest jakie¶ info. Skoro stra¿nica jest kamienna.. czy w okolicy by³y jakie¶ murowane cerkwie?
Hm.. ciekawy temat poruszy³e¶.
Skoro stra¿nica jest kamienna.. czy w okolicy by³y jakie¶ murowane cerkwie? W Wetlinie by³a kamienna cerkiew któr± w 1950 r. WOPi¶ci wysadzili w powietrze.
Wg "Cerkwi w Bieszczadach" Kryciñskiego, cerkiew w Wetlinie zosta³a wysadzona w powietrze ok. 1950, ale materia³u u¿yto do budowy stra¿nicy WOP, obecnie Stra¿y Granicznej, a resztki le¿a³y do niedawna na cerkwisku, w 95 jeszcze dynamitem co¶ rozwalali.
S±dzê ¿e kamienia z cerkwi wystarczy³o te¿ na stra¿nicê na Wetliñskiej i jeszcze zosta³o.
Nie widzia³em ile tego kamienia le¿a³o jeszcze w Wetlinie te parêna¶cie lat temu, ale cerkiew by³a do¶æ du¿a...kto wie.
Cerkiew w Wetlinie, je¿eli mnie pamiêæ nie myli :wink:, by³a murowana a nie kamienna.
Tak, klasyczny beton.
By³a jedn± z najwiêksza w naszych Karpatach.
Heniu, wierzê ci na s³owo. Ale sposób, w jaki potraktowa³a mnie i grupê, dyskwalifikuje. By³o bardzo, bardzo niemi³o. Madziu! Przyjed¼ tam sama albo w w±skim gronie ca³kowicie po sezonie (koniec listopada np.), z gitar± itp. Gwarantujê, ¿e bêdzie inaczej!
To by³ listopad ;-)zreszt± co za ró¿nica czy sezon czy nie?to jak po sezonie to siê jest mi³ym, a jak sezon to ju¿ nie?Mnie osobi¶cie nigdy ta pani nie zruga³a, ale by³am ¶wiadkiem jak ruga³a innych. Niekoniecznie mia³a powód. No ale jest kobiet±, ja zawsze biorê na to poprawkê, hormony szalej± itd.
S±dzê, Marcin, ¿e dok³adna data powstania mo¿e byæ trudna do ustalenia. Pred latami 50. raczej ciê¿ko by³o o ruch turystyczny w tamtym rejonie. Mo¿e w materia³ach wojskowych jest jakie¶ info. Skoro stra¿nica jest kamienna.. czy w okolicy by³y jakie¶ murowane cerkwie?
Hm.. ciekawy temat poruszy³e¶. Schronisko, a raczej obiekt WOP powsta³ jako drewniany na podmurówce kamiennej. Efektem tego co widaæ teraz by³o obmurowanie budynku przez Lutka ale ju¿ w pó¼nych latach 80-tych. Poszperajcie na allegro za widokówkami z tal 60-tych i 70-tych. Ostatnio kupi³em nawet takie kuriozum - lata 70.te i przed schroniskiem pasie siê... lama! Normalnie wydana widokówka!
Drewna budowlañcy mieli do woli np w Berehach, ze starych chat, nie musieli rozbieraæ cerkwi, zreszt± z Wetliny mieli zbyt daleko - Berehy rzut kamieniem.
Zdjêcie jeszcze nie schroniska ale ju¿ nie stra¿nicy znajduje siê w tej relacji, do której link zamie¶ci³ sir Bazyl; :-)
http://www.bieszczady.x.wp.pl/ - tak raczej pod koniec relacji
autorzy w 1957 r. zastali budynek pusty - jak sami napisali - opuszczony w 1951 r.
o pocz±tkach WOP m.in. na terenie Bieszczadów mo¿na poczytaæ tu: od str. 84.
http://docs.google.com/viewer?a=v&q=...pX42CouHewyKgw
mo¿e lektura pozycji wykazanych w przypisach wyja¶ni³aby do koñca zagadkê?
tak mi siê co¶ przypomina, ¿e kiedy¶ czyta³am o stra¿nicy niemieckiej w tym miejscu podczas wojny ale mo¿liwe, ¿e co¶ pomyli³am.
Có¿, kiedy¶ ju¿ opisywa³em tu traktowanie turystów w Chatce i ma³o mnie nie zlinczowano za szkalowanie "ikony" Bieszczadu.
http://forum.bieszczady.info.pl/show...ght=#post72079
Tu widzê, ¿e b±d¼ te same osoby broni± i b±d¼ tej samej motywacji u¿ywaj±. Przyjd¼ wieczorem, jak nie ma ludzi. Z flaszk± mo¿e jeszcze? Co mnie to, ¿e zapierdziel mieli ca³y dzieñ? ¯e t³ok? W³a¶nie dlatego ¿e s± Ci lepsi, znajomi, którzy w³a¶nie zawitali z butelczyn±, gospodarze czsem nie maj± czasu, a czasem i si³ dla innych. I w³a¶nie Ci znajomi dziwi± siê najbardziej... JAK? Przecie¿ to z³oci ludzie...
Pozdrawiam
Przegi±³e¶ kolego !!
Widzê ¿e tamta dyskusja niczego Ciê nie nauczy³a.
Zamiast snuæ obra¿aj±ce (równie¿ mnie) insynuacje
sturnus :
.
trzeba by³o siê wybraæ na Fotimb i zobaczyæ na w³asne oczy kontakty w schronisku.
Nie moja wina ¿e czujesz siê dotkniêty... Widaæ co¶ za masz za uszami... :D Uderz w stó³ a no¿yce.... I nie chcê byæ lepiej traktowany gdziekolwiek i przez kogokolwiek bo przyby³em tam z kimkolwiek. Chce byæ traktowany bez wzglêdu na to z kim przyszed³em, kiedy, czy gospodarz ma w³a¶nie go¶ci, czy akurat go opu¶cili. W Chatce by³em nie raz i os±d pozwoli³o mi to wyrobiæ. Nie potrzebujê Fotimbu czy te¿ innej imprezy by wyrabiaæ sobie zdanie o klimatach i ludziach... Choæ aby mieæ "kontakty" jak to nazwa³es, mo¿e trzeba zostaæ wprowadzonym???
Pozdrawiam
P.S. I Twoje oburzenie te¿ mnie nie nauczy przemilczania niewygodnych dla innych tematów...
P.S. I Twoje oburzenie te¿ mnie nie nauczy przemilczania niewygodnych dla innych tematów... tak to jest czasem na forum ... ;) jak masz inne zdanie na niektore tematy i smiesz je wypowiedziec to zaraz jestes wrog...
Za³±cznik 22266Sylwek 2005 -a to dla wszystkich, tych zadowolonych i nie
sam nie raz do¶wiadczy³em humorów Dorotki ale zawsze tam wracam i bêdê wraca³;
i mo¿e wróæmy do tematu, bo rozumiem ¿e jednak jest co¶ na rzeczy z "zej¶ciem Lutka do Wetliny"
Na rzeczy jest, ale niech samo wybrzmi!
Mnie nigdy nic z³ego w schronisku na Wetliñskiej nie spotka³o i mam dobre wspomnienia z tym miejscem...
Natomiast nie widzê powodów aby "kneblowaæ" ludziom usta za mówienie o tym miejscu tego co ich spotka³o... ot wolno¶æ s³owa.
Idzie nowe na Wetliñskiej ??
http://www.radio.rzeszow.pl/index.ph...cie&Itemid=211
Schronisko na Po³oninie Wetliñskiej otrzyma hybrydow± elektrowniê z turbin± wiatrow± oraz panele s³oneczne, dziêki którym w popularnej Chatce Puchatka bêdzie pr±d i ciep³a woda.
hmmm, ciekawe, a to zimn± wodê ju¿ zamontowali? ¿e siê za ciep³± bior±?;-)
Co¶ takiego! Nie wiedzia³em, ¿e "Hotel Górski" w Ustrzykach Górnych jest wyposa¿ony w elektrowniê wodn±.Jako¶ nie przypominam abym na Wo³osatym widzia³ jak±¶ zaporê. Kiedy toto zainstalowano? Czy mo¿na takie obiekty budowaæ na terenie Parku Narodowego? Potrafi kto¶ daæ odpowied¼?
Co¶ takiego! Nie wiedzia³em, ¿e "Hotel Górski" w Ustrzykach Górnych jest wyposa¿ony w elektrowniê wodn±.Jako¶ nie przypominam abym na Wo³osatym widzia³ jak±¶ zaporê. Kiedy toto zainstalowano? Czy mo¿na takie obiekty budowaæ na terenie Parku Narodowego? Potrafi kto¶ daæ odpowied¼? A jak my¶lisz,sk±d pr±d w schronie w Piêcistawach,le¿±cym na terenie TPN?
I chyba lepsze to dla TPN-u ni¿ spalenie kilkunastu ton wêgla i koksu ;)
Turbina wiatrowa na Po³oninie - to nie utopia jaka¶ ? Szpeci krajobraz, ¿e ho ho. Na Rohu niech postawi± - takie "¶liczne" ekologiczne ¶mig³o.
I drug± na Wielkiej Rawce - niech i tam maj± "ekologiczn±" energiê.
Dotacja z Norwegii - ¶mieszny skrót my¶lowy ;)
Turbina wiatrowa na Po³oninie - to nie utopia jaka¶ ? Szpeci krajobraz, ¿e ho ho. Na Rohu niech postawi± - takie "¶liczne" ekologiczne ¶mig³o.
I drug± na Wielkiej Rawce - niech i tam maj± "ekologiczn±" energiê.
Dotacja z Norwegii - ¶mieszny skrót my¶lowy ;) ..a mo¿e by tak ma³y reaktorek?
..a mo¿e by tak ma³y reaktorek? taki z Powrotu do przysz³o¶ci ? ;)
Ekologiczna turbina:D:D:D Cud. Ostatnio usi³owa³em z jakiego¶ entuzjasty tej formy ekologicznej wycisn±æ argumenty na jej rzecz. I us³ysza³em, ¿e wiatrak, pomijaj±c wszystko inne, odstrasza szkodniki na polu. No i ju¿...poleg³em. I zawsze sobie to wspomnijcie, gdy bêdziecie zrzêdziæ na wiatraki:P
Pozdrawiam,
Derty
..a mo¿e by tak ma³y reaktorek? :-) :-) :-)
Ostatnio go¶ci³am w Chatce Puchatka. By³o pusto, w kominku hula³ ogieñ, Lutek przywita³ nas pyszn± fasolk± po bretoñsku, ca³ym garnkiem:) Dodatkowo wieczorne godziny umila³ nam generator, coby¶my w ciemno¶ciach nie poginêli;-) A jak maszina umilk³a to zap³onê³y ¶wieczki. Cieplutko by³o do rana. Toaleta te¿ by³a na nasze potrzeby:) nie trza by³o za grañ biegaæ, wystawiaæ na wiatr i mróz... Na ¶niadanko wrz±tek gratis dostali¶my, normalnie, jak u Pana Boga za piecem.... A co do zmian, to gospodarz, krêci g³ow±, ¿e jeszcze trochê to potrwa...
No w³a¶nie Maciejko ! To jest prawdziwy obraz schroniska - prymitywnego ale z klimatem.
Plotki mi donios³y ze Lutek podpisa³ z pttkiem kontrakt na kolejn± kadencjê.
Ci, co nie mieli okazji jeszcze zanocowaæ u Lutka Piñczuka, dostali jeszcze rok czasu.
https://www.bdpn.pl/index.php?option...1762&Itemid=68
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
Bardzo fajnie tam opowiada o swoich kolejach losu i jak trafi na Wetliñsk±.
Opowiada³ dlaczego w schronisku s± takie a nie inne warunki.
Na koniec okazuje siê ¿e Lutek ju¿ nie gospodarzy na Wetliñskiej.
Czy to prawda ?
http://www.npm.pl/index.php?action=site&pid=426&id=74
gospodarzy, ale kto wie jak d³ugo...
Lutek jest gospodarzem Chatki Puchatka
http://www.npm.pl/index.php?action=site&pid=426&id=74
to byly bieszczady... ech.... do cisnej na pace ciezarowki lub z kurierem, bazy wysuniete zbieraczy jagod, opustoszale na zime baraki...
http://www.npm.pl/index.php?action=site&pid=426&id=74
to byly bieszczady... ech.... do cisnej na pace ciezarowki lub z kurierem, bazy wysuniete zbieraczy jagod, opustoszale na zime baraki... No przecie¿ to samo masz teraz po ukraiñskiej stronie granicy.
I ciesz siê tym, ze tak jest, bo to siê te¿ mija.
Za 15 lat to ju¿ tylko nad Bajka³, a za 30 to ju¿ nie wiem gdzie.
B.
Za 15 lat to ju¿ tylko nad Bajka³, a za 30 to ju¿ nie wiem gdzie. Nie dramatyzowa³bym a¿ tak bardzo :)
"(...)rozmowa zosta³a przeprowadzona przed ¶wiêtami Bo¿ego Narodzenia, Ludwik Piñczuk ostatecznie przed³u¿y³ umowê (...). Spór o schronisko miêdzy PTTK a Parkiem Narodowym trwa nadal, je¿eli wiêc wci±¿ nie dostanê zgody na modernizacjê obiektu, to kto wie, czy nie zejdê na dó³." n.p.m. luty 2011
to chyba jako¶ le¿y w interesie Parku pewnie ¿eby nie modernizowaæ Chatki...
bo ja to jeszcze mam takie marzenie ¿eby zachód i wschód s³oñca na Wetliñskiej zobaczyæ i siê przespaæ w Chatce...
Spokojnie, Chatki tej akurat nikt nie spali tfu nie zamknie, nie za¿yna siê kury znosz±cej z³ote jaja;-) wiêc siê prze¶pisz i zobaczysz to co chcesz.
Pytanie czy z Lutkiem jako gospodarzem.
Ja sobie nie wyobra¿am kogo¶ innego w tym miejscu, no ale czas nieub³agalnie p³ynie wiêc prêdzej czy pó¼niej to i tak nast±pi.
Ja Lutka z opowiadañ tylko znam...i z tego co przeczyta³am:) i oby jak najd³u¿ej tam jeszcze by³... :)
tak to kurcze ju¿ jest... ¿e miejsca to te¿ ludzie no :)
by³am na Wetliñskiej ale by³o wtedy strasznie du¿o ludzi... lipiec chyba to by³, wiêc jak szybko wesz³am tak szybko zesz³am... i jeszcze pamiêtam jaka¶ szkolna wycieczka ¶piewaj±ca co¶.. a w³a¶ciwie wrzeszcz±ca :D
Ja Lutka z opowiadañ tylko znam...i z tego co przeczyta³am:) i oby jak najd³u¿ej tam jeszcze by³... :)
tak to kurcze ju¿ jest... ¿e miejsca to te¿ ludzie no :)
by³am na Wetliñskiej ale by³o wtedy strasznie du¿o ludzi... lipiec chyba to by³, wiêc jak szybko wesz³am tak szybko zesz³am... i jeszcze pamiêtam jaka¶ szkolna wycieczka ¶piewaj±ca co¶.. a w³a¶ciwie wrzeszcz±ca :D Bo to jest takie miejsce jak te¿ np. Morskie Oku.
"Kultowe" - ale tak na prawdê bywa fajne wieczorem, kiedy wszyscy ju¿ sobie pójd± i mo¿na spokojnie zasi±¶æ przed schroniskiem i popatrzeæ na widok, wypiæ spokojnie piwo, pogawêdziæ z Gospodarzem.
Na Wetliñskiej nigdy nie spa³am, bywa³am tam tylko w dzieñ.
Natomiast w Morskim Oku spa³am wiele razy i zawsze wieczorami by³o fajnie, za¶ w dzieñ - szkoda gadaæ.
B.
Sam Lutek jest w porz±dku. Natomiast jego zona (?) to dramat. Tak niesympatycznej baby to dawno nie widzia³am. Byli¶my tam w listopadzie z du¿± grupa ze wcze¶niejsz± rezerwacj±. Na pocz±tek dostali¶my zje... od Pani. Potem te¿. A od Gospodarza w prezencie dwa czajniki wrz±tku.
Przyznam, ze chyba siê powa¿nie zastanowiê, zanim tam zanocujê kolejny raz. A szkoda, bo w to miejsce mo¿na by wracaæ.
Madziu ! To nie jest dok³adnie tak, aczkolwiek pozory mog± zostawiaæ takie wra¿enie.
Uwierz mi ¿e to pozory. Dorotka nie jest taka, jak± tworzy ten zewnêtrzny pancerz.
...ale du¿o by o tym pisaæ - a w³a¶ciwie mówiæ.
Ot , rzek³em swoje zdanie.
Kto chce to niechaj wierzy .......
Heniu, wierzê ci na s³owo. Ale sposób, w jaki potraktowa³a mnie i grupê, dyskwalifikuje. By³o bardzo, bardzo niemi³o.
Hej, a ja 28 grudnia mia³am mo¿liwo¶æ poznaæ nowego gospodarza Chatki. Oczywi¶cie wszystko dziêki je¼dzie autostopem. Zabra³ nas z Wetliny, mia³ podwie¶æ tylko do Prze³êczy, ale w efekcie dojechali¶my wspólnie do Ustrzyk Górnych. [Wielkie mu dziêki za to]. Jecha³ przezimowaæ na górze, sprawdziæ samego siebie. Plan zapowiada siê mniej wiêcej tak: ¿e Lutek schodzi w dó³ i ma otworzyæ lokal w Wetlinie [takiego jeszcze tam nie ma]. "M³ody" zostaje na górze, na razie z Dorci±. Co i jak pewnie czas zweryfikujê. ¯yczê powodzenia, choæ to bieszczadzkie szaleñstwo w oczach raczej mu da si³ê przezimowaæ w Bieszczadach ;)
Z nowych anegdot chatkowych: ojciec obieca³ synowi, ze jak dojdzie do Chatki to dostanie lody. Zjawiaj± siê na górze, dziecko zamawia lody ... ojciec uprzedza reakcjê Dorci - synu, to prawdziwe górskie schronisko, bez pr±du, lody by siê rozpu¶ci³y bez lodówki, dostaniesz je jak zejdziemy. Odwraca siê u¶miechniêty i dumny z siebie, to ja kawê z ekspresu poproszê...
Dziabka - czasem niektórzy s± jak cebula...
Heniu, wierzê ci na s³owo. Ale sposób, w jaki potraktowa³a mnie i grupê, dyskwalifikuje. By³o bardzo, bardzo niemi³o. A za co by³a ta zjebka? Co oznacza "sposób potraktowania"?
to w którym roku powsta³o to schronisko...? zna kto¶ konkretn± datê...?
Chodzi Ci o datê powstania schroniska ? - czy raczej o datê powstania obiektu wojskowego, na bazie którego powsta³a adaptacja na schronisko ?
To dwie ró¿ne daty.
A za co by³a ta zjebka? Co oznacza "sposób potraktowania"? Przede wszystkim sposób wypowiedzi - agresywny, podniesiony g³os, bo wed³ug pani gospodyni przyszli¶my za pó¼no (by³ zmrok, to fakt, ale moze godzina 17 lub 18, a nocleg by³ rezerwowany dobry miesi±c wcze¶niej i potwierdzony dwa razy). Juz nie pamiêtam dok³adnie wszystkich wypowiedzi, ale sam ton odnoszenia siê by³ bardzo niemi³y. Na moje pytanie o ewentualn± dostêpno¶æ zimnej wody by³o burkniêcie, ze wode to se mozemy kupiæ. A za chwilê dostali¶my dwa czajniki wrz±tku (od Gospodarza - za darmo!). Jakby¶my nie mogli z tego czajnika otrzymaæ szklanki zimnej.
Ogólnie to totalna zlewka, reakcja agresj± na ka¿de moje pytanie lub pro¶bê. Dodam, ¿e grupa by³a cicha, bo zmêczona :) a ja nigdy w tym schronisku nie nocowa³am, wiêc chcia³am siê czasem czego¶ dowiedzieæ.
Zastanowiê siê solidnie, czy chcê tam nocowaæ znowu, kiedy ta pani tam gospodarzy.
Nie w±tpiê, ¿e ludzie s± jak cebula, ale bez przesady - na pierwsze s³owo - wrzask i agresja.
pozdro
madzia
Dziabka marudzisz. Ludzie s± jacy s±. Taka ju¿ jest przyroda. Jakby wszyscy byli mili to by nuda by³a ;)
Mo¿e i marudzê :)) Za to widoki z Wetliñskiej nam wszystko zrekompensowa³y.
Budynek powsta³ w po³owie lat 50 jako stra¿nica WOPu ówczesnego, siedzia³y tam patrole wypatruj±ce balonów z ulotkami i stonk± :) podobny by³ te¿ na £opienniku.
Po opuszczeniu budynku przez WOP wprowadzili siê tam harcerze w ramach akcji "Bieszczady 40". W przewodniku Krygowskiego z 1965 roku jest informacja, ¿e gospodaruj± tu latem harcerze i budynek nosi nazwê "Republiki Wetliñskiej".
Lutek zagospodarowa³ to jako schronisko na pocz±tku lat 70, na pocz±tek samodzielnie, potem przez PTTK. No i od lat 70 siedzi na Po³oninie wytrwale, tworz±c legendê tego miejsca.
Sam siê zastanawiam jak to dzia³a ?
Dziabka pierwszy raz nocowa³a w tym schronisku i spotka³a siê z nieprzyjemnym podej¶ciem - o czym napisa³a na forum.
Ja nocowa³em tam mo¿e kilkana¶cie, mo¿e kilkadziesi±t razy i wielokrotnie spotyka³y mnie tam fantastyczne klimaty, przefajni ludzie, ¶wietne relacje z gospodarzami, niezapomniane imprezy, niezniszczalne wschody s³oñca.
¯adne inne schronisko nie zapisa³o mi siê w ¿yciorysie tak g³êboko - ale nie pisa³em o tym na forum.
No, wiêc jak to dzia³a ?
Dlaczego ³atwiej dzielimy siê z³ymi wiadomo¶ciami ni¿ dobrymi ?
Czy ja pope³niam b³±d nie pisz±c o tych niezatartych, przepiêknych wspomnieniach
czy Madzia , która dzieli siê chêtnie tymi nie³adnymi ?
Zauwa¿cie proszê ¿e ja nie polemizujê z faktami, tylko staram siê wywa¿yæ ich ocenê.
Sam siê zastanawiam jak to dzia³a ?
Dziabka pierwszy raz nocowa³a w tym schronisku i spotka³a siê z nieprzyjemnym podej¶ciem - o czym napisa³a na forum.
Ja nocowa³em tam mo¿e kilkana¶cie, mo¿e kilkadziesi±t razy i wielokrotnie spotyka³y mnie tam fantastyczne klimaty, przefajni ludzie, ¶wietne relacje z gospodarzami, niezapomniane imprezy, niezniszczalne wschody s³oñca.
¯adne inne schronisko nie zapisa³o mi siê w ¿yciorysie tak g³êboko - ale nie pisa³em o tym na forum.
No, wiêc jak to dzia³a ?
Dlaczego ³atwiej dzielimy siê z³ymi wiadomo¶ciami ni¿ dobrymi ?
Czy ja pope³niam b³±d nie pisz±c o tych niezatartych, przepiêknych wspomnieniach
czy Madzia , która dzieli siê chêtnie tymi nie³adnymi ?
Zauwa¿cie proszê ¿e ja nie polemizujê z faktami, tylko staram siê wywa¿yæ ich ocenê.
I znowu w±tek dryfuje na oftop :) nie szkodzi - przynajmniej jest po¿yteczny.
Czy pope³niam b³±d... zastanowi³am siê nad tym.
Chyba jest tak, ze ³atwiej jest nam podzieliæ siê z kim¶ rzecz±, która nas zabola³a, wkurzy³a, jest niewygodna.. Zwróæ uwagê, ze ludzie g³ównie narzekaj±. Tu ¼le, tam niedobrze, tak by³o fatalnie bo wia³o, deszczy³o, by³ upa³ i zywe s³oñce. Jak zimno i pada ¶nieg - ¼le. Jak s³oñce i upa³ - ¼le. Rzadziej mówi± - by³o cudownie, by³o piêknie, nic mi nie przeszkadza³o, na nic nie narzekali¶my. Ludzie maj± w sobie chyba taki naturalny pêd do narzekania, nie wiem, sk±d siê to bierze.
Przy³apa³e¶ mnie :)
I dobrze, bo zastanowi³am siê i powiem do mojego narzekania, ze na samej Wetliñskiej przezy³am ju¿ kilka przepiêknych wschodów s³oñca, ale nie ogl±danych ze schroniska, tylko okupionych wczesnym wstawaniem, dyrdaniem z do³u itp. Ten wschód s³oñca te¿ by³ piêkny. A wcze¶niej podej¶cie w nieprawdopodobnie gêstej mgle, przy bardzo ostrym wietrze, który w nocy ³omota³ w ¶ciany i nie dawa³ spaæ. Cie¿ko by³o podejsæ do kibla, bo przewraca³o :) I to mi siê podoba³o!
O - wiem dlaczego tak pomarudzi³am. Poniewa¿ nie spodziewa³am siê podobnej nie¿yczliwo¶ci i po prostu by³o mi przykro i jest nadal. By³o mi przykro, ¿e jako go¶æ schroniska jestem traktowana w tak nie¿yczliwy sposób. Tym bardziej, ¿e wcze¶niej w Kolibie byli¶my przyjêci z ogromn± sympati± w te¿ zape³nionym schronisku.
Szkoda, ze nie piszesz o tych ³adnych. Warto :)
Chyba jeszcze w oftop nie wpadli¶my;)
Mnie ta ró¿nica wra¿eñ zaintrygowa³a i pospiesznie udam siê, w owe miejsce, ¿eby naocznie sprawdziæ...:)
Dziabkê troszku znam, jest zapaleñcem i entuzjastk± gór, które schodzi³a ju¿ wzd³u¿ i wszerz; wiem, ¿e z niejednego pieca chleb jad³a; surowe, trudne warunki jej nie obce...a im gorzej tym lepiej:)))
Ale wyobra¿am sobie jak prowadzi grupê, prawie ci±gnie z mozo³em do kultowej chatki, podtrzymuj±c na duchu wizj± ciep³a domowego ogniska (wprawdzie bez pr±du i wody, ale za to...) a tu masz...mrozem duje na powitanie:? To ja te¿ bym siê g³upio poczu³a, jako pojedynczy cz³owiek i jako organizator...
A dziabka nie wesz³a w noclegi, ¿eby naskar¿yæ, ale skoro siê tamat pojawi³, to podzieli³a swoimi wra¿eniami, mieszanymi co do gospodarzy i to te¿ jest potrzebne...
Czasami zdarza mi siê spotykaæ z niemi³ym zachowaniem ze strony osób, których klientem jestem. Nie oczekuje traktowania jak szejk arabski, ale ludzie prowadz±cy taki, czy inny biznes powinni wiedzieæ, ¿e w³asnych humorów wy³adowywaæ na klientach nie wolno. Je¶li nie ze wzglêdu na maniery, kulturê osobist±, to choæby z powodów marketingowych.
Dziabka jest puchem marnym, delikatn± istot±, wiêc pochlipa³a w ¶wietle ¶wiecy. ja w takich sytuacjach "niemi³ych" traktowa³ z odpowiednim namaszczeniem i tyle.;)
Nie ma sensu dramatu z tego robiæ. Kiedy¶ trafi kosa na kamieñ i to tej pani siê przykro zrobi.;)
Ale te¿ nie wolno tego bagatelizowaæ i przechodziæ do porz±dku dziennego, bo siê jeszcze przyzwyczai i rozbestwi;)
Ja ci dam - pochlipa³a ;))) Jam siê hamowa³a, bo by tej pani nie przyr¿n±æ z rozbiegu.
No dobra, ale koniec koñców kto w koñcu siedzi na Po³oninie?
chodzi mi o to kiedy powsta³ obiekt wojskowy... czy rzeczywi¶cie by³ to pocz±tek lat 50 czy jeszcze wcze¶niej... i jak pocz±tek to dok³adnie kiedy... akcja HT mia³a miejsce w 1951 w listopadzie... wiêc musia³o to byæ najmniej w 1951 albo wcze¶niej (bo po co stawiaæ tam stra¿nice skoro granica znacznie zosta³a przesuniêta?)... kto to dok³adnie wie... ma³o tego... ju¿ w dwóch ksi±¿kach wyczyta³em ¿e obiekty stra¿nicy by³y stawiane z materia³ów po rozbiórce okolicznych cerkwi... skoro tak to ciekawe czy materia³ pod budowê by³y konsekrowany...?
cytat z rewasza:
trochê za ma³o
S±dzê, Marcin, ¿e dok³adna data powstania mo¿e byæ trudna do ustalenia. Pred latami 50. raczej ciê¿ko by³o o ruch turystyczny w tamtym rejonie. Mo¿e w materia³ach wojskowych jest jakie¶ info. Skoro stra¿nica jest kamienna.. czy w okolicy by³y jakie¶ murowane cerkwie?
Hm.. ciekawy temat poruszy³e¶.
Skoro stra¿nica jest kamienna.. czy w okolicy by³y jakie¶ murowane cerkwie? W Wetlinie by³a kamienna cerkiew któr± w 1950 r. WOPi¶ci wysadzili w powietrze.
Wg "Cerkwi w Bieszczadach" Kryciñskiego, cerkiew w Wetlinie zosta³a wysadzona w powietrze ok. 1950, ale materia³u u¿yto do budowy stra¿nicy WOP, obecnie Stra¿y Granicznej, a resztki le¿a³y do niedawna na cerkwisku, w 95 jeszcze dynamitem co¶ rozwalali.
S±dzê ¿e kamienia z cerkwi wystarczy³o te¿ na stra¿nicê na Wetliñskiej i jeszcze zosta³o.
Nie widzia³em ile tego kamienia le¿a³o jeszcze w Wetlinie te parêna¶cie lat temu, ale cerkiew by³a do¶æ du¿a...kto wie.
Cerkiew w Wetlinie, je¿eli mnie pamiêæ nie myli :wink:, by³a murowana a nie kamienna.
Tak, klasyczny beton.
By³a jedn± z najwiêksza w naszych Karpatach.
Heniu, wierzê ci na s³owo. Ale sposób, w jaki potraktowa³a mnie i grupê, dyskwalifikuje. By³o bardzo, bardzo niemi³o. Madziu! Przyjed¼ tam sama albo w w±skim gronie ca³kowicie po sezonie (koniec listopada np.), z gitar± itp. Gwarantujê, ¿e bêdzie inaczej!
To by³ listopad ;-)zreszt± co za ró¿nica czy sezon czy nie?to jak po sezonie to siê jest mi³ym, a jak sezon to ju¿ nie?Mnie osobi¶cie nigdy ta pani nie zruga³a, ale by³am ¶wiadkiem jak ruga³a innych. Niekoniecznie mia³a powód. No ale jest kobiet±, ja zawsze biorê na to poprawkê, hormony szalej± itd.
S±dzê, Marcin, ¿e dok³adna data powstania mo¿e byæ trudna do ustalenia. Pred latami 50. raczej ciê¿ko by³o o ruch turystyczny w tamtym rejonie. Mo¿e w materia³ach wojskowych jest jakie¶ info. Skoro stra¿nica jest kamienna.. czy w okolicy by³y jakie¶ murowane cerkwie?
Hm.. ciekawy temat poruszy³e¶. Schronisko, a raczej obiekt WOP powsta³ jako drewniany na podmurówce kamiennej. Efektem tego co widaæ teraz by³o obmurowanie budynku przez Lutka ale ju¿ w pó¼nych latach 80-tych. Poszperajcie na allegro za widokówkami z tal 60-tych i 70-tych. Ostatnio kupi³em nawet takie kuriozum - lata 70.te i przed schroniskiem pasie siê... lama! Normalnie wydana widokówka!
Drewna budowlañcy mieli do woli np w Berehach, ze starych chat, nie musieli rozbieraæ cerkwi, zreszt± z Wetliny mieli zbyt daleko - Berehy rzut kamieniem.
Zdjêcie jeszcze nie schroniska ale ju¿ nie stra¿nicy znajduje siê w tej relacji, do której link zamie¶ci³ sir Bazyl; :-)
http://www.bieszczady.x.wp.pl/ - tak raczej pod koniec relacji
autorzy w 1957 r. zastali budynek pusty - jak sami napisali - opuszczony w 1951 r.
o pocz±tkach WOP m.in. na terenie Bieszczadów mo¿na poczytaæ tu: od str. 84.
http://docs.google.com/viewer?a=v&q=...pX42CouHewyKgw
mo¿e lektura pozycji wykazanych w przypisach wyja¶ni³aby do koñca zagadkê?
tak mi siê co¶ przypomina, ¿e kiedy¶ czyta³am o stra¿nicy niemieckiej w tym miejscu podczas wojny ale mo¿liwe, ¿e co¶ pomyli³am.
Có¿, kiedy¶ ju¿ opisywa³em tu traktowanie turystów w Chatce i ma³o mnie nie zlinczowano za szkalowanie "ikony" Bieszczadu.
http://forum.bieszczady.info.pl/show...ght=#post72079
Tu widzê, ¿e b±d¼ te same osoby broni± i b±d¼ tej samej motywacji u¿ywaj±. Przyjd¼ wieczorem, jak nie ma ludzi. Z flaszk± mo¿e jeszcze? Co mnie to, ¿e zapierdziel mieli ca³y dzieñ? ¯e t³ok? W³a¶nie dlatego ¿e s± Ci lepsi, znajomi, którzy w³a¶nie zawitali z butelczyn±, gospodarze czsem nie maj± czasu, a czasem i si³ dla innych. I w³a¶nie Ci znajomi dziwi± siê najbardziej... JAK? Przecie¿ to z³oci ludzie...
Pozdrawiam
Przegi±³e¶ kolego !!
Widzê ¿e tamta dyskusja niczego Ciê nie nauczy³a.
Zamiast snuæ obra¿aj±ce (równie¿ mnie) insynuacje
sturnus :
.
trzeba by³o siê wybraæ na Fotimb i zobaczyæ na w³asne oczy kontakty w schronisku.
Nie moja wina ¿e czujesz siê dotkniêty... Widaæ co¶ za masz za uszami... :D Uderz w stó³ a no¿yce.... I nie chcê byæ lepiej traktowany gdziekolwiek i przez kogokolwiek bo przyby³em tam z kimkolwiek. Chce byæ traktowany bez wzglêdu na to z kim przyszed³em, kiedy, czy gospodarz ma w³a¶nie go¶ci, czy akurat go opu¶cili. W Chatce by³em nie raz i os±d pozwoli³o mi to wyrobiæ. Nie potrzebujê Fotimbu czy te¿ innej imprezy by wyrabiaæ sobie zdanie o klimatach i ludziach... Choæ aby mieæ "kontakty" jak to nazwa³es, mo¿e trzeba zostaæ wprowadzonym???
Pozdrawiam
P.S. I Twoje oburzenie te¿ mnie nie nauczy przemilczania niewygodnych dla innych tematów...
P.S. I Twoje oburzenie te¿ mnie nie nauczy przemilczania niewygodnych dla innych tematów... tak to jest czasem na forum ... ;) jak masz inne zdanie na niektore tematy i smiesz je wypowiedziec to zaraz jestes wrog...
Za³±cznik 22266Sylwek 2005 -a to dla wszystkich, tych zadowolonych i nie
sam nie raz do¶wiadczy³em humorów Dorotki ale zawsze tam wracam i bêdê wraca³;
i mo¿e wróæmy do tematu, bo rozumiem ¿e jednak jest co¶ na rzeczy z "zej¶ciem Lutka do Wetliny"
Na rzeczy jest, ale niech samo wybrzmi!
Mnie nigdy nic z³ego w schronisku na Wetliñskiej nie spotka³o i mam dobre wspomnienia z tym miejscem...
Natomiast nie widzê powodów aby "kneblowaæ" ludziom usta za mówienie o tym miejscu tego co ich spotka³o... ot wolno¶æ s³owa.
Idzie nowe na Wetliñskiej ??
http://www.radio.rzeszow.pl/index.ph...cie&Itemid=211
Schronisko na Po³oninie Wetliñskiej otrzyma hybrydow± elektrowniê z turbin± wiatrow± oraz panele s³oneczne, dziêki którym w popularnej Chatce Puchatka bêdzie pr±d i ciep³a woda.
hmmm, ciekawe, a to zimn± wodê ju¿ zamontowali? ¿e siê za ciep³± bior±?;-)
Co¶ takiego! Nie wiedzia³em, ¿e "Hotel Górski" w Ustrzykach Górnych jest wyposa¿ony w elektrowniê wodn±.Jako¶ nie przypominam abym na Wo³osatym widzia³ jak±¶ zaporê. Kiedy toto zainstalowano? Czy mo¿na takie obiekty budowaæ na terenie Parku Narodowego? Potrafi kto¶ daæ odpowied¼?
Co¶ takiego! Nie wiedzia³em, ¿e "Hotel Górski" w Ustrzykach Górnych jest wyposa¿ony w elektrowniê wodn±.Jako¶ nie przypominam abym na Wo³osatym widzia³ jak±¶ zaporê. Kiedy toto zainstalowano? Czy mo¿na takie obiekty budowaæ na terenie Parku Narodowego? Potrafi kto¶ daæ odpowied¼? A jak my¶lisz,sk±d pr±d w schronie w Piêcistawach,le¿±cym na terenie TPN?
I chyba lepsze to dla TPN-u ni¿ spalenie kilkunastu ton wêgla i koksu ;)
Turbina wiatrowa na Po³oninie - to nie utopia jaka¶ ? Szpeci krajobraz, ¿e ho ho. Na Rohu niech postawi± - takie "¶liczne" ekologiczne ¶mig³o.
I drug± na Wielkiej Rawce - niech i tam maj± "ekologiczn±" energiê.
Dotacja z Norwegii - ¶mieszny skrót my¶lowy ;)
Turbina wiatrowa na Po³oninie - to nie utopia jaka¶ ? Szpeci krajobraz, ¿e ho ho. Na Rohu niech postawi± - takie "¶liczne" ekologiczne ¶mig³o.
I drug± na Wielkiej Rawce - niech i tam maj± "ekologiczn±" energiê.
Dotacja z Norwegii - ¶mieszny skrót my¶lowy ;) ..a mo¿e by tak ma³y reaktorek?
..a mo¿e by tak ma³y reaktorek? taki z Powrotu do przysz³o¶ci ? ;)
Ekologiczna turbina:D:D:D Cud. Ostatnio usi³owa³em z jakiego¶ entuzjasty tej formy ekologicznej wycisn±æ argumenty na jej rzecz. I us³ysza³em, ¿e wiatrak, pomijaj±c wszystko inne, odstrasza szkodniki na polu. No i ju¿...poleg³em. I zawsze sobie to wspomnijcie, gdy bêdziecie zrzêdziæ na wiatraki:P
Pozdrawiam,
Derty
..a mo¿e by tak ma³y reaktorek? :-) :-) :-)
Ostatnio go¶ci³am w Chatce Puchatka. By³o pusto, w kominku hula³ ogieñ, Lutek przywita³ nas pyszn± fasolk± po bretoñsku, ca³ym garnkiem:) Dodatkowo wieczorne godziny umila³ nam generator, coby¶my w ciemno¶ciach nie poginêli;-) A jak maszina umilk³a to zap³onê³y ¶wieczki. Cieplutko by³o do rana. Toaleta te¿ by³a na nasze potrzeby:) nie trza by³o za grañ biegaæ, wystawiaæ na wiatr i mróz... Na ¶niadanko wrz±tek gratis dostali¶my, normalnie, jak u Pana Boga za piecem.... A co do zmian, to gospodarz, krêci g³ow±, ¿e jeszcze trochê to potrwa...
No w³a¶nie Maciejko ! To jest prawdziwy obraz schroniska - prymitywnego ale z klimatem.
Plotki mi donios³y ze Lutek podpisa³ z pttkiem kontrakt na kolejn± kadencjê.
Ci, co nie mieli okazji jeszcze zanocowaæ u Lutka Piñczuka, dostali jeszcze rok czasu.
https://www.bdpn.pl/index.php?option...1762&Itemid=68