bigos - mĂłj pamiÄtnik, wspomnienia, uczucia, przeĹźycia ...
Jutro z soboty na niedzielę przypada ta jedna jedyna noc świętjańska zwana też pogańską nocą Kupały,do samego końca nie wiedziałem czy z osobistych powodów traumatycznych które mnie dopadły, uda mi się dotrzeć na przekór WSZYSTKIEMU te 630 km do Polańczyka żeby być jak rok temu na tej miłej mi imprezie,teraz już jadąc pisze te słowa w autobusie i zachęcam tych bawiących w okolicy do uczestnictwa w imprezie,początek o 18 na wzgórzu widokowym w Polańczyku...:-D:-
"Raz w roku w Polańczyku"...? Już Ci zazdroszczę, kolego deluxie! Pozdrawiam i trzymam kciuki:-D
A co bedzie działo sie w pierwszej połowie lipca?
Właśnie jestem po imprezie w Polańczyku,była wspaniała ,zresztą jak zwykle,zaczeliśmy o 18 na wzgórzu widokowym w Polańczyku ,następnie barwny korrowód przeszedł na tańce do Zakapiorka,a po godz 22 ognisko i puszczanie wianków na Solinie.Serdecznie dziękuję Towarzystwu Przyjaciół Polańczyka pod przewodnictwem Pani Sołtys i...do zobaczenia za rok...:-D
Gratulacje Deluxie za to, że mimo klopotów udało Ci się być tam gdzie pragnąłeś. Może w ...historiach z życia... opowiesz nam co cię trapi(ło)?
Jak nabiorę dystansu to może TO opiszę....mam fajne foty z tej imprezy,oraz z dzisiejszego spotkania z Andrejem Kirymem wel Lachem,z parkingu z pod cerkwi w Łopience,jak tańczymy z moją koleżanką oba cwaj, a Andrej przygrywa na gitarze ,ale nie jestem zbyt mocny w temacie kompa,i nie wiem jak to zrobić.... by zamiescić te zdjęcia/ i filmik...:cry:
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl brytfanna.keep.pl
"Raz w roku w Polańczyku"...? Już Ci zazdroszczę, kolego deluxie! Pozdrawiam i trzymam kciuki:-D
A co bedzie działo sie w pierwszej połowie lipca?
Właśnie jestem po imprezie w Polańczyku,była wspaniała ,zresztą jak zwykle,zaczeliśmy o 18 na wzgórzu widokowym w Polańczyku ,następnie barwny korrowód przeszedł na tańce do Zakapiorka,a po godz 22 ognisko i puszczanie wianków na Solinie.Serdecznie dziękuję Towarzystwu Przyjaciół Polańczyka pod przewodnictwem Pani Sołtys i...do zobaczenia za rok...:-D
Gratulacje Deluxie za to, że mimo klopotów udało Ci się być tam gdzie pragnąłeś. Może w ...historiach z życia... opowiesz nam co cię trapi(ło)?
Jak nabiorę dystansu to może TO opiszę....mam fajne foty z tej imprezy,oraz z dzisiejszego spotkania z Andrejem Kirymem wel Lachem,z parkingu z pod cerkwi w Łopience,jak tańczymy z moją koleżanką oba cwaj, a Andrej przygrywa na gitarze ,ale nie jestem zbyt mocny w temacie kompa,i nie wiem jak to zrobić.... by zamiescić te zdjęcia/ i filmik...:cry: