bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...
Zwiedzanie Goris zaczynam od poszukiwan kibelka. To najwiekszy problem przy zwiedzaniu miast. Ruchliwa ulica, osiedle mieszkaniowe,jakis placyk. Ale udaje mi sie wypatrzec garaze a za nimi zagajnik, wiec podazam w tamtym kierunku. Gdzies wysoko nad glowa furkocze pranie na sznurku rozwieszonym miedzy trzecimi pietrami blokow. Wisza za uszy kolorowe maskotki- lew, kroliczek, grzebieniasta kura
https://lh6.googleusercontent.com/-z...0/IMG_5163.JPG
Przy garazach zauwazam dziwne drzewo. Wokol jego konarów roi sie od swietych obrazkow, ³ancuszkow, minicerkiewek i rzezb. Widac ze miejsce to jest czczone przez okolicznych mieszkancow. Na pobliskim stole lezy jedzenie.
https://lh6.googleusercontent.com/-s...0/IMG_5157.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/IMG_5158.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-Q...0/IMG_5161.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-L...0/IMG_5738.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/IMG_5739.JPG
Dzis robie tylko kilka zdjec, ale trafiamy w to miejsce jeszcze dwa dni pozniej. Wtedy zagadujemy dwie babki siedzace w pobliskim garazu. To miejsce, jak rowniez inne podobne, nazywaja tu "Hacz". Mowia ze jest to miejsce modlitwy podobnie jak dwie miejskie cerkwie, acz mam mocne wrazenie ze to miejsce jest dla niektorych wazniejsze. Tu glownym obrzedem jest "Matah" tzn ludzie chwala Boga biesiadujac, jedzac i pijac. Czesto zarzyna sie tu kurczaki i potem wspolnie z przyjaciolmi je spozywa. Mlodzi prosza tu o szczescie w milosci, starzy o dlugowiecznosc, matki o zdrowie dla swych dzieci, zolnierze o szczesliwy powrot ze sluzby. Babki nie potrafia powiedziec czemu akurat zostalo wybrane to miejsce oraz kiedy zaczeto odprawiac tu obrzedy. Miejsce od niepamietnych czasow jest otoczone kultem. Babki twierdza ze ich matki i babcie tez tu przychodzily, choc wtedy nie bylo tu jeszcze osiedla i ruchliwej drogi.
B³±kamy sie po miescie w poszukiwaniu noclegu, wspomagajac sie wydrukowanym z przewodnika planem miasta ktory jest totalnie do d... Kto wpadl na tak idiotyczny pomys³ jak t³umaczenie na polski nazw ulic? "Tigrana Wielkiego", "Awangardy" itp Nawet jak sie uda odcyfrowac wymalowane na scianie "robaki" to zapewne bedzie pisalo tam w miejscowym jezyku!
Udaje sie jednak odnalezc miejsce gdzie chcemy spac dwie najblizsze noce- jest to Hostel Goris.
Obok usadowil sie wielki Hotel Goris. Dolne pietra tego molocha zostaly odpicowane na b³ysk i goszcza zagranicznych turystow z "elitbusow". Gorne pietra hotelu zdaja sie spelniac moje wymagania co do standardow miejsc noclegowych :mrgreen: Nawet przechodzi mi przez mysl aby isc sie spytac czy nie mozna przypadkiem zanocowac - ale koniecznie na ostatnim pietrze!
https://lh5.googleusercontent.com/-1...0/IMG_5168.JPG
Nie raz ten hotel bedzie dla mnie obiektem g³ebszej zadumy. On jest zupelnie jak ta cala nasza cywilizacja.. Na dole sztuczny i wyszukany blichtr. Szk³o, plastik i plazma . Kawa³ek wyzej wypalone okna, hulajacy wiatr i dach ktory niedlugo runie pograzajac wszystko na rowni.. I ci turysci ktorzy z duma oddaja swoje walizki do noszenia chlopakom z obslugi, odzianym w garnitury i nieskazitelnie biale koszule.. Ci sami turysci staraja sie nie podnosic wysoko glowy. Wola patrzec jak kierowca po raz kolejny myje z we¿a autobus i poleruje go woskiem. Tak latwiej wierzyc w ekskluzywnosc swoich wakacji z kolorowego folderka.
Hostel Goris to dosc spory willowy dom, z plotem malowniczo obrosnietym bluszczami.
https://lh5.googleusercontent.com/-s...0/IMG_5170.JPG
Prowadzi go Nadia z mê¿em, ktorego imienia jakos nie umiem ani powtorzyc ani zapamietac. Oprocz nich mieszkaja tu jeszcze ich dzieci i wnuki. Kilka pokoi jest wynajmowanych dla turystow. Nad lozkiem towarzysza nam wyplecione z papieru ³abedzie.
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/IMG_5745.JPG
Ze scian korytarza usmiechaja sie dziesiatki gêb zakwaterowanych tu niegdys turystow z calego swiata.
https://lh4.googleusercontent.com/-m...0/IMG_5750.JPG
Mozna tez odnalezc plakaty zapraszajace na wystawy obrazow malowanych przez meza Nadii. Obok leza tez opas³e tomiska ksieg pamiatkowych.
Zostawiamy plecaki i suniemy powloczyc sie po miescie i okolicach. L¿ejsi o ponad dwadziescia kilo czujemy jakby niosl nas wiatr! Nagle wszedzie robi sie blisko, lekko i prosto. Ale nie zanocujemy dzis tam gdzie zastanie nas noc.. Nie obudzi nas jutro slonce wlewajace sie pod tropik i hustajace sie na odciagach ptaki. Musimy wieczorem wrocic do hostelu..
Wszystko ma swoje plusy i minusy
Goris to pierwsze spotkane przeze mnie miasto gdzie w rynsztokach plynie ¼rodlana woda!
https://lh6.googleusercontent.com/-2...6/IMG_5171.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...6/IMG_5173.JPG
W wielu obejsciach i podworkach suszy sie we³na
https://lh5.googleusercontent.com/-u...0/IMG_5176.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-p...6/IMG_5177.JPG
Suniemy w strone ska³ o fantazyjnych ksztaltach, umiejscowionych na pobliskiej gorce. Jest to skalne miasto zwane Stare Goris. Tak sie ono prezentuje z punktu widokowego za rzeka:
https://lh5.googleusercontent.com/-_...0/IMG_5184.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-V...0/IMG_5185.JPG
Wiele naturalnych lub wydrazonych grot jest obecnie przeksztalcona na komorki i sk³adziki. Ludzie trzymaja w srodku siano, rozne sprzety gospodarskie lub przydomowa chudobe.
https://lh4.googleusercontent.com/-y...0/IMG_5224.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-s...0/IMG_5225.JPG
M±¿ Nadii z hostelu tez ma tu swoja jaskinie, zamykana na klucz. Trzyma w niej czesc swoich obrazow.
Posrod skalnych zalomow, s³upow i wiez wpl±ta³y sie ploty, ogrodki i zwykle domy.
https://lh6.googleusercontent.com/-d...0/IMG_5210.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-Z...0/IMG_5217.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-j...0/IMG_5274.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-F...0/IMG_5262.JPG
Napotykamy tez stadko wracajace z wypasu, zwinnie skaczace po kamieniach , stromych pólkach i osuwajacych sie zboczach
https://lh4.googleusercontent.com/-8...0/IMG_5276.JPG
U podnoza ska³ rozlozyl sie spory cmentarz.
https://lh5.googleusercontent.com/-x...6/IMG_5241.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/IMG_5252.JPG
Na plytach nagrobnych glownie sa wyobrazone podobizny mlodych facetow, tak jakby wsrod tej grupy byla tu najwieksza smiertelnosc.
https://lh6.googleusercontent.com/-S...6/IMG_5247.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-P...6/IMG_5254.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-A...6/IMG_5265.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...6/IMG_5256.JPG
Po cmentarzu ³azi sporo krów wyzerajacych rosnace tu i owdzie zio³a. Uwalniamy jedna krowisie uwieziona wewnatrz nagrobka- przesunela sie obrotowa plyta odcinajac jej droge powrotu.
https://lh6.googleusercontent.com/-e...6/IMG_5250.JPG
W Goris, jak i w innych czesciach Armenii, mozna spotkac ciekawe chwasty, rosnace sobie gdzieniegdzie przy drodze i na ugorach. Wedlug oceny jednego kolegi, bedacego znawca tematu, nie jest to gatunek najbardziej cenionych w ogrodnictwie. Jest to ponoc krzyzowka z gatunkiem "ruderalis" co powoduje troszke mniejsza zawartosc substancji odzywczych
https://lh3.googleusercontent.com/-n...6/IMG_5234.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...6/IMG_5236.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-O...6/IMG_5239.JPG
Przypominaja mi sie czasy podstawowki gdy ³any takich upraw szumia³y w naszym bytomskim lesie! :-)
Wy³azimy na szczyt jednej z gorek, skad roztacza sie widok na cale Goris, okoliczne szczyty i kolejne skalne miasta.
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/IMG_5294.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-S...6/IMG_5301.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-U...0/IMG_5302.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-8...0/IMG_5306.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-v...0/IMG_5308.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-f...0/IMG_5332.JPG
Zwraca uwage zwlaszcza jedna gora. Wyglada jakby byla "wygryziona" od wierzchu. Z daleka wyglada jakby wejscie pomiedzy skalne slupy bylo mozliwe tylko z gory, zjezdzajac na linie. Choc kto wie, moze podchodzac blizej ukazaloby sie jakies dostepne wejscie w kamienny labirynt. Niestety jest to dosyc daleko i nie udaje nam sie zwiedzic dokladniej tego miejsca.
https://lh5.googleusercontent.com/-o...6/IMG_5314.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-d...0/IMG_5319.JPG
Schodzimy ze ska³ juz sporo po zachodzie s³onca.
https://lh6.googleusercontent.com/-i...0/IMG_5351.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/IMG_5359.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-K...0/IMG_5362.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/IMG_5386.JPG
W Goris szukamy jakiejs knajpy. Znajdujemy jedna.
https://lh5.googleusercontent.com/-t...0/IMG_5397.JPG
W piwnicy znajduje sie wielka sala jadalna, z sufitem wspartym na rozlozystych grubych pniach drzew.
https://lh4.googleusercontent.com/-q...0/IMG_5392.JPG
Wspolbiesiadujacy z innych stolikow, obsluga i wystroj robia wrazenie jakby lubil tu bywac, jadaæ i za³atwiac interesy lokalny "kryminalnyj krug". Pojêcie to trafilo do naszego slownika po podrozy taksowka z Garnikiem, z Sewanvanku do Airivanku. Podczas jazdy kilkakrotnie leciala z radia piosenka:
http://www.youtube.com/watch?v=oKrv2uQBlWI
Od tego czasu wlasnie tym terminem okreslamy w Armenii pewna grupe spoleczna :-)
Mamy troche obawy ze jak przyniosa nam rachunek w owej knajpie to wszyscy kolektywnie zejdziemy na serce. Wprawdzie pytamy kelnerki o cene zamowionych szaszlykow, ale do tego dochodza rozne przystawki, sa³atki, napoje. Zarcie jest bardzo smaczne.
O dziwo ceny sa tu calkiem przystepne
Rano m±¿ Nadii zawozi nas niwa do Khndzoresk, do ruin kolejnego skalnego miasta. Z miejsca gdzie wysiadamy z auta wydaje ono calkiem male.
https://lh4.googleusercontent.com/-I...0/IMG_5409.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-M...0/IMG_5404.JPG
W³oczymy sie miedzy basztami, iglicami, skalnymi bramami i tajnymi przejsciami, z ktorych czesc jest chyba uzywana.
https://lh5.googleusercontent.com/-0...0/IMG_5412.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-n...0/IMG_5416.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-A...6/IMG_5456.JPG
Przejscia sa czasem poprzegradzane jakimis grubymi zardzewialymi blachami, ktore wygladaja jak pozostalosci wrakow rozbitych samolotow ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-8...6/IMG_5417.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-J...0/IMG_5422.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-M...6/IMG_5438.JPG
W niektorych jaskiniach cielêta kryja sie przed upa³em albo pokwikuja zamkniete szczelnie prosieta. Widac gdzieniegdzie doprowadzaona wode, sterty gnojowki, pustaki czy porzucone w pospiechu na srodku drogi taczki.
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/IMG_5479.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-l...0/IMG_5473.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/IMG_5474.JPG
Nieopodal jest tez malutki kosciolek o dachu poroslym trawa, bardzo zdobionych odrzwiach i wnetrzu przesiaknietym zapachem zgaslych swiec.
https://lh6.googleusercontent.com/-x...0/IMG_5485.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-z...6/IMG_5490.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-W...0/IMG_5493.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-a...6/IMG_5497.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-8...6/IMG_5503.JPG
Jak to malenstwo zdolalo tu urosnac? I jeszcze tak pieknie zakwitnac!
https://lh5.googleusercontent.com/-k...6/IMG_5451.JPG
Im dalej idziemy w strone w±wozu to odkrywaja sie kolejne czesci skalnego miasta, ktorych wczesniej nie widzielismy bo lezaly schowane na zboczu gory.
https://lh6.googleusercontent.com/-L...6/IMG_5530.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-x...0/IMG_5537.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-V...6/IMG_5538.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-h...0/IMG_5543.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-T...0/IMG_5566.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-m...0/IMG_5573.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-H...0/IMG_5587.JPG
Wieczorem tego dnia Nadia nam opowiadala ze 70 lat temu Stary Khndzoresk byl jeszcze zamieszkany. Na starych zdjeciach widac bylo mnostwo budynkow poprzyklejanych do skalnych zboczy. Dzis zostaly z nich ruiny
https://lh4.googleusercontent.com/-b...0/IMG_5589.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-W...0/IMG_5594.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/--...0/IMG_5615.JPG
W tej czesci miasta jest druga cerkiewka. Dach ma rowniez porosly trawa.
https://lh5.googleusercontent.com/-i...6/IMG_5648.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-z...0/IMG_5613.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-1...6/IMG_5620.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-6...6/IMG_5633.JPG
Na scianach oprocz zatartych inskrypcji sa tez nowsze malowid³a przedstawiajace zo³niezy, czerwona gwiazde itp. Niestety nie rozumiemy napisow wiec nie wiemy czy "artysci" identyfikowali sie z wyobrazonymi symbolami czy moze wrecz przeciwnie...
https://lh5.googleusercontent.com/-r...0/IMG_5619.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-E...6/IMG_5624.JPG
Zawsze lubie sobie poczytac "scienna tworczosc" a tu niestety nie moge.. Najwiecej napisow ma daty sprzed 40 lat. Ciekawe czy w owym maju 1972 stacjonowalo w tym kosciolku jakies wojsko? czy byla to jedna z wielu, zwyklych imprez miejscowych? Na pewno owi ludzie nie uwazali tej malej cerkiewki za miejsce kultu i modlitwy...
https://lh5.googleusercontent.com/--...0/IMG_5636.JPG
Kilku miejscowych jezdzi tu konno z przytroczonymi baniakami, jacys inni krêca sie ko³o cerkwi. Jeden przywiazuje do drzewa wsta¿ke..
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/IMG_5639.JPG
Po drodze sa tez dwa zrodelka. Ch³odna woda sika ze scian omsza³ych, cienistych budynków.
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...6/IMG_5607.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...6/IMG_5612.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/IMG_5641.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-N...6/IMG_5642.JPG
Wogole w tutejszych gorach zauwaza sie pewien paradoks. Z jednej strony gory sa suche, stepowe, skaliste, wrecz pustynne. Roslinnosc jest skorzasta, kolczasta, czesto wyschnieta na wiór. Zólto- p³owo- br±zowo- czerwony odcien krajobrazu wzmaga poczucie pylistosci i wyschniecia. Ale z drugiej strony wszedzie pe³no tu bulgoczacych zrodelek. O wode duzo latwiej tu na wycieczce niz w mokrych i b³otnistych ukrainskich Karpatach..
Jest to chyba zjawisko typowe dla Armenii. Kilku miejscowych nam opowiadalo ze woda jest najbardziej cenionym w eksporcie lokalnym surowcem naturalnym. Spore ilosci wody Armenia sprzedaje np. Iranowi.
Mijamy tez Luaza z nozem zatknietym za kierownice.
https://lh4.googleusercontent.com/-1...0/IMG_5599.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/IMG_5603.JPG
Naj³adniejszy widok na cale skalne miasto jest okolic w±wozu, nad ktorym jest przerzucony linowy most.
https://lh6.googleusercontent.com/-h...0/IMG_5683.JPG
Most jest caly a¿urowy co poteguje wrazenie wysokosci i tuptania w powietrzu. Jest on bardzo solidny- bardzo ciezko go rozbujac ;)
https://lh5.googleusercontent.com/-w...0/IMG_5658.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-A...0/IMG_5673.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/IMG_5676.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-X...0/IMG_5690.JPG
Kawalek za mostem jest teren turystyczny tzn punkt widokowy i sklepik. Tu tez zaczyna i konczy zwiedzanie Khndzoresku wiekszosc odwiedzajacych.
Zakupujemy w sklepiku potwornie slodkie soczki z karabachskim pomnikiem na etykiecie.
https://lh6.googleusercontent.com/-P...0/IMG_5699.JPG
Oprocz nas punkt widokowy okupuje tez grupka krzykliwych Ormian ktorzy zdecydowanie sa ze soba spokrewnieni. Cala dziesiecioosobowa rodzinka ma znaczne problemy z oty³oscia i widac to juz u malenkich dzieci trzymanych na rekach. Fajne jest ze przywiezli tez ze soba starenka babuszke. Prowadza ja pod rece na skalny balkonik, przynosza z auta krzeselko. Babcia rozsiada sie, chwile sapie ale widac na jej twarzy ogromna radosc ze moze popatrzec na gory, ska³y i szeroki horyzont.
Pylista droga wspinamy sie w strone wioski. £apiemy tu na stopa zi³a.
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/IMG_5702.JPG
Najchetniej bysmy wszyscy jechali na pace ale widac ze kierowcy bedzie przykro jak nikt nie wsiadzie do szoferki. Musimy sie wiec jakos podzielic.
https://lh5.googleusercontent.com/-N...6/IMG_5706.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-5...0/IMG_5708.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-S...0/IMG_5713.JPG
Z kierowca nie bardzo idzie sie dogadac wiec wiekszosc drogi jedziemy w milczeniu.
Wysiadamy kolo czynnej jednostki wojskowej, gdzie jest duzo starych czo³gow. Ucze sie robic zdjecia "z biodra" ale poki co slabo mi to idzie.
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/IMG_5721.JPG
Kawalek idziemy pieszo w strone Goris.
https://lh5.googleusercontent.com/-u...0/IMG_5722.JPG
Polem obok szosy przechadza sie pies wielkosci sporego cielaka i warczy. Na szczescie pilnuje tylko ogrodzonego terenu i nie przybiega na droge aby nas pozrec.
https://lh6.googleusercontent.com/-0...0/IMG_5726.JPG
Na tym skrzyzowaniu dopada nas smutna rzeczywistosc. Nasza droga wiedzie w lewo, nie w prawo.. Juz wczesniej to wiedzialam ale jakos w tym miejscu uswiadamiam sobie juz namacalnie ze nie starczy nam czasu na Karabach.. Nastepnym razem...
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/IMG_5733.JPG
Do Goris wiezie nas z³apana na stopa terenówka. Kierowca bardzo sie wkurza gdy toperz robi mi zdjecie na ktore on tez sie zalapuje. Zamiast patrzec na droge odwraca sie (nie zwalniajac) , zdejmuje sloneczne okulary i dopytuje o przyczyne robienia mu zdjec z zaskoczenia. Na szczescie udaje sie jakos sprawe zalagodzic i nie wpasc do rowu.
https://lh4.googleusercontent.com/-e...0/IMG_5735.JPG
Piotrek zakupuje dzis dwa wina z ktorych zadne nie nadaje sie do spozycia. Jedno smakuje nawet znosnie, ale ma zapach paskudnego zje³czalego masla i musuje. Drugie ma silny aromat czekolady co rowniez budzi spory niepokoj. Z trojga zlego to juz chyba najlepsze bylo to wino z Vernaszen o smaku starej beczki.
W hostelu kwateruja sie wieczorem trzy Hiszpanki. Oczywiscie ciagle sie myja, kapia i prysznicuja wiec za cholere nie mozna sie dostac do kibla o zadnej porze dnia i nocy. Straszne jest robienie kibla i ³azienki razem! I tu mozna sie rozmarzyc na wspomnienie wspanialej s³awojki na wulkanie z widokiem na jeziorko i Ararat! ;)
Rano Nadia robi nam sniadanie (wliczone w cene noclegu czy sie chce czy nie). Dzis jest zapiekanka z makaronem, ziemniakami, jajkiem i warzywami. Wieczorem byla zupa warzywna na bazie grochu, ktory wygladal jak kukurydza, a potem p³ow z zapiekanymi sa³atkami. Na samo wspomnienie zapachu tych potraw zrobilam sie g³odna.
Nadia rysuje nam mapke jak znalezc rozne atrakcje kolo Tatew. O dziwo to co mowi zdaje sie byc calkiem zbiezne z fantastycznymi opowiesciami Paw³a spotkanego w Erewaniu! Moze to miejsce istnieje naprawde? ;)
Rozmowa jakos schodzi na turystow odwiedzajacych Armenie i o nastawieniu miejscowych do nich. Nadia twierdzi ze ona w swoim hostelu chetnie gosci Polakow, Hiszpanow, Rosjan, Gruzinow, ¯ydów, Murzynów i muzu³manow. Lubi poznawac inne narody, sluchac ciekawych opowiesci ze swiata i nie mozna nikogo dyskryminowac ze wzgledu na narodowosc, wyznanie czy kolor skory. Wszyscy ludzie sa sobie rowni i powinno sie ich tak samo dobrze traktowac. Wiem, ze moze ze po tak wznioslej wypowiedzi nie powinnam, ale to pytanie samo pcha sie na usta... "A Azerowie?". Nadia odpowiada bez chwili zastanowienia: "Azerowie to nie ludzie...".
Choc ponoc kiedys byli tu u Nadii trzej takowi. Powiedzieli ze sa Irañczykami. Ale babki wychowanej na pograniczu oszukac sie nie da.. Nadia bez problemu rozpoznala jezyk w jakim rozmawiali ze soba. I zdecydowanie irañski to nie byl.. Oczywiscie chlopaki zapierali sie do konca pobytu ze sa Iranczykami, bojac sie w takim Goris powiedziec oficjalnie prawde..
Nie wiedziec czemu, Nadia mnie pyta czy my, Polacy, tez tak nie lubimy Azerow jak Ormianie? Mowie wiec prawde, ze nie wiem czy ich lubie czy nie, bo jeszcze w zyciu zadnego osobiscie nie poznalam. (no moze oprocz tego na ktorego wpad³am z narêczem mokrych skarpetek w hotelu robotniczym w Tbilisi ;) ) Dowiaduje sie ze przyczyna dziwnego pytania Nadii jest uzyte przeze mnie okreslenie "Azer", ktore jest ponoc bardzo obrazliwe. Myslalam dotychczas ze jest to po prostu okreslenie narodowosci- tak jak Gruzin czy Polak! A to ponoc tak nie jest.. Oficjalnie mowi sie "Azerbejdzanin" a "Azer" to cos jak "Szwab" lub "Kacap".
No wiec teraz wreszcie rozumiem czemu wszyscy spotykani miejscowi mieli takie banany na gêbach jak mowilam cokolwiek o "Azerach" i czemu prawie rzucali mi sie na szyje przy kazdej probie podjecia tematu tej narodowosci ;)
Skoro juz zeszlo na taki temat to Nadia opowiada nam o czasach wojny w Karabachu. W Goris nie bylo jakis regularnych walk na ulicach. Acz czasem spadaly bomby. Kiedys w srodku dnia jedna spadla na szkole. Byly wtedy w niej wszystkie dzieci Nadii. Pobiegla wiec boso, jak stala, do szkoly, mimo ze byla to sniezna zima. Na szczescie zadnemu dziecku nic sie nie stalo. Bomba upad³a na pusta sale gimnastyczna. Mniej szczescia miala babcia synowej. Staruszke zabily od³amki we wlasnym ogrodku. Wieczorami ludzie starali sie nie wychodzic z domow. Zdarzaly sie czesto w miescie nocne strzelanki. Acz nie wiadomo czy byli to zolnierze ktorejs ze stron czy jakies lesne zbóje, ktore zawsze w wojennych czasach wylêgaja sie nie wiadomo skad...
Nadia dzialala w tamte lata w organizacji pomagajacej w szpitalu. Dla kazdej 5-osobowej rodziny przypadal wtedy 1 chleb dziennie. Nadia dzielila ten chleb na trzy czesci. Jedna trzecia dla rodziny. Jedna trzecia zanosila rannym do szpitala a jedna trzecia zo³nierzom na granice.. Ponoc majac takie wspomnienia zupelnie inaczej patrzy sie na jedzenie, ktorego jest pe³en stol..
Przez dwa lata nie bylo tu pradu, sklepow, komunikacji.. Zima na opa³ wycieli w Goris ca³y park... Nadia z mezem prowadzili wtedy w domu minifabryczke rajstop. Wozili je potem po okolicznych wioskach i wymieniali na jaja i ser.
Stojacy obok hotel Goris pelnil wtedy funkcje osrodka dla uchodzcow, uciekajacych z polnocnych prowincji Karabachu, ktore nie trafily pod kontrole Ormian. Ponoc w owe lata caly hotel nadawal sie do calorocznego zamieszkania, a ostatni stali mieszkancy opuscili go zaledwie kilka lat temu.
A tu fotka na po¿egnanie z Goris- my, Nadia i "hiszpanskie dziewczyny"
https://lh6.googleusercontent.com/-I...0/IMG_5755.JPG
Dzis z mezem Nadii jedziemy w strone w±wozu rzeki Worotan.....
CDN
zdjecia:
https://picasaweb.google.com/1078222...s_SkalneMiasto
https://picasaweb.google.com/1078222...nia_Khndzoresk
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
https://lh6.googleusercontent.com/-z...0/IMG_5163.JPG
Przy garazach zauwazam dziwne drzewo. Wokol jego konarów roi sie od swietych obrazkow, ³ancuszkow, minicerkiewek i rzezb. Widac ze miejsce to jest czczone przez okolicznych mieszkancow. Na pobliskim stole lezy jedzenie.
https://lh6.googleusercontent.com/-s...0/IMG_5157.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/IMG_5158.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-Q...0/IMG_5161.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-L...0/IMG_5738.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-v...0/IMG_5739.JPG
Dzis robie tylko kilka zdjec, ale trafiamy w to miejsce jeszcze dwa dni pozniej. Wtedy zagadujemy dwie babki siedzace w pobliskim garazu. To miejsce, jak rowniez inne podobne, nazywaja tu "Hacz". Mowia ze jest to miejsce modlitwy podobnie jak dwie miejskie cerkwie, acz mam mocne wrazenie ze to miejsce jest dla niektorych wazniejsze. Tu glownym obrzedem jest "Matah" tzn ludzie chwala Boga biesiadujac, jedzac i pijac. Czesto zarzyna sie tu kurczaki i potem wspolnie z przyjaciolmi je spozywa. Mlodzi prosza tu o szczescie w milosci, starzy o dlugowiecznosc, matki o zdrowie dla swych dzieci, zolnierze o szczesliwy powrot ze sluzby. Babki nie potrafia powiedziec czemu akurat zostalo wybrane to miejsce oraz kiedy zaczeto odprawiac tu obrzedy. Miejsce od niepamietnych czasow jest otoczone kultem. Babki twierdza ze ich matki i babcie tez tu przychodzily, choc wtedy nie bylo tu jeszcze osiedla i ruchliwej drogi.
B³±kamy sie po miescie w poszukiwaniu noclegu, wspomagajac sie wydrukowanym z przewodnika planem miasta ktory jest totalnie do d... Kto wpadl na tak idiotyczny pomys³ jak t³umaczenie na polski nazw ulic? "Tigrana Wielkiego", "Awangardy" itp Nawet jak sie uda odcyfrowac wymalowane na scianie "robaki" to zapewne bedzie pisalo tam w miejscowym jezyku!
Udaje sie jednak odnalezc miejsce gdzie chcemy spac dwie najblizsze noce- jest to Hostel Goris.
Obok usadowil sie wielki Hotel Goris. Dolne pietra tego molocha zostaly odpicowane na b³ysk i goszcza zagranicznych turystow z "elitbusow". Gorne pietra hotelu zdaja sie spelniac moje wymagania co do standardow miejsc noclegowych :mrgreen: Nawet przechodzi mi przez mysl aby isc sie spytac czy nie mozna przypadkiem zanocowac - ale koniecznie na ostatnim pietrze!
https://lh5.googleusercontent.com/-1...0/IMG_5168.JPG
Nie raz ten hotel bedzie dla mnie obiektem g³ebszej zadumy. On jest zupelnie jak ta cala nasza cywilizacja.. Na dole sztuczny i wyszukany blichtr. Szk³o, plastik i plazma . Kawa³ek wyzej wypalone okna, hulajacy wiatr i dach ktory niedlugo runie pograzajac wszystko na rowni.. I ci turysci ktorzy z duma oddaja swoje walizki do noszenia chlopakom z obslugi, odzianym w garnitury i nieskazitelnie biale koszule.. Ci sami turysci staraja sie nie podnosic wysoko glowy. Wola patrzec jak kierowca po raz kolejny myje z we¿a autobus i poleruje go woskiem. Tak latwiej wierzyc w ekskluzywnosc swoich wakacji z kolorowego folderka.
Hostel Goris to dosc spory willowy dom, z plotem malowniczo obrosnietym bluszczami.
https://lh5.googleusercontent.com/-s...0/IMG_5170.JPG
Prowadzi go Nadia z mê¿em, ktorego imienia jakos nie umiem ani powtorzyc ani zapamietac. Oprocz nich mieszkaja tu jeszcze ich dzieci i wnuki. Kilka pokoi jest wynajmowanych dla turystow. Nad lozkiem towarzysza nam wyplecione z papieru ³abedzie.
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/IMG_5745.JPG
Ze scian korytarza usmiechaja sie dziesiatki gêb zakwaterowanych tu niegdys turystow z calego swiata.
https://lh4.googleusercontent.com/-m...0/IMG_5750.JPG
Mozna tez odnalezc plakaty zapraszajace na wystawy obrazow malowanych przez meza Nadii. Obok leza tez opas³e tomiska ksieg pamiatkowych.
Zostawiamy plecaki i suniemy powloczyc sie po miescie i okolicach. L¿ejsi o ponad dwadziescia kilo czujemy jakby niosl nas wiatr! Nagle wszedzie robi sie blisko, lekko i prosto. Ale nie zanocujemy dzis tam gdzie zastanie nas noc.. Nie obudzi nas jutro slonce wlewajace sie pod tropik i hustajace sie na odciagach ptaki. Musimy wieczorem wrocic do hostelu..
Wszystko ma swoje plusy i minusy
Goris to pierwsze spotkane przeze mnie miasto gdzie w rynsztokach plynie ¼rodlana woda!
https://lh6.googleusercontent.com/-2...6/IMG_5171.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...6/IMG_5173.JPG
W wielu obejsciach i podworkach suszy sie we³na
https://lh5.googleusercontent.com/-u...0/IMG_5176.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-p...6/IMG_5177.JPG
Suniemy w strone ska³ o fantazyjnych ksztaltach, umiejscowionych na pobliskiej gorce. Jest to skalne miasto zwane Stare Goris. Tak sie ono prezentuje z punktu widokowego za rzeka:
https://lh5.googleusercontent.com/-_...0/IMG_5184.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-V...0/IMG_5185.JPG
Wiele naturalnych lub wydrazonych grot jest obecnie przeksztalcona na komorki i sk³adziki. Ludzie trzymaja w srodku siano, rozne sprzety gospodarskie lub przydomowa chudobe.
https://lh4.googleusercontent.com/-y...0/IMG_5224.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-s...0/IMG_5225.JPG
M±¿ Nadii z hostelu tez ma tu swoja jaskinie, zamykana na klucz. Trzyma w niej czesc swoich obrazow.
Posrod skalnych zalomow, s³upow i wiez wpl±ta³y sie ploty, ogrodki i zwykle domy.
https://lh6.googleusercontent.com/-d...0/IMG_5210.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-Z...0/IMG_5217.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-j...0/IMG_5274.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-F...0/IMG_5262.JPG
Napotykamy tez stadko wracajace z wypasu, zwinnie skaczace po kamieniach , stromych pólkach i osuwajacych sie zboczach
https://lh4.googleusercontent.com/-8...0/IMG_5276.JPG
U podnoza ska³ rozlozyl sie spory cmentarz.
https://lh5.googleusercontent.com/-x...6/IMG_5241.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/IMG_5252.JPG
Na plytach nagrobnych glownie sa wyobrazone podobizny mlodych facetow, tak jakby wsrod tej grupy byla tu najwieksza smiertelnosc.
https://lh6.googleusercontent.com/-S...6/IMG_5247.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-P...6/IMG_5254.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-A...6/IMG_5265.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...6/IMG_5256.JPG
Po cmentarzu ³azi sporo krów wyzerajacych rosnace tu i owdzie zio³a. Uwalniamy jedna krowisie uwieziona wewnatrz nagrobka- przesunela sie obrotowa plyta odcinajac jej droge powrotu.
https://lh6.googleusercontent.com/-e...6/IMG_5250.JPG
W Goris, jak i w innych czesciach Armenii, mozna spotkac ciekawe chwasty, rosnace sobie gdzieniegdzie przy drodze i na ugorach. Wedlug oceny jednego kolegi, bedacego znawca tematu, nie jest to gatunek najbardziej cenionych w ogrodnictwie. Jest to ponoc krzyzowka z gatunkiem "ruderalis" co powoduje troszke mniejsza zawartosc substancji odzywczych
https://lh3.googleusercontent.com/-n...6/IMG_5234.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...6/IMG_5236.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-O...6/IMG_5239.JPG
Przypominaja mi sie czasy podstawowki gdy ³any takich upraw szumia³y w naszym bytomskim lesie! :-)
Wy³azimy na szczyt jednej z gorek, skad roztacza sie widok na cale Goris, okoliczne szczyty i kolejne skalne miasta.
https://lh3.googleusercontent.com/-L...0/IMG_5294.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-S...6/IMG_5301.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-U...0/IMG_5302.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-8...0/IMG_5306.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-v...0/IMG_5308.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-f...0/IMG_5332.JPG
Zwraca uwage zwlaszcza jedna gora. Wyglada jakby byla "wygryziona" od wierzchu. Z daleka wyglada jakby wejscie pomiedzy skalne slupy bylo mozliwe tylko z gory, zjezdzajac na linie. Choc kto wie, moze podchodzac blizej ukazaloby sie jakies dostepne wejscie w kamienny labirynt. Niestety jest to dosyc daleko i nie udaje nam sie zwiedzic dokladniej tego miejsca.
https://lh5.googleusercontent.com/-o...6/IMG_5314.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-d...0/IMG_5319.JPG
Schodzimy ze ska³ juz sporo po zachodzie s³onca.
https://lh6.googleusercontent.com/-i...0/IMG_5351.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/IMG_5359.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-K...0/IMG_5362.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/IMG_5386.JPG
W Goris szukamy jakiejs knajpy. Znajdujemy jedna.
https://lh5.googleusercontent.com/-t...0/IMG_5397.JPG
W piwnicy znajduje sie wielka sala jadalna, z sufitem wspartym na rozlozystych grubych pniach drzew.
https://lh4.googleusercontent.com/-q...0/IMG_5392.JPG
Wspolbiesiadujacy z innych stolikow, obsluga i wystroj robia wrazenie jakby lubil tu bywac, jadaæ i za³atwiac interesy lokalny "kryminalnyj krug". Pojêcie to trafilo do naszego slownika po podrozy taksowka z Garnikiem, z Sewanvanku do Airivanku. Podczas jazdy kilkakrotnie leciala z radia piosenka:
http://www.youtube.com/watch?v=oKrv2uQBlWI
Od tego czasu wlasnie tym terminem okreslamy w Armenii pewna grupe spoleczna :-)
Mamy troche obawy ze jak przyniosa nam rachunek w owej knajpie to wszyscy kolektywnie zejdziemy na serce. Wprawdzie pytamy kelnerki o cene zamowionych szaszlykow, ale do tego dochodza rozne przystawki, sa³atki, napoje. Zarcie jest bardzo smaczne.
O dziwo ceny sa tu calkiem przystepne
Rano m±¿ Nadii zawozi nas niwa do Khndzoresk, do ruin kolejnego skalnego miasta. Z miejsca gdzie wysiadamy z auta wydaje ono calkiem male.
https://lh4.googleusercontent.com/-I...0/IMG_5409.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-M...0/IMG_5404.JPG
W³oczymy sie miedzy basztami, iglicami, skalnymi bramami i tajnymi przejsciami, z ktorych czesc jest chyba uzywana.
https://lh5.googleusercontent.com/-0...0/IMG_5412.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-n...0/IMG_5416.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-A...6/IMG_5456.JPG
Przejscia sa czasem poprzegradzane jakimis grubymi zardzewialymi blachami, ktore wygladaja jak pozostalosci wrakow rozbitych samolotow ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-8...6/IMG_5417.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-J...0/IMG_5422.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-M...6/IMG_5438.JPG
W niektorych jaskiniach cielêta kryja sie przed upa³em albo pokwikuja zamkniete szczelnie prosieta. Widac gdzieniegdzie doprowadzaona wode, sterty gnojowki, pustaki czy porzucone w pospiechu na srodku drogi taczki.
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/IMG_5479.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-l...0/IMG_5473.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-z...0/IMG_5474.JPG
Nieopodal jest tez malutki kosciolek o dachu poroslym trawa, bardzo zdobionych odrzwiach i wnetrzu przesiaknietym zapachem zgaslych swiec.
https://lh6.googleusercontent.com/-x...0/IMG_5485.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-z...6/IMG_5490.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-W...0/IMG_5493.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-a...6/IMG_5497.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-8...6/IMG_5503.JPG
Jak to malenstwo zdolalo tu urosnac? I jeszcze tak pieknie zakwitnac!
https://lh5.googleusercontent.com/-k...6/IMG_5451.JPG
Im dalej idziemy w strone w±wozu to odkrywaja sie kolejne czesci skalnego miasta, ktorych wczesniej nie widzielismy bo lezaly schowane na zboczu gory.
https://lh6.googleusercontent.com/-L...6/IMG_5530.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-x...0/IMG_5537.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-V...6/IMG_5538.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-h...0/IMG_5543.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-T...0/IMG_5566.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-m...0/IMG_5573.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-H...0/IMG_5587.JPG
Wieczorem tego dnia Nadia nam opowiadala ze 70 lat temu Stary Khndzoresk byl jeszcze zamieszkany. Na starych zdjeciach widac bylo mnostwo budynkow poprzyklejanych do skalnych zboczy. Dzis zostaly z nich ruiny
https://lh4.googleusercontent.com/-b...0/IMG_5589.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-W...0/IMG_5594.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/--...0/IMG_5615.JPG
W tej czesci miasta jest druga cerkiewka. Dach ma rowniez porosly trawa.
https://lh5.googleusercontent.com/-i...6/IMG_5648.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-z...0/IMG_5613.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-1...6/IMG_5620.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-6...6/IMG_5633.JPG
Na scianach oprocz zatartych inskrypcji sa tez nowsze malowid³a przedstawiajace zo³niezy, czerwona gwiazde itp. Niestety nie rozumiemy napisow wiec nie wiemy czy "artysci" identyfikowali sie z wyobrazonymi symbolami czy moze wrecz przeciwnie...
https://lh5.googleusercontent.com/-r...0/IMG_5619.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-E...6/IMG_5624.JPG
Zawsze lubie sobie poczytac "scienna tworczosc" a tu niestety nie moge.. Najwiecej napisow ma daty sprzed 40 lat. Ciekawe czy w owym maju 1972 stacjonowalo w tym kosciolku jakies wojsko? czy byla to jedna z wielu, zwyklych imprez miejscowych? Na pewno owi ludzie nie uwazali tej malej cerkiewki za miejsce kultu i modlitwy...
https://lh5.googleusercontent.com/--...0/IMG_5636.JPG
Kilku miejscowych jezdzi tu konno z przytroczonymi baniakami, jacys inni krêca sie ko³o cerkwi. Jeden przywiazuje do drzewa wsta¿ke..
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/IMG_5639.JPG
Po drodze sa tez dwa zrodelka. Ch³odna woda sika ze scian omsza³ych, cienistych budynków.
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...6/IMG_5607.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-L...6/IMG_5612.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/IMG_5641.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-N...6/IMG_5642.JPG
Wogole w tutejszych gorach zauwaza sie pewien paradoks. Z jednej strony gory sa suche, stepowe, skaliste, wrecz pustynne. Roslinnosc jest skorzasta, kolczasta, czesto wyschnieta na wiór. Zólto- p³owo- br±zowo- czerwony odcien krajobrazu wzmaga poczucie pylistosci i wyschniecia. Ale z drugiej strony wszedzie pe³no tu bulgoczacych zrodelek. O wode duzo latwiej tu na wycieczce niz w mokrych i b³otnistych ukrainskich Karpatach..
Jest to chyba zjawisko typowe dla Armenii. Kilku miejscowych nam opowiadalo ze woda jest najbardziej cenionym w eksporcie lokalnym surowcem naturalnym. Spore ilosci wody Armenia sprzedaje np. Iranowi.
Mijamy tez Luaza z nozem zatknietym za kierownice.
https://lh4.googleusercontent.com/-1...0/IMG_5599.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-G...0/IMG_5603.JPG
Naj³adniejszy widok na cale skalne miasto jest okolic w±wozu, nad ktorym jest przerzucony linowy most.
https://lh6.googleusercontent.com/-h...0/IMG_5683.JPG
Most jest caly a¿urowy co poteguje wrazenie wysokosci i tuptania w powietrzu. Jest on bardzo solidny- bardzo ciezko go rozbujac ;)
https://lh5.googleusercontent.com/-w...0/IMG_5658.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-A...0/IMG_5673.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-b...0/IMG_5676.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-X...0/IMG_5690.JPG
Kawalek za mostem jest teren turystyczny tzn punkt widokowy i sklepik. Tu tez zaczyna i konczy zwiedzanie Khndzoresku wiekszosc odwiedzajacych.
Zakupujemy w sklepiku potwornie slodkie soczki z karabachskim pomnikiem na etykiecie.
https://lh6.googleusercontent.com/-P...0/IMG_5699.JPG
Oprocz nas punkt widokowy okupuje tez grupka krzykliwych Ormian ktorzy zdecydowanie sa ze soba spokrewnieni. Cala dziesiecioosobowa rodzinka ma znaczne problemy z oty³oscia i widac to juz u malenkich dzieci trzymanych na rekach. Fajne jest ze przywiezli tez ze soba starenka babuszke. Prowadza ja pod rece na skalny balkonik, przynosza z auta krzeselko. Babcia rozsiada sie, chwile sapie ale widac na jej twarzy ogromna radosc ze moze popatrzec na gory, ska³y i szeroki horyzont.
Pylista droga wspinamy sie w strone wioski. £apiemy tu na stopa zi³a.
https://lh3.googleusercontent.com/-J...0/IMG_5702.JPG
Najchetniej bysmy wszyscy jechali na pace ale widac ze kierowcy bedzie przykro jak nikt nie wsiadzie do szoferki. Musimy sie wiec jakos podzielic.
https://lh5.googleusercontent.com/-N...6/IMG_5706.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-5...0/IMG_5708.JPG
https://lh6.googleusercontent.com/-S...0/IMG_5713.JPG
Z kierowca nie bardzo idzie sie dogadac wiec wiekszosc drogi jedziemy w milczeniu.
Wysiadamy kolo czynnej jednostki wojskowej, gdzie jest duzo starych czo³gow. Ucze sie robic zdjecia "z biodra" ale poki co slabo mi to idzie.
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/IMG_5721.JPG
Kawalek idziemy pieszo w strone Goris.
https://lh5.googleusercontent.com/-u...0/IMG_5722.JPG
Polem obok szosy przechadza sie pies wielkosci sporego cielaka i warczy. Na szczescie pilnuje tylko ogrodzonego terenu i nie przybiega na droge aby nas pozrec.
https://lh6.googleusercontent.com/-0...0/IMG_5726.JPG
Na tym skrzyzowaniu dopada nas smutna rzeczywistosc. Nasza droga wiedzie w lewo, nie w prawo.. Juz wczesniej to wiedzialam ale jakos w tym miejscu uswiadamiam sobie juz namacalnie ze nie starczy nam czasu na Karabach.. Nastepnym razem...
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/IMG_5733.JPG
Do Goris wiezie nas z³apana na stopa terenówka. Kierowca bardzo sie wkurza gdy toperz robi mi zdjecie na ktore on tez sie zalapuje. Zamiast patrzec na droge odwraca sie (nie zwalniajac) , zdejmuje sloneczne okulary i dopytuje o przyczyne robienia mu zdjec z zaskoczenia. Na szczescie udaje sie jakos sprawe zalagodzic i nie wpasc do rowu.
https://lh4.googleusercontent.com/-e...0/IMG_5735.JPG
Piotrek zakupuje dzis dwa wina z ktorych zadne nie nadaje sie do spozycia. Jedno smakuje nawet znosnie, ale ma zapach paskudnego zje³czalego masla i musuje. Drugie ma silny aromat czekolady co rowniez budzi spory niepokoj. Z trojga zlego to juz chyba najlepsze bylo to wino z Vernaszen o smaku starej beczki.
W hostelu kwateruja sie wieczorem trzy Hiszpanki. Oczywiscie ciagle sie myja, kapia i prysznicuja wiec za cholere nie mozna sie dostac do kibla o zadnej porze dnia i nocy. Straszne jest robienie kibla i ³azienki razem! I tu mozna sie rozmarzyc na wspomnienie wspanialej s³awojki na wulkanie z widokiem na jeziorko i Ararat! ;)
Rano Nadia robi nam sniadanie (wliczone w cene noclegu czy sie chce czy nie). Dzis jest zapiekanka z makaronem, ziemniakami, jajkiem i warzywami. Wieczorem byla zupa warzywna na bazie grochu, ktory wygladal jak kukurydza, a potem p³ow z zapiekanymi sa³atkami. Na samo wspomnienie zapachu tych potraw zrobilam sie g³odna.
Nadia rysuje nam mapke jak znalezc rozne atrakcje kolo Tatew. O dziwo to co mowi zdaje sie byc calkiem zbiezne z fantastycznymi opowiesciami Paw³a spotkanego w Erewaniu! Moze to miejsce istnieje naprawde? ;)
Rozmowa jakos schodzi na turystow odwiedzajacych Armenie i o nastawieniu miejscowych do nich. Nadia twierdzi ze ona w swoim hostelu chetnie gosci Polakow, Hiszpanow, Rosjan, Gruzinow, ¯ydów, Murzynów i muzu³manow. Lubi poznawac inne narody, sluchac ciekawych opowiesci ze swiata i nie mozna nikogo dyskryminowac ze wzgledu na narodowosc, wyznanie czy kolor skory. Wszyscy ludzie sa sobie rowni i powinno sie ich tak samo dobrze traktowac. Wiem, ze moze ze po tak wznioslej wypowiedzi nie powinnam, ale to pytanie samo pcha sie na usta... "A Azerowie?". Nadia odpowiada bez chwili zastanowienia: "Azerowie to nie ludzie...".
Choc ponoc kiedys byli tu u Nadii trzej takowi. Powiedzieli ze sa Irañczykami. Ale babki wychowanej na pograniczu oszukac sie nie da.. Nadia bez problemu rozpoznala jezyk w jakim rozmawiali ze soba. I zdecydowanie irañski to nie byl.. Oczywiscie chlopaki zapierali sie do konca pobytu ze sa Iranczykami, bojac sie w takim Goris powiedziec oficjalnie prawde..
Nie wiedziec czemu, Nadia mnie pyta czy my, Polacy, tez tak nie lubimy Azerow jak Ormianie? Mowie wiec prawde, ze nie wiem czy ich lubie czy nie, bo jeszcze w zyciu zadnego osobiscie nie poznalam. (no moze oprocz tego na ktorego wpad³am z narêczem mokrych skarpetek w hotelu robotniczym w Tbilisi ;) ) Dowiaduje sie ze przyczyna dziwnego pytania Nadii jest uzyte przeze mnie okreslenie "Azer", ktore jest ponoc bardzo obrazliwe. Myslalam dotychczas ze jest to po prostu okreslenie narodowosci- tak jak Gruzin czy Polak! A to ponoc tak nie jest.. Oficjalnie mowi sie "Azerbejdzanin" a "Azer" to cos jak "Szwab" lub "Kacap".
No wiec teraz wreszcie rozumiem czemu wszyscy spotykani miejscowi mieli takie banany na gêbach jak mowilam cokolwiek o "Azerach" i czemu prawie rzucali mi sie na szyje przy kazdej probie podjecia tematu tej narodowosci ;)
Skoro juz zeszlo na taki temat to Nadia opowiada nam o czasach wojny w Karabachu. W Goris nie bylo jakis regularnych walk na ulicach. Acz czasem spadaly bomby. Kiedys w srodku dnia jedna spadla na szkole. Byly wtedy w niej wszystkie dzieci Nadii. Pobiegla wiec boso, jak stala, do szkoly, mimo ze byla to sniezna zima. Na szczescie zadnemu dziecku nic sie nie stalo. Bomba upad³a na pusta sale gimnastyczna. Mniej szczescia miala babcia synowej. Staruszke zabily od³amki we wlasnym ogrodku. Wieczorami ludzie starali sie nie wychodzic z domow. Zdarzaly sie czesto w miescie nocne strzelanki. Acz nie wiadomo czy byli to zolnierze ktorejs ze stron czy jakies lesne zbóje, ktore zawsze w wojennych czasach wylêgaja sie nie wiadomo skad...
Nadia dzialala w tamte lata w organizacji pomagajacej w szpitalu. Dla kazdej 5-osobowej rodziny przypadal wtedy 1 chleb dziennie. Nadia dzielila ten chleb na trzy czesci. Jedna trzecia dla rodziny. Jedna trzecia zanosila rannym do szpitala a jedna trzecia zo³nierzom na granice.. Ponoc majac takie wspomnienia zupelnie inaczej patrzy sie na jedzenie, ktorego jest pe³en stol..
Przez dwa lata nie bylo tu pradu, sklepow, komunikacji.. Zima na opa³ wycieli w Goris ca³y park... Nadia z mezem prowadzili wtedy w domu minifabryczke rajstop. Wozili je potem po okolicznych wioskach i wymieniali na jaja i ser.
Stojacy obok hotel Goris pelnil wtedy funkcje osrodka dla uchodzcow, uciekajacych z polnocnych prowincji Karabachu, ktore nie trafily pod kontrole Ormian. Ponoc w owe lata caly hotel nadawal sie do calorocznego zamieszkania, a ostatni stali mieszkancy opuscili go zaledwie kilka lat temu.
A tu fotka na po¿egnanie z Goris- my, Nadia i "hiszpanskie dziewczyny"
https://lh6.googleusercontent.com/-I...0/IMG_5755.JPG
Dzis z mezem Nadii jedziemy w strone w±wozu rzeki Worotan.....
CDN
zdjecia:
https://picasaweb.google.com/1078222...s_SkalneMiasto
https://picasaweb.google.com/1078222...nia_Khndzoresk