ďťż

Obersdorf - tam jadę

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

zamysł jest taki : tu będzie relacja
Gdy mówię znajomym że wybieram się do Obersdorfu widzę zdziwienie ...
-przecież Małysz już tam skakał - słyszę w odpowiedzi.
Uparłem się że mimo wszystko pojadę i chcę zobaczyć na własne oczy.
Czy warto zobaczyć to pokręcone miejsce ?


Don Enrico jedz, zobacz, sfotografuj i opowiedz man jak było!!!

Ja czekam na relacje twą 8-)

zamysł jest taki : tu będzie relacja
Gdy mówię znajomym że wybieram się do Obersdorfu widzę zdziwienie ...
Uparłem się że mimo wszystko pojadę i chcę zobaczyć na własne oczy.
Czy warto zobaczyć to pokręcone miejsce ?
Znając Ciebie , to wiem o co chodzi ;) -- coś tam jeszcze zostało z tej "Kolonii":grin:
Udanej podróż i pisz po powrocie.
ps. a może nie mam racji
Jedź , jedź, zobacz w jakim stanie jest tam( 49° 27' 38'' N
22° 37' 52''E) skocznia.


Wróciłem.
Nafaszerowany wrażeniami jakie dają odcienie zimy. Zimy skrzącej się w promieniach słońca.
Fantastico.
Ale zanim wróciłem, najpierw wyjechałem. Droga przebiegała spokojnie wręcz nużąco, trzeba było szukać wspomagania odwiedzając tradycyjnie >>gorzką chałupę<<
Ten obiekt zamontowany w bramie Bieszczad jest miejscem wręcz kultowym - taka kawa z ciastkiem wprowadza w nastrój zmysłowości.
Odtąd zmysły odczuwają więcej, pracują po bieszczadzku
Szybko załatwiam firmowe sprawy w Ustrzykach Dolnych i kierunek Obersdorf.
To tylko kilkanaście kilometrów do pokonania.
Po ich pokonaniu ostatnie zakupy w miejscowym sklepie. Okazuje się że to świetne miejsce aby zostawić samochód.
Stąd można złapać oddech lekko przymglonej zimy malującej swe kolory na drzewach (fot)
Śnieg pomalował dachy miejscowej cerkwi (fot) a kunsztowna robota kamieniarzy wskazywała potok (fot) wzdłuż którego mieliśmy iść w górę.
Dobra, dałem się nabrać :-) Przywracam relację na właściwe miejsce.
realizuję to co chciała agnieszkaruda pisząc
a wyjadacze (znaczy się joorg i piskal nie dają się wyprowadzić w pole obco brzącą nazwą Obersdorf.
Natomiast nie wiem co miał na myśli Szanowny Moderator przesuwając ten wątek do działu
Oftoik Na każdy temat ;) bez związku z biesami.
Pewnie miał coś na myśli , ale co ?
Chętnie bym się dowiedział aby nie popełniać w przyszłości pomyłek.
Może chodzi o jakieś geograficzne zmyłki ?
Czy Obersdorf jest bez związku z biesami ?
Taki przewodnik Rewasza pt. Bieszczady dla prawdziwego turysty umieszcza wiele ciekawostek.
Proszę łaskawie geografów o wyjaśnienie, bo słaby jestem z geografii.
Śmiało w górę, dróżką na początku której była informacja że to nie byle jaka droga - tylko prywatna.
Pod pokrywą kilkunastocentymetrowego śniegu nie czuć było że jest tak nobilitowana droga. Otacza nas delikatna mgiełka która kojarzy się bardziej z mrozem niźli ze słonkiem.
Ale ta mgiełka osadza na drzewach i krzewach szadź , piękną, grubą szadź. (fot, fot, fot)
dzięki czemu najzwyklejsze krzaki przerabiane są malownicze ozdoby prosto z krainy królowej śniegu.
Zadyszka , ale dalej trasujemy po unijnych łąkach drogę prowadzącą prosto na szczyt oznaczony na niektórych mapach jako Kiczera 608m.
Zdobycie szczytu uhonorowane zostaje okolicznościowym toastem - wprost z buchającego termosu. Gorąca herbatka w tych okolicznościach jest smakowita.
Podszczytowe zbocza obrośnięte są drzewami uginającymi się pod urokami zimy (fot)
Mój osobisty czerwony kapturek, z którym wędruję, postanowił koniecznie wydrapać się na drzewną ambonę (fot)
Stamtąd widać dalej.
Ambonowa drabina ma pomalowane paski (fot) które przypominają że spotkaliśmy "szlak szwejkowski"
Nic dziwnego, przecież w dole widać zabudowania wsi Liskowate (fot)
To właśnie wójt tej wsi jak pisał J.Haszek w Przygodach dobrego Wojaka Szwejka witał c.k żołnierzy słowami :
"..Gdyby panowie dobrodzieje nie pogardzili towarzystwem, to zaprowadziłby ich do Krościenka, gdzie są wielkie gospodarstwa, a wszystko kwadrans drogi stąd. Miejsca jest tam dużo, każdy żołnierz bedzie mógł sie przykryć baranim kożuchem, a krów tam tyle, ze kazdy dostanie pełną menażkę mleka. I woda tam jest dobra, panowie oficerowie będą mogli spać we dworze. A tutaj w Liskowcu? Bieda parchy i wszy. "
no pięknie, pięknie..... ale co dalej :)

Dzięki już nie mogłam się doczekać.
Stoję, rozglądam się wokół i szukam odpowiedzi :
co dalej ?
gdzie jest ten Obersdorf ?
Definicja książkowa jest lakoniczna
Obersdorf kolonia, część wsi Krościenko nad Strwiążem w powiecie dobromilskim (Bircza) do roku 1939, obecnie powiat bieszczadzki. Powiat bieszczadzki położony jest południowo-wschodniej części województwa podkarpackiego.
Obersdorf leży przy drodze z Krościenka do m. Kuźmina
.
Gdzie był ten Obersdorf?, Młyny?, Huta?, Wolica ? co po nich pozostało.
Tam gdzie były Młyny spaceruje po samotnej łączce stado jeleniowatych. Daleko, ale spróbuję sfotografować.
Stać proszę i poczekać aż wyciągnę aparat.
Guzik, niewychowane zwierzęta chowają się za kępą drzew.
Do Liskowatego nie pójdę bo tam "bieda, parchy i wszy".
Nie ma nawet komu podratować upadającej bojkowskiej cerkwi.
Pozostaje zakręcić młynkiem, który gdzieś wyprowadzi. Zawsze gdzieś wyprowadzał.
Ląduję na drodze którą jechałem samochodem nie raz i nie dwa.
Tym razem przemieszczanie pieszo pozwala wyłuskać więcej szczegółów.
Jest, jest. Na urwistym brzegu potoku, a właściwie za nim widać sylwetkę czegoś dziwnego.(fot)
To musi być resztka dzwonnicy przycmentarnej.
Długo potem mnie męczyło po co dzwonnica przy cmentarzu ?
Ale któż zna zwyczaje ewangelików osiedlających się tutaj dwieście lat temu ?
Tuż obok grupa dorodnych drzew przeciętych śladem starej drogi (fot)
Zarys polanki i krzaki w kącie. A wśród nich drewniany krzyż (fot). Czy to jest pozostałość po ewangelickim cmentarzu ?
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Penetruje dalej teren i znajduję trzy metalowe krzyże bez żadnych napisów.
Szukam dalej.
Jest, jest. W innej części, tej bliżej dzwonnicy leży przewrócony obelisk nagrobku, a obcymi napisami.(fot)
Czuję się jak archeolog odkopujący zapomnianą cywilizację.
To jednak byli tu Niemcy , którzy szukali na tym skrawku swego miejsca na ziemi.
Niewiele tego zostało.
Tyle lat ciężkiej pracy włożonej przez niemieckich kolonistów.
Mieszkali tu, na wprost swego cmentarza (fot), gdzie teraz straszą pseudo-bloki.
Mieszkali w dziwnej wspólnocie. Międzywojenne statystyki mówią że była ich tu blisko 100-tka, w tym samym czasie Polaków było ok.200-stu.
Więcej było Żydów - blisko 300, a najwięcej Ukraińców ok. 1000-ca.
Taka mieszanka czterech narodów, czterech kultur, czterech wyznań dla których funkcjonowały różne świątynie i różne cmentarze
Żydzi mieli drewnianą synagogę a chowali swoich na kirkucie w Chyrowie.
Niemcy nie mieli swojego zboru, ale mieli swój cmentarz i dzwonnicę.
Ukraińcy mieli dwie cerkwie i dwa cmentarze.
Polacy zbudowali swój kościół, ale cmentarz był daleko, dopiero w Jasieniu.
.
Wróciłem się do nagrobku i usiłowałem odczytać inskrypcję.
I przyszedł mi z pomocą śnieg, natarłem nim płytę dzięki czemu stała się czytelna.
Czas się cofnął - 1899.

żeś się rozjeździł a to Kanada teraz Obersdorf, rzeczywiście byłeś obok, ja też przejeżdzałem ale nie widziałem.
Zima była jak lubię - bajkowa :)
Szperam i szperam i ciągle nie znajduję odpowiedzi na WAŻNE pytanie.
We wrześniu 1939 roku ?
.... kto w tej kampanii zajął Obrsdorf ?
Najprędzej Słowacy - bo oni przecież najwcześniej zajęli Ustrzyki Dolne
w kolejce czekają wojska niemieckiego Wermahtu
a potem Armiia Czerwona...
Jakże dobitnie odbiło się to na mieszkańcach .... ten tylko się dowie co chce.
rafalko napisał
...mnóstwo luda śmiga pomiędzy Arłamowem i Bieszczadami nie wiedząc że ...... rozjeżdzają TROJę dzisiejszych czasów.
mnóstwo ludzi myśli że wielcy odkrywcy to Lara Croft i Krzysztof Columb, a tak na prawdę, to pierwsza nie istnieje realnie, a drugi nie odkrył nic nowego... Tak więc szacunek mam dla Tych, którzy odkrywają dla Siebie i dla Nas Wielkie Sprawy... Niech się dzieje... Masz u mnie tytuł Wygrzebologa roku... heh
Żyli sobie pospołu, tworząc barwną mieszankę kulturową.
Jednym powodziło się lepiej innym gorzej. Byli tacy, co mieli samochód z osobistym kierowcą, innym musiała wystarczyć chabeta na spółkę z sąsiadem.
Wspólnie pracowali i świętowali, a świętowali często podwójnie co by sąsiada (innej religii) nie obrazić .
Ponieważ te okolice obfitują w ropę naftową, zdarzały się ciekawostki że facet wyciągał wiadro ropy i lał prosto do silnika, gwiżdżąc na akcyzę i inne cepeeny.
Jeśli jest ktoś zainteresowany to polecam świetny artykuł tu :
http://www.tonz.eu.org/php/article.p...szczad=3&no=14
.
Żyli sobie pospołu, ale karuzela historii kręcąc się wyrzucała wszystkich po koleii.
Najpierw wynieśli się Niemcy, bo nie poznali się na najlepszym ustroju który tu wprowadzał Stalin.
Potem, rok później Żydzi opuścili swoje domostwa , w czym wyraźnie pomagał im Hitler.
Po dwóch latach Polacy porzucili swe domy, pola i miejsca pracy.
Aż nadszedł pamiętny rok 1951.
Wówczas Ukraińcy poproszeni zostali o wyprowadzenie się.
Pozostały puste domy, puste świątynie.
Do tych pustych domów - m.in w Obersdorfie - zaczęli się wprowadzać Grecy.
I znowu te tereny zostały poddane kolonizacji , tym razem greckiej.
Zaludniali, zagospodarowywali i wnosili własny wkład kulturowy. Na przykład Grecy bardzo lubili chodzić do cerkwii , dlatego w jednej z nich zrobili podręczny magazyn a w drugiej kino.
Dzisiaj w centrum miejscowości można zobaczyć pomnik (fot) jaki wystawili swojemu ideologicznemu przywódcy.
Z boku drogi prowadzącej w kierunku przejścia granicznego stoi kępa drzew. To cmentarz grecki (fot) świadek najnowszej historii tych terenów, historii która przechodzi do historii
Co dalej już prawie podjęłam decyzje o odwiedzenia tego miejsca.
Ale możne jeszcze mnie czymś przekonasz :)

czekam z niecierpliwością ! :)
I to by było na tyle o tym Obersdorfie.
Dopisek przeszedł dzień później. Jadąc bieszczadzką stradą zabrałem machających plecakowiczów.
Widząc że mam plecak w bagażniku zapytali skąd wracam.
- z Obersdorfu - odpaliłem
- a co to jest ?? - usłyszałem zdziwienie
- taka niemiecka osada w Bieszczadach
- chyba jakieś jaja opowiadasz - usłyszałem komentarz.
p.s. dziękuje za tytuł wygrzebologa, potraktuję go jako kolejny krok ku temu aby uzyskać tytuł pierdoły roku

Żyli sobie... Dzięki don Enrico za ciekawą "wędrówkę po historii" ,odczuwam to szczególnie , można powiedzieć genetycznie.
Korzenie mojej Rodziny pochodzą też z "Kolonii", których na obecnym obszarze Podkarpacia było więcej ,z tym że "Kolonia" moich przodków była znacznie wcześniej założona i przetrwała wieki.
cytat z opisu historycznego :
--------------------------------
Według dokumentów kościelnych jeszcze do 1604 miejscowa ludność mówiła po niemiecku , pochodzenie do dzisiaj rozpoznawalne jest w spolszczonych nazwiskach niemieckich.
--------------------------------------------------------------------
http://www.tonz.eu.org/php/bieszcza.php - wiem,że Forma BIESZCZAD w tytule zaraz wkurzy joorga ,ale na tych stronach można znaleźć mnóstwo informacji we wspomnieniach czyli bardzo miarodajnym źródle.Właśnie czytam o Ustrzykach i cieszę się,że ktoś zechciał to utrwalić!
Bardzo ciekawa podróż w czasie...
dziękuję
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl