ďťż

Ustrzyki Górne 10- (gorąco) NIE POLECAM

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

„ku przestrodze”
Nie jestem wredną osobą, ale to jak mnie i moich znajomych potraktowano w Ustrzykach Górnych 10 to nie mieści się w głowie. Sądzę, że jak ma się pokój do wynajęcia to minimum gościnności nie przeszkadzałoby, zwłaszcza w zjednywaniu sobie stałych klientów. My natomiast od wyżej wskazanym adresem przez 2 dni najedliśmy się tylko stresów. Małżeństwo mieszkające w tym domku i wynajmujące nam pokój (20zl/os, cena całkiem dobra przy 4 osobowej grupie) przez cały czas robiło nam wredne docinki i wykłady: czego nie ruszać, kiedy się kąpać, jak się zachowywać. Traktowali nas jak potencjalnych złodziei, non-stop patrząc się na ręce. Ciągle utyskiwali że „my się im wcale nie opłacamy”, że rachunki za gaz, wodę, elektrykę są taaaaakie wysokie, że za kasę 2 noce naszego spania (bagatela-160zl) ledwo wyjdą na swoje i z trudem wielkim dzierżą w ogole nasza obecnosc (notabene, będąc ciągle na szlaku to byliśmy w domu tylko od 19:00 do 7:00). Ciągłe wyrzuty pod naszym adresem, jakieś dziwne uwagi sprawiły, że będę omijać to miejsce szerokim łukiem. Reasumując: Ustrzyki Górne 10- (gorąco) NIE POLECAM.



agni...pisz na czarno...(to tak na przyszłośc)
Szkoda że takim smutnym postem witasz nasze forum :!: Przykro że pojawia się (na forum) coraz więcej tego typu informacji. :cry: Coś złego się dzieje w "biznesie agroturystycznym".

Pozdrówka :wink:

Przykro że pojawia się (na forum) coraz więcej tego typu informacji. To chyba nie tak. wielu z tych, którzy piszą na tym forum nie pisze o tym z jakich dobrych gospodarstw agroturystycznych korzystało. Po prostu to co jest normalne nie wydaje się warte wzmianki. Nie wiem ile jest gospodarstw agroturystycznych w Bieszczadzie ale przypuszczam, że sporo. Znakomita większośc napewno jest O.K. i warto do nich wracać. Jestem przekonany, że te z których jesteście niezadowoleni jest bardzo mało.

pozdrawiam

Znakomita większośc napewno jest O.K. i warto do nich wracać. Masz rację-sam jeszcze nigdy nie miałem przykrych doświadczeń co do kwater bieszczadzkich.Z drugiej jednak strony zauważ ile w ostatnim czasie pojawiło się postów negatywnie obrazujących gospodarstwa agroturystyczne.
Moim zdaniem tych postów jest za dużo :?

Pozdrówka :wink:


Wybacz, Agni, ale piszesz mało konkretnie.

"Małżeństwo [...] przez cały czas robiło nam wredne docinki i wykłady: czego nie ruszać, kiedy się kąpać, jak się zachowywać."

Jakich słów używali? W jakich okolicznościach? Równie dobrze mogli po prostu instruować, jakie zwyczaje panują w ich domu, by nie przeszkadzać innym gościom.

"Traktowali nas jak potencjalnych złodziei, non-stop patrząc się na ręce."

Nocowali razem z Wami w pokoju?

"Ciągle utyskiwali że „my się im wcale nie opłacamy”, że rachunki za gaz, wodę, elektrykę są taaaaakie wysokie..."

Starsi ludzie tak mają.

"Ciągłe wyrzuty pod naszym adresem, jakieś dziwne uwagi..."

Jakie wyrzuty i uwagi?

Napisałem to trochę przewrotnie i prowokacyjnie, bo podajesz zdecydownie za mało faktów, by wyrobić sobie własne zdanie o tym adresie. Ciekawe, czy pojawisz się tu znów, by uzupełnić te braki.

Pozdrawiam.
To prawda, że coraz więcej jest skarg. Ostatnio musiałam skorzystać z niesprawdzonego noclegu w Ustrzykach Dol. Maleńką grupkę skierowałam do jednego z pensjonatów. Wieczorem okazało się, że dla nich nie ma miejsca wcześniej zarezerwowanego. Zostali przeniesieni do sąsiedniego gospodarstwa agroturystycznego. Atmosfera była tam nieprzyjemna. Co najgorsze jedna z turystek cierpiąca na alergię dostała niedosprzątany pokój. Niestety, każdy może trafić na niezbyt ciekawe warunki.
Angi opisuje jeden konkretny przyklad a Wy robicie afere. Nie wazne gdzie sie pojedzie(w Bieszczady, Sudety czy w inne miejsce) zawsze istnieje mozliwosc ze traficie na tego typu ludzi co Angi- gwarantuje sama mialam podobne doswiadczenia.

Angi opisuje jeden konkretny przyklad a Wy robicie afere. Z całym szacunkiem ale aferą jest traktowanie w nieodpowiedni sposób turystów.

Angi opisuje jeden konkretny przyklad a Wy robicie afere. Nie robimy afery tylko...zastanawiamy się dlaczego...
A poza tym jako nowej uczestniczce forum proponuję Ci wstępne przeglądnięcie jego(tj.forum)tematów.Przekonasz się wtedy że przypadek opisywany przez angi to nie pierwsza tego typu "afera"(jak to ładnie ujęłaś).

A tak w ogóle to witaj na forum-pozdrówka :wink:
Ja tylko chcialam powiedziec, ze sytuacja ktora zdazyla sie angi to nie koniec swiata. Rownie dobrze cos takiego moglo przytrafic sie kazdemu- Bieszczady nie sa odosobnione- niestety :( . Z pewnoscia nie sa to sytacje przyjemne, ale najwazniesze zeby sie nie zniechecac, no i innych przy okazji tez. Bieszczady sa warte tego, zeby w nie wracac :D .

Pozdrawiam
:roll: Głąbów zajmujacych się usługami noclegowymi nie brakuje. Choć i turystów upierdliwych również. O turystyce trzeba mieć jakieś pojęcie. Odnośnie agroturystyki-takie obiekty muszą spełniać określone warunki. W Ustrzykach Górnych takich gospodastw nie ma.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl