bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
:idea:Gorąco polecam. Dawno tak się nie ubawiłam:
www.npm.pl/artykul.php?art=683
Niezmiernie się cieszę, że mogłam się przyczynić do polepszenia Twojego dobrego humoru (może trochę może poniewczasie, gdyż artykuł był opublikowany już dawno temu).
Sprawia mi prawdziwą przyjemność, kiedy mogę dać ludziom trochę radości, zwłaszcza w tak niesprzyjającej porze roku.
Może na wiosnę ponownie będę mogła Ci sprawić miłą niespodziankę jakąś inną publikacją, ale dlatego też dziś nie mam już dziś czasu na dłuższą korespondencję, wydawnictwa czekają.
Pozdrowienia
Basia
Czekam z niecierpliwością:
-Kopyśtanka to najwyższy szczyt Pogórza Przemyskiego?
-Suchy Obycz jest częśćią Pogórza Przemyskiego?
-Budowa geologiczna Pogórza Przemyskiego jest podobna do budowy geologicznej sąsiednich pogórzy?
-co ma wspólnego plaszczowina sląska z Pogórzem Przemyskim
-San w Sanoku rozdziela Bieszczady od Pogórza Przemyskiego?
-sarny, jelenie, rysie itd to te najceniejsze gatunki występujace na terenie Pogórza Przemyskiego?
-Park Krajobrazowy Gór słonnych leży na terenie Pogórza Przemyskiego?
-okolice Ustrzyk Dolnych i zródliska Strwiąża położone są na Pogórzu Przemyskim?
-Strwiąż odwadnia Pogórze Przemyskie?
Park Krajobrazowy Gór Słonnych to tylko Góry Słonne?
Pani Przewodnik czekam na dalsze rewelacje.
Acha zapomiałam dodać ten klimat Pogórza Przemyskiego przypominający klimat stepów ukraińskich.
Czekam z niecierpliwością: Nie - to ja w takim razie poczekam aż tutaj na tym forum zredagujesz cały ten tekst z "n.p.m." poprawnie, wprowadzając wszystko tak jak powinno być wg Ciebie prawidłowo .
Wszyscy przez to zyskamy i faktycznie nauczymy się czegoś nowego, oczywiście ja również.
Przygotuj proszę taką "zajawkę" tekstu do gazety, dla czytelników, którzy nigdy nie słyszeli o Pogórzu Przemyskim a chcesz im o tym rejonie w dużym skrócie opowiedzieć i zachęcić do odwiedzenia.
Niewiele - raptem 3000 znaków ze spacjami, czyli dokładnie tyle ile liczy ta "zajawka" w "n.p.m.".
Na pewno chętnie skorzysta przy okazji któryś z serwisów internetowych, a może uda Ci się to również opublikować w innym wydawnictwie.
Oczywiście nie muszę chyba przypominać że prawa autorskie obowiązują, tekstu nie można znikąd ściągnąć, ale również nikt nie ściągnie od Ciebie.
Zresztą jest to bardzo łatwe do sprawdzenia.
W każdym razie ja nie ściągnę na pewno, mogę to obiecać.
Ciekawe czy podejmiesz rękawicę, którą Ci rzucam ?
Czy potrafisz również sama stworzyć cokolwiek konstruktywnego, czy potrafisz tylko i wyłącznie krytykować ?
[wymoderowano]
Dopóki tego tekstu nie opublikujesz - nie odzywam się w tej sprawie, zresztą jak pisałam i tak nie mam czasu.
Pozdrowienia
Basia
Pani Przewodnik zafascynowana tekstem opublikowanym w npm pozwoliłam sobie zadalać Pani kilka pytań. Proszę na nie odpowiedzieć. Nic więcej.
Na prośbę autorki tekstu wznawiam temat w odpowiednim wątku. Proszę jednak o merytoryczną dyskusję i powściągnięcie emocji.
Na prośbę autorki tekstu wznawiam temat w odpowiednim wątku. Proszę jednak o merytoryczną dyskusję i powściągnięcie emocji. To znaczy aby nie było niejasności - to ja proszę o merytoryczne odniesienie się do mojego tekstu i wykazanie moich błędów - nie tylko Lucynę.
Ja sama znalazłam jeden poważny błąd, ale jest to raczej błąd redakcyjny.
Otóż napisałam, że Kopystańka jest najwyższa, a
zaraz w następnym zdaniu, ze Suchy Obycz jednak wyższy. Powinno być raczej coś w tym stylu, że "inni naukowcy twierdzą że Suchy Obycz jednak wyższy".
Pozdrowienia
Basia
-Kopyśtanka to najwyższy szczyt Pogórza Przemyskiego?
-Suchy Obycz jest częśćią Pogórza Przemyskiego? Jak już w niniejszym wątku przecież było:
- z granic i opisu Pogórza w "Karpatach" Kondrackiego sprzed kilkunastu lat tak wynikało
- wersja ta utrwaliła się nieźle - wszak aktualnie powtarza ją nawet Kryciński
- Ty sama Lucyno w tym wątku (może jako wysublimowany żart) pisałaś, że jest nim Suchy Obycz,
potem miałaś wątpliwości (upewniałaś się u Krukara), a jeszcze w ubiegłym roku twierdziłaś na 321,
że najwyższa na PG jest 'Turnica w paśmie Suchego Obycza'
(czyli w grupie górskiej/mezoregionie najwyższym miałby być pagór, zaliczony do pasma... wyższego pagóra!)
- krótko mówiąc w danej kwestii popisałaś się ostatnio paroma błędami większymi, niż te Basi przed 4 laty
-Budowa geologiczna Pogórza Przemyskiego jest podobna do budowy geologicznej sąsiednich pogórzy? A nie?! Ogólnie - flisz karpacki, konkretniej - płaszczowina skolska
-co ma wspólnego plaszczowina sląska z Pogórzem Przemyskim
-San w Sanoku rozdziela Bieszczady od Pogórza Przemyskiego? Tu i tu pewnie - w tym brzmieniu błędne naturalnie - rykoszety
starych podziałów, gdy nie było wyodrębnionych GS-T;
w drugim - dodatkowo ze szczyptą roztargnienia (-;
-sarny, jelenie, rysie itd to te najceniejsze gatunki występujace na terenie Pogórza Przemyskiego? A gdzież przeczytałaś, że niby najciekawsze?
Bo w artykuliku ja widzę je wymienione jako 'duże zwierzęta leśne'
(potem zaś następują przykłady chronionej awifauny).
-Park Krajobrazowy Gór słonnych leży na terenie Pogórza Przemyskiego? A gdzież niby to znów wyczytałaś?
Stoi wszak:
'Północna część Pogórza Przemyskiego objęta jest ochroną w Parku Krajobrazowym Pogórza Przemyskiego zaś góry Słone koło Sanoka - w Parku Krajobrazowym Gór Słonych'
-okolice Ustrzyk Dolnych i zródliska Strwiąża położone są na Pogórzu Przemyskim?
-Strwiąż odwadnia Pogórze Przemyskie? Generalnie Basia w artykule pisze nie tylko o Pogórzu, ale i północnej części Gór Sanocko-Turczańskich
(pi*oko na pn od 'Przedgórza Bieszczadzkiego' wedle tradycyjnych/turystycznych podziałów)
niestety nie stwierdzajać tego wyraźnie.
Tytuł w rodzaju 'Okolice Przemyśla' czy 'Przemyskie' byłby dla tekstu
nieco szczęśliwszy.
Jednak - nie manipuluj, Lucyno, fragmentami - takich stwierdzeń jak powyżej
znów nigdzie nie widać.
No i jeszcze - a propos 'okolic Ustrzyk Dln. na Pogórzu Przemyskim'
- toż właśnie nie kto inny, jak Ty sama
je (reprezentowane przez Liskowate/Listkowate) tam niedawno umieściłaś (((-;
Acha zapomiałam dodać ten klimat Pogórza Przemyskiego przypominający klimat stepów ukraińskich. Tam stało Lucyno 'czasami' - co może sugerować, że o niektórych okolicach.
I w odniesieniu nie do Pogórza wprawdzie, ale do okolic na SE od Przemyśla
(geograficznie Płaskowyż Chyrowski, jedyny w polskich granicach fragment Wyżyn Ukraińskich)
- jest to prawda, o czym świadczą ciepłolubne, stepowe gatunki roślin.
Jeden z takowych - wisienka karłowata - ma też chronione stanowisko
w granicach miasta, na skraju Pogórza Dynowskiego.
Na koniec - by nie wypaść na bezkrytycznego adwokata Basi:
w momencie publikacji tego numeru "n.p.m." na preclu zaistniał tak jakoś
odnośny wątek - sam (na wyraźną prośbę Autorki) podałem bodaj naście
błędów/nieścisłości/uwag (także kilka do innych artykułów z tego numeru):
http://tinyurl.com/2s25xu
Na koniec natomiast - kontrolowany poślizg poza meritum - dziwi mnie szczerze
upór, z jakim Lucyna raz po raz czepia się czegokolwiek, by 'dopiec' Basi.
Jedynym (że użyję - może niedokładnie - tego bonmotu)
'desantem z 321" wydaje się takie właśnie zachowanie.
Jak widać chyba - tyleż nieskuteczne, co przykro autodestrukcyjne
Serdeczności,
Kuba
Sam tekst pożyteczny w tym sensie, że informuje o czymś tak mało znanych jak Pogórze Przemyskie. Czyli nadaje się dla tych, którzy nie dość że tam nie byli, to i na mapach się nie wyznają. Bo jesli potrafią posługiwać się mapą to zauważą największy błąd - "dopisanie" Masywu Suchego Obycza do Pogórza Przemyskiego, mimo że obszar ten leży wyraźnie na południe od Wiaru. Dyskutowalismy o granicach Pogórza Przemyskiego w pierwotnym wątku, ale tu akurat nie było o czym dyskutowac, bo sprawa jest jasna. Autorke usprawiedliwia to, że tekst jest dośc leciwy, więc przypuszczam, że tego błędu teraz by nie popełniła.
Przepraszam ale w dniu dzisiejszym, mimo tego, że dostałam takie polecenie nie ustosunkuję się do wypowiedzi Kuby. Jutro po pogrzebie zasiądne do komputera.
W miedzy czasie polecam lekturę
"Geografia regionalna Polski" Jerzy Kondracki wydanie III uzupełnione Wydawnictwo PWN Warszawa 2002 r.
Tu i tu pewnie - w tym brzmieniu błędne naturalnie - rykoszety
starych podziałów, gdy nie było wyodrębnionych GS-T;
w drugim - dodatkowo ze szczyptą roztargnienia (-; A propos Sanu.
W artykule było:
Nigdzie nie było napisane że San te dwie jednostki od siebie oddziela.
Miałam na myśli, również i wtedy że San przecina owe jednostki wpływając z jednej do drugiej.
Jednak faktycznie - wg swojego obecnego stanu wiedzy (zawdzięczanego m. in. Kubie, który mi w PTSM w Przemyślu owe zawiłości przebiegu granicy dokładnie wytłumaczył) - Pogórze Przemyskie nigdzie nie graniczy bezpośrednio z Bieszczadami.
Natomiast co do płaszczowiny Śląskiej. W tej chwili nie będę się przy tym upierać, w wolnej chwili sprawdzę, ale wydaje mi się że jednak mam rację.
Część Bieszczadów i Gór Słonnych buduje jednak płaszczowina Śląska.
Co do mapek - pisał o nich (wtedy) Kuba - były tragiczne, nie umieliśmy wyegzekwować tego, co chcieliśmy na tych mapkach pokazać i stale były błędy. Po kilku takich "numerach" w kolejnych latach dostawaliśmy mapki do konsultacji.
Pozdrowienia
Basia
Część Bieszczadów i Gór Słonnych buduje jednak płaszczowina Śląska. Buduje, tu jest krótko a w miarę treściwie:
http://www.bdpn.pl/index.php?option=...d=16&Itemid=28
Wg tego (i nie tylko) pasmo graniczne i pasmo Wysokiego Działu (wraz chyba z północnymi stokami po Hoczewkę) buduje płaszczowina dukielska, przy czym granicę między dukielską a śląską stanowi strefa przeddukielska (m.in. Wołosate - UG - Wetlina, itd.) a dalej płaszczowina śląska; czyli np. Bukowe Berdo, Otryt, itd. a dalej na północ czyli G.S-T i PP płaszczowina skolska. Trochę to bełkotliwe a granice nieco chybotliwe jak i mezoregionów zresztą, ale ogólny obraz jest.
Żeby się czegoś doczepić: dla mnie w artykule było jednoznacznie stwierdzone że Bieszczady graniczą z PP i oddziela je od siebie San w okolicach Sanoka, co oczywiście jest błędem.
Żeby się czegoś doczepić: dla mnie w artykule było jednoznacznie stwierdzone że Bieszczady graniczą z PP i oddziela je od siebie San w okolicach Sanoka, co oczywiście jest błędem. Wszystko przez te zbytnie skróty myślowe. Zawsze mam problem ze zmieszczeniem się w żądanej ilości znaków. Kuba też coś o tym wie ;-)
Pozdrowienia
Basia
Jak już w niniejszym wątku przecież było:
- z granic i opisu Pogórza w "Karpatach" Kondrackiego sprzed kilkunastu lat tak wynikało
- wersja ta utrwaliła się nieźle - wszak aktualnie powtarza ją nawet Kryciński
- Ty sama Lucyno w tym wątku (może jako wysublimowany żart) pisałaś, że jest nim Suchy Obycz,
potem miałaś wątpliwości (upewniałaś się u Krukara), a jeszcze w ubiegłym roku twierdziłaś na 321,
że najwyższa na PG jest 'Turnica w paśmie Suchego Obycza'
(czyli w grupie górskiej/mezoregionie najwyższym miałby być pagór, zaliczony do pasma... wyższego pagóra!)
- krótko mówiąc w danej kwestii popisałaś się ostatnio paroma błędami większymi, niż te Basi przed 4 laty
A nie?! Ogólnie - flisz karpacki, konkretniej - płaszczowina skolska
Tu i tu pewnie - w tym brzmieniu błędne naturalnie - rykoszety
starych podziałów, gdy nie było wyodrębnionych GS-T;
w drugim - dodatkowo ze szczyptą roztargnienia (-;
A gdzież przeczytałaś, że niby najciekawsze?
Bo w artykuliku ja widzę je wymienione jako 'duże zwierzęta leśne'
(potem zaś następują przykłady chronionej awifauny).
A gdzież niby to znów wyczytałaś?
Stoi wszak:
'Północna część Pogórza Przemyskiego objęta jest ochroną w Parku Krajobrazowym Pogórza Przemyskiego zaś góry Słone koło Sanoka - w Parku Krajobrazowym Gór Słonych'
Generalnie Basia w artykule pisze nie tylko o Pogórzu, ale i północnej części Gór Sanocko-Turczańskich
(pi*oko na pn od 'Przedgórza Bieszczadzkiego' wedle tradycyjnych/turystycznych podziałów)
niestety nie stwierdzajać tego wyraźnie.
Tytuł w rodzaju 'Okolice Przemyśla' czy 'Przemyskie' byłby dla tekstu
nieco szczęśliwszy.
Jednak - nie manipuluj, Lucyno, fragmentami - takich stwierdzeń jak powyżej
znów nigdzie nie widać.
No i jeszcze - a propos 'okolic Ustrzyk Dln. na Pogórzu Przemyskim'
- toż właśnie nie kto inny, jak Ty sama
je (reprezentowane przez Liskowate/Listkowate) tam niedawno umieściłaś (((-;
Tam stało Lucyno 'czasami' - co może sugerować, że o niektórych okolicach.
I w odniesieniu nie do Pogórza wprawdzie, ale do okolic na SE od Przemyśla
(geograficznie Płaskowyż Chyrowski, jedyny w polskich granicach fragment Wyżyn Ukraińskich)
- jest to prawda, o czym świadczą ciepłolubne, stepowe gatunki roślin.
Jeden z takowych - wisienka karłowata - ma też chronione stanowisko
w granicach miasta, na skraju Pogórza Dynowskiego.
Na koniec - by nie wypaść na bezkrytycznego adwokata Basi:
w momencie publikacji tego numeru "n.p.m." na preclu zaistniał tak jakoś
odnośny wątek - sam (na wyraźną prośbę Autorki) podałem bodaj naście
błędów/nieścisłości/uwag (także kilka do innych artykułów z tego numeru):
http://tinyurl.com/2s25xu
Na koniec natomiast - kontrolowany poślizg poza meritum - dziwi mnie szczerze
upór, z jakim Lucyna raz po raz czepia się czegokolwiek, by 'dopiec' Basi.
Jedynym (że użyję - może niedokładnie - tego bonmotu)
'desantem z 321" wydaje się takie właśnie zachowanie.
Jak widać chyba - tyleż nieskuteczne, co przykro autodestrukcyjne
Serdeczności,
Kuba Ad. 1 W Ameryce biją murzynów.
Rozmawiamy o tekście opublikowanym w n.p.m.
Granice pomiędzy mezoregionami wytyczył Kondracki. Publikacja z 2002 r.
Ad.2 Ciekawe stwierdzenie. Z tego co pamętam flisz karpacki buduje zarówno Zewnętrzne Karpaty Zachodnie połozone na terytorium Austrii, Czech, Słowacji, Polski jak i Zewnętrzne Karpaty Wschodnie położone przeważnie na terenie Ukrainy i Romunii, niewielkie fragmenty na terenie Polski i Słowacji. Budowa geologiczna jest więc podobna zarówno dla Czarnohory jak i dla Bieszczadów, Pogórza Przemyskiego, Beskidu Niskiego itd.
Płaszczowina skolska stanowi zrąb Pogórza Przemyskiego ale już nie Pogórza Dynowskiego( wyjatkowo ciekawa budowa geologiczna szczególnie w rejonie pasma Suchej i Królewskiej Góry-rezerwat Prządki, gdzie nasunęly się 23 warstw utworów skalnych w trzech seriach (płaszczowinach): skolskiej, śląskiej i podśląskiej.
Ad.3 Fauna Pogórza Przemyskiego jest wyjątkowo ciekawa. Styk krain geobotanicznych. Dla ułatwienia podam gatunki dla 3 ekotopów.
Środowisko leśne: orlik przykliwy występuje ti około 15 % ogólnej populacji, dwa garunki wyjątkowo rzadkich w Europie ptaków: dzięcioł białogrzbiety i trójpalczasty, puszczyk uralski, puchacz, orzeł przedni, kozioróg dębowiec, popielice, żbik, ryś, wilk, niedżwiedź, jeleń ekotyp karpacki, sarna, dzik.
Środowisko otwarte: niepylak mnemozyna, paź żeglarz.
Środowiska wodne: żaba dalmatyńska, żaba zwinka, kiełb Kesslera, ciosa, traszka karpacka, wydra, rzęsorek rzeczny.
Ad.4 Nie rozumiem. Tekst dotyczy Pogórza Przemyskiego. Co z nim mają wspólnego Góry Słonne, które wymieniono w tekście.
Góry Sanocko-Turczańskie częśc wschodnia to: podwójne pasmo Gór Słonnych, Chwaniów, Suchy Obycz, Wysoki Dział, Kamienna Laworta, Oratyk, Jaworniki no i Żuków.
Ad.5 Kubusiu przeczytaj jeszcze raz to zdanie.
Północna część Pogórza Przemyskiego (dlaczego północna?) ...zaś Góry słonne koło Sanoka. Znowu nie rozumiem. Park Krajobrazowy Gór Słonnych obejmuje: Góry Słonne, Chwaniów, Kamienną Lawortę, Wysoki Dział, część Suchego Obycza.
[...] Co do tych szczegółów (np. szczegółowych różnic w budowie geologicznej Pogórza Przemyskiego i Dynowskiego) - masz absolutną rację - proponuję tylko ująć to wszystko w 3000 znaków i nie zanudzić przy tym czytających na śmierć, a zachęcić ich do przyjazdu na Pogórze Przemyskie.
Proponuję - zrób to.
(co do błędów i nieścisłości, było wyżej i nie będę się powtarzać).
Pozdrowienia
Basia
P.S.
Dlaczego piszesz do Kuby "Kubusiu", skoro wiesz że on tego bardzo nie lubi ?
Ad.6 Fakt pomyliłam się i przeprosiłam za to. Przypomnij sobie jak mi wytknąłeś błąd.
Ad.7. Płaskowyż Chyrowski to Pogórze Przemyskie? Kubusiu, przestań.
Brama przemyska styk mezoregionów i krain geobotanicznych! Zróżnicowany mikroklimat.
Kubusiu gatunki kserotermiczne!!! Wisienka karłowata jest gatunkiem kserotermicznym!
"Wiśnia karłowata Cerasus fruticosa .... Rośnie dziko na nasłonecznionych wzgórzach w świetlistych zaroślach, na brzegu lasów, występue w zespołach kserotermicznych w południowej, środkowej i zachodniej części kraju jak również na Pomorzu".
"przewodnik do oznaczania drzew i krzewów krajowych i aklimatyzowanych" Jakub Mowszowicz .
W okolicy Przemyśla spotykasz len austryjacki i brzozę czarną. O czym to świadczy? Roolf
Ad. 1 ...kozioróg dębowiec... ...rzęsorek rzeczny... ja w kwestii formalnej :-)
powinno być:
kozioróg dębosz
rzęsorek rzeczek
ja w kwestii formalnej :-)
powinno być:
kozioróg dębosz
rzęsorek rzeczek Jak się czepiamy - to powinno być jeszcze LEN AUSTRIACKI, a nie Austryjacki.
B.
ja w kwestii formalnej :-)
powinno być:
kozioróg dębosz
rzęsorek rzeczek Pakuję się więc nie mogę poszukać folderu wydanego przez zarząd parków krajobrazowych w Przemyślu.
Wpisałam w google i:
www.infoturystyka.net.pl/wsp/01wnp.html
www.sciaga.pl/tekst/69424-70-entomologia
www.przyrodapolska.pl/wrzesien01/pasternik.html
sorki, nie chciałem nikogo urazić :-)
zabrałem głos w kwestii formalnej :-)
literatura fachowa jednoznacznie podaje nazwy:
kozioróg dębosz
rzęsorek rzeczek
zresztą wikipedia i reszta netu też
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%99sorek_rzeczek
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kozior%C3%B3g_d%C4%99bosz
sorki, nie chciałem nikogo urazić :-)
zabrałem głos w kwestii formalnej :-)
literatura fachowa jednoznacznie podaje nazwy:
kozioróg dębosz
rzęsorek rzeczek
zresztą wikipedia i reszta netu też
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%99sorek_rzeczek
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kozior%C3%B3g_d%C4%99bosz Nie uraziłeś.
Ad. 1 W Ameryce biją murzynów. Taak?
A odnośnie czego ta błyskotliwa konstatacja?
Z jakim moim stwierdzeniem się nią walnie rozprawiasz? (((-;
Granice pomiędzy mezoregionami wytyczył Kondracki. Publikacja z 2002 r. Wytycz_a_ł.
I zmianami kolejnych wytyczeń Ty sama - zresztą nieprawdziwie - tłumaczyłaś
swój błąd z Liskowatem/Listkowatem.
Zrozum proszę (choć sądzę, że rozumiesz, tylko przyznać Ci niewygodne),
że nie neguję ani podziału Profesora, ani błędu Basi,
a podkreślam tylko, że 'przeterminowaną' wiedzę mieliśmy do niedawna
m.in: Ty, ja, Basia, Kryciński...
Zatem śmiać się z ignorancji czyjejś sprzed lat niemal 4,
gdy i Twoja takaż lub raczej większa ledwo chwilę temu minęła
- no nie uchodzi.
Ad.2 Ciekawe stwierdzenie. Z tego co pamętam flisz karpacki buduje zarówno Zewnętrzne A napiszesz może, że stwierdzenie nieprawdziwe?
Dla nieco-ponad-masowego czytelnika-turysty w polskich Karpatach są:
(celowo upraszczam) granit w Tatrach, wapień w Pieninach, flisz w Beskidach.
Zatem ta uwaga Basi o fliszu pogórza jest sensowna i prawdziwa
(acz ja sam bym pewnie tak nie napisał).
Płaszczowina skolska stanowi zrąb Pogórza Przemyskiego ale już nie Pogórza Dynowskiego Ależ oczywiście stanowi (((-;
Jednostka skolska buduje nie tylko praktycznie całe P.Przemyskie, lwi kawał GS-T,
ale i m.in. przeważającą część Dynowskiego (mimo obecnosci innych płaszczowin) czy Strzyżowskiego
Chyba, że inaczej zdefiniujesz znaczenie "stanowić zrąb" ? (-;
Ad.3 Fauna Pogórza Przemyskiego jest wyjątkowo ciekawa Ale Ty tu sobie nie (tylko) gawędź, jeno raczej 'odszczekaj',
że w artykule było coś niby: "sarny, jelenie... to najcenniejsze gatunki",
- bo od tego zarzutu wszak zaczęłaś.
Ad.4 Nie rozumiem. Tekst dotyczy Pogórza Przemyskiego. Co z nim mają wspólnego Góry Słonne, które wymieniono w tekście. Jak mnie nie rozumiesz - przeczytaj proszę raz jeszcze.
Wyraźnie napisałem, że zakres artykułu jest szerszy niż tytuł.
Co nie jest pozytywne, ani nie usprawiedliwia wszystkiego
- ale sporo wyjaśnia.
Ad.5 Kubusiu przeczytaj jeszcze raz to zdanie. Ale które dokładnie, Luciu? Twoje 'Ad' bywa (jak zwykle) troszkę mętne
- nie mogłabyś cytować normalnie, zamiast bezcelowego wklejania zwału tekstu,
a potem wpinania swoich cyferek?
Północna część Pogórza Przemyskiego (dlaczego północna?) ...zaś Góry słonne Pewnie, że lepiej byłoby coś jak np.
"niemal cały omawiany teren chroniony w 2 parkach krajobrazowych:... "
zaś ta pd czy pd-wsch. niechroniona część Przemyskiego jest malutka,
ale przypomniaj sobie, co zarzucałaś Basi pierwotnie:
"-Park Krajobrazowy Gór słonnych leży na terenie Pogórza Przemyskiego?"
Miałaś podstawę do tak 'oburzonego' pytania?
Ad.6 Fakt pomyliłam się i przeprosiłam za to. Przypomnij sobie jak mi wytknąłeś błąd. Ależ pamiętam doskonale - to było wtedy, kiedy znów coś Basi chciałaś wytknąć (-;
a popisałaś się niewiedzą i dopiero po śmiesznym kluczeniu i bzdurnych
tłumaczeniach uznałaś to, co oczywiste (((-;
Ad.7. Płaskowyż Chyrowski to Pogórze Przemyskie? Kubusiu, przestań. (((-;
Lusiu - a Ty zacznij - czytać (-;
Albo też poproś kogo bieglejszego w tej sztuce (może w klastrze się znajdzie?)
o pomoc - napisałem wszak wyraźnie:
"w odniesieniu nie do Pogórza wprawdzie, ale do okolic na SE od Przemyśla
(geograficznie Płaskowyż Chyrowski, jedyny w polskich granicach fragment Wyżyn Ukraińskich)"
Kubusiu gatunki kserotermiczne!!! Wisienka karłowata jest gatunkiem kserotermicznym! Lucynko, a nie? (((-;
Toż niżej sama przepisujesz, o nasłonecznionych wzgórzach i zespołach
kserotermicznych. No i stepowość - jest wszak nawet w nazwie tego gatunku.
W tym akurat wyjątkowość "Bramy Przemyskiej", że wędrują przezeń nie tylko
kupcy, czy zbrojne hufce, ale i masy powietrza znad ukrainnych stepów,
a za nimi - i formacje roślinne niezbyt pogórzańskie.
...
Lucyniusiu - powtórzę - jeszcze ciepły artykuł ja pierwszy krytykowałem,
nawet biorąc pod uwagę, że z definicji mocno powierzchowny i uproszczony.
Ale tutaj i teraz, po paru latach i zwłaszcza przy Twojej widocznej zabawnej
awersji do Basi oraz przy wyraźnych kłopotach z merytoryczną i konkretną
argumentacją - Tobie taka zabawa nie pomoże. Zlitujże się nad sobą (-;.
P.S.
Dlaczego piszesz do Kuby "Kubusiu", skoro wiesz że on tego bardzo nie lubi ? Ależ lubię, lubię - czasem nawet bardzo (-;
Dodatkowo: w zależności od piszącego daje mi to zupełnie różne
rodzaje radości (((-;
Serdeczności,
Kuba
Ależ lubię, lubię - czasem nawet bardzo (-;
Dodatkowo: w zależności od piszącego daje mi to zupełnie różne
rodzaje radości (((-;
Czułabym się bardzo niezręcznie pisząc lub mówiąc tak do Ciebie :oops:
Pozostawiam to osobom będących z Tobą w bliższych relacjach.
8-)
A poza tym - spróbuj może w wolnej chwili Ty napisać to co powyżej (ze wszystkimi przedyskutowanymi przez nas uwagami) i zmieścić się w tych cholernych 3000 znaków.
Życzę wszystkiego dobrego !
Ale przypominając sobie jak walczyłeś z artykułem o ikonach - marne są ogólnie szanse (nie tylko dla Ciebie).
Na prawdę zachęcam, nie tylko Lucynę do spróbowania.
Pozdrowienia
Basia
Czułabym się bardzo niezręcznie pisząc lub mówiąc tak do Ciebie :oops:
Pozostawiam to osobom będących z Tobą w bliższych relacjach. Ok - nie namawiam, nie zmuszam, dobrze mi jak jest (-;
Hm... ale taki np. Mendel czasami... - ale nic bliższego nas nie łączyło! ((-;
A poza tym - spróbuj może w wolnej chwili Ty napisać to co powyżej A jeszcze czego - wpadać w.... na własną prośbę? (-;
Ale przypominając sobie jak walczyłeś z artykułem o ikonach Cerkwiach przede wszystkim (-;
a walczyłem z lenistwem,
bo się lekkomyślnie się zgodziłem, a sttrrrasznie mi się nie chciało
na sucho i na papier....
'to' się powinno robić przed ikonostasem (-;
Serdeczności,
Kuba
Ok - nie namawiam, nie zmuszam, dobrze mi jak jest (-;
Hm... ale taki np. Mendel czasami... - ale nic bliższego nas nie łączyło! ((-; O mamo - Mendel mówił do ciebie, Kubusiu? hehehe
@ Kuba
Nie rozmawiamy o moim braku wiedzy na temat Pogórza Przemyskiego. Przyznaję się do tego od pewnego czasu pisząc, że od dwóch lat uczę się tej krainy. Nie rozmawiamy też o przewodniku Krycickiego, który mimo pewnych błędów jest najbardziej wiarygodnym źródłem wiedzy dla wielu, wielu turystów. Rozmawiamy o tekście, który ukazał się w npm.
" Z punktu widzenia geologa budowa Pogórza Przemyskiego zbliżona jest do sąsiednich pogórzy beskidzkich. Zasadniczy zrąb pogórza stanowi Płaszczowina Skolska zbudowana z ułożonych warstwowo łupków, piaskowców i margli. Na południu w rejonie Sanoka na płaszczowinę nasunięta jest zbudowana z twardszych skał płaszczowina śląska, która buduje również część Bieszczadów"
Budowa geologiczna est podoban na całym obszarze Zewnętrznych Karpat Zachodnich i Zewnętrznych Karpat Wschodnich. To flisz karpacki. Tak się składa, że płaszczowina skolska to fragment dawnego ciepłego, płytkiego morza mioceńskiego. Płaszczowina skolska zwana skibową zbudowana jest utworów starszych niż sąsiednie płaszczowniny.Ponad to charakteryzuje sie występowaniem licznych osadów chemicznych. Stąd pytanie klopsika o bogactwa mineralne występujące na tym terenie.
" San w Sanoku na granicy Bieszczadów i Pogórza Przemyskiego jest dużą rzeką. Niektóre jego odcinki mają przełomowy charakter, bardzo piękny jest ten przebiegający przez lesiste Góry Słonne ponizej Sanoka"
Piotr już potwierdził iż Bieszczady i Pogórze Przemyskie nie styka się. Jaki przełom poniżej Sanoka? Przeszłam cały odcinek. Przełom międzybrodzki, bo o niego chyba chodzi znajduje się powyżej Sanoka ale nie przebiega przez lesiste Góry Słonne. Znowu styk granic mezoregionów.
" Duże kompleksy leśne w południowej części stanowią ostoję dużych zwierząt leśnych jak jelenie, sarny, dziki, wilki i rysie. Można tu spotkać orła przedniego, orlika krzykliwego, puchacza, bociana czarnego oraz żółnę, której stanowisko chronione jest koło Siedlisk na wschód od Przemyśla.
Na obszarze pogórza spotkać można wiele ineresujących roślin, czasami mają one w tym rejonie swoje jedyne w Polsce stanowiska ze względu na klimat przypominający w pewnym stopniu stepy ukraińskie"
To jest bardzo merytoryczne podejscie do tematu. Tylko pogratulować wiedzy.
Hm... ale taki np. Mendel czasami... - ale nic bliższego nas nie łączyło! ((-; Ależ o czym (o jakich relacjach) Ty myślisz ?
Ja do swojego syna też czasem mówię "Maciuś" a on się strasznie obrusza.
bo się lekkomyślnie się zgodziłem, a sttrrrasznie mi się nie chciało Hmm, pamiętam jak wyrzekałeś strasznie, że nie sposób się zmieścić z tak obszernym tematem w narzuconej ilości znaków.
I w pełni Ciebie rozumiem, ale zrozum i Ty - całkiem podobnie jest / było z artykułami o Pogórzach.
Pozdrowienia
Basia
Załącznik 6077
Nie rozmawiamy o moim braku wiedzy na temat Pogórza Przemyskiego. [...]
Nie rozmawiamy też o przewodniku Krycickiego Może zwyczajnie Tu rozmawiasz do mnie o czym innym, niż ja do Ciebie? (-;
A sieriozniej: triumfalno-drwiące wyciąganie komuś z ócz źdźbła sprzed 4 lat,
zabawnie wyglądać musi przez pryzmat ledwie dorżniętej belki.
(KryciŃSkiego - trudne nazwisko, ale przewodnictwo to nie bułka z masłem)
Budowa geologiczna est podoban na całym obszarze Zewnętrznych Karpat Zachodnich i Zewnętrznych Karpat Wschodnich. Cwila - to zarzucasz Basi, że Przemyskie jest zbudowane podobnie czy niepodobnie do reszty,
bo poprzednio przeciwstawiałaś (błędnie, co teraz przemilczasz) Dynowskiemu?
Czy źle, że Basia cokolwiek w ogóle o geologii wspomniała?
Tak się składa, że płaszczowina skolska to Po 'tak się składa' oczekiwałem gwałtownego zwrotu akcji
lub choć kluczowego rozróżnienia czegoś od czegos...
- a tu tylko ktoś znowu chce wyglądać na prymusa (((-;
Piotr już potwierdził iż Bieszczady i Pogórze Przemyskie nie styka się. Basia też (((-;
Jaki przełom poniżej Sanoka? Przeszłam cały odcinek. Przełom międzybrodzki, bo o niego chyba chodzi znajduje się powyżej Sanoka Ależ poniżej (-;
Nie patrz na mapę zawieszoną na ścianie.
Toż przy rzekach, mówiąc o prawym/lewym brzegu czy górnym/dolnym biegu
patrzymy w stronę, w którą one płyną
ale nie przebiega przez lesiste Góry Słonne. Znowu styk granic mezoregionów. Ano - Góry Słonne są na jednym brzegu tylko - zaiste, warto było cofać się 4 lata nazad,
by zdemaskować ten skandal (-;
To jest bardzo merytoryczne podejscie do tematu. Tylko pogratulować wiedzy. Artykulik przedmiotowy to nie monografia krajoznawcza, ale powierzchowna zajawka
dla, hm, średnio wtajemniczonych. Ja bym go napisał inaczej, zapewne wiecej konkretów,
a mniej impresji, inne akcenty itp.
Jednak nie zdziwiłbym się jeśli Basia uznała, że na danym typie czytelników
większe wrażenie zrobi duży jeleń, niż "robactwo", zaś 'stepy ukraińskie'
powieją odrobiną medialnej egzotyki.
Przy wszystkich zastrzeżeniach - jak bodaj Naive stwierdził - dobrze, że tekścik
popularyzował pagórzaste okolice Przemyśla, wśród potencjalnie niezbyt uciążliwego
dla ich środowiska 'targecie'.
Zaś fakt, a zwłaszcza sposób Twojej jego po latach 'analizy' - dla czytających ówdzie
- są zapewne dość jasne, jeśli idzie o motywację.
Ależ o czym (o jakich relacjach) Ty myślisz ?
Ja do swojego syna też czasem mówię "Maciuś" Na wszelki wypadek stanowczo oświadczam:
Mendel nie jest moim ojcem, ja Jego - też nie.
((-;
Serdeczności,
Kuba
Nie rozmawiamy o moim braku wiedzy na temat Pogórza Przemyskiego. [...]
Nie rozmawiamy też o przewodniku Krycickiego Może zwyczajnie Tu rozmawiasz do mnie o czym innym, niż ja do Ciebie? (-;
A sieriozniej: triumfalno-drwiące wyciąganie komuś z ócz źdźbła sprzed 4 lat,
zabawnie wyglądać musi przez pryzmat ledwie dorżniętej belki.
(KryciŃSkiego - truuudne nazwisko, ale przewodnictwo to nie bułka z masłem)
Budowa geologiczna est podoban na całym obszarze Zewnętrznych Karpat Zachodnich i Zewnętrznych Karpat Wschodnich. Chwila - to zarzucasz Basi, że Przemyskie jest zbudowane podobnie czy niepodobnie do reszty,
bo poprzednio przeciwstawiałaś (błędnie, co teraz przemilczasz) Dynowskiemu?
Czy źle, że Basia cokolwiek w ogóle o geologii wspomniała?
Tak się składa, że płaszczowina skolska to Po 'tak się składa' oczekiwałem gwałtownego zwrotu akcji
lub choć kluczowego rozróżnienia czegoś od czegos...
- a tu tylko ktoś znowu chce wyglądać na prymusa (((-;
Piotr już potwierdził iż Bieszczady i Pogórze Przemyskie nie styka się. Basia też (((-;
Jaki przełom poniżej Sanoka? Przeszłam cały odcinek. Przełom międzybrodzki, bo o niego chyba chodzi znajduje się powyżej Sanoka Ależ poniżej (-;
Nie patrz na mapę zawieszoną na ścianie.
Toż przy rzekach, mówiąc o prawym/lewym brzegu czy górnym/dolnym biegu
patrzymy w stronę, w którą one płyną
ale nie przebiega przez lesiste Góry Słonne. Znowu styk granic mezoregionów. Ano - Góry Słonne są na jednym brzegu tylko - zaiste, warto było cofać się 4 lata nazad,
by zdemaskować ten skandal (-;
To jest bardzo merytoryczne podejscie do tematu. Tylko pogratulować wiedzy. Artykulik przedmiotowy to nie monografia krajoznawcza, ale powierzchowna zajawka
dla, hm, średnio wtajemniczonych. Ja bym go napisał inaczej, zapewne wiecej konkretów,
a mniej impresji, inne akcenty itp.
Jednak nie zdziwiłbym się jeśli Basia uznała, że na danym typie czytelników
większe wrażenie zrobi duży jeleń, niż "robactwo", zaś 'stepy ukraińskie'
powieją odrobiną medialnej egzotyki.
Przy wszystkich zastrzeżeniach - jak bodaj Naive stwierdził - dobrze, że tekścik
popularyzował pagórzaste okolice Przemyśla, wśród potencjalnie niezbyt uciążliwego
dla ich środowiska 'targecie'.
Zaś fakt, a zwłaszcza sposób Twojej jego po latach 'analizy' - dla czytających ówdzie
- są zapewne dość jasne, jeśli idzie o motywację.
Ależ o czym (o jakich relacjach) Ty myślisz ?
Ja do swojego syna też czasem mówię "Maciuś" Na wszelki wypadek stanowczo oświadczam:
Mendel nie jest moim ojcem, ja Jego - też nie.
((-;
Serdeczności,
Kuba
Ja bym go napisał inaczej, zapewne wiecej konkretów,
a mniej impresji, inne akcenty itp.
Jednak nie zdziwiłbym się jeśli Basia uznała, że na danym typie czytelników
większe wrażenie zrobi duży jeleń, niż "robactwo", zaś 'stepy ukraińskie'
powieją odrobiną medialnej egzotyki. No i tu się właśnie w sposobie pisania różnimy ;-)
Niestety nie jestem zdecydowanie typem naukowca, a typem popularyzatora, jeśli tak to można określić.
Zarówno w pisaniu, jak i w przewodnictwie (co jest zresztą jedno ściśle z drugim związane).
( a bo ja wiem -czy "niestety" - ludzie muszą być różni, inaczej nudno by było, a przewodnik chyba raczej powinien być bardziej popularyzatorem niż naukowcem, chociaż osobiście znam co najmniej kilku takich, którzy są jednocześnie jednym i drugim )
Zresztą co tu dużo gadać - gdybym usiłowała grupie opowiadać jak to dokładnie przebiegają granice pomiędzy płaszczowinami - to część by w autokarze posnęła, a część pewnie szybko uciekła.
Czytelników "n.p.m." jak również innych wydawnictw dla których czasem pisuję traktuję podobnie jak owych wycieczkowiczów w autokarze ( z szacunkiem i przyjaźnią, ale nie jak słuchaczy naukowego wykładu ).
Piszę tak aby przede wszystkim ich zaciekawić.
Oczywiście staram się nie wciskać kitu i nie mówić / pisać oczywistych bzdur.
Jeśli mam do poprowadzenia grupę bardziej wnikliwie czymś zainteresowaną (np. kursantów SKPB lub SKPG) to się z pewnej dziedziny dokładniej przygotowuję.
Natomiast za szkodliwe uznałabym pisanie w popularnym piśmie pracy naukowej, już nie mówiąc o tym, że by mi tego na pewno nie puściła redakcja.
Oczywiście uważam że były w artykule pewne błędy i od tego się nie odżegnuję, ale uprzejmie proszę nie zarzucać mi ignorancji, skoro z założenie przyjmowałam w pisanym artykule pewne uproszczenia.
Zresztą recenzja - jak recenzja.
Czytuję dość sporo recenzji swoich rozmaitych prac i kilkakrotnie zarzucono mi jakieś konkretne pomyłki (np. w opisach szlaków), ale przyznam się że jeszcze nigdy nie spotkałam się z recenzją tak złośliwą i tendencyjną.
Jednocześnie "dół" i "góra" rzeki - na tyle jasne i oczywiste dla ucznia IV klasy szkoły podstawowej, ze nawet nie ma o czym gadać.
Może dla kontroli napisz proszę Lucyno - na którym orograficznie brzegu Sanu leży skansen w Sanoku ?
Pozdrowienia
Basia
No cóz mój udział w tej i innych dyskusjach zakończył się. Gratuluję samozadowolena.
Modom życżę aby nadal tak sprawnie moderowali , a Adminowi aby spełniło się marzenie co poniektórych i bieszczadzkie forum przeksztalciło się w platformę informacyjną.
Chwila - to zarzucasz Basi, że Przemyskie jest zbudowane podobnie czy niepodobnie do reszty,
bo poprzednio przeciwstawiałaś (błędnie, co teraz przemilczasz) Dynowskiemu?
Czy źle, że Basia cokolwiek w ogóle o geologii wspomniała?
Nie lubię nie do końca załatwionych spraw.Tę część wypowiedzi przeoczyłam.
Pogórze Przemyskie to płaszczowina skolska zbudowana ze starszych wastw skalnych niz sąsiednie jednostki. Posiada także zakumolowane osady chemiczne. Na terenie tego pogórza jednostka ta charakteryzuje się wyraźnymi długimi antyklinami o silnie zredukowanym skrzydle pólnocnym. Stąd charakterystyczny krajobraz. Pogórze Dynowskie to płaszczowiny; skolska, śląska i podśląska. Góry Sanocko-Turczańskie zostały wypiętrzone poprzez nasunięcie się płaszczowiny płaszczowniny śląskiej na skolską. Płaskowyż Chyrowski to już obszar lessów.
"Z punktu widzenia geologa Pogórze Przemyskie..." jak napisała Autorka wybacz bez komentarza.
Płaskowyż Chyrowski to już obszar lessów.
Całkowicie mieszasz dwa pojęcia. Lessy - to rodzaj gleby, występującej zresztą w wielu miejscach Polski, właśnie w rejonie Pogórz.
Natomiast wcześniej pisałaś o jednostkach tektonicznych z jakich zbudowane jest Pogórze Dynowskie (czy dobrze - tego nie wiem, bo nie znam aż tak dobrze tektoniki Pogórza Dynowskiego, aż takie szczegóły nie są mi potrzebne)
Dwa całkowicie odrębne pojęcia i typy klasyfikacji geologicznej. Z jednej strony - gleby, z drugiej jednostki tektoniczne. I to pojęcia dość podstawowe z zakresu mniej więcej I klasy liceum (akurat mój syn się tego uczy)
Popełniasz błąd - zresztą znany mi z doświadczeń jakie mam na kursach.
Początkujący kursanci bardzo często uczą się do egzaminu zbyt drobnych szczegółów, za to nie znają pojęć podstawowych.
Pozdrowienia
Basia
Całkowicie mieszasz dwa pojęcia. Lessy - to rodzaj gleby, występującej zresztą w wielu miejscach Polski, właśnie w rejonie Pogórz.
Natomiast wcześniej pisałaś o jednostkach tektonicznych z jakich zbudowane jest Pogórze Dynowskie (czy dobrze - tego nie wiem, bo nie znam aż tak dobrze tektoniki Pogórza Dynowskiego, aż takie szczegóły nie są mi potrzebne)
Dwa całkowicie odrębne pojęcia i typy klasyfikacji geologicznej. Z jednej strony - gleby, z drugiej jednostki tektoniczne. I to pojęcia dość podstawowe z zakresu mniej więcej I klasy liceum (akurat mój syn się tego uczy)
Panie Boże zmiłuj się. Nie dziwię się pytaniu, które zadał mi ostatnio Kolega egzaminujący kandydatów na przewodników: jesteś pewna, że ta kobieta szkoli przyszłych przewodników?
Gleba to zwietrzelina. W tym konkretnym przypadku to zwietrzelina utworzona w warunkach podgórskich z macierzystych skał fliszu karpackiego.
Gleba to zwietrzelina. W tym konkretnym przypadku to zwietrzelina utworzona w warunkach podgórskich z macierzystych skał fliszu karpackiego. Oczywiście, że to zwietrzelina, ale może to być coś całkiem odrębnego od skał budujących dany obszar.
Gleby bywają przenoszone przez wiatr, lub np. przez rzekę czy lodowiec na całkiem spore odległości, więc wcale nie muszą mieć kontaktu ze skałą macierzystą. W szczególności do gleb eolicznych (czyli takich, które są przenoszone przez wiatr) zaliczają się lessy.
Ja zwracam uwagę przede wszystkim na to, że w poprzednim poście "do jednego worka" wrzucasz jednostki tektoniczne (więc nawet nie skały), jak również glebę - porównując je ze sobą.
To są dwa odrębne typy klasyfikacji, nie mające ze sobą nic wspólnego.
Skała - to piaskowiec, łupek, granit, również gleba.
Płaszczowina - to jednostka tektoniczna, która jest zbudowana z pewnych typów skał.
Pozdrowienia
Basia
P.S.
Uprzejmie proszę o kontakt do Twojego kolegi, z przyjemnością z nim porozmawiam.
Roolf
Bezczelni geolodzy nauczyli mnie, że less to skała osadowa, a wietrzelina to efekt erozji eolicznej.
Roolf
Bezczelni geolodzy nauczyli mnie, że less to skała osadowa, a wietrzelina to efekt erozji eolicznej. Każda gleba jest skałą osadową.
Nie odnosisz się do tego co Ci zarzucam - a mianowicie, że pomyliłaś klasyfikację gleb z klasyfikacją jednostek tektonicznych, a usiłujesz skierować rozmowę na inne tory.
Wypisujesz szczegóły dotyczące budowy geologicznej jakichś obszarów, przepisując je zapewne z książek, a mylisz podstawowe pojęcia.
Zresztą, - uprzejmie proszę aby wypowiedział się jakiś geolog :-)
Chyba poproszę Grzegorza (GB) aby przeczytał ten wątek i ustosunkował się.
Pozdrowienia
Basia
Nie lubię nie do końca załatwionych spraw.Tę część wypowiedzi przeoczyłam.
Pogórze Przemyskie to płaszczowina skolska zbudowana ze starszych wastw skalnych niz sąsiednie jednostki. Posiada także zakumolowane osady chemiczne. Na terenie tego pogórza jednostka ta charakteryzuje się wyraźnymi długimi antyklinami o silnie zredukowanym skrzydle pólnocnym. Stąd charakterystyczny krajobraz. Pogórze Dynowskie to płaszczowiny; skolska, śląska i podśląska. Góry Sanocko-Turczańskie zostały wypiętrzone poprzez nasunięcie się płaszczowiny płaszczowniny śląskiej na skolską. Płaskowyż Chyrowski to już obszar lessów Bez dalszych komentarzy.
Bez dalszych komentarzy. Ja też na razie wstrzymam się od komentarzy, natomiast poprosiłam Grzegorza, (doktora geologii, specjalizującego się wprawdzie w geologii Krasu, ale chyba na temat Pogórz też nam coś napisze) aby przeczytał ten wątek i uporządkował nasze wiadomości o geologii Pogórz.
Pozdrowienia
Basia
Nie lubię nie do końca załatwionych spraw.Tę część wypowiedzi przeoczyłam. (((-;
Fajnie; 'kaliber' tej ostatniej 'niezałatwionej sprawy' dość znamienny...
Pogórze Przemyskie to płaszczowina skolska [...] Pogórze Dynowskie to płaszczowiny; skolska, śląska i podśląska. Góry Sanocko-Turczańskie zostały wypiętrzone poprzez nasunięcie się płaszczowiny płaszczowniny śląskiej na skolską. Tak GS-T (w Polsce przynajmniej), jak Dynowskie to w ok. 3/4 - skolska.
Zatem - na użytek danego czytelnika - geologicznie podobne Przemyskiemu.
Patrz mi, proszę, na usta (-; - _podobne_ nie _identyczne_. (-;
Czegóż tu się czepiać?
W szczególności do gleb eolicznych (czyli takich, które są przenoszone przez wiatr) zaliczają się lessy.[...]
Skała - to piaskowiec, łupek, granit, również gleba. Hm...
W kontrataku posunęłaś się chyba Basiu 'o jeden most za daleko'.
Szybkość szarży nie sprzyja precyzji oglądu rzeczywistości (-;
Lessy to wszak _skały_ osadowe pochodzenia (zasadniczo) eolicznego,
na których wykształcały się (zaleznie od warunków, roślinności etc.)
różne typy gleb (czarnoziemy, brunatne etc.);
gleby zaś - wedle mej szczątkowej wiedzy laika - to zupełnie nie skały.
Nie rozumiem zupełnie, czemu Ty z kolei czepiasz się tu Lucyny.
Serdeczności,
Kuba
@ Masz rację to było kiepskie pożegnanie.
Witaj Kuba na forum. Mówię to bez cienia złośliwości, prosto z serca. Ciesze się, że dołączyła do nas wiedza. Byłeś godnym przeciwnikiem.
PS.
Kiedyś zarzuciliście mi, że mowię na wyrost o trollach z 321. Wejdźcie na w/w forum. MOK List do Grzegorza.
Nie rozumiem zupełnie, czemu Ty z kolei czepiasz się tu Lucyny.
Dlatego - co napisałam, że do jednego worka wrzuciła skały z płaszczowinami.
Mnie w szkole uczyli że lessy to ogólnie rodzaj gleb.
Ale może faktycznie moja szkolna wiedza jest już przestarzała.
Poczekajmy, aż się wypowie Grzegorz.
Też się bardzo chętnie czegoś nauczę.
Pozdrowienia
Basia
Witaj Kuba na forum. Chyba trochę poniewczasie. Kuba już tu pisuje od mniej więcej pół roku.
Pozdrowienia
Basia
Witaj Kuba na forum. Mówię to bez cienia złośliwości, prosto z serca. Ciesze się, że dołączyła do nas wiedza. Byłeś godnym przeciwnikiem. Mniejsza o szczerość i moment powitania.
Nie sądzisz, że słowo 'przeciwnikiem' pokazuje Twój problem?
Kiedyś zarzuciliście mi, że mowię na wyrost o trollach z 321. Wejdźcie na w/w forum. MOK List do Grzegorza. (-;
'o trollach z 321' - przydałaby się jakaś lista,
bo - tak przykładowo - Ty sama pisujesz tam
dłużej i znacznie intensywniej niż ja ongiś (-;
Poczekajmy, aż się wypowie Grzegorz.
Też się bardzo chętnie czegoś nauczę. Wiesz Basiu? mocno niesmaczny na mój gust ten Twój post na 321/ niestety.
Pomijając fakt, że starczyłoby ewentualnie do Grzegorza na priva lepiej pisać,
miast z jednego forum robić podforum/potworum względem drugiego,
to IMVHO prosisz Go tam nie o naukę, czy ocenę nas wszystkich,
ale wprost o poparcie przeciw Lucynie
)-:
Serdeczności,
Kuba
Wiesz Basiu? mocno niesmaczny na mój gust ten Twój post na 321/ niestety.
Moja cierpliwość też niestety nie jest nieskończona.
Jeśli ma po raz któryś z kolei wysłuchiwać o swojej niekompetencji, nieże w końcu wysłucham o tym od fachowca.
B.
Śmiem nie zgodzic się z GB
Budowa Pogórza Dynowskiego
"Płaszczowina śląska:
-warstwy krośnieńskie:
a) seria gruboławicowych piaskowców z dużą ilością muskolitu i cienkimi wkładkami szarych łupków(oligocen, mała odpornośc na wietrzenie)
b) serii piaskowcowo-łupkowej z licznymi warstwami piaskowca gruboławicowego,
c) serii łupkowo-piaskowceowej o wybitnej przewadze szarych, wapnistych łupków ilastych
-łupków menilitowych z rogowcami (oligocen dolny)
-warstw hieroglifowych i łupków pstrych (eocen górny i środkowy0
-piaskowców ciężkowickich (eocen dolny)
Płaszczowina podśląska
-margle węglowieckie z pstrymi łupkami w spągu ( niższa górna kreda)
-utwory kredy dolnej
Budowa Gór Sanocko-Turczańskich
płaszczowina śląska czołowa strefa
-łupki menilitowe z rogowcami Eocen górny iśrodkowy
-warstwy hiroglifowe i łupki pstre eocen górny iśrodkowy
-piaskowce ciężkowickie eocen dolny
-warstwy istebiańskie górna kreda-paleocen
- pstre łupki godulskie niższa górna kreda
-utwory kredy dolnej złożone z kompleksu łupków i kompleksów o przewadze piaskowców grubo iśrednioławicowych
"Środowisko geograficzne powiatu krośnieńskiego" Tadeusz Gerlach
Jak uzyskam dostęp do materiałów dotyczących budowy geologicznej płaszczowiny skolskiej to zaraz je wpiszę.
-
Śmiem nie zgodzic się z GB
Budowa Pogórza Dynowskiego
"Płaszczowina śląska:
-warstwy krośnieńskie:
a) seria gruboławicowych piaskowców z dużą ilością muskolitu i cienkimi wkładkami szarych łupków(oligocen, mała odpornośc na wietrzenie)
b) serii piaskowcowo-łupkowej z licznymi warstwami piaskowca gruboławicowego,
c) serii łupkowo-piaskowceowej o wybitnej przewadze szarych, wapnistych łupków ilastych
-łupków menilitowych z rogowcami (oligocen dolny)
-warstw hieroglifowych i łupków pstrych (eocen górny i środkowy0
-piaskowców ciężkowickich (eocen dolny)
Płaszczowina podśląska
-margle węglowieckie z pstrymi łupkami w spągu ( niższa górna kreda)
-utwory kredy dolnej
Budowa Gór Sanocko-Turczańskich
płaszczowina śląska czołowa strefa
-łupki menilitowe z rogowcami Eocen górny iśrodkowy
-warstwy hiroglifowe i łupki pstre eocen górny iśrodkowy
-piaskowce ciężkowickie eocen dolny
-warstwy istebiańskie górna kreda-paleocen
- pstre łupki godulskie niższa górna kreda
-utwory kredy dolnej złożone z kompleksu łupków i kompleksów o przewadze piaskowców grubo iśrednioławicowych
"Środowisko geograficzne powiatu krośnieńskiego" Tadeusz Gerlach
Jak uzyskam dostęp do materiałów dotyczących budowy geologicznej płaszczowiny skolskiej to zaraz je wpiszę.
- Jeśli się nie zgadzasz, to może by tutaj zacytować cały jego post, bo nie wiadomo z czym polemizujesz ?
Pozdrowienia
Basia
Jutro mam szkolenie prowadzone przez parkowców i pracowników PAN. Postaram się dotrzeć do materiałów źródłowych.
Od jakiegoś czasu zbieram się w sobie, żeby coś skrobnąć w tym wątku. Nie znam się na geologii i nigdy ona mnie nie interesowała. Odnoszę takie wrażenie:
1. Obie Panie Przewodniczki posiadają dużą wiedzę;
2. Obie Panie Przewodniczki chyba nawzajem za sobą nie przepadają;
3. Obie Panie Przewodniczki uważają "moja racja jest Najmojsza";
4. Obie Panie Przewodniczki chcą nam coś udowodnić;
5. Gdyby tak ustawić wanienkę z kisielem i wpuścić tam obie Panie, to byłoby jeszcze ciekawiej. ;)
Jeżeli Moderatorzy usuną ten post, to nie bedę miał urazy. Nawet ze zrozumiem przyjmę jakąś regulaminową karę, ale nie mogłem się oprzeć, żeby tego nie napisać
Pozdrawiam Obie Panie i Moderatorów
3. Obie Panie Przewodniczki uważają "moja racja jest Najmojsza"; Ja nie - wiele razy przyznałam ze coś napisałam źle.
Bardzo chętnie przyjmuję konstruktywną krytykę, bo sama się przy tym uczę.
Konstruktywną - to znaczy taką, w której wytknięto mi pewne błędy, ale jednocześnie wykazano - jak powinno być dobrze.
Natomiast posty w stylu "ale się ubawiłam" nie są krytyką konstruktywną i nic do dyskusji nie wnoszą.
Polemiką na temat szczegółowej budowy geologicznej Pogórza Dynowskiego i Przemyskiego czytam z zainteresowaniem, bo się na pewno coś nauczę.
Pozdrawiam również wszystkich :razz:
Basia
Od jakiegoś czasu zbieram się w sobie, żeby coś skrobnąć w tym wątku. Nie znam się na geologii i nigdy ona mnie nie interesowała. Odnoszę takie wrażenie:
1. Obie Panie Przewodniczki posiadają dużą wiedzę;
2. Obie Panie Przewodniczki chyba nawzajem za sobą nie przepadają;
3. Obie Panie Przewodniczki uważają "moja racja jest Najmojsza";
4. Obie Panie Przewodniczki chcą nam coś udowodnić;
5. Gdyby tak ustawić wanienkę z kisielem i wpuścić tam obie Panie, to byłoby jeszcze ciekawiej. ;)
Jeżeli Moderatorzy usuną ten post, to nie bedę miał urazy. Nawet ze zrozumiem przyjmę jakąś regulaminową karę, ale nie mogłem się oprzeć, żeby tego nie napisać
Pozdrawiam Obie Panie i Moderatorów Nie usuwać. Po co? Prawda nie boli.
Oczywiście racja jest najmojsza.
Z szacunku dla Ciebie zamilknę.
Śmiem nie zgodzic się z GB ...a to śmiej - śmiele śmiać świetni światowi świadkowie się wokół będą,
nad rozgrzebywaniem buldożerami oskarżoneg słówka 'podobnie'...
Toż przepisujesz tu fragmenty świadczące tylko,
że płaszczowiny fliszowe różnią się budową - czego nikt nie neguje;
jednak PP, PD i G-ST to przecież _w większości_ jedna i ta sama - skolska.
Cóż tu jeszcze udowadniać?
Czego i po co się czepiać?
Ile i po co przepisywać, wklejać?
Dajmyż spokój już artykułowi, sobie i innym
z tą popapraną wiwisekcją półtorej linijki...
BTW: odpowiedź Grzegorza - coby komu wklejać żywcem nie wpadło:
http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtop...a563cbd#131502
Serdeczności,
Kuba
hehehe, a co na to wszystko Klopsik? Znawca geologii "od kuchni" ?
hehehe, a co na to wszystko Klopsik? Znawca geologii "od kuchni" ? woli kisiel? (-;
nie zdziwiłbym się ((-;
Serdeczności,
Kuba
woli kisiel? (-;
nie zdziwiłbym się ((-;
W kisielu bić się nie będę, bo kisielu ogólnie nie lubię.
Nie dam Wam tej satysfakcji ! O !
B.
Jeżeli Moderatorzy usuną ten post, to nie bedę miał urazy. Nawet ze zrozumiem przyjmę jakąś regulaminową karę, ale nie mogłem się oprzeć, żeby tego nie napisać Za pomysł z wanienką mógłbyś raczej dostać jakieś wyróżnienie - np. od Stałego Bywalca, za pomysł na uatrakcyjnienie KIMB-u ;)
Za pomysł z wanienką mógłbyś raczej dostać jakieś wyróżnienie kieeedyś na bazie w Tworylnem uczestnik obozu wlazł 2krotnie* w kisiel**
(*- po pierwszym razie postawiliśmy zapobiegliwie kisiel z drugiej strony kłody,
chłopak za drugim razem też szedł zapobiegliwie z drugiej strony...
** - był na tyle wzbogacony cennymi wówczas owocami z puszek,
że po pierwszym wdepnięciu dokładkę jedli wszyscy, po drugim - nadal kilku)
no ale to był:
- tylko kociołek, nie wanna
- tylko jedna (obuta w traper) noga
- do tego należąca do samca (tylko jednego - jak łatwo wydedukować)
zatem marne porównanie (-;
Serdeczności,
Kuba
Witam
Skoro obie P przewodniczki posiadaja duza wiedze to zapewne udziela mi informacji gdzie lezy owy wodospad ktory jest charakterystycznym dosc miejscem w spornym rejonie
Czekam niecierpliwie :oops:
No niech Cię Klops,aleś zadał wielkość zdjęcia, "wszystko" widać :twisted:
No niech Cię Klops,aleś zadał wielkość zdjęcia, "wszystko" widać :twisted:
Sorry, ale też mam kiepski wzrok i nie widzę.
B.
Wybacz ale google także w moim przypadku zawiodły. Widzę ciemność.
PS.
Krępak?
Lucyno to tam sa lupki w takiej ilosc? hmm? wodspad jest wymieniony w litereaturze w latach 70 rjeon g. slonnych badz pogorza przemyskiego wiec gdzie to ??wysokosc kaskady ok 4,5 m potok przeciol twarde warstwy lupka obcial brzegi na jakies 10-17 m miejsce jest charakterystyczne dla rejonu wiec trudno pomylic z czymkolwiek. :evil:
Bij zabij nie wiem. Na początku wydawało mi się, że to potok w Górach Słonnych. Potem, że Krępak. Nie chcę ściemniać.Dałam plamę. Nie wiem.
Kurczę wiesz jak mi głupio. Wiem o prowadzonych badaniach i tej trzytomowej publikacji z lat 60-tych. Nie mam jej. Poszukuję.
Dziś rano siadłam i stworzyłam zarys projektu szkoleń pod kątem z geoturystyki. Już znalazłam osoby do wspólpracy przy pisaniu projektu. Chcialabym też abyśmy wydali przewodniczek po atrakcjach tego typu na Podkarpaciu. Tylko tyle moge zrobić.
Lucyno to tam sa lupki w takiej ilosc? hmm? wodspad jest wymieniony w litereaturze w latach 70 rjeon g. slonnych badz pogorza przemyskiego wiec gdzie to ??wysokosc kaskady ok 4,5 m potok przeciol twarde warstwy lupka obcial brzegi na jakies 10-17 m miejsce jest charakterystyczne dla rejonu wiec trudno pomylic z czymkolwiek. :evil: Po przeanalizowaniu danych wychodzi mi ze w rejonie Pogórza Przemyskiego jest tylko jeden naturalny wodospad - w Cisowej.
Ale nie byłam w tym konkretnym miejscu, a ze zdjęć wygląda mi on jednak trochę inaczej, więc nie jestem pewna.
B.
Cisową znam. To nie to.
@klopsik
Mój Brat sobie ze mnie kpi, że ten wodospad znam od dziecka.
Olchowski Potok?
Cisową znam. To nie to.
@klopsik
Mój Brat sobie ze mnie kpi, że ten wodospad znam od dziecka.
Olchowski Potok? Jest jeszcze rezerwat przyrody "Wodospad na Olszance" w Uhercach.
Ale to zdecydowanie nie Pogórze Przemyskie.
B.
Pomnik przyrody nieożywionej położony coś z 2 km od mojego domu, a nie rezerwat.
Pomnik przyrody nieożywionej położony coś z 2 km od mojego domu, a nie rezerwat. A przepraszam - masz rację.
I - co - czy to jest ten wodospad ?
B.
Nie, Olszanka jest w tym miejscu rzeką. Wodospad to 1,2-2 m wysokości piaskowce z których spływa woda szerokim strumieniem.
Dokładnie nie pamiętam ale też jest wodospad gdzieś koło Hołuczkowa czy Siemuszowej.
Jedyna podpowiedz jaka dam -lupki krzemionkowe- reszte to se sami szukajcie bieszczadnicy ja beskidnik :twisted:
Jedyna podpowiedz jaka dam -lupki krzemionkowe- reszte to se sami szukajcie bieszczadnicy ja beskidnik :twisted: Znalazłam kanion w Rybotyczach:
Stanowisko dokumentacyjne - czyli mniej niż rezerwat przyrody, ale pod ochroną prawną.
Dzięki - coś się nauczyłam :-)
Pozdrowienia
Basia
P.S.
Ja też beskidnik
Albo Krzeczkowa
klopsik poooszę, gdzie to jest?
Bądź człowiek. W Rybotyczach byłam przy wodospadzie.
Jutro mam rano wstać skoro świt.
Basia =5 za to ze pogrzebala, lucyna -4 za to ze strzelala a jakby ten obiekt nie byl opisany i opublikowany to co wtedy ?Szlak przezen nie wiedzie bezposrednio zaden miejscowy wie tyle ile mozna zoabczyc przez puste szklo perly ja go znalzlem za 2 podejsciem i dobrze a jest ich jeszcze wiecej . Pytanko najwiekszy wodospad w pogorzu dynowskim ??HA HA HA HAH HA Tak mozna mnozyc bez liku :-)
A teraz ciekaw jestem kto opublikuje pierwszy zdjecia tegoz wodospadu , pierwszy wyznaczy szlak . pierwszy pomazgla sprejem przeciekawym .Zakoncze swoj udzial w watku cytatem przeslawnego filozofa ludzkosci ktory poznal ludzkiego ducha na wskros "Glupi ten kto glupio robi".
"Glupi ten kto glupio robi". Tak mawiała mama Foresta Gumpa :)
I niechaj splywa na nas madrosc Winstona Grooma niesutannie i skutecznie nas ulepszajac:-P Amen
Dziś otrzymałam z Zespołu Parków Krajobrazowych fantastyczne książki (za darmo). Przede wszystkim przewodniki po ścieżkach przyrodniczych ale też dwie wyjątkowo ciekawe pozycje.
Pierwsza to: "Monografia przyrodniczo-historyczna Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego" Radosława Janickiego, zdruga zaś to "Atlas Obszaru Specjalnej Ochrony Ptaków Matura 2000 "Pogórze Przemyskie"- taka perełka edytorska.
Monografia jest przeciekawa. Od budowy geologicznej, rzeźby terenu, hydrologii poprzez ochronę środowiska do bardzo obszernej części historycznej.
Atlas jest nie tylko pięknie wydany na bardzo dobrym papierze, okładka zafoliowana, kołoatlas ale także przeciekawy. Takie połączenie atlasu z przewodnikiem. Zawiera kilkanaście map z oznaczonymi stanowiskami występowania zbiorowisk roślinnych i miejscami występowania ptaków. Oprócz tego opis rezerwatów i słowniczek pojęć ornitologicznych. Pozostałe mini przewodniki po ścieżkach są także ciekawe: "Winne-Podbukowina", "Polanki", "Dębisko-Kruszyna", po wszystkich ścieżkach w zespole parków i wiele innych.
"Monografia przyrodniczo-historyczna Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego" jest moim zdaniem fantastyczna. To praca prawie naukowa, którą nie dość, że można zrozumieć to jeszcze dobrze się ją czyta. Autorem jest Radosław Janicki z Zakładu Ochrony Środowiska INoZ, UMCS Lublin. Podano nawet nr tel. 5375510 w 103. Można ją dostać bezpłatnie w Zespolu Parków Krajobrazowych w Przemyślu tel. 016 6770885. www.parkiprz.itl.pl
Miałam rację, że budowa geologiczna Pogórza Przemyskiego jest bardzo skomplikowana i nie przypomina budowy geologicznej okolicznych regionów. Te informacje zawarte w popularnych przewodnikach można jak to mowią paralotniarze rozbić o kant grani.
Pogórze Przemyskie jest pod względem geologicznym skrajną, najbardziej na wschód wysuniętą jednostką zewnętrznych Karpat Zachodnich. Powstało na przełomie paleogenu i neogenu. W czasie wypiętrzania Karpat na oszarze dzisiejszej Kotliny Sandomierskiej doszło do obniżenia terenu. Powstało morze środkowomioceńskie. Na południu od niego istniał basen wewnętrzny, który był do oligocenu połączony z morzem. Dopiero w neogenie teren PP został silnie sfałdowany. Ruchy górotworu były tak silne, że odkuły część podłoża i przesunęły je na północ o kilkaset km.
Na dzień dzisiejszy nawet nie wiadomo jakie płaszczowiny tworzą zręb PP. Najprawdopodobniej trzy: stebnicka, skolska i borysławsko-pokucka. Co jest widoczne w rzeźnie terenu. Nawet na mapie widać róznice pomiędzy pasmem Wysokiego, a okolicami Przemyśla. Poszczególne serie bardzo ładnie widać na mapie geologicznej terenu. Nie będę podawać z jakich serii zbudowane są poszczególne płaszczowiny.Kwestia tych nieszczęsnych lessów za które mi się oberwało.
Lessy występują we wschodniej części PP. Mają różną miąższość i tworzą trzy serie.Początkowo ich geneza była deluwialna, a potem po zmianie klimatu niveoeoliczna. Gleba która występuje na profilach lessowych to czarnoziemy.
"Monografia przyrodniczo-historyczna Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego" jest moim zdaniem fantastyczna. Czy książkę o której piszesz można zakupić gdzieś w wolnej sprzedaży ?
Pozdrowienia
Basia
Nie
Witam!
Poczatek mojego postu nie będzie zanadto merytoryczny, bo w dużej mierze moje odczucia wyartykułował Bertrand236:
Odnoszę takie wrażenie:
1. Obie Panie Przewodniczki posiadają dużą wiedzę;
2. Obie Panie Przewodniczki chyba nawzajem za sobą nie przepadają;
3. Obie Panie Przewodniczki uważają "moja racja jest Najmojsza";
4. Obie Panie Przewodniczki chcą nam coś udowodnić; Czytanie tego wątku było dla mnie o tyle pokrzepiajace, że - choć wprawdzie nie jestem doktorem nauk geologicznych - dowartościowałem się w kwestii posiadanej wiedzy w tej dziedzinie. Stąd, nieco brutalnie, pozwolę sobie nie zgodzić się z punktem 1. wyrażonym przez Przedpiścę. Na pewno mógłbym być delikatniejszy, napisać to tak, jak GB:
("...Taka wiedza, o której piszesz, zdobywana w taki sposób - jest powierzchowna tylko wtedy (oczywiście według mnie) - gdy nie ma się czasu/chęci/możliwości jej "przetrawić/przemyśleć". Gdy "kupuje się" tę wiedzę bezkrytycznie. Bez żadnych wątpliwości. Można było na okrągło i delikatnie, ale kilka spraw dość mną ruszyło.
1. Najistotniejsza: nie zauważyłem, aby przez trzy miesiące boksowania została użyta nazwa pewnej jednostki strukturalnej mającej IMHO bardzo istotne znaczenie przy opisie rejonu Przemyśla. Dopiero niedawno pojawiła się ona w cytacie z jakiegoś wiekopomnego dzieła, śmiem twierdzić, że dość bezrefleksyjnie, na zasadzie "ctrl-C/ctrl-V".
(No, zagadka - co to za jednostka?).
2. Lucyno, wytłumacz mi, plizzz, jak można powiedzieć komuś, że mówi nieprawdę, by w następnym zdaniu przyznać się, że się jeszcze tych lekcji nie przerabiało?
Przykro mi GB laik się z Tobą nie zgodzi. Budowa geologiczna poszczególnych płaszczowizn różni się między sobą.
Mam na razie dostęp tylko do budowy geologicznej płaszczowiny śląskiej strefy czołowej budujacej Góry Sanocko-Turczańskie i budowy płaszczowiny śląskiej części synklinorialnej i jednoski podśląskiej budującej część Pogórza Dynowskiego.
Występują różnice.
Na razie załatwiam sobie dostęp do informacji dotyczącej budowy płaszczowiny skolskiej. Jak je uzyskam to opublikuję Moim zdaniem to uniemożliwia dyskusję.
BTW Ty mnie dziewczyno powiedz, co to znaczy "załatwić sobie dostęp do informacji"? Książkę otworzyć, tiaa? Popatrzyć w mapę?
Piszesz "Mam wiedzieć dlaczego w tym, a nie w innym miejscu występuje złoże ropy naftowej". Daj cynk, kto tego uczy. Serio. Setka geologów zajmujących się poszukiwaniami w Karpatach i na przedgórzu wyczekuje mesjasza. ;-)
Co to są te 23 warstwy w Prządkach i dlaczego nie pińcet? Bo IMHO to jest właśnie bezkrytyczne powtarzanie zasłyszanych i bardzo niekompletnych informacji. Z niesieniem kaganka oświaty ma to niewiele wspólnego.
3. Drogie koleżanki, jak długo potraficie czarować postronnych nie powołując się w tym temacie na jakieś info z przyzwoitych książek w tej dziedzinie. Żytko, Oszczypko, słowniki petrograficzne i inne takie...
Baśka, jak się zaczyna dyskutować o lessie, to warto wiedzieć czy jest on w ścisłym znaczeniu skałą, czy nie. A jest, o czym można się dowiedziedzieć z Wiki, a z lepszych źródeł, do których na gorąco załatwiłem sobie dostęp (raany!, jak mi się podoba ten tekst) - "Zarys sedymentologii", str.429.
Jeśli mogę jeszcze skomentować 7 linijek interesującego mnie fragmentu artykułu, to IMHO płaszczowiny nie są nazwami własnymi i należy je pisać małą literą.
Przy bardzo wielu róznicach okolice Wiednia i Leżajska łączy całkiem sporo cech wspólnych, więc pisanie o podobieństwie geologicznym dwóch sąsiadujących pogórzy wcale nie oburza i nie powoduje u mnie dreszczy. Zaś nadmierne "aptekarstwo" w tej sprawie może być objawem syndromu "pępka świata" ;-)
O geologii tego rejonu można duuużo napisać, ale zdaję sobie sprawę, że nawet wspominanie o sigmoidzie przemyskiej może wywołać ziewanie u niezainteresowanych. Że ten opis jest bardzo lapidarny, to mi osobiście trochę żal, ale obiektywnie wcale mnie to nie dziwi.
Pozdrawiam i jeszcze raz radzę wyciągnąć korek
Stirlitz
Pozdrawiam i jeszcze raz radzę wyciągnąć korek
Stirlitz
OOO - Tomku miło mi powitać Cię na forum. :razz:
Mój błąd w kwestii lessu już dawno zrozumiałam, przyjęłam do wiadomości (Kuba mi zwrócił uwagę na priv, że nie miałam racji a potem doczytałam).
Dobrze, że przez to coś się nauczyłam.
Dyskusję już od dawna uważam za zakończoną i nie chciałam do niej wracać.
Natomiast nadal uważam że zbyteczne jest w popularnych materiałach dla szerokiej publiczności wydobywać tak "głębokie" różnice w geologii poszczególnych pogórzy, kiedy ogólnie na temat tejże geologii pisze się dwie linijki.
Pozdrowienia
Basia
Jako laik wiem, że wszystkie płaszczowiny różnią się między sobą budową.
Tak, otworzyć książkę, zajrzeć do mapy, przez kilka miesięcy szukać informacji.
23, a nie pińset informacja podawana przez kompetentne osoby w wydawnictwach Zespołu Parków Krajobrazowych w Krośnie. Mi takie źródło wystarczy.
Żytko, Oszczepko dziękuję za podpowiedź.
Wprost przeciwnie. Czekam niecierpliwie na informacje i o płaszczowinach i o simonidzie przemyskiej.
A co do wielkopomnego dzieła to jest to jedna z najciekawszych książek dotyczących Pogórza Przemyskiego.
Przede wszystkim jednak witam na forum. I to z całego serca. Mam nadzieję, że wiedza na stałe zawita do naszego wirtualnego światka. Brakuje u nas geologa.
Sprawdziłam co mówi Autor wielkopomnego dzieła o simonidzie przemyskiej, bo chyba o tym mowa.
"Karpaty zewętrzne zwane też fliszowymi tworzą rozległy łuk ciągnący się od Wiednia po rzekę Dambownicę w Romunii. W okolicach Przemyśla brzeg Karpat wygina się Z-ształtnie, czyli sygmoidalnie i przebieg górotworu zmienia się ze zbliżonego do równoleżnikowego na południowo-wschodni (Stupnicka 1997).
Jeszcze dalej w kierunku SW dochodzi do zaniku sygmoidalnego wygięcia orogenu wraz
ze wzrostem jego mięższości"
Autor w tej części publikacji powoływał się na badania: Książkiewicza, Stupnickiej, Mizerskiego, Kotlarczyka, Żytki, Olewicza, Łanczota i to z róznych lat.
No to mam zajęcie na kilka latek. Nic to. Sama tego chciałaś Grzegorzu Dyndało.
Witam!
Sprawdziłam co mówi Autor wielkopomnego dzieła o simonidzie przemyskiej Błagam, przepisuj uważniej. Sig-mo-i-da, od greckiej litery sigma.
Łuk (Karpat), jak to łuk - się wygina. Jednak w okolicy Przemyśla brzeg nasunięcia skolskiego wygina się "za bardzo", przy jednoczesnym rozwoju jednostki z mojej zagadki. Wygląda to bardzo elegancko na mapie i pewnie również z tego powodu stanowi podnietę dla wielu tektoników. Nieco bardziej poważnie: zmiana kierunków tektonicznych w sigmoidzie jest ewidentna i wskazuje, że w pewnym momencie powstawania Karpat nastąpiła zmiana kierunku nasuwania się płaszczowin. Koncepcji "jak i dlaczego" jest wiele...
Pozdr - Stirlitz
Nie wiem o którą Ci chodzi. Chyba nie o fałdy wstecznie obalone zaczynące się w okolicy Przemyśla.
Powoływałeś sie na badania Żytko. Wyróżnia tylko płaszczowinę stebnicką (Żytko1965). Inni naukowcy zaś twierdzą, że mamy tu trzy płaszczowiny: stebnicką, skolską i borysławsko-pokucką.
"...na autochtonicznego miocenu znajduje się sfałdowany miocen należący do płaszczowniny stebnickiej, na nim zaś utwory płaszczowiny skolskiej".str.11
" Istnieje jednak jeszcze jedna jednostka tektoniczna na omawianym terenie, która zawiera sfałdowany starszy miocen wraz z fliszem. Ta płaszczowina borysławsko-pokucka... występuje tylko w szczatkowej formie (Kotlarczyk 1988 )
"Monografia przyrodniczo-historyczna PKPP" Radosław Janicki
Tego nie spodziwałam się. Odbierając telefon usiadłam z wrażenia na krześle.
Wczoraj lub przedwczoraj na Radzie Gabinetowej Rządu stanął projekt Turnickiego parku Narodowego. Zastanawiano się nad możliwościami sfinansownia tego przedsięwzięcia. Wspólautor danwgo operatu ochrony dr. Krzemiński zwrócił się z prośbą o zabezpieczenia budynków w Trójcy na potrzeby przyszłego TPN.
Wojewoda Podkarpacki polecił Leszkowi Hamule zebranie wszystkich dokumentów i przedstawienie historii tworzenia TPN.
Nie wiem o którą Ci chodzi. Chyba nie o fałdy wstecznie obalone zaczynące się w okolicy Przemyśla. Hmm, ciekawe, co rozumiesz pod tym pojęciem?
Powoływałeś sie na badania Żytko. Nie, nie powoływałem się. Wymieniłem jego nazwisko jako autora przewodnika geologicznego po interesującej nas okolicy, i który na dodatek AFAIK "własnoręcznie" prowadził badania.
Mam nowe ciekawe publikacje dotyczące tego tematu
"Budowa geologiczna i rzeźba Bieszczadzkiego Parku Narodowego" Haczewski, Kukulak, Bąk
oraz wyjątkowo ciekawą
"Przekształcenia krajobrazu wiejskiego Bieszczadów Wysokich w ciągu ostatnich 150 lat" Jacka Wolskiego
Przekształcenia krajobrazu wiejskiego na terenie Bieszczadów to wybitnie ciekawa sprawa. Powtórne zdziczenie terenu i powolny "rozpad" zabytków kultury materialnej to interesujące pole do badań naukowych.
Samo zageszczenie ludności jakieś 70 - 80 lat temu było imponujące.
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
www.npm.pl/artykul.php?art=683
Niezmiernie się cieszę, że mogłam się przyczynić do polepszenia Twojego dobrego humoru (może trochę może poniewczasie, gdyż artykuł był opublikowany już dawno temu).
Sprawia mi prawdziwą przyjemność, kiedy mogę dać ludziom trochę radości, zwłaszcza w tak niesprzyjającej porze roku.
Może na wiosnę ponownie będę mogła Ci sprawić miłą niespodziankę jakąś inną publikacją, ale dlatego też dziś nie mam już dziś czasu na dłuższą korespondencję, wydawnictwa czekają.
Pozdrowienia
Basia
Czekam z niecierpliwością:
-Kopyśtanka to najwyższy szczyt Pogórza Przemyskiego?
-Suchy Obycz jest częśćią Pogórza Przemyskiego?
-Budowa geologiczna Pogórza Przemyskiego jest podobna do budowy geologicznej sąsiednich pogórzy?
-co ma wspólnego plaszczowina sląska z Pogórzem Przemyskim
-San w Sanoku rozdziela Bieszczady od Pogórza Przemyskiego?
-sarny, jelenie, rysie itd to te najceniejsze gatunki występujace na terenie Pogórza Przemyskiego?
-Park Krajobrazowy Gór słonnych leży na terenie Pogórza Przemyskiego?
-okolice Ustrzyk Dolnych i zródliska Strwiąża położone są na Pogórzu Przemyskim?
-Strwiąż odwadnia Pogórze Przemyskie?
Park Krajobrazowy Gór Słonnych to tylko Góry Słonne?
Pani Przewodnik czekam na dalsze rewelacje.
Acha zapomiałam dodać ten klimat Pogórza Przemyskiego przypominający klimat stepów ukraińskich.
Czekam z niecierpliwością: Nie - to ja w takim razie poczekam aż tutaj na tym forum zredagujesz cały ten tekst z "n.p.m." poprawnie, wprowadzając wszystko tak jak powinno być wg Ciebie prawidłowo .
Wszyscy przez to zyskamy i faktycznie nauczymy się czegoś nowego, oczywiście ja również.
Przygotuj proszę taką "zajawkę" tekstu do gazety, dla czytelników, którzy nigdy nie słyszeli o Pogórzu Przemyskim a chcesz im o tym rejonie w dużym skrócie opowiedzieć i zachęcić do odwiedzenia.
Niewiele - raptem 3000 znaków ze spacjami, czyli dokładnie tyle ile liczy ta "zajawka" w "n.p.m.".
Na pewno chętnie skorzysta przy okazji któryś z serwisów internetowych, a może uda Ci się to również opublikować w innym wydawnictwie.
Oczywiście nie muszę chyba przypominać że prawa autorskie obowiązują, tekstu nie można znikąd ściągnąć, ale również nikt nie ściągnie od Ciebie.
Zresztą jest to bardzo łatwe do sprawdzenia.
W każdym razie ja nie ściągnę na pewno, mogę to obiecać.
Ciekawe czy podejmiesz rękawicę, którą Ci rzucam ?
Czy potrafisz również sama stworzyć cokolwiek konstruktywnego, czy potrafisz tylko i wyłącznie krytykować ?
[wymoderowano]
Dopóki tego tekstu nie opublikujesz - nie odzywam się w tej sprawie, zresztą jak pisałam i tak nie mam czasu.
Pozdrowienia
Basia
Pani Przewodnik zafascynowana tekstem opublikowanym w npm pozwoliłam sobie zadalać Pani kilka pytań. Proszę na nie odpowiedzieć. Nic więcej.
Na prośbę autorki tekstu wznawiam temat w odpowiednim wątku. Proszę jednak o merytoryczną dyskusję i powściągnięcie emocji.
Na prośbę autorki tekstu wznawiam temat w odpowiednim wątku. Proszę jednak o merytoryczną dyskusję i powściągnięcie emocji. To znaczy aby nie było niejasności - to ja proszę o merytoryczne odniesienie się do mojego tekstu i wykazanie moich błędów - nie tylko Lucynę.
Ja sama znalazłam jeden poważny błąd, ale jest to raczej błąd redakcyjny.
Otóż napisałam, że Kopystańka jest najwyższa, a
zaraz w następnym zdaniu, ze Suchy Obycz jednak wyższy. Powinno być raczej coś w tym stylu, że "inni naukowcy twierdzą że Suchy Obycz jednak wyższy".
Pozdrowienia
Basia
-Kopyśtanka to najwyższy szczyt Pogórza Przemyskiego?
-Suchy Obycz jest częśćią Pogórza Przemyskiego? Jak już w niniejszym wątku przecież było:
- z granic i opisu Pogórza w "Karpatach" Kondrackiego sprzed kilkunastu lat tak wynikało
- wersja ta utrwaliła się nieźle - wszak aktualnie powtarza ją nawet Kryciński
- Ty sama Lucyno w tym wątku (może jako wysublimowany żart) pisałaś, że jest nim Suchy Obycz,
potem miałaś wątpliwości (upewniałaś się u Krukara), a jeszcze w ubiegłym roku twierdziłaś na 321,
że najwyższa na PG jest 'Turnica w paśmie Suchego Obycza'
(czyli w grupie górskiej/mezoregionie najwyższym miałby być pagór, zaliczony do pasma... wyższego pagóra!)
- krótko mówiąc w danej kwestii popisałaś się ostatnio paroma błędami większymi, niż te Basi przed 4 laty
-Budowa geologiczna Pogórza Przemyskiego jest podobna do budowy geologicznej sąsiednich pogórzy? A nie?! Ogólnie - flisz karpacki, konkretniej - płaszczowina skolska
-co ma wspólnego plaszczowina sląska z Pogórzem Przemyskim
-San w Sanoku rozdziela Bieszczady od Pogórza Przemyskiego? Tu i tu pewnie - w tym brzmieniu błędne naturalnie - rykoszety
starych podziałów, gdy nie było wyodrębnionych GS-T;
w drugim - dodatkowo ze szczyptą roztargnienia (-;
-sarny, jelenie, rysie itd to te najceniejsze gatunki występujace na terenie Pogórza Przemyskiego? A gdzież przeczytałaś, że niby najciekawsze?
Bo w artykuliku ja widzę je wymienione jako 'duże zwierzęta leśne'
(potem zaś następują przykłady chronionej awifauny).
-Park Krajobrazowy Gór słonnych leży na terenie Pogórza Przemyskiego? A gdzież niby to znów wyczytałaś?
Stoi wszak:
'Północna część Pogórza Przemyskiego objęta jest ochroną w Parku Krajobrazowym Pogórza Przemyskiego zaś góry Słone koło Sanoka - w Parku Krajobrazowym Gór Słonych'
-okolice Ustrzyk Dolnych i zródliska Strwiąża położone są na Pogórzu Przemyskim?
-Strwiąż odwadnia Pogórze Przemyskie? Generalnie Basia w artykule pisze nie tylko o Pogórzu, ale i północnej części Gór Sanocko-Turczańskich
(pi*oko na pn od 'Przedgórza Bieszczadzkiego' wedle tradycyjnych/turystycznych podziałów)
niestety nie stwierdzajać tego wyraźnie.
Tytuł w rodzaju 'Okolice Przemyśla' czy 'Przemyskie' byłby dla tekstu
nieco szczęśliwszy.
Jednak - nie manipuluj, Lucyno, fragmentami - takich stwierdzeń jak powyżej
znów nigdzie nie widać.
No i jeszcze - a propos 'okolic Ustrzyk Dln. na Pogórzu Przemyskim'
- toż właśnie nie kto inny, jak Ty sama
je (reprezentowane przez Liskowate/Listkowate) tam niedawno umieściłaś (((-;
Acha zapomiałam dodać ten klimat Pogórza Przemyskiego przypominający klimat stepów ukraińskich. Tam stało Lucyno 'czasami' - co może sugerować, że o niektórych okolicach.
I w odniesieniu nie do Pogórza wprawdzie, ale do okolic na SE od Przemyśla
(geograficznie Płaskowyż Chyrowski, jedyny w polskich granicach fragment Wyżyn Ukraińskich)
- jest to prawda, o czym świadczą ciepłolubne, stepowe gatunki roślin.
Jeden z takowych - wisienka karłowata - ma też chronione stanowisko
w granicach miasta, na skraju Pogórza Dynowskiego.
Na koniec - by nie wypaść na bezkrytycznego adwokata Basi:
w momencie publikacji tego numeru "n.p.m." na preclu zaistniał tak jakoś
odnośny wątek - sam (na wyraźną prośbę Autorki) podałem bodaj naście
błędów/nieścisłości/uwag (także kilka do innych artykułów z tego numeru):
http://tinyurl.com/2s25xu
Na koniec natomiast - kontrolowany poślizg poza meritum - dziwi mnie szczerze
upór, z jakim Lucyna raz po raz czepia się czegokolwiek, by 'dopiec' Basi.
Jedynym (że użyję - może niedokładnie - tego bonmotu)
'desantem z 321" wydaje się takie właśnie zachowanie.
Jak widać chyba - tyleż nieskuteczne, co przykro autodestrukcyjne
Serdeczności,
Kuba
Sam tekst pożyteczny w tym sensie, że informuje o czymś tak mało znanych jak Pogórze Przemyskie. Czyli nadaje się dla tych, którzy nie dość że tam nie byli, to i na mapach się nie wyznają. Bo jesli potrafią posługiwać się mapą to zauważą największy błąd - "dopisanie" Masywu Suchego Obycza do Pogórza Przemyskiego, mimo że obszar ten leży wyraźnie na południe od Wiaru. Dyskutowalismy o granicach Pogórza Przemyskiego w pierwotnym wątku, ale tu akurat nie było o czym dyskutowac, bo sprawa jest jasna. Autorke usprawiedliwia to, że tekst jest dośc leciwy, więc przypuszczam, że tego błędu teraz by nie popełniła.
Przepraszam ale w dniu dzisiejszym, mimo tego, że dostałam takie polecenie nie ustosunkuję się do wypowiedzi Kuby. Jutro po pogrzebie zasiądne do komputera.
W miedzy czasie polecam lekturę
"Geografia regionalna Polski" Jerzy Kondracki wydanie III uzupełnione Wydawnictwo PWN Warszawa 2002 r.
Tu i tu pewnie - w tym brzmieniu błędne naturalnie - rykoszety
starych podziałów, gdy nie było wyodrębnionych GS-T;
w drugim - dodatkowo ze szczyptą roztargnienia (-; A propos Sanu.
W artykule było:
Nigdzie nie było napisane że San te dwie jednostki od siebie oddziela.
Miałam na myśli, również i wtedy że San przecina owe jednostki wpływając z jednej do drugiej.
Jednak faktycznie - wg swojego obecnego stanu wiedzy (zawdzięczanego m. in. Kubie, który mi w PTSM w Przemyślu owe zawiłości przebiegu granicy dokładnie wytłumaczył) - Pogórze Przemyskie nigdzie nie graniczy bezpośrednio z Bieszczadami.
Natomiast co do płaszczowiny Śląskiej. W tej chwili nie będę się przy tym upierać, w wolnej chwili sprawdzę, ale wydaje mi się że jednak mam rację.
Część Bieszczadów i Gór Słonnych buduje jednak płaszczowina Śląska.
Co do mapek - pisał o nich (wtedy) Kuba - były tragiczne, nie umieliśmy wyegzekwować tego, co chcieliśmy na tych mapkach pokazać i stale były błędy. Po kilku takich "numerach" w kolejnych latach dostawaliśmy mapki do konsultacji.
Pozdrowienia
Basia
Część Bieszczadów i Gór Słonnych buduje jednak płaszczowina Śląska. Buduje, tu jest krótko a w miarę treściwie:
http://www.bdpn.pl/index.php?option=...d=16&Itemid=28
Wg tego (i nie tylko) pasmo graniczne i pasmo Wysokiego Działu (wraz chyba z północnymi stokami po Hoczewkę) buduje płaszczowina dukielska, przy czym granicę między dukielską a śląską stanowi strefa przeddukielska (m.in. Wołosate - UG - Wetlina, itd.) a dalej płaszczowina śląska; czyli np. Bukowe Berdo, Otryt, itd. a dalej na północ czyli G.S-T i PP płaszczowina skolska. Trochę to bełkotliwe a granice nieco chybotliwe jak i mezoregionów zresztą, ale ogólny obraz jest.
Żeby się czegoś doczepić: dla mnie w artykule było jednoznacznie stwierdzone że Bieszczady graniczą z PP i oddziela je od siebie San w okolicach Sanoka, co oczywiście jest błędem.
Żeby się czegoś doczepić: dla mnie w artykule było jednoznacznie stwierdzone że Bieszczady graniczą z PP i oddziela je od siebie San w okolicach Sanoka, co oczywiście jest błędem. Wszystko przez te zbytnie skróty myślowe. Zawsze mam problem ze zmieszczeniem się w żądanej ilości znaków. Kuba też coś o tym wie ;-)
Pozdrowienia
Basia
Jak już w niniejszym wątku przecież było:
- z granic i opisu Pogórza w "Karpatach" Kondrackiego sprzed kilkunastu lat tak wynikało
- wersja ta utrwaliła się nieźle - wszak aktualnie powtarza ją nawet Kryciński
- Ty sama Lucyno w tym wątku (może jako wysublimowany żart) pisałaś, że jest nim Suchy Obycz,
potem miałaś wątpliwości (upewniałaś się u Krukara), a jeszcze w ubiegłym roku twierdziłaś na 321,
że najwyższa na PG jest 'Turnica w paśmie Suchego Obycza'
(czyli w grupie górskiej/mezoregionie najwyższym miałby być pagór, zaliczony do pasma... wyższego pagóra!)
- krótko mówiąc w danej kwestii popisałaś się ostatnio paroma błędami większymi, niż te Basi przed 4 laty
A nie?! Ogólnie - flisz karpacki, konkretniej - płaszczowina skolska
Tu i tu pewnie - w tym brzmieniu błędne naturalnie - rykoszety
starych podziałów, gdy nie było wyodrębnionych GS-T;
w drugim - dodatkowo ze szczyptą roztargnienia (-;
A gdzież przeczytałaś, że niby najciekawsze?
Bo w artykuliku ja widzę je wymienione jako 'duże zwierzęta leśne'
(potem zaś następują przykłady chronionej awifauny).
A gdzież niby to znów wyczytałaś?
Stoi wszak:
'Północna część Pogórza Przemyskiego objęta jest ochroną w Parku Krajobrazowym Pogórza Przemyskiego zaś góry Słone koło Sanoka - w Parku Krajobrazowym Gór Słonych'
Generalnie Basia w artykule pisze nie tylko o Pogórzu, ale i północnej części Gór Sanocko-Turczańskich
(pi*oko na pn od 'Przedgórza Bieszczadzkiego' wedle tradycyjnych/turystycznych podziałów)
niestety nie stwierdzajać tego wyraźnie.
Tytuł w rodzaju 'Okolice Przemyśla' czy 'Przemyskie' byłby dla tekstu
nieco szczęśliwszy.
Jednak - nie manipuluj, Lucyno, fragmentami - takich stwierdzeń jak powyżej
znów nigdzie nie widać.
No i jeszcze - a propos 'okolic Ustrzyk Dln. na Pogórzu Przemyskim'
- toż właśnie nie kto inny, jak Ty sama
je (reprezentowane przez Liskowate/Listkowate) tam niedawno umieściłaś (((-;
Tam stało Lucyno 'czasami' - co może sugerować, że o niektórych okolicach.
I w odniesieniu nie do Pogórza wprawdzie, ale do okolic na SE od Przemyśla
(geograficznie Płaskowyż Chyrowski, jedyny w polskich granicach fragment Wyżyn Ukraińskich)
- jest to prawda, o czym świadczą ciepłolubne, stepowe gatunki roślin.
Jeden z takowych - wisienka karłowata - ma też chronione stanowisko
w granicach miasta, na skraju Pogórza Dynowskiego.
Na koniec - by nie wypaść na bezkrytycznego adwokata Basi:
w momencie publikacji tego numeru "n.p.m." na preclu zaistniał tak jakoś
odnośny wątek - sam (na wyraźną prośbę Autorki) podałem bodaj naście
błędów/nieścisłości/uwag (także kilka do innych artykułów z tego numeru):
http://tinyurl.com/2s25xu
Na koniec natomiast - kontrolowany poślizg poza meritum - dziwi mnie szczerze
upór, z jakim Lucyna raz po raz czepia się czegokolwiek, by 'dopiec' Basi.
Jedynym (że użyję - może niedokładnie - tego bonmotu)
'desantem z 321" wydaje się takie właśnie zachowanie.
Jak widać chyba - tyleż nieskuteczne, co przykro autodestrukcyjne
Serdeczności,
Kuba Ad. 1 W Ameryce biją murzynów.
Rozmawiamy o tekście opublikowanym w n.p.m.
Granice pomiędzy mezoregionami wytyczył Kondracki. Publikacja z 2002 r.
Ad.2 Ciekawe stwierdzenie. Z tego co pamętam flisz karpacki buduje zarówno Zewnętrzne Karpaty Zachodnie połozone na terytorium Austrii, Czech, Słowacji, Polski jak i Zewnętrzne Karpaty Wschodnie położone przeważnie na terenie Ukrainy i Romunii, niewielkie fragmenty na terenie Polski i Słowacji. Budowa geologiczna jest więc podobna zarówno dla Czarnohory jak i dla Bieszczadów, Pogórza Przemyskiego, Beskidu Niskiego itd.
Płaszczowina skolska stanowi zrąb Pogórza Przemyskiego ale już nie Pogórza Dynowskiego( wyjatkowo ciekawa budowa geologiczna szczególnie w rejonie pasma Suchej i Królewskiej Góry-rezerwat Prządki, gdzie nasunęly się 23 warstw utworów skalnych w trzech seriach (płaszczowinach): skolskiej, śląskiej i podśląskiej.
Ad.3 Fauna Pogórza Przemyskiego jest wyjątkowo ciekawa. Styk krain geobotanicznych. Dla ułatwienia podam gatunki dla 3 ekotopów.
Środowisko leśne: orlik przykliwy występuje ti około 15 % ogólnej populacji, dwa garunki wyjątkowo rzadkich w Europie ptaków: dzięcioł białogrzbiety i trójpalczasty, puszczyk uralski, puchacz, orzeł przedni, kozioróg dębowiec, popielice, żbik, ryś, wilk, niedżwiedź, jeleń ekotyp karpacki, sarna, dzik.
Środowisko otwarte: niepylak mnemozyna, paź żeglarz.
Środowiska wodne: żaba dalmatyńska, żaba zwinka, kiełb Kesslera, ciosa, traszka karpacka, wydra, rzęsorek rzeczny.
Ad.4 Nie rozumiem. Tekst dotyczy Pogórza Przemyskiego. Co z nim mają wspólnego Góry Słonne, które wymieniono w tekście.
Góry Sanocko-Turczańskie częśc wschodnia to: podwójne pasmo Gór Słonnych, Chwaniów, Suchy Obycz, Wysoki Dział, Kamienna Laworta, Oratyk, Jaworniki no i Żuków.
Ad.5 Kubusiu przeczytaj jeszcze raz to zdanie.
Północna część Pogórza Przemyskiego (dlaczego północna?) ...zaś Góry słonne koło Sanoka. Znowu nie rozumiem. Park Krajobrazowy Gór Słonnych obejmuje: Góry Słonne, Chwaniów, Kamienną Lawortę, Wysoki Dział, część Suchego Obycza.
[...] Co do tych szczegółów (np. szczegółowych różnic w budowie geologicznej Pogórza Przemyskiego i Dynowskiego) - masz absolutną rację - proponuję tylko ująć to wszystko w 3000 znaków i nie zanudzić przy tym czytających na śmierć, a zachęcić ich do przyjazdu na Pogórze Przemyskie.
Proponuję - zrób to.
(co do błędów i nieścisłości, było wyżej i nie będę się powtarzać).
Pozdrowienia
Basia
P.S.
Dlaczego piszesz do Kuby "Kubusiu", skoro wiesz że on tego bardzo nie lubi ?
Ad.6 Fakt pomyliłam się i przeprosiłam za to. Przypomnij sobie jak mi wytknąłeś błąd.
Ad.7. Płaskowyż Chyrowski to Pogórze Przemyskie? Kubusiu, przestań.
Brama przemyska styk mezoregionów i krain geobotanicznych! Zróżnicowany mikroklimat.
Kubusiu gatunki kserotermiczne!!! Wisienka karłowata jest gatunkiem kserotermicznym!
"Wiśnia karłowata Cerasus fruticosa .... Rośnie dziko na nasłonecznionych wzgórzach w świetlistych zaroślach, na brzegu lasów, występue w zespołach kserotermicznych w południowej, środkowej i zachodniej części kraju jak również na Pomorzu".
"przewodnik do oznaczania drzew i krzewów krajowych i aklimatyzowanych" Jakub Mowszowicz .
W okolicy Przemyśla spotykasz len austryjacki i brzozę czarną. O czym to świadczy? Roolf
Ad. 1 ...kozioróg dębowiec... ...rzęsorek rzeczny... ja w kwestii formalnej :-)
powinno być:
kozioróg dębosz
rzęsorek rzeczek
ja w kwestii formalnej :-)
powinno być:
kozioróg dębosz
rzęsorek rzeczek Jak się czepiamy - to powinno być jeszcze LEN AUSTRIACKI, a nie Austryjacki.
B.
ja w kwestii formalnej :-)
powinno być:
kozioróg dębosz
rzęsorek rzeczek Pakuję się więc nie mogę poszukać folderu wydanego przez zarząd parków krajobrazowych w Przemyślu.
Wpisałam w google i:
www.infoturystyka.net.pl/wsp/01wnp.html
www.sciaga.pl/tekst/69424-70-entomologia
www.przyrodapolska.pl/wrzesien01/pasternik.html
sorki, nie chciałem nikogo urazić :-)
zabrałem głos w kwestii formalnej :-)
literatura fachowa jednoznacznie podaje nazwy:
kozioróg dębosz
rzęsorek rzeczek
zresztą wikipedia i reszta netu też
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%99sorek_rzeczek
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kozior%C3%B3g_d%C4%99bosz
sorki, nie chciałem nikogo urazić :-)
zabrałem głos w kwestii formalnej :-)
literatura fachowa jednoznacznie podaje nazwy:
kozioróg dębosz
rzęsorek rzeczek
zresztą wikipedia i reszta netu też
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%99sorek_rzeczek
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kozior%C3%B3g_d%C4%99bosz Nie uraziłeś.
Ad. 1 W Ameryce biją murzynów. Taak?
A odnośnie czego ta błyskotliwa konstatacja?
Z jakim moim stwierdzeniem się nią walnie rozprawiasz? (((-;
Granice pomiędzy mezoregionami wytyczył Kondracki. Publikacja z 2002 r. Wytycz_a_ł.
I zmianami kolejnych wytyczeń Ty sama - zresztą nieprawdziwie - tłumaczyłaś
swój błąd z Liskowatem/Listkowatem.
Zrozum proszę (choć sądzę, że rozumiesz, tylko przyznać Ci niewygodne),
że nie neguję ani podziału Profesora, ani błędu Basi,
a podkreślam tylko, że 'przeterminowaną' wiedzę mieliśmy do niedawna
m.in: Ty, ja, Basia, Kryciński...
Zatem śmiać się z ignorancji czyjejś sprzed lat niemal 4,
gdy i Twoja takaż lub raczej większa ledwo chwilę temu minęła
- no nie uchodzi.
Ad.2 Ciekawe stwierdzenie. Z tego co pamętam flisz karpacki buduje zarówno Zewnętrzne A napiszesz może, że stwierdzenie nieprawdziwe?
Dla nieco-ponad-masowego czytelnika-turysty w polskich Karpatach są:
(celowo upraszczam) granit w Tatrach, wapień w Pieninach, flisz w Beskidach.
Zatem ta uwaga Basi o fliszu pogórza jest sensowna i prawdziwa
(acz ja sam bym pewnie tak nie napisał).
Płaszczowina skolska stanowi zrąb Pogórza Przemyskiego ale już nie Pogórza Dynowskiego Ależ oczywiście stanowi (((-;
Jednostka skolska buduje nie tylko praktycznie całe P.Przemyskie, lwi kawał GS-T,
ale i m.in. przeważającą część Dynowskiego (mimo obecnosci innych płaszczowin) czy Strzyżowskiego
Chyba, że inaczej zdefiniujesz znaczenie "stanowić zrąb" ? (-;
Ad.3 Fauna Pogórza Przemyskiego jest wyjątkowo ciekawa Ale Ty tu sobie nie (tylko) gawędź, jeno raczej 'odszczekaj',
że w artykule było coś niby: "sarny, jelenie... to najcenniejsze gatunki",
- bo od tego zarzutu wszak zaczęłaś.
Ad.4 Nie rozumiem. Tekst dotyczy Pogórza Przemyskiego. Co z nim mają wspólnego Góry Słonne, które wymieniono w tekście. Jak mnie nie rozumiesz - przeczytaj proszę raz jeszcze.
Wyraźnie napisałem, że zakres artykułu jest szerszy niż tytuł.
Co nie jest pozytywne, ani nie usprawiedliwia wszystkiego
- ale sporo wyjaśnia.
Ad.5 Kubusiu przeczytaj jeszcze raz to zdanie. Ale które dokładnie, Luciu? Twoje 'Ad' bywa (jak zwykle) troszkę mętne
- nie mogłabyś cytować normalnie, zamiast bezcelowego wklejania zwału tekstu,
a potem wpinania swoich cyferek?
Północna część Pogórza Przemyskiego (dlaczego północna?) ...zaś Góry słonne Pewnie, że lepiej byłoby coś jak np.
"niemal cały omawiany teren chroniony w 2 parkach krajobrazowych:... "
zaś ta pd czy pd-wsch. niechroniona część Przemyskiego jest malutka,
ale przypomniaj sobie, co zarzucałaś Basi pierwotnie:
"-Park Krajobrazowy Gór słonnych leży na terenie Pogórza Przemyskiego?"
Miałaś podstawę do tak 'oburzonego' pytania?
Ad.6 Fakt pomyliłam się i przeprosiłam za to. Przypomnij sobie jak mi wytknąłeś błąd. Ależ pamiętam doskonale - to było wtedy, kiedy znów coś Basi chciałaś wytknąć (-;
a popisałaś się niewiedzą i dopiero po śmiesznym kluczeniu i bzdurnych
tłumaczeniach uznałaś to, co oczywiste (((-;
Ad.7. Płaskowyż Chyrowski to Pogórze Przemyskie? Kubusiu, przestań. (((-;
Lusiu - a Ty zacznij - czytać (-;
Albo też poproś kogo bieglejszego w tej sztuce (może w klastrze się znajdzie?)
o pomoc - napisałem wszak wyraźnie:
"w odniesieniu nie do Pogórza wprawdzie, ale do okolic na SE od Przemyśla
(geograficznie Płaskowyż Chyrowski, jedyny w polskich granicach fragment Wyżyn Ukraińskich)"
Kubusiu gatunki kserotermiczne!!! Wisienka karłowata jest gatunkiem kserotermicznym! Lucynko, a nie? (((-;
Toż niżej sama przepisujesz, o nasłonecznionych wzgórzach i zespołach
kserotermicznych. No i stepowość - jest wszak nawet w nazwie tego gatunku.
W tym akurat wyjątkowość "Bramy Przemyskiej", że wędrują przezeń nie tylko
kupcy, czy zbrojne hufce, ale i masy powietrza znad ukrainnych stepów,
a za nimi - i formacje roślinne niezbyt pogórzańskie.
...
Lucyniusiu - powtórzę - jeszcze ciepły artykuł ja pierwszy krytykowałem,
nawet biorąc pod uwagę, że z definicji mocno powierzchowny i uproszczony.
Ale tutaj i teraz, po paru latach i zwłaszcza przy Twojej widocznej zabawnej
awersji do Basi oraz przy wyraźnych kłopotach z merytoryczną i konkretną
argumentacją - Tobie taka zabawa nie pomoże. Zlitujże się nad sobą (-;.
P.S.
Dlaczego piszesz do Kuby "Kubusiu", skoro wiesz że on tego bardzo nie lubi ? Ależ lubię, lubię - czasem nawet bardzo (-;
Dodatkowo: w zależności od piszącego daje mi to zupełnie różne
rodzaje radości (((-;
Serdeczności,
Kuba
Ależ lubię, lubię - czasem nawet bardzo (-;
Dodatkowo: w zależności od piszącego daje mi to zupełnie różne
rodzaje radości (((-;
Czułabym się bardzo niezręcznie pisząc lub mówiąc tak do Ciebie :oops:
Pozostawiam to osobom będących z Tobą w bliższych relacjach.
8-)
A poza tym - spróbuj może w wolnej chwili Ty napisać to co powyżej (ze wszystkimi przedyskutowanymi przez nas uwagami) i zmieścić się w tych cholernych 3000 znaków.
Życzę wszystkiego dobrego !
Ale przypominając sobie jak walczyłeś z artykułem o ikonach - marne są ogólnie szanse (nie tylko dla Ciebie).
Na prawdę zachęcam, nie tylko Lucynę do spróbowania.
Pozdrowienia
Basia
Czułabym się bardzo niezręcznie pisząc lub mówiąc tak do Ciebie :oops:
Pozostawiam to osobom będących z Tobą w bliższych relacjach. Ok - nie namawiam, nie zmuszam, dobrze mi jak jest (-;
Hm... ale taki np. Mendel czasami... - ale nic bliższego nas nie łączyło! ((-;
A poza tym - spróbuj może w wolnej chwili Ty napisać to co powyżej A jeszcze czego - wpadać w.... na własną prośbę? (-;
Ale przypominając sobie jak walczyłeś z artykułem o ikonach Cerkwiach przede wszystkim (-;
a walczyłem z lenistwem,
bo się lekkomyślnie się zgodziłem, a sttrrrasznie mi się nie chciało
na sucho i na papier....
'to' się powinno robić przed ikonostasem (-;
Serdeczności,
Kuba
Ok - nie namawiam, nie zmuszam, dobrze mi jak jest (-;
Hm... ale taki np. Mendel czasami... - ale nic bliższego nas nie łączyło! ((-; O mamo - Mendel mówił do ciebie, Kubusiu? hehehe
@ Kuba
Nie rozmawiamy o moim braku wiedzy na temat Pogórza Przemyskiego. Przyznaję się do tego od pewnego czasu pisząc, że od dwóch lat uczę się tej krainy. Nie rozmawiamy też o przewodniku Krycickiego, który mimo pewnych błędów jest najbardziej wiarygodnym źródłem wiedzy dla wielu, wielu turystów. Rozmawiamy o tekście, który ukazał się w npm.
" Z punktu widzenia geologa budowa Pogórza Przemyskiego zbliżona jest do sąsiednich pogórzy beskidzkich. Zasadniczy zrąb pogórza stanowi Płaszczowina Skolska zbudowana z ułożonych warstwowo łupków, piaskowców i margli. Na południu w rejonie Sanoka na płaszczowinę nasunięta jest zbudowana z twardszych skał płaszczowina śląska, która buduje również część Bieszczadów"
Budowa geologiczna est podoban na całym obszarze Zewnętrznych Karpat Zachodnich i Zewnętrznych Karpat Wschodnich. To flisz karpacki. Tak się składa, że płaszczowina skolska to fragment dawnego ciepłego, płytkiego morza mioceńskiego. Płaszczowina skolska zwana skibową zbudowana jest utworów starszych niż sąsiednie płaszczowniny.Ponad to charakteryzuje sie występowaniem licznych osadów chemicznych. Stąd pytanie klopsika o bogactwa mineralne występujące na tym terenie.
" San w Sanoku na granicy Bieszczadów i Pogórza Przemyskiego jest dużą rzeką. Niektóre jego odcinki mają przełomowy charakter, bardzo piękny jest ten przebiegający przez lesiste Góry Słonne ponizej Sanoka"
Piotr już potwierdził iż Bieszczady i Pogórze Przemyskie nie styka się. Jaki przełom poniżej Sanoka? Przeszłam cały odcinek. Przełom międzybrodzki, bo o niego chyba chodzi znajduje się powyżej Sanoka ale nie przebiega przez lesiste Góry Słonne. Znowu styk granic mezoregionów.
" Duże kompleksy leśne w południowej części stanowią ostoję dużych zwierząt leśnych jak jelenie, sarny, dziki, wilki i rysie. Można tu spotkać orła przedniego, orlika krzykliwego, puchacza, bociana czarnego oraz żółnę, której stanowisko chronione jest koło Siedlisk na wschód od Przemyśla.
Na obszarze pogórza spotkać można wiele ineresujących roślin, czasami mają one w tym rejonie swoje jedyne w Polsce stanowiska ze względu na klimat przypominający w pewnym stopniu stepy ukraińskie"
To jest bardzo merytoryczne podejscie do tematu. Tylko pogratulować wiedzy.
Hm... ale taki np. Mendel czasami... - ale nic bliższego nas nie łączyło! ((-; Ależ o czym (o jakich relacjach) Ty myślisz ?
Ja do swojego syna też czasem mówię "Maciuś" a on się strasznie obrusza.
bo się lekkomyślnie się zgodziłem, a sttrrrasznie mi się nie chciało Hmm, pamiętam jak wyrzekałeś strasznie, że nie sposób się zmieścić z tak obszernym tematem w narzuconej ilości znaków.
I w pełni Ciebie rozumiem, ale zrozum i Ty - całkiem podobnie jest / było z artykułami o Pogórzach.
Pozdrowienia
Basia
Załącznik 6077
Nie rozmawiamy o moim braku wiedzy na temat Pogórza Przemyskiego. [...]
Nie rozmawiamy też o przewodniku Krycickiego Może zwyczajnie Tu rozmawiasz do mnie o czym innym, niż ja do Ciebie? (-;
A sieriozniej: triumfalno-drwiące wyciąganie komuś z ócz źdźbła sprzed 4 lat,
zabawnie wyglądać musi przez pryzmat ledwie dorżniętej belki.
(KryciŃSkiego - trudne nazwisko, ale przewodnictwo to nie bułka z masłem)
Budowa geologiczna est podoban na całym obszarze Zewnętrznych Karpat Zachodnich i Zewnętrznych Karpat Wschodnich. Cwila - to zarzucasz Basi, że Przemyskie jest zbudowane podobnie czy niepodobnie do reszty,
bo poprzednio przeciwstawiałaś (błędnie, co teraz przemilczasz) Dynowskiemu?
Czy źle, że Basia cokolwiek w ogóle o geologii wspomniała?
Tak się składa, że płaszczowina skolska to Po 'tak się składa' oczekiwałem gwałtownego zwrotu akcji
lub choć kluczowego rozróżnienia czegoś od czegos...
- a tu tylko ktoś znowu chce wyglądać na prymusa (((-;
Piotr już potwierdził iż Bieszczady i Pogórze Przemyskie nie styka się. Basia też (((-;
Jaki przełom poniżej Sanoka? Przeszłam cały odcinek. Przełom międzybrodzki, bo o niego chyba chodzi znajduje się powyżej Sanoka Ależ poniżej (-;
Nie patrz na mapę zawieszoną na ścianie.
Toż przy rzekach, mówiąc o prawym/lewym brzegu czy górnym/dolnym biegu
patrzymy w stronę, w którą one płyną
ale nie przebiega przez lesiste Góry Słonne. Znowu styk granic mezoregionów. Ano - Góry Słonne są na jednym brzegu tylko - zaiste, warto było cofać się 4 lata nazad,
by zdemaskować ten skandal (-;
To jest bardzo merytoryczne podejscie do tematu. Tylko pogratulować wiedzy. Artykulik przedmiotowy to nie monografia krajoznawcza, ale powierzchowna zajawka
dla, hm, średnio wtajemniczonych. Ja bym go napisał inaczej, zapewne wiecej konkretów,
a mniej impresji, inne akcenty itp.
Jednak nie zdziwiłbym się jeśli Basia uznała, że na danym typie czytelników
większe wrażenie zrobi duży jeleń, niż "robactwo", zaś 'stepy ukraińskie'
powieją odrobiną medialnej egzotyki.
Przy wszystkich zastrzeżeniach - jak bodaj Naive stwierdził - dobrze, że tekścik
popularyzował pagórzaste okolice Przemyśla, wśród potencjalnie niezbyt uciążliwego
dla ich środowiska 'targecie'.
Zaś fakt, a zwłaszcza sposób Twojej jego po latach 'analizy' - dla czytających ówdzie
- są zapewne dość jasne, jeśli idzie o motywację.
Ależ o czym (o jakich relacjach) Ty myślisz ?
Ja do swojego syna też czasem mówię "Maciuś" Na wszelki wypadek stanowczo oświadczam:
Mendel nie jest moim ojcem, ja Jego - też nie.
((-;
Serdeczności,
Kuba
Nie rozmawiamy o moim braku wiedzy na temat Pogórza Przemyskiego. [...]
Nie rozmawiamy też o przewodniku Krycickiego Może zwyczajnie Tu rozmawiasz do mnie o czym innym, niż ja do Ciebie? (-;
A sieriozniej: triumfalno-drwiące wyciąganie komuś z ócz źdźbła sprzed 4 lat,
zabawnie wyglądać musi przez pryzmat ledwie dorżniętej belki.
(KryciŃSkiego - truuudne nazwisko, ale przewodnictwo to nie bułka z masłem)
Budowa geologiczna est podoban na całym obszarze Zewnętrznych Karpat Zachodnich i Zewnętrznych Karpat Wschodnich. Chwila - to zarzucasz Basi, że Przemyskie jest zbudowane podobnie czy niepodobnie do reszty,
bo poprzednio przeciwstawiałaś (błędnie, co teraz przemilczasz) Dynowskiemu?
Czy źle, że Basia cokolwiek w ogóle o geologii wspomniała?
Tak się składa, że płaszczowina skolska to Po 'tak się składa' oczekiwałem gwałtownego zwrotu akcji
lub choć kluczowego rozróżnienia czegoś od czegos...
- a tu tylko ktoś znowu chce wyglądać na prymusa (((-;
Piotr już potwierdził iż Bieszczady i Pogórze Przemyskie nie styka się. Basia też (((-;
Jaki przełom poniżej Sanoka? Przeszłam cały odcinek. Przełom międzybrodzki, bo o niego chyba chodzi znajduje się powyżej Sanoka Ależ poniżej (-;
Nie patrz na mapę zawieszoną na ścianie.
Toż przy rzekach, mówiąc o prawym/lewym brzegu czy górnym/dolnym biegu
patrzymy w stronę, w którą one płyną
ale nie przebiega przez lesiste Góry Słonne. Znowu styk granic mezoregionów. Ano - Góry Słonne są na jednym brzegu tylko - zaiste, warto było cofać się 4 lata nazad,
by zdemaskować ten skandal (-;
To jest bardzo merytoryczne podejscie do tematu. Tylko pogratulować wiedzy. Artykulik przedmiotowy to nie monografia krajoznawcza, ale powierzchowna zajawka
dla, hm, średnio wtajemniczonych. Ja bym go napisał inaczej, zapewne wiecej konkretów,
a mniej impresji, inne akcenty itp.
Jednak nie zdziwiłbym się jeśli Basia uznała, że na danym typie czytelników
większe wrażenie zrobi duży jeleń, niż "robactwo", zaś 'stepy ukraińskie'
powieją odrobiną medialnej egzotyki.
Przy wszystkich zastrzeżeniach - jak bodaj Naive stwierdził - dobrze, że tekścik
popularyzował pagórzaste okolice Przemyśla, wśród potencjalnie niezbyt uciążliwego
dla ich środowiska 'targecie'.
Zaś fakt, a zwłaszcza sposób Twojej jego po latach 'analizy' - dla czytających ówdzie
- są zapewne dość jasne, jeśli idzie o motywację.
Ależ o czym (o jakich relacjach) Ty myślisz ?
Ja do swojego syna też czasem mówię "Maciuś" Na wszelki wypadek stanowczo oświadczam:
Mendel nie jest moim ojcem, ja Jego - też nie.
((-;
Serdeczności,
Kuba
Ja bym go napisał inaczej, zapewne wiecej konkretów,
a mniej impresji, inne akcenty itp.
Jednak nie zdziwiłbym się jeśli Basia uznała, że na danym typie czytelników
większe wrażenie zrobi duży jeleń, niż "robactwo", zaś 'stepy ukraińskie'
powieją odrobiną medialnej egzotyki. No i tu się właśnie w sposobie pisania różnimy ;-)
Niestety nie jestem zdecydowanie typem naukowca, a typem popularyzatora, jeśli tak to można określić.
Zarówno w pisaniu, jak i w przewodnictwie (co jest zresztą jedno ściśle z drugim związane).
( a bo ja wiem -czy "niestety" - ludzie muszą być różni, inaczej nudno by było, a przewodnik chyba raczej powinien być bardziej popularyzatorem niż naukowcem, chociaż osobiście znam co najmniej kilku takich, którzy są jednocześnie jednym i drugim )
Zresztą co tu dużo gadać - gdybym usiłowała grupie opowiadać jak to dokładnie przebiegają granice pomiędzy płaszczowinami - to część by w autokarze posnęła, a część pewnie szybko uciekła.
Czytelników "n.p.m." jak również innych wydawnictw dla których czasem pisuję traktuję podobnie jak owych wycieczkowiczów w autokarze ( z szacunkiem i przyjaźnią, ale nie jak słuchaczy naukowego wykładu ).
Piszę tak aby przede wszystkim ich zaciekawić.
Oczywiście staram się nie wciskać kitu i nie mówić / pisać oczywistych bzdur.
Jeśli mam do poprowadzenia grupę bardziej wnikliwie czymś zainteresowaną (np. kursantów SKPB lub SKPG) to się z pewnej dziedziny dokładniej przygotowuję.
Natomiast za szkodliwe uznałabym pisanie w popularnym piśmie pracy naukowej, już nie mówiąc o tym, że by mi tego na pewno nie puściła redakcja.
Oczywiście uważam że były w artykule pewne błędy i od tego się nie odżegnuję, ale uprzejmie proszę nie zarzucać mi ignorancji, skoro z założenie przyjmowałam w pisanym artykule pewne uproszczenia.
Zresztą recenzja - jak recenzja.
Czytuję dość sporo recenzji swoich rozmaitych prac i kilkakrotnie zarzucono mi jakieś konkretne pomyłki (np. w opisach szlaków), ale przyznam się że jeszcze nigdy nie spotkałam się z recenzją tak złośliwą i tendencyjną.
Jednocześnie "dół" i "góra" rzeki - na tyle jasne i oczywiste dla ucznia IV klasy szkoły podstawowej, ze nawet nie ma o czym gadać.
Może dla kontroli napisz proszę Lucyno - na którym orograficznie brzegu Sanu leży skansen w Sanoku ?
Pozdrowienia
Basia
No cóz mój udział w tej i innych dyskusjach zakończył się. Gratuluję samozadowolena.
Modom życżę aby nadal tak sprawnie moderowali , a Adminowi aby spełniło się marzenie co poniektórych i bieszczadzkie forum przeksztalciło się w platformę informacyjną.
Chwila - to zarzucasz Basi, że Przemyskie jest zbudowane podobnie czy niepodobnie do reszty,
bo poprzednio przeciwstawiałaś (błędnie, co teraz przemilczasz) Dynowskiemu?
Czy źle, że Basia cokolwiek w ogóle o geologii wspomniała?
Nie lubię nie do końca załatwionych spraw.Tę część wypowiedzi przeoczyłam.
Pogórze Przemyskie to płaszczowina skolska zbudowana ze starszych wastw skalnych niz sąsiednie jednostki. Posiada także zakumolowane osady chemiczne. Na terenie tego pogórza jednostka ta charakteryzuje się wyraźnymi długimi antyklinami o silnie zredukowanym skrzydle pólnocnym. Stąd charakterystyczny krajobraz. Pogórze Dynowskie to płaszczowiny; skolska, śląska i podśląska. Góry Sanocko-Turczańskie zostały wypiętrzone poprzez nasunięcie się płaszczowiny płaszczowniny śląskiej na skolską. Płaskowyż Chyrowski to już obszar lessów.
"Z punktu widzenia geologa Pogórze Przemyskie..." jak napisała Autorka wybacz bez komentarza.
Płaskowyż Chyrowski to już obszar lessów.
Całkowicie mieszasz dwa pojęcia. Lessy - to rodzaj gleby, występującej zresztą w wielu miejscach Polski, właśnie w rejonie Pogórz.
Natomiast wcześniej pisałaś o jednostkach tektonicznych z jakich zbudowane jest Pogórze Dynowskie (czy dobrze - tego nie wiem, bo nie znam aż tak dobrze tektoniki Pogórza Dynowskiego, aż takie szczegóły nie są mi potrzebne)
Dwa całkowicie odrębne pojęcia i typy klasyfikacji geologicznej. Z jednej strony - gleby, z drugiej jednostki tektoniczne. I to pojęcia dość podstawowe z zakresu mniej więcej I klasy liceum (akurat mój syn się tego uczy)
Popełniasz błąd - zresztą znany mi z doświadczeń jakie mam na kursach.
Początkujący kursanci bardzo często uczą się do egzaminu zbyt drobnych szczegółów, za to nie znają pojęć podstawowych.
Pozdrowienia
Basia
Całkowicie mieszasz dwa pojęcia. Lessy - to rodzaj gleby, występującej zresztą w wielu miejscach Polski, właśnie w rejonie Pogórz.
Natomiast wcześniej pisałaś o jednostkach tektonicznych z jakich zbudowane jest Pogórze Dynowskie (czy dobrze - tego nie wiem, bo nie znam aż tak dobrze tektoniki Pogórza Dynowskiego, aż takie szczegóły nie są mi potrzebne)
Dwa całkowicie odrębne pojęcia i typy klasyfikacji geologicznej. Z jednej strony - gleby, z drugiej jednostki tektoniczne. I to pojęcia dość podstawowe z zakresu mniej więcej I klasy liceum (akurat mój syn się tego uczy)
Panie Boże zmiłuj się. Nie dziwię się pytaniu, które zadał mi ostatnio Kolega egzaminujący kandydatów na przewodników: jesteś pewna, że ta kobieta szkoli przyszłych przewodników?
Gleba to zwietrzelina. W tym konkretnym przypadku to zwietrzelina utworzona w warunkach podgórskich z macierzystych skał fliszu karpackiego.
Gleba to zwietrzelina. W tym konkretnym przypadku to zwietrzelina utworzona w warunkach podgórskich z macierzystych skał fliszu karpackiego. Oczywiście, że to zwietrzelina, ale może to być coś całkiem odrębnego od skał budujących dany obszar.
Gleby bywają przenoszone przez wiatr, lub np. przez rzekę czy lodowiec na całkiem spore odległości, więc wcale nie muszą mieć kontaktu ze skałą macierzystą. W szczególności do gleb eolicznych (czyli takich, które są przenoszone przez wiatr) zaliczają się lessy.
Ja zwracam uwagę przede wszystkim na to, że w poprzednim poście "do jednego worka" wrzucasz jednostki tektoniczne (więc nawet nie skały), jak również glebę - porównując je ze sobą.
To są dwa odrębne typy klasyfikacji, nie mające ze sobą nic wspólnego.
Skała - to piaskowiec, łupek, granit, również gleba.
Płaszczowina - to jednostka tektoniczna, która jest zbudowana z pewnych typów skał.
Pozdrowienia
Basia
P.S.
Uprzejmie proszę o kontakt do Twojego kolegi, z przyjemnością z nim porozmawiam.
Roolf
Bezczelni geolodzy nauczyli mnie, że less to skała osadowa, a wietrzelina to efekt erozji eolicznej.
Roolf
Bezczelni geolodzy nauczyli mnie, że less to skała osadowa, a wietrzelina to efekt erozji eolicznej. Każda gleba jest skałą osadową.
Nie odnosisz się do tego co Ci zarzucam - a mianowicie, że pomyliłaś klasyfikację gleb z klasyfikacją jednostek tektonicznych, a usiłujesz skierować rozmowę na inne tory.
Wypisujesz szczegóły dotyczące budowy geologicznej jakichś obszarów, przepisując je zapewne z książek, a mylisz podstawowe pojęcia.
Zresztą, - uprzejmie proszę aby wypowiedział się jakiś geolog :-)
Chyba poproszę Grzegorza (GB) aby przeczytał ten wątek i ustosunkował się.
Pozdrowienia
Basia
Nie lubię nie do końca załatwionych spraw.Tę część wypowiedzi przeoczyłam.
Pogórze Przemyskie to płaszczowina skolska zbudowana ze starszych wastw skalnych niz sąsiednie jednostki. Posiada także zakumolowane osady chemiczne. Na terenie tego pogórza jednostka ta charakteryzuje się wyraźnymi długimi antyklinami o silnie zredukowanym skrzydle pólnocnym. Stąd charakterystyczny krajobraz. Pogórze Dynowskie to płaszczowiny; skolska, śląska i podśląska. Góry Sanocko-Turczańskie zostały wypiętrzone poprzez nasunięcie się płaszczowiny płaszczowniny śląskiej na skolską. Płaskowyż Chyrowski to już obszar lessów Bez dalszych komentarzy.
Bez dalszych komentarzy. Ja też na razie wstrzymam się od komentarzy, natomiast poprosiłam Grzegorza, (doktora geologii, specjalizującego się wprawdzie w geologii Krasu, ale chyba na temat Pogórz też nam coś napisze) aby przeczytał ten wątek i uporządkował nasze wiadomości o geologii Pogórz.
Pozdrowienia
Basia
Nie lubię nie do końca załatwionych spraw.Tę część wypowiedzi przeoczyłam. (((-;
Fajnie; 'kaliber' tej ostatniej 'niezałatwionej sprawy' dość znamienny...
Pogórze Przemyskie to płaszczowina skolska [...] Pogórze Dynowskie to płaszczowiny; skolska, śląska i podśląska. Góry Sanocko-Turczańskie zostały wypiętrzone poprzez nasunięcie się płaszczowiny płaszczowniny śląskiej na skolską. Tak GS-T (w Polsce przynajmniej), jak Dynowskie to w ok. 3/4 - skolska.
Zatem - na użytek danego czytelnika - geologicznie podobne Przemyskiemu.
Patrz mi, proszę, na usta (-; - _podobne_ nie _identyczne_. (-;
Czegóż tu się czepiać?
W szczególności do gleb eolicznych (czyli takich, które są przenoszone przez wiatr) zaliczają się lessy.[...]
Skała - to piaskowiec, łupek, granit, również gleba. Hm...
W kontrataku posunęłaś się chyba Basiu 'o jeden most za daleko'.
Szybkość szarży nie sprzyja precyzji oglądu rzeczywistości (-;
Lessy to wszak _skały_ osadowe pochodzenia (zasadniczo) eolicznego,
na których wykształcały się (zaleznie od warunków, roślinności etc.)
różne typy gleb (czarnoziemy, brunatne etc.);
gleby zaś - wedle mej szczątkowej wiedzy laika - to zupełnie nie skały.
Nie rozumiem zupełnie, czemu Ty z kolei czepiasz się tu Lucyny.
Serdeczności,
Kuba
@ Masz rację to było kiepskie pożegnanie.
Witaj Kuba na forum. Mówię to bez cienia złośliwości, prosto z serca. Ciesze się, że dołączyła do nas wiedza. Byłeś godnym przeciwnikiem.
PS.
Kiedyś zarzuciliście mi, że mowię na wyrost o trollach z 321. Wejdźcie na w/w forum. MOK List do Grzegorza.
Nie rozumiem zupełnie, czemu Ty z kolei czepiasz się tu Lucyny.
Dlatego - co napisałam, że do jednego worka wrzuciła skały z płaszczowinami.
Mnie w szkole uczyli że lessy to ogólnie rodzaj gleb.
Ale może faktycznie moja szkolna wiedza jest już przestarzała.
Poczekajmy, aż się wypowie Grzegorz.
Też się bardzo chętnie czegoś nauczę.
Pozdrowienia
Basia
Witaj Kuba na forum. Chyba trochę poniewczasie. Kuba już tu pisuje od mniej więcej pół roku.
Pozdrowienia
Basia
Witaj Kuba na forum. Mówię to bez cienia złośliwości, prosto z serca. Ciesze się, że dołączyła do nas wiedza. Byłeś godnym przeciwnikiem. Mniejsza o szczerość i moment powitania.
Nie sądzisz, że słowo 'przeciwnikiem' pokazuje Twój problem?
Kiedyś zarzuciliście mi, że mowię na wyrost o trollach z 321. Wejdźcie na w/w forum. MOK List do Grzegorza. (-;
'o trollach z 321' - przydałaby się jakaś lista,
bo - tak przykładowo - Ty sama pisujesz tam
dłużej i znacznie intensywniej niż ja ongiś (-;
Poczekajmy, aż się wypowie Grzegorz.
Też się bardzo chętnie czegoś nauczę. Wiesz Basiu? mocno niesmaczny na mój gust ten Twój post na 321/ niestety.
Pomijając fakt, że starczyłoby ewentualnie do Grzegorza na priva lepiej pisać,
miast z jednego forum robić podforum/potworum względem drugiego,
to IMVHO prosisz Go tam nie o naukę, czy ocenę nas wszystkich,
ale wprost o poparcie przeciw Lucynie
)-:
Serdeczności,
Kuba
Wiesz Basiu? mocno niesmaczny na mój gust ten Twój post na 321/ niestety.
Moja cierpliwość też niestety nie jest nieskończona.
Jeśli ma po raz któryś z kolei wysłuchiwać o swojej niekompetencji, nieże w końcu wysłucham o tym od fachowca.
B.
Śmiem nie zgodzic się z GB
Budowa Pogórza Dynowskiego
"Płaszczowina śląska:
-warstwy krośnieńskie:
a) seria gruboławicowych piaskowców z dużą ilością muskolitu i cienkimi wkładkami szarych łupków(oligocen, mała odpornośc na wietrzenie)
b) serii piaskowcowo-łupkowej z licznymi warstwami piaskowca gruboławicowego,
c) serii łupkowo-piaskowceowej o wybitnej przewadze szarych, wapnistych łupków ilastych
-łupków menilitowych z rogowcami (oligocen dolny)
-warstw hieroglifowych i łupków pstrych (eocen górny i środkowy0
-piaskowców ciężkowickich (eocen dolny)
Płaszczowina podśląska
-margle węglowieckie z pstrymi łupkami w spągu ( niższa górna kreda)
-utwory kredy dolnej
Budowa Gór Sanocko-Turczańskich
płaszczowina śląska czołowa strefa
-łupki menilitowe z rogowcami Eocen górny iśrodkowy
-warstwy hiroglifowe i łupki pstre eocen górny iśrodkowy
-piaskowce ciężkowickie eocen dolny
-warstwy istebiańskie górna kreda-paleocen
- pstre łupki godulskie niższa górna kreda
-utwory kredy dolnej złożone z kompleksu łupków i kompleksów o przewadze piaskowców grubo iśrednioławicowych
"Środowisko geograficzne powiatu krośnieńskiego" Tadeusz Gerlach
Jak uzyskam dostęp do materiałów dotyczących budowy geologicznej płaszczowiny skolskiej to zaraz je wpiszę.
-
Śmiem nie zgodzic się z GB
Budowa Pogórza Dynowskiego
"Płaszczowina śląska:
-warstwy krośnieńskie:
a) seria gruboławicowych piaskowców z dużą ilością muskolitu i cienkimi wkładkami szarych łupków(oligocen, mała odpornośc na wietrzenie)
b) serii piaskowcowo-łupkowej z licznymi warstwami piaskowca gruboławicowego,
c) serii łupkowo-piaskowceowej o wybitnej przewadze szarych, wapnistych łupków ilastych
-łupków menilitowych z rogowcami (oligocen dolny)
-warstw hieroglifowych i łupków pstrych (eocen górny i środkowy0
-piaskowców ciężkowickich (eocen dolny)
Płaszczowina podśląska
-margle węglowieckie z pstrymi łupkami w spągu ( niższa górna kreda)
-utwory kredy dolnej
Budowa Gór Sanocko-Turczańskich
płaszczowina śląska czołowa strefa
-łupki menilitowe z rogowcami Eocen górny iśrodkowy
-warstwy hiroglifowe i łupki pstre eocen górny iśrodkowy
-piaskowce ciężkowickie eocen dolny
-warstwy istebiańskie górna kreda-paleocen
- pstre łupki godulskie niższa górna kreda
-utwory kredy dolnej złożone z kompleksu łupków i kompleksów o przewadze piaskowców grubo iśrednioławicowych
"Środowisko geograficzne powiatu krośnieńskiego" Tadeusz Gerlach
Jak uzyskam dostęp do materiałów dotyczących budowy geologicznej płaszczowiny skolskiej to zaraz je wpiszę.
- Jeśli się nie zgadzasz, to może by tutaj zacytować cały jego post, bo nie wiadomo z czym polemizujesz ?
Pozdrowienia
Basia
Jutro mam szkolenie prowadzone przez parkowców i pracowników PAN. Postaram się dotrzeć do materiałów źródłowych.
Od jakiegoś czasu zbieram się w sobie, żeby coś skrobnąć w tym wątku. Nie znam się na geologii i nigdy ona mnie nie interesowała. Odnoszę takie wrażenie:
1. Obie Panie Przewodniczki posiadają dużą wiedzę;
2. Obie Panie Przewodniczki chyba nawzajem za sobą nie przepadają;
3. Obie Panie Przewodniczki uważają "moja racja jest Najmojsza";
4. Obie Panie Przewodniczki chcą nam coś udowodnić;
5. Gdyby tak ustawić wanienkę z kisielem i wpuścić tam obie Panie, to byłoby jeszcze ciekawiej. ;)
Jeżeli Moderatorzy usuną ten post, to nie bedę miał urazy. Nawet ze zrozumiem przyjmę jakąś regulaminową karę, ale nie mogłem się oprzeć, żeby tego nie napisać
Pozdrawiam Obie Panie i Moderatorów
3. Obie Panie Przewodniczki uważają "moja racja jest Najmojsza"; Ja nie - wiele razy przyznałam ze coś napisałam źle.
Bardzo chętnie przyjmuję konstruktywną krytykę, bo sama się przy tym uczę.
Konstruktywną - to znaczy taką, w której wytknięto mi pewne błędy, ale jednocześnie wykazano - jak powinno być dobrze.
Natomiast posty w stylu "ale się ubawiłam" nie są krytyką konstruktywną i nic do dyskusji nie wnoszą.
Polemiką na temat szczegółowej budowy geologicznej Pogórza Dynowskiego i Przemyskiego czytam z zainteresowaniem, bo się na pewno coś nauczę.
Pozdrawiam również wszystkich :razz:
Basia
Od jakiegoś czasu zbieram się w sobie, żeby coś skrobnąć w tym wątku. Nie znam się na geologii i nigdy ona mnie nie interesowała. Odnoszę takie wrażenie:
1. Obie Panie Przewodniczki posiadają dużą wiedzę;
2. Obie Panie Przewodniczki chyba nawzajem za sobą nie przepadają;
3. Obie Panie Przewodniczki uważają "moja racja jest Najmojsza";
4. Obie Panie Przewodniczki chcą nam coś udowodnić;
5. Gdyby tak ustawić wanienkę z kisielem i wpuścić tam obie Panie, to byłoby jeszcze ciekawiej. ;)
Jeżeli Moderatorzy usuną ten post, to nie bedę miał urazy. Nawet ze zrozumiem przyjmę jakąś regulaminową karę, ale nie mogłem się oprzeć, żeby tego nie napisać
Pozdrawiam Obie Panie i Moderatorów Nie usuwać. Po co? Prawda nie boli.
Oczywiście racja jest najmojsza.
Z szacunku dla Ciebie zamilknę.
Śmiem nie zgodzic się z GB ...a to śmiej - śmiele śmiać świetni światowi świadkowie się wokół będą,
nad rozgrzebywaniem buldożerami oskarżoneg słówka 'podobnie'...
Toż przepisujesz tu fragmenty świadczące tylko,
że płaszczowiny fliszowe różnią się budową - czego nikt nie neguje;
jednak PP, PD i G-ST to przecież _w większości_ jedna i ta sama - skolska.
Cóż tu jeszcze udowadniać?
Czego i po co się czepiać?
Ile i po co przepisywać, wklejać?
Dajmyż spokój już artykułowi, sobie i innym
z tą popapraną wiwisekcją półtorej linijki...
BTW: odpowiedź Grzegorza - coby komu wklejać żywcem nie wpadło:
http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtop...a563cbd#131502
Serdeczności,
Kuba
hehehe, a co na to wszystko Klopsik? Znawca geologii "od kuchni" ?
hehehe, a co na to wszystko Klopsik? Znawca geologii "od kuchni" ? woli kisiel? (-;
nie zdziwiłbym się ((-;
Serdeczności,
Kuba
woli kisiel? (-;
nie zdziwiłbym się ((-;
W kisielu bić się nie będę, bo kisielu ogólnie nie lubię.
Nie dam Wam tej satysfakcji ! O !
B.
Jeżeli Moderatorzy usuną ten post, to nie bedę miał urazy. Nawet ze zrozumiem przyjmę jakąś regulaminową karę, ale nie mogłem się oprzeć, żeby tego nie napisać Za pomysł z wanienką mógłbyś raczej dostać jakieś wyróżnienie - np. od Stałego Bywalca, za pomysł na uatrakcyjnienie KIMB-u ;)
Za pomysł z wanienką mógłbyś raczej dostać jakieś wyróżnienie kieeedyś na bazie w Tworylnem uczestnik obozu wlazł 2krotnie* w kisiel**
(*- po pierwszym razie postawiliśmy zapobiegliwie kisiel z drugiej strony kłody,
chłopak za drugim razem też szedł zapobiegliwie z drugiej strony...
** - był na tyle wzbogacony cennymi wówczas owocami z puszek,
że po pierwszym wdepnięciu dokładkę jedli wszyscy, po drugim - nadal kilku)
no ale to był:
- tylko kociołek, nie wanna
- tylko jedna (obuta w traper) noga
- do tego należąca do samca (tylko jednego - jak łatwo wydedukować)
zatem marne porównanie (-;
Serdeczności,
Kuba
Witam
Skoro obie P przewodniczki posiadaja duza wiedze to zapewne udziela mi informacji gdzie lezy owy wodospad ktory jest charakterystycznym dosc miejscem w spornym rejonie
Czekam niecierpliwie :oops:
No niech Cię Klops,aleś zadał wielkość zdjęcia, "wszystko" widać :twisted:
No niech Cię Klops,aleś zadał wielkość zdjęcia, "wszystko" widać :twisted:
Sorry, ale też mam kiepski wzrok i nie widzę.
B.
Wybacz ale google także w moim przypadku zawiodły. Widzę ciemność.
PS.
Krępak?
Lucyno to tam sa lupki w takiej ilosc? hmm? wodspad jest wymieniony w litereaturze w latach 70 rjeon g. slonnych badz pogorza przemyskiego wiec gdzie to ??wysokosc kaskady ok 4,5 m potok przeciol twarde warstwy lupka obcial brzegi na jakies 10-17 m miejsce jest charakterystyczne dla rejonu wiec trudno pomylic z czymkolwiek. :evil:
Bij zabij nie wiem. Na początku wydawało mi się, że to potok w Górach Słonnych. Potem, że Krępak. Nie chcę ściemniać.Dałam plamę. Nie wiem.
Kurczę wiesz jak mi głupio. Wiem o prowadzonych badaniach i tej trzytomowej publikacji z lat 60-tych. Nie mam jej. Poszukuję.
Dziś rano siadłam i stworzyłam zarys projektu szkoleń pod kątem z geoturystyki. Już znalazłam osoby do wspólpracy przy pisaniu projektu. Chcialabym też abyśmy wydali przewodniczek po atrakcjach tego typu na Podkarpaciu. Tylko tyle moge zrobić.
Lucyno to tam sa lupki w takiej ilosc? hmm? wodspad jest wymieniony w litereaturze w latach 70 rjeon g. slonnych badz pogorza przemyskiego wiec gdzie to ??wysokosc kaskady ok 4,5 m potok przeciol twarde warstwy lupka obcial brzegi na jakies 10-17 m miejsce jest charakterystyczne dla rejonu wiec trudno pomylic z czymkolwiek. :evil: Po przeanalizowaniu danych wychodzi mi ze w rejonie Pogórza Przemyskiego jest tylko jeden naturalny wodospad - w Cisowej.
Ale nie byłam w tym konkretnym miejscu, a ze zdjęć wygląda mi on jednak trochę inaczej, więc nie jestem pewna.
B.
Cisową znam. To nie to.
@klopsik
Mój Brat sobie ze mnie kpi, że ten wodospad znam od dziecka.
Olchowski Potok?
Cisową znam. To nie to.
@klopsik
Mój Brat sobie ze mnie kpi, że ten wodospad znam od dziecka.
Olchowski Potok? Jest jeszcze rezerwat przyrody "Wodospad na Olszance" w Uhercach.
Ale to zdecydowanie nie Pogórze Przemyskie.
B.
Pomnik przyrody nieożywionej położony coś z 2 km od mojego domu, a nie rezerwat.
Pomnik przyrody nieożywionej położony coś z 2 km od mojego domu, a nie rezerwat. A przepraszam - masz rację.
I - co - czy to jest ten wodospad ?
B.
Nie, Olszanka jest w tym miejscu rzeką. Wodospad to 1,2-2 m wysokości piaskowce z których spływa woda szerokim strumieniem.
Dokładnie nie pamiętam ale też jest wodospad gdzieś koło Hołuczkowa czy Siemuszowej.
Jedyna podpowiedz jaka dam -lupki krzemionkowe- reszte to se sami szukajcie bieszczadnicy ja beskidnik :twisted:
Jedyna podpowiedz jaka dam -lupki krzemionkowe- reszte to se sami szukajcie bieszczadnicy ja beskidnik :twisted: Znalazłam kanion w Rybotyczach:
Stanowisko dokumentacyjne - czyli mniej niż rezerwat przyrody, ale pod ochroną prawną.
Dzięki - coś się nauczyłam :-)
Pozdrowienia
Basia
P.S.
Ja też beskidnik
Albo Krzeczkowa
klopsik poooszę, gdzie to jest?
Bądź człowiek. W Rybotyczach byłam przy wodospadzie.
Jutro mam rano wstać skoro świt.
Basia =5 za to ze pogrzebala, lucyna -4 za to ze strzelala a jakby ten obiekt nie byl opisany i opublikowany to co wtedy ?Szlak przezen nie wiedzie bezposrednio zaden miejscowy wie tyle ile mozna zoabczyc przez puste szklo perly ja go znalzlem za 2 podejsciem i dobrze a jest ich jeszcze wiecej . Pytanko najwiekszy wodospad w pogorzu dynowskim ??HA HA HA HAH HA Tak mozna mnozyc bez liku :-)
A teraz ciekaw jestem kto opublikuje pierwszy zdjecia tegoz wodospadu , pierwszy wyznaczy szlak . pierwszy pomazgla sprejem przeciekawym .Zakoncze swoj udzial w watku cytatem przeslawnego filozofa ludzkosci ktory poznal ludzkiego ducha na wskros "Glupi ten kto glupio robi".
"Glupi ten kto glupio robi". Tak mawiała mama Foresta Gumpa :)
I niechaj splywa na nas madrosc Winstona Grooma niesutannie i skutecznie nas ulepszajac:-P Amen
Dziś otrzymałam z Zespołu Parków Krajobrazowych fantastyczne książki (za darmo). Przede wszystkim przewodniki po ścieżkach przyrodniczych ale też dwie wyjątkowo ciekawe pozycje.
Pierwsza to: "Monografia przyrodniczo-historyczna Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego" Radosława Janickiego, zdruga zaś to "Atlas Obszaru Specjalnej Ochrony Ptaków Matura 2000 "Pogórze Przemyskie"- taka perełka edytorska.
Monografia jest przeciekawa. Od budowy geologicznej, rzeźby terenu, hydrologii poprzez ochronę środowiska do bardzo obszernej części historycznej.
Atlas jest nie tylko pięknie wydany na bardzo dobrym papierze, okładka zafoliowana, kołoatlas ale także przeciekawy. Takie połączenie atlasu z przewodnikiem. Zawiera kilkanaście map z oznaczonymi stanowiskami występowania zbiorowisk roślinnych i miejscami występowania ptaków. Oprócz tego opis rezerwatów i słowniczek pojęć ornitologicznych. Pozostałe mini przewodniki po ścieżkach są także ciekawe: "Winne-Podbukowina", "Polanki", "Dębisko-Kruszyna", po wszystkich ścieżkach w zespole parków i wiele innych.
"Monografia przyrodniczo-historyczna Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego" jest moim zdaniem fantastyczna. To praca prawie naukowa, którą nie dość, że można zrozumieć to jeszcze dobrze się ją czyta. Autorem jest Radosław Janicki z Zakładu Ochrony Środowiska INoZ, UMCS Lublin. Podano nawet nr tel. 5375510 w 103. Można ją dostać bezpłatnie w Zespolu Parków Krajobrazowych w Przemyślu tel. 016 6770885. www.parkiprz.itl.pl
Miałam rację, że budowa geologiczna Pogórza Przemyskiego jest bardzo skomplikowana i nie przypomina budowy geologicznej okolicznych regionów. Te informacje zawarte w popularnych przewodnikach można jak to mowią paralotniarze rozbić o kant grani.
Pogórze Przemyskie jest pod względem geologicznym skrajną, najbardziej na wschód wysuniętą jednostką zewnętrznych Karpat Zachodnich. Powstało na przełomie paleogenu i neogenu. W czasie wypiętrzania Karpat na oszarze dzisiejszej Kotliny Sandomierskiej doszło do obniżenia terenu. Powstało morze środkowomioceńskie. Na południu od niego istniał basen wewnętrzny, który był do oligocenu połączony z morzem. Dopiero w neogenie teren PP został silnie sfałdowany. Ruchy górotworu były tak silne, że odkuły część podłoża i przesunęły je na północ o kilkaset km.
Na dzień dzisiejszy nawet nie wiadomo jakie płaszczowiny tworzą zręb PP. Najprawdopodobniej trzy: stebnicka, skolska i borysławsko-pokucka. Co jest widoczne w rzeźnie terenu. Nawet na mapie widać róznice pomiędzy pasmem Wysokiego, a okolicami Przemyśla. Poszczególne serie bardzo ładnie widać na mapie geologicznej terenu. Nie będę podawać z jakich serii zbudowane są poszczególne płaszczowiny.Kwestia tych nieszczęsnych lessów za które mi się oberwało.
Lessy występują we wschodniej części PP. Mają różną miąższość i tworzą trzy serie.Początkowo ich geneza była deluwialna, a potem po zmianie klimatu niveoeoliczna. Gleba która występuje na profilach lessowych to czarnoziemy.
"Monografia przyrodniczo-historyczna Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego" jest moim zdaniem fantastyczna. Czy książkę o której piszesz można zakupić gdzieś w wolnej sprzedaży ?
Pozdrowienia
Basia
Nie
Witam!
Poczatek mojego postu nie będzie zanadto merytoryczny, bo w dużej mierze moje odczucia wyartykułował Bertrand236:
Odnoszę takie wrażenie:
1. Obie Panie Przewodniczki posiadają dużą wiedzę;
2. Obie Panie Przewodniczki chyba nawzajem za sobą nie przepadają;
3. Obie Panie Przewodniczki uważają "moja racja jest Najmojsza";
4. Obie Panie Przewodniczki chcą nam coś udowodnić; Czytanie tego wątku było dla mnie o tyle pokrzepiajace, że - choć wprawdzie nie jestem doktorem nauk geologicznych - dowartościowałem się w kwestii posiadanej wiedzy w tej dziedzinie. Stąd, nieco brutalnie, pozwolę sobie nie zgodzić się z punktem 1. wyrażonym przez Przedpiścę. Na pewno mógłbym być delikatniejszy, napisać to tak, jak GB:
("...Taka wiedza, o której piszesz, zdobywana w taki sposób - jest powierzchowna tylko wtedy (oczywiście według mnie) - gdy nie ma się czasu/chęci/możliwości jej "przetrawić/przemyśleć". Gdy "kupuje się" tę wiedzę bezkrytycznie. Bez żadnych wątpliwości. Można było na okrągło i delikatnie, ale kilka spraw dość mną ruszyło.
1. Najistotniejsza: nie zauważyłem, aby przez trzy miesiące boksowania została użyta nazwa pewnej jednostki strukturalnej mającej IMHO bardzo istotne znaczenie przy opisie rejonu Przemyśla. Dopiero niedawno pojawiła się ona w cytacie z jakiegoś wiekopomnego dzieła, śmiem twierdzić, że dość bezrefleksyjnie, na zasadzie "ctrl-C/ctrl-V".
(No, zagadka - co to za jednostka?).
2. Lucyno, wytłumacz mi, plizzz, jak można powiedzieć komuś, że mówi nieprawdę, by w następnym zdaniu przyznać się, że się jeszcze tych lekcji nie przerabiało?
Przykro mi GB laik się z Tobą nie zgodzi. Budowa geologiczna poszczególnych płaszczowizn różni się między sobą.
Mam na razie dostęp tylko do budowy geologicznej płaszczowiny śląskiej strefy czołowej budujacej Góry Sanocko-Turczańskie i budowy płaszczowiny śląskiej części synklinorialnej i jednoski podśląskiej budującej część Pogórza Dynowskiego.
Występują różnice.
Na razie załatwiam sobie dostęp do informacji dotyczącej budowy płaszczowiny skolskiej. Jak je uzyskam to opublikuję Moim zdaniem to uniemożliwia dyskusję.
BTW Ty mnie dziewczyno powiedz, co to znaczy "załatwić sobie dostęp do informacji"? Książkę otworzyć, tiaa? Popatrzyć w mapę?
Piszesz "Mam wiedzieć dlaczego w tym, a nie w innym miejscu występuje złoże ropy naftowej". Daj cynk, kto tego uczy. Serio. Setka geologów zajmujących się poszukiwaniami w Karpatach i na przedgórzu wyczekuje mesjasza. ;-)
Co to są te 23 warstwy w Prządkach i dlaczego nie pińcet? Bo IMHO to jest właśnie bezkrytyczne powtarzanie zasłyszanych i bardzo niekompletnych informacji. Z niesieniem kaganka oświaty ma to niewiele wspólnego.
3. Drogie koleżanki, jak długo potraficie czarować postronnych nie powołując się w tym temacie na jakieś info z przyzwoitych książek w tej dziedzinie. Żytko, Oszczypko, słowniki petrograficzne i inne takie...
Baśka, jak się zaczyna dyskutować o lessie, to warto wiedzieć czy jest on w ścisłym znaczeniu skałą, czy nie. A jest, o czym można się dowiedziedzieć z Wiki, a z lepszych źródeł, do których na gorąco załatwiłem sobie dostęp (raany!, jak mi się podoba ten tekst) - "Zarys sedymentologii", str.429.
Jeśli mogę jeszcze skomentować 7 linijek interesującego mnie fragmentu artykułu, to IMHO płaszczowiny nie są nazwami własnymi i należy je pisać małą literą.
Przy bardzo wielu róznicach okolice Wiednia i Leżajska łączy całkiem sporo cech wspólnych, więc pisanie o podobieństwie geologicznym dwóch sąsiadujących pogórzy wcale nie oburza i nie powoduje u mnie dreszczy. Zaś nadmierne "aptekarstwo" w tej sprawie może być objawem syndromu "pępka świata" ;-)
O geologii tego rejonu można duuużo napisać, ale zdaję sobie sprawę, że nawet wspominanie o sigmoidzie przemyskiej może wywołać ziewanie u niezainteresowanych. Że ten opis jest bardzo lapidarny, to mi osobiście trochę żal, ale obiektywnie wcale mnie to nie dziwi.
Pozdrawiam i jeszcze raz radzę wyciągnąć korek
Stirlitz
Pozdrawiam i jeszcze raz radzę wyciągnąć korek
Stirlitz
OOO - Tomku miło mi powitać Cię na forum. :razz:
Mój błąd w kwestii lessu już dawno zrozumiałam, przyjęłam do wiadomości (Kuba mi zwrócił uwagę na priv, że nie miałam racji a potem doczytałam).
Dobrze, że przez to coś się nauczyłam.
Dyskusję już od dawna uważam za zakończoną i nie chciałam do niej wracać.
Natomiast nadal uważam że zbyteczne jest w popularnych materiałach dla szerokiej publiczności wydobywać tak "głębokie" różnice w geologii poszczególnych pogórzy, kiedy ogólnie na temat tejże geologii pisze się dwie linijki.
Pozdrowienia
Basia
Jako laik wiem, że wszystkie płaszczowiny różnią się między sobą budową.
Tak, otworzyć książkę, zajrzeć do mapy, przez kilka miesięcy szukać informacji.
23, a nie pińset informacja podawana przez kompetentne osoby w wydawnictwach Zespołu Parków Krajobrazowych w Krośnie. Mi takie źródło wystarczy.
Żytko, Oszczepko dziękuję za podpowiedź.
Wprost przeciwnie. Czekam niecierpliwie na informacje i o płaszczowinach i o simonidzie przemyskiej.
A co do wielkopomnego dzieła to jest to jedna z najciekawszych książek dotyczących Pogórza Przemyskiego.
Przede wszystkim jednak witam na forum. I to z całego serca. Mam nadzieję, że wiedza na stałe zawita do naszego wirtualnego światka. Brakuje u nas geologa.
Sprawdziłam co mówi Autor wielkopomnego dzieła o simonidzie przemyskiej, bo chyba o tym mowa.
"Karpaty zewętrzne zwane też fliszowymi tworzą rozległy łuk ciągnący się od Wiednia po rzekę Dambownicę w Romunii. W okolicach Przemyśla brzeg Karpat wygina się Z-ształtnie, czyli sygmoidalnie i przebieg górotworu zmienia się ze zbliżonego do równoleżnikowego na południowo-wschodni (Stupnicka 1997).
Jeszcze dalej w kierunku SW dochodzi do zaniku sygmoidalnego wygięcia orogenu wraz
ze wzrostem jego mięższości"
Autor w tej części publikacji powoływał się na badania: Książkiewicza, Stupnickiej, Mizerskiego, Kotlarczyka, Żytki, Olewicza, Łanczota i to z róznych lat.
No to mam zajęcie na kilka latek. Nic to. Sama tego chciałaś Grzegorzu Dyndało.
Witam!
Sprawdziłam co mówi Autor wielkopomnego dzieła o simonidzie przemyskiej Błagam, przepisuj uważniej. Sig-mo-i-da, od greckiej litery sigma.
Łuk (Karpat), jak to łuk - się wygina. Jednak w okolicy Przemyśla brzeg nasunięcia skolskiego wygina się "za bardzo", przy jednoczesnym rozwoju jednostki z mojej zagadki. Wygląda to bardzo elegancko na mapie i pewnie również z tego powodu stanowi podnietę dla wielu tektoników. Nieco bardziej poważnie: zmiana kierunków tektonicznych w sigmoidzie jest ewidentna i wskazuje, że w pewnym momencie powstawania Karpat nastąpiła zmiana kierunku nasuwania się płaszczowin. Koncepcji "jak i dlaczego" jest wiele...
Pozdr - Stirlitz
Nie wiem o którą Ci chodzi. Chyba nie o fałdy wstecznie obalone zaczynące się w okolicy Przemyśla.
Powoływałeś sie na badania Żytko. Wyróżnia tylko płaszczowinę stebnicką (Żytko1965). Inni naukowcy zaś twierdzą, że mamy tu trzy płaszczowiny: stebnicką, skolską i borysławsko-pokucką.
"...na autochtonicznego miocenu znajduje się sfałdowany miocen należący do płaszczowniny stebnickiej, na nim zaś utwory płaszczowiny skolskiej".str.11
" Istnieje jednak jeszcze jedna jednostka tektoniczna na omawianym terenie, która zawiera sfałdowany starszy miocen wraz z fliszem. Ta płaszczowina borysławsko-pokucka... występuje tylko w szczatkowej formie (Kotlarczyk 1988 )
"Monografia przyrodniczo-historyczna PKPP" Radosław Janicki
Tego nie spodziwałam się. Odbierając telefon usiadłam z wrażenia na krześle.
Wczoraj lub przedwczoraj na Radzie Gabinetowej Rządu stanął projekt Turnickiego parku Narodowego. Zastanawiano się nad możliwościami sfinansownia tego przedsięwzięcia. Wspólautor danwgo operatu ochrony dr. Krzemiński zwrócił się z prośbą o zabezpieczenia budynków w Trójcy na potrzeby przyszłego TPN.
Wojewoda Podkarpacki polecił Leszkowi Hamule zebranie wszystkich dokumentów i przedstawienie historii tworzenia TPN.
Nie wiem o którą Ci chodzi. Chyba nie o fałdy wstecznie obalone zaczynące się w okolicy Przemyśla. Hmm, ciekawe, co rozumiesz pod tym pojęciem?
Powoływałeś sie na badania Żytko. Nie, nie powoływałem się. Wymieniłem jego nazwisko jako autora przewodnika geologicznego po interesującej nas okolicy, i który na dodatek AFAIK "własnoręcznie" prowadził badania.
Mam nowe ciekawe publikacje dotyczące tego tematu
"Budowa geologiczna i rzeźba Bieszczadzkiego Parku Narodowego" Haczewski, Kukulak, Bąk
oraz wyjątkowo ciekawą
"Przekształcenia krajobrazu wiejskiego Bieszczadów Wysokich w ciągu ostatnich 150 lat" Jacka Wolskiego
Przekształcenia krajobrazu wiejskiego na terenie Bieszczadów to wybitnie ciekawa sprawa. Powtórne zdziczenie terenu i powolny "rozpad" zabytków kultury materialnej to interesujące pole do badań naukowych.
Samo zageszczenie ludności jakieś 70 - 80 lat temu było imponujące.