Komu jest potrzebne to forum ?

bigos - mój pamiętnik, wspomnienia, uczucia, przeżycia ...

Pojawiaj± siê od pewnego czasu pytania : czy to ju¿ koniec forum bieszczadzkiego ?
Aktywno¶æ "starych" forumowiczów maleje , a m³odej krwi niewiele przybywa, co skutkuje marazmem.
Ostatnio us³ysza³em wersjê ¿e ¶wiat idzie do przodu i forma dyskusji forumowych odchodzi w przesz³o¶æ.
Mo¿e tak , a mo¿e nie ? Nie wiem.
Ponoæ nowsze technologie porozumiewania s± bardziej atrakcyjne, jakie¶ facebuki, albo jeszcze lepiej æwierkanie. Tam wspó³czesne bieszczadniki znajduj± lepsze miejsce gniazdowania - us³ysza³em i forum odchodzi do historii.
Nie zatrzymam czasu historii , tym bardziej , ¿e w ostatnich latach nabra³o tempa.
Jednak chcia³bym siê dowiedzieæ (my¶lê ¿e nie tylko ja) co jeszcze sprowadza ludzi na forum. Czyli co jest atrakcyjne na forumie ?
Je¶li macie chêæ to zapraszam do ankiety
.
(ale nie wiem czy uda mi siê j± do³±czyæ?)
mam takich 5 wersji
- czy sprowadza Ciê na forum mo¿liwo¶æ pogadania (takiego zwyk³ego o sprawach ludzkich i bieszczadzkich)
- czy oczekujesz konkretnych wiadomo¶ci topograficznych (np.gdzie jechaæ, co zobaczyæ, )
- czy chcia³by¶ siê dowiedzieæ jak siê poruszaæ po Bieszczadach ? logistyka? zaopatrzenie? sprzêt ?
- czy lubisz raczej czytaæ relacje ludzi którzy ju¿ co¶ przeszli ?
- a mo¿e chcia³by¶ siê spotkaæ z tymi co ju¿ wêdrowali tu nie raz ?



Pojawiaj± siê od pewnego czasu pytania : czy to ju¿ koniec forum bieszczadzkiego ?
Aktywno¶æ "starych" forumowiczów maleje , a m³odej krwi niewiele przybywa, co skutkuje marazmem.
Witaj Heniu !! (czytaj sympatyczny "Donie" Enrico) -:). Piêkn± ankietê przygotowa³e¶!. Ma tylko jedn± wadê, mo¿na odpowiedzieæ tylko na jedno pytanie:). Dawniej konstruktorzy ró¿nych referendów byli bardziej tolerancyjni i wiêcej szans dawali prostym ludziom:). W zwi±zku na pewne ograniczenia, które ustanowi³e¶, nie jestem w stanie jednoznacznie wypowiedzieæ siê w temacie który poruszy³e¶. Dlatego pozwoli³em sobie na osobist± wycieczkê i wnoszê protest !!. G³osujê 5xTAK !!!. Nie bêdê pisa³ które pytania s± mi bli¿sze sercu ale wszystkie s± zwi±zane z tym co jest mi bliskie, czyli z Bieszczadami za którymi ju¿ mi têskno:(. Ale tak na powa¿nie, to my¶lê, ¿e wkrad³o siê trochê animozji które os³abi³y aktywno¶æ poszczególnych osób na forum. A to sprawy polityczne z pewnym podtekstem, albo czyje¶ potrzeby poznawcze innych osób "pci" odmiennej, wyzwoli³y niekontrolowane lub nieprzemy¶lane wcze¶niej reakcje osób bardziej impulsywnych. Wydaje mi siê, ¿e po prostu zabrak³o odrobiny tolerancji i zrozumienia a efekt jest taki jak widaæ. "Starzy" i do¶wiadczeni forumowicze robi± swoje i na ile czas i potrzeby pozwalaj± s± aktywni. Natomiast "m³oda krew" ma inne podej¶cie do tego typu kontaktów i zazwyczaj ogranicza siê do kilku wyrazów w po¶cie i oczekuje gotowca. A przecie¿ internet to podobno najwiêkszy ¶mietnik na ¶wiecie na którym mo¿na wszystko znale¼æ, tylko trzeba odrobiny "chciejstwa" i trochê poklikaæ. Niestety, ale to s± przykre konsekwencje wspó³czesnej edukacji gdzie poprawne i czytelne pisanie sprawia problem. A nawet bym by³ sk³onny napisaæ, ¿e to nie jest cool, czyli tak jak to stwierdzi³e¶ "Ponoæ nowsze technologie porozumiewania s± bardziej atrakcyjne". Tylko zapytam co to za "wspania³e" technologie, które pozwalaj± zast±piæ bezpo¶redni kontakt z cz³owiekiem?. ¦miem twierdziæ, ¿e w Twoim przypadku, maj±c w okolicy podobnych pasjonatów, jest o wiele ³atwiej porozmawiaæ z lud¼mi o podobnych zainteresowaniach. Natomiast ja, mogê tylko o tym pomarzyæ. Chocia¿by na przyk³ad, o pewnych bieszczadzkich wêdrówkach po miejscach które nie mog± publicznie byæ eksponowane. Na pewno daleko mi do do¶wiadczenia innych czo³owych bieszczadników z forum, ale kilka tysiêcy kilometrów zdo³a³em tam przewêdrowaæ. No, 2 to na pewno:). Z wielk± rado¶ci± ogl±dam zdjêcia i relacje w wypraw innych i miewam niedosyt, ¿e w wielu miejscach jeszcze nie by³em:(. A ¿ycie tak szybko przemija i pewnie go zabraknie aby poznaæ to, co bym jeszcze chcia³ zobaczyæ. Gdybym jeszcze potrafi³ tak barwnie opisywaæ ró¿ne wyprawy, jak to robi± inni, to pewnie bym to jako¶ opublikowa³. Jednak musz± pozostaæ w moim archiwum jako prezentacje, czy jak kto woli diaporamy z podk³adem muzycznym do obejrzenia w ¶cis³ym gronie, rzadko znaj±cym Bieszczady. Tak wiêc Heniu musimy zaakceptowaæ, mam nadziejê chwilowe, s³abo¶ci bieszczadzkiego forum i ¶mia³o patrzeæ w przysz³o¶æ. Wiosna ju¿ tu¿, tu¿, a Dzieñ Dziecka coraz bli¿ej:). Bieszczady na pewno ju¿ têskni±. Pozdrawiam. Zbyszek.
Minê³a 6 i parê minut. Dzieñ zaczynam od .. dzisiaj zaczynam od ankiety. Jedno trafienie (niestety, tu przychylam siê do poprzednika) i mam 100% ;) cudowne.
Chêtnie odhaczy³bym jeszcze pierwsze lub pi±te, ale technika nie pozwala. Znaczy ta stara technika forumowa, bo pewnie ta nowa, bardziej atrakcyjna nie pozwala niczego odhaczyæ, tylko stawia lajki lub co¶ podobnego.
Zerkn±³em na inne forum, 4 uczestników. U nas 40. I to ma byæ powód do pytañ o sens forum? 40 ludzi przed 7 rano, to s³aby wynik i powód do pytañ o sens ¿ycia? Byæ, nie byæ? Eee - byæ i nie marudziæ mi, bo pogadamy na KIMBie, no..


Oko³o godziny 8mej - od kilku ³adnych lat codziennie zagl±dam na nasze forum. Muszê przed prac± zaaplikowaæ sobie gar¶æ informacji bieszczadzkich mniej lub bardziej dla mnie przydatnych , ale muszê :) teraz jeszcze widok z której¶ kamery i ... mogê pracowaæ. To mój niezbêdny rytua³. Pozdrawiam
Piszecie, ¿e brakuje Wam czego¶ w ankiecie... Mnie te¿ brakuje. Brakuje mi mianowicie punktu:

Czytanie nienapisanych relacji jest... trudne :wink: A pisaæ ju¿ chyba nikt, poza niewielk± garstk± straceñców, nie ma ochoty. Mam wiêc pro¶bê do wszystkich, którzy lubi± czytaæ relacje: napiszcie choæ jedn± w roku. Niech ona bêdzie jakakolwiek ale niech bêdzie. Nie zas³aniajcie siê brakiem umiejêtno¶ci, nieciekaw± wycieczk±, zaschniêtym piórem i pomiêtym pergaminem. Napiszcie tak jak potraficie, ze zdjêciami bez tekstu albo z tekstem bez zdjêæ, z wierszem lub piosenk± albo bez nich, z Tarnicy albo z Leska, letni±, wiosenn±, zimow± albo jesienn±, z wycieczki samotnej albo zorganizowanej przez PTTK z Rzeszowa, Przemy¶la, Jas³a lub z po³udniowych przedmie¶æ Toronto. Z wycieczki wielodniowej lub pó³godzinnej, w ³adn± pogodê lub podczas deszczu, z wycieczki przewêdrowanej w Maindlach, sanda³ach, japonkach albo boso. Na piechtê lub na rowerze, kajakiem lub pontonem. Byle nie quadem :wink:

Piszmy relacje do jasnej cholery! Ty te¿, bez Twojej relacji to forum zdechnie.
Mnie jest kurde potrzebne. Wiedzy nie mam takiej jak wielu pisz±cych, osobi¶cie nie mia³em okazji ich poznaæ, bywam w Bieszczadach nie tak czêsto jakbym chcia³, ale jak tu wpadnê (najczê¶ciej codziennie) jak poczytam i popatrzê, to mi lepiej. Poza tym forum jest ¼ród³em wskazówek: co zobaczyæ, gdy siê jedzie w dan± okolicê, u kogo spaæ a u kogo nie warto, jak dojechaæ, ale te¿ co mo¿e byæ warto przeczytaæ/pos³uchaæ.
Jest co¶ w tym apelu o relacje. Siê zobowi±zujê nastêpnym razem poczyniæ, choæby by³a ze spaceru po bieszczadzkim betonie.
¦wiat idzie do przodu...Ale ¿eby pod to podci±gaæ FB czy Tweeta? To s± narzêdzia, na których trzeba by siedzieæ non-stop. Nie ma Ciê przez chwilê - wiadomo¶ci spadaj± w niebyt, wyszukiwania nie ma. Na forum nie ma z tym problemu, mo¿na wykopaæ ciekawe relacje z czelu¶ci historii. Jestem na FB, siedzê na takich 2 grupach - Bieszczady i BN. Na grupie BN jest ponad 1000 cz³onków, a jak siê o co¶ zapytaæ to odzewu nie ma :-( To tylko taka moda.
Nie narzekaj na to forum - chcia³bym, aby taka aktywno¶æ by³a po s±siedzku :-)
BFD jest jedynym forum, na którym jestem od lat, Mo¿e nie jestem zbyt ,,rozmowny" , ale z uwag± czytam posty innych i nie wyobra¿am sobie, aby tego go zabrak³o. nawet inna forma by³aby ciê¿ka do przyjêcia.
Jako osoba kiedy¶ bardziej aktywna, a teraz znacznie mniej poczuwam siê do winy i bijê siê w piersi.

Mam po prostu coraz mniej czasu. A kiedy go ju¿ mam to wolê ten czas po¶wiêcaæ aktywno¶ci nie-wirtualnej.

Owszem u¿ywam FB, ale traktuje Facebooka, jako rodzaj "tablicy og³oszeñ", gdzie czytam og³oszenia i usi³uje siê mniej lub bardziej udolnie (ale bez specjalnego wysi³ku) promowaæ jako przewodnik, bo to jest moja druga praca.
Czasem wrzucê jakie¶ zdjêcia z gór, zdjêcie z telefonu czy swoj± opiniê na jaki¶ temat, ale w d³ugie dyskusje raczej nie wchodzê.
Po¶wiêcam na to mniej wiêcej 10-15 minut dziennie.

Nie czujê siê w ¿aden sposób zwi±zana z jakim¶ wirtualnym miejscem.
Miejsca i grupy z którymi czujê siê zwi±zana s± zawsze jak najbardziej realne - np. SKPG "Harnasie" (od 35 lat), poza tym przyk³adowo mój klub fitness, klub Nordic Walking itd. W tej chwili wszystkie one maj± równie¿ swoje "wirtualne odbicie" jak równie¿ stronê na Facebooku ale to jest tylko "wirtualne odbicie" a nie jedyna reprezentacja.
Na Facebooku czytam komunikaty co siê w tych klubach dzieje, jakie s± aktualne zajêcia, obejrzê co jaki¶ czas zdjêcia i raz w tygodniu dam "lajka", to jest ca³a moja aktywno¶æ. Natomiast w "¶wiecie realnym" uczestniczê przynajmniej raz w tygodniu w zajêciach, gadam z lud¼mi, spotykam siê, w SKPG udzielam siê aktywnie w szkoleniu na kursie, co wymaga sporo przygotowañ.

Równie¿ co do forów na które kiedy¶ pisa³am znacznie bardziej aktywnie - pozna³am za ich po¶rednictwem super fajnych i ciekawych ludzi, ale zawsze, je¿eli tylko jest okazja d±¿ê do spotkania siê w tzw. "realu", wspólnych wyjazdów i dyskusji w miejscu i czasie rzeczywistym, któr± to dyskusjê mogê potem kontynuowaæ na forum.

Nie czujê w ¿aden sposób aby Facebook by³ konkurencj± dla forum. Raczej jest ni± samo ¿ycie.

Hm, mo¿e ja nie jestem starym u¿ytkownikiem ale nie wydaje mi siê, ¿eby aktywno¶æ by³a ma³a, dla mnie ca³y czas co¶ tu siê dzieje. Te¿ mam porównanie o którym mówisz, bo od 3 miesiêcy za³o¿y³am (s³u¿bowego) fejsbuka i tam wyskakuj± mi chyba wszystkie stronki bieszczadzkie na tamtym portalu. W zasadzie ma³o je ogl±dam, nie dostarczaj± mi niczego wiêcej ni¿ to, co mogê siê dowiedzieæ tu na forum, poza jedn± -profil pewnego nadle¶nictwa, sk±d ca³y czas czerpiê wiedzê przyrodnicz±. A forum? My¶lê, ¿e przede wszystkim jest to dla mnie jedno miejsce, gdzie mam zbiór wszystkich newsów Bieszczadzkich i to zawsze by³o dla mnie g³ównym powodem do odwiedzania -zawsze jak co¶ siê gdzie¶ dzia³o, to by³o to na forum od razu. To raz. Dwa -najbardziej by³abym sk³onna do punktu -"lubiê czytaæ relacje ludzi którzy ju¿ co¶ przeszli", tylko mocno rozszerzy³abym to zagadnienie, niemniej ca³y czas opiera siê ono o nauce. Czyli lubiê ogl±daæ zagadki w detale, widoki -bo wtedy czêsto je sobie zapisujê, zapamiêtujê czy szukam w terenie. I trzeci cel forum - chêæ porozmawiania z lud¼mi na temat wspólnych zainteresowañ, jakimi s± w³a¶nie Bieszczady (w¶ród miejscowych bardzo niewielu jest ludzi, z którymi móg³by¶ podzieliæ siê wra¿eniami, wdaæ siê w g³êbsz± dyskusjê na temat Bieszczadów, poniewa¿ oni nie znaj± rzeczy dalej, ni¿ siêga ich podwórko, wiêc zostaje forum), wymienianie siê spostrze¿eniami, czy jak pisa³ Bartek -pisanie relacji. Forum jest bardziej konkretne, skupia bardziej konkretnych ludzi, ni¿ fejsbuk. Tak jak kto¶ napisa³ wy¿ej, wa¿nym jest tutaj archiwizacja, fejsbuk to po prostu tablica og³oszeñ, jak wspomnia³a Basia.
Napisa³a Jimi :(w¶ród miejscowych bardzo niewielu jest ludzi, z którymi móg³by¶ podzieliæ siê wra¿eniami, wdaæ siê w g³êbsz± dyskusjê na temat Bieszczadów,- my¶lê ¿e trochê sp³ycasz temat . Z ka¿dym lekko tylko steruj±c rozmow± mo¿na przeprowadzaæ ciekawe wywody. Taki chocia¿by Twój s±siad Stasiu - maratoñczyk .


Piszmy relacje do jasnej cholery! Ty te¿, bez Twojej relacji to forum zdechnie.
Znaczy siê, ¿e co¶ w ten deseñ?
Za³±cznik 33571

Znaczy siê, ¿e co¶ w ten deseñ? Znaczy siê, ¿e tak.
:cry:.... a ja tam trochê siê dziwiê tej ankiecie....mo¿e dlatego, ¿e jestem tu bardzo, bardzo krótko.. od kilku dni zastanawia³em siê nad "likwidacj±" fb i wczoraj zacz±³em czy¶ciæ konto, które s³u¿y³o mi do wrzucania fotografii i jako komunikator... inne motywy mn± kierowa³y na fb, a inne na tym forum..... przypadkiem tu trafi³em i zrobi³a na mnie dosyæ du¿e wra¿enie fajna i generalnie przyjazna atmosfera i spora wyrozumia³o¶æ dla nowych forumowiczów.... przyznam, ¿e by³o kilka postów które mnie zdenerwowa³y, ale najczê¶ciej nie zabiera³em wtedy g³osu, co by nie spinaæ siê bez powodu... ka¿dy mo¿e mieæ przecie¿ swoje zdanie, ale zacietrzewienie do niczego twórczego i rozs±dnego nie prowadzi. a w szczególno¶ci je¶li czasami jest trochê obra¼liwe (a sam tak ¶wiêty te¿ nie by³em, choæ nie chcia³em nikogo uraziæ)... ale s³owo pisane ma to do siebie, ¿e emocje trudno wyraziæ, a czasami mog± byæ nie dok³adnie zrozumiane....:lol:... znowu odbieg³em od tematu....zagl±dam tu nawet kilka razy dziennie i nocnie ... czyli dla mnie forum jest potrzebne:-P z ró¿nych, czêsto prozaicznych powodów... wiele osób czyta, a ma³o pisze... i to jest my¶lê najwiêkszy problem... ale przymykaj±c czasami oko;) i lekko upominaj±c... tym bardziej je¶li skrucha nastêpuje.... mo¿na tych pisz±cych zatrzymaæ, a ci którzy nie pisz± byæ mo¿e nabior± odwagi i przekonania, ¿e je¶li nawet pope³ni siê jakie¶ faux pas, nie bêdzie siê " zlinczowanym".... trochê wyolbrzymi³em... mo¿e przyd³ugo i pitu, pitu... ale chyba sens odda³em... pozdrawiam Wszystkich bez wyj±tku.... :razz:... Przemek.
Czyli okazuje siê, ¿e z forum nie jest tak ¼le.

Sk±d zatem taka ma³a frekwencja przy g³osowaniu na Powsimordê? Czemu na KIMB przyje¿d¿aj± wci±¿ ci sami ludzie? Czemu zagadki zadaje i odgaduje ta sama grupa? Nawet je¶li odsiaæ spor± grupê ludków, którzy przed i w sezonie rejestruj± siê li tylko po to, ¿eby zadaæ pytanie dotycz±ce tras czy noclegów i wiêcej tu nie zagl±daæ, to i tak powinno byæ NAS wiêcej. Rozumiem intencje Henia.
Co do relacji- zgoda. Tylko... Co z tego, skoro te¿ niewiele jest komentarzy (osób podrzucaj±cych do ogniska, jakby napisa³ Bertrand), ani refleksji po zakoñczeniu relacji. Nawet typu: daj se spokój z relacjonowaniem, bo to , czy tamto. Nie zachêca to do pisania, w które trzeba w³o¿yæ du¿o pracy.

A co do mnie, to ja, dziêki forum, pozna³em mnóstwo fantastycznych osób. I to dla mnie jest si³± tego forum. Umiemy siê skrzykn±æ . I to nie tylko na KIMB, RIMB czy Fotimb. I nie tylko w Bieszczadach. W Toruniu go¶cili¶my kilka osób. Sam by³em goszczony w Poznaniu czy Rzeszowie. I to jest du¿y plus.
Piskalu drogi czemu na KIMB przyje¿d¿aj± wci±¿ ci sami ludzie - ano pewnie dlatego ¿e nie ka¿dy rz±dzi do koñca swoimi urlopami. Mój przypada w tym roku za tydzieñ i potrwa tygodni dwa.Jak dobrze pójdzie to nastepny bedê mia³ lipca i sierpnia czyli w okresie kiedy Bieszczady omijam szerokim ³ukiem.
A forum jest potrzebne i basta coby nawet z daleka Bieszczadami siê opiæ.I pierwszy strzaskam pa³kê na g³owie tego co twierdzi inaczej. :-)

Czyli okazuje siê, ¿e z forum nie jest tak ¼le.

Sk±d zatem taka ma³a frekwencja przy g³osowaniu na Powsimordê?
..te¿ my¶lê, ¿e nie jest A¯ tak ¿le...a niestety nie jeste¶my narodem spo³ecznikowskim , w wymiarze jakie¶ ogólnej u¿yteczno¶ci .Chyba wiêkszo¶æ nas zna to z np. zebrañ spó³dzielczych czy innych. Gdyby g³osowa³y by 3 osoby ...to owszem, by³by obciach.
Sam bywam tu teraz rzadko, nawa³ ró¿nistych zajêæ ,absorbuj±cych mój czas..ale czasem'' na³ogowo '' tu zerkam ;)
i ja chocia¿ siê nieczêsto tutaj wypowiadam to nie zagl±dam tutaj tylko wtedy jak nie mam dostêpu do internetu.. czyli na wakacjach np :)
jako¶ tak samo siê otwiera... jak odpalam kompa to muszê zobaczyæ co i jak.. czy jakie¶ nowe zdjêcia, relacje...
zawsze co¶ jest co trzeba zobaczyæ i przeczytaæ:)
no i ludziki no... fajne takie :)

to chyba na³óg ;) ale ¿eby wszystkie na³ogi by³y takie nieszkodliwe :)
W³a¶nie przeczyta³em o krzy¿ach pokutnych i przy okazji o ... ¿arnach, kamienio³omach. Za to kocham to forum.
Moja ca³a wiedza o Bieszczadach to w sze¶ædziesiêciu procentach pochodzi z forum. Tu pozna³em ciekawych ludzi, zacz±³em na staro¶æ czytaæ poezjê, tu napisa³em swój pierwszy post, pozna³em now± historiê, itd., itd., itd...... po prostu zacz±³em ¿yæ Bieszczadami. Za to wszystko chcê Wam podziêkowaæ.

DZIÊKUJÊ!!! :)

Wojtek z...
Mam taki zwyczaj ( jak kilka innych osób) ¿e codziennie tu wpadam. Mo¿e nie za czêsto piszê( wrodzona nie¶mia³o¶æ) ale czasami co¶ dorzucê....
na fb mnie nie ma- nie odpowiada mi ani skala ani si³a tego medium....a tutaj zawsze jest o czym poczytaæ, kogo pos³uchaæ, z kim siê nie zgodziæ ;-)))
Wydaje siê ¼le zadane pytanie by³o. Kwesti± jest czy chodzi o jako¶æ, czy ilo¶æ? Wówczas warto siê zastanowiæ czy ilo¶æ pojawiaj±cych siê postów wp³ywa na jako¶æ forum, oraz czy te ju¿ istniej±ce stanowi± jak±¶ warto¶æ.

Wg mnie od paru lat (+- znikniêcie Jabola choæ nie ma tu jego winy) nowe posty forum nie stanowi± warto¶ci informacyjnej dla m³odych adeptów bieszczadzenia. Starzy "Bieszczadnicy" (nie obra¿aj±c nikogo) nie znajd± tu ju¿ nic nowego, co stanowi³oby powalaj±c± warto¶æ (tak, poza drobnymi wyj±tkami). Ale ale.... forum, jako baza danych, miejsce gdzie wy¶wietlane s± STARE, ciekawe i warte przeczytania posty.... powinno istnieæ.

Ja ci±gle liczê na powrót Lucyny, aktywno¶æ Pastora i pracê Zielonych :)

Warto dodaæ, ¿e powstanie dyskusji na portalach spo³eczno¶ciowych mo¿na uznaæ za degradacjê Zielonych oraz samych autorów (przez wzgl±d na prawa autorskie, mo¿liwo¶æ edycji, czy trwa³o¶æ samej tre¶ci).
To forum jest mi potrzebne. Wielu pisz±cych tu traktujê jak rodzinê, choæ bywaj± zgrzyty ale to nic. Tego czego brakuje to wartko¶ci dyskusji, tak jakby ten co siê za czêsto odzywa czu³ siê winny, ¿e zajmuje czas antenowy. Spogl±dam nieraz czy Asia, Maciejka, Wuka czy Jimi nie rzuci³y z piêtnastu postów na raz, ale gdzie tam. Lubiê poetê WzZ i cieszê siê jak mu siê co¶ nieuda, bo wtedy wiem,¿e nie jestem sam.
a propo's....je¶li kto¶ ma chwilê niech zajrzy:
yamat.blog.onet.pl i poczyta "Le¶ny"...... mo¿e kto¶ kogo¶ lub co¶ rozpozna :razz:

to trochê samoreklama- ale mam nadziejê, ¿e wybaczycie :-o

To forum jest mi potrzebne. Wielu pisz±cych tu traktujê jak rodzinê, choæ bywaj± zgrzyty ale to nic. Tego czego brakuje to wartko¶ci dyskusji, tak jakby ten co siê za czêsto odzywa czu³ siê winny, ¿e zajmuje czas antenowy. Spogl±dam nieraz czy Asia, Maciejka, Wuka czy Jimi nie rzuci³y z piêtnastu postów na raz, ale gdzie tam. Lubiê poetê WzZ i cieszê siê jak mu siê co¶ nieuda, bo wtedy wiem,¿e nie jestem sam. No i co, czy kto¶ ma jakie¶ w±tpliwo¶ci? To forum ja te¿ traktujê jak rodzinê, WIELK¡ BIESZCZADZK¡ RODZINÊ. Jest mi tu z Wami dobrze, i niech tak zostanie.

Zgadzam siê ze wszystkim co napisa³ Partyzant. Pewnie znowu co¶ mi siê nieuda³o, hi, hi, hi....:-(

Pojawiaj± siê od pewnego czasu pytania : czy to ju¿ koniec forum bieszczadzkiego ?
Ponoæ nowsze technologie porozumiewania s± bardziej atrakcyjne, jakie¶ facebuki, albo jeszcze lepiej æwierkanie.
Co¶ w tym jest. Ja przeszed³em w tryb prawie off-line po tym, jak w³a¶nie fora zast±pi³y tradycyjne grupy dyskusyjne na "usenecie".

PABLO
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na stronê WWW Klubu Karpackiego: http://www.klub-karpacki.org
Jasne ze forum jest potrzebne! Bo inaczej np. skad bym wiedziala ze Piotrek znow pojechal w ladne miejsca?? :-D
http://forum.bieszczady.info.pl/show...070#post152070
Tak, tak, to prawda - czas siê przyznaæ ¿e jestem na³ogowcem. Na³ogowcem, który od paru lat jest uzale¿niony , a uzale¿nieniem jest to forum.
Tote¿ gdy od kolegi forumowego (oj! Januszku!) us³ysza³em po raz kolejny potwierdzenie , ¿e moja po¿ywka zanika, wpad³em w rozpacz.
Co ja bêdê æmi³ ?
Co ja bêdê pi³ ?
Co ja bêdê trwoni³ ?
Gdzie przepadnê w nico¶æ ?
¯a³o¶æ mniê wziê³a i st±d powsta³ ten w±tek (w±tpliwy) z w±tpliw± sond±. ¯yw bêdzie azali ?
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czytaj±c kolejne wpisy (czy jak to siê mówi posty) wraca³a mi wiara. Po pierwsze. po drugie i po trzecie.
Najsampierw Zbyszek1905 napisa³ ¿e ankieta jest piêkna tylko do dupy. I musia³em mu przyznaæ ca³kowit± racjê . Powinna byæ mo¿liwo¶æ wyboru kilku punktów. (ale nie umiem tego zrobiæ).
Potem s³usznie wytkn±³ mi ¿e nie ma technologii Znowu mu przyznaæ racjê muszê.
Ale, ale nie zgodzê siê z nim we wszystkim , szczególnie w tym co napisa³
Hej !
Jestem zdecydowanie zgodny z Bartolomeo
i co z tego ? to z tego ¿e wyra¿am swoje opinie i nie bojê siê tego.
Dziêkujê za wsparcie innych na³ogowców
D³ugi Ma³gocha -----------------------------------------------------
tak du¿o wa¿nych pad³o tu zdañ , ¿e pozwolicie, ¿e do innych odniosê siê jutro
a wszystkim dziêkujê

Najsampierw Zbyszek1905
Ale, ale nie zgodzê siê z nim we wszystkim , szczególnie w tym co napisa³
. Najwa¿niejsze, ¿e reanimacja okaza³a siê skuteczna, jak to na pewno zdecydowana wiêkszo¶æ uczestników "referendum":) zgodnie zauwa¿y³a. Osobi¶cie zgadzam siê z Twoj± niezgodno¶ci± i obiecujê poprawê w najbli¿szym czasie. :oops:

A tak na marginesie to z¿era mnie ciekawo¶æ jak przedstawiaj± siê wyniki ankiety, któr± zapoda³e¶:) pod g³êbok± rozwagê i która udowodni³a potrzebê istnienia forum.
Pozdrawiam i ¿yczê dalszych tak efektywnych i efektownych pomys³ów:).
Zbyszek

Najwa¿niejsze, ¿e reanimacja okaza³a siê skuteczna Optymista.

Ja, dok±d nie przeczytam 10 relacji napisanych przez autorów spoza zaklêtego krêgu, pozostanê pesymist±.

Optymista.

Ja, dok±d nie przeczytam 10 relacji napisanych przez autorów spoza zaklêtego krêgu, pozostanê pesymist±.
Z dwojga z³ego wolê byæ optymist±, gdy¿ pesymista nawet w niebie widzi dziury a optymista w dziurce widzi niebo:).
A tak ju¿ trochê powa¿niej, to jak wynika z ankiety, najwiêcej punktów zdoby³o pytanie don Enrico "- czy lubisz raczej czytaæ relacje ludzi którzy ju¿ co¶ przeszli ?".
W zwi±zku z tym rodzi siê nastêpne pytanie, je¿eli nie przeczyta³e¶ nawet 10 relacji, to czy by³y one ma³o interesuj±ce, nieciekawie napisane, czy inne okoliczno¶ci zadecydowa³y, ¿e nie wzbudzi³y Twojego zainteresowania?.

Ps. A którzy to autorzy nale¿± do zaklêtego krêgu?.
Przeczyta³em znacznie wiêcej ni¿ 10 relacji. Relacji, które pisz± obecnie ci±gle te same osoby (nazwa³em to sobie zaklêtym krêgiem autorów). Oczywi¶cie nic w tym z³ego, ¿e pisz± :mrgreen:, ale w pewnym momencie skoñczy im siê si³a/ochota/pomys³y/czas. Praktyka pokazuje, ¿e osoby niegdy¶ bardzo aktywne teraz "odpoczywaj±", podobnie bêdzie i z obecnymi korespondentami. Problemem forum jest to, ¿e nie ma nowych autorów, nowych korespondentów i pisanych przez nich relacji. A jak nie bêdzie tych nowych autorów, spoza zaklêtego krêgu (kilku, mo¿e kilkunastu pisz±cych obecnie), to bêdzie posucha.

Raz jeszcze wiêc: jak przeczytam 10 relacji napisanych przez nowych autorów (takich, którzy nie pisali nic albo nie pisali od dawna), autorów spoza zaklêtego krêgu, to zgodzê siê z Tob±, ¿e reanimacja forum okaza³a siê skuteczna. Na razie tak sobie pow±tpiewam :wink:

Przypuszczam, ¿e pogadamy sobie tutaj, obiecamy nawa³ relacji taki, ¿e silnik forum tego nie wytrzyma, a potem, jak zwykle, napisz± ci sami co wcze¶niej. Albo... nie napisz±. I co wówczas?

Przeczyta³em znacznie wiêcej ni¿ 10 relacji. Relacji, które pisz± obecnie ci±gle te same osoby (nazwa³em to sobie zaklêtym krêgiem autorów). Oczywi¶cie nic w tym z³ego, ¿e pisz± :mrgreen:, ale w pewnym momencie skoñczy im siê si³a/ochota/pomys³y/czas. Praktyka pokazuje, ¿e osoby niegdy¶ bardzo aktywne teraz "odpoczywaj±", podobnie bêdzie i z obecnymi korespondentami. Problemem forum jest to, ¿e nie ma nowych autorów, nowych korespondentów i pisanych przez nich relacji. A jak nie bêdzie tych nowych autorów, spoza zaklêtego krêgu (kilku, mo¿e kilkunastu pisz±cych obecnie), to bêdzie posucha.
Przypuszczam, ¿e pogadamy sobie tutaj, obiecamy nawa³ relacji taki, ¿e silnik forum tego nie wytrzyma, a potem, jak zwykle, napisz± ci sami co wcze¶niej. Albo... nie napisz±. I co wówczas?
Ca³kowicie zgadzam siê z Tob± i równie¿ uwa¿am, ¿e si³a, ochota, pomys³y i czas, to s± dobrodziejstwa, które nigdy nie bêd± wiecznie trwa³y. Tym bardziej gdy zabraknie jeszcze dobrej woli a czas jest na wagê z³ota, to bêd± chwile wzlotów i potkniêæ, tak jak to w ¿yciu bywa. Zdecydowanie ³atwiej czyta siê czyje¶ relacje ani¿eli pisze swoje, gdy¿ tak jest wygodniej a nawet bezpieczniej. Nikomu nie narazimy siê:). Natomiast ci, którzy dominowali w swoich relacjach, doskonale wiedz±, ¿e wymaga to pewnego wysi³ku nawet intelektualnego, aby to co siê napisze, mia³o jaki¶ sens. Zaraz przystêpujê do napisania wcze¶niej obiecanej relacji don Enrico, z jednej z atrakcyjniejszych wypraw w "bieszczadzkim worku".

Zaraz przystêpujê do napisania wcze¶niej obiecanej relacji Czyli zostanie mi czekanie ju¿ tylko na 9 relacji :wink: Oby wiêcej osób wyci±gnê³o z tej dyskusji wnioski podobne do Twoich, oby wiêcej.

BFD jest jedynym forum, na którym jestem od lat, Mo¿e nie jestem zbyt ,,rozmowny" , ale z uwag± czytam posty innych i nie wyobra¿am sobie, aby tego go zabrak³o. nawet inna forma by³aby ciê¿ka do przyjêcia. Mam to samo i w tym ca³y sens forum.
To mo¿e ja jeszcze...
Nie jestem na³ogowym u¿ytkownikiem internetu. Prywatnie mog³abym siê bez niego obej¶æ. Ale doceniam te¿ jego zalety - g³ownie takie praktyczne. Nie posiada³am i nie posiadam profilu na ¿adnym z portali spo³eczno¶ciowych. Nie dlatego, ¿e negujê je jako takie albo, ¿e krytykujê u¿ytkowników tych portali ale dlatego, ¿e nie czujê konieczno¶ci istnienia w przestrzeni internetowej. Nie s±dzê, ¿eby w ten sposób omija³o mnie co¶ nies³ychanie istotnego. My¶lê te¿, ¿e gdyby forum nie by³o albo gdybym np nie mog³a z niego korzystaæ to ¶wiat by mi siê nie zawali³. :wink:
Ale...po prostu lubiê to forum. Jest jedynym, które zachêci³o mnie do zalogowania. Zagl±dam czêsto, jest dla mnie kopalni± wiedzy ale równocze¶nie - mimo, ¿e to tylko literki na ekranie - ma jak±¶ tak± nieuchwytn± i ukryt± miêdzy literkami "duszê". T± dusz± jeste¶cie Wy Drodzy Forumowicze. Chocia¿ w ogromnej wiêkszo¶ci nie pozna³am Was osobi¶cie to mi³o mi byæ tutaj z Wami. :-)
Mo¿e i nie jest modnie, nowocze¶nie i trendy, mo¿e chwilami jest cisza, mo¿e czasami nudno i powtarzalnie...ale jednak chyba jest jak nigdzie indziej, skoro wci±¿ wielu tu spoziera choæby ukradkiem.

I nie s³uchaj don Enrico podszeptów... (z³ych Januszków) ;)
I nie ulegaj Bartolomeo zniechêceniu i znu¿eniu... (mam nadziejê, ¿e "zaklêty kr±g" ruszy nied³ugo w wiosenne pola i przywiezie nowalijki w formie relacji) :-D

... nawet je¶li ju¿ nikomu nie bêdzie siê chcia³o napisaæ relacji i nikt ju¿ nie bêdzie zamieszcza³ zdjêæ...to przecie¿ zawsze bêdzie mo¿na podyskutowaæ o tym ¯E BIESZCZADY NIE S¡ JU¯ DZIKIE I JAKIE BY£Y DZIKIE KIEDY¦. :mrgreen:

Pozdrawiam wszystkich oczywi¶cie :)))
Asia trafnie znalaz³a sedno. TO forum nie jest takie strasznie zero-jedynkowe jak ró¿ne bukofejsy, ale ma co¶ analogowego w sobie, nieuchwytn± duszê. A to pewnie dlatego,¿e znaczna czê¶æ z nas podchodzi do forum z sercem.

tak du¿o wa¿nych pad³o tu zdañ , ¿e pozwolicie, ¿e do innych odniosê siê jutro
a wszystkim dziêkujê
Hej!! te Twoje jutro to kiedy bêdzie?:)
A za dziêkczynne s³owa równie¿ dziêkujê (-my).

Czyli zostanie mi czekanie ju¿ tylko na 9 relacji :wink: Oby wiêcej osób wyci±gnê³o z tej dyskusji wnioski podobne do Twoich, oby wiêcej. mnie te¿ wisi jedne relacja... z wyjazdu w lutym br... muszê siê skupiæ i napisaæ :)
Kilka tygodni temu zalogowa³em siê po latach przerwy, forum faktycznie zmieni³o temperaturê istnienia.

Jak sze¶æ lat temu odkry³em ten adres, przez kolejne miesi±ce przeczyta³em chyba kilkana¶cie tysiêcy postów, wpad³em w pe³ne uzale¿nienie...
Jednak to nie tony wiadomo¶ci okaza³y siê fenomenem tego miejsca, TYM okazali siê ludzie.
Ci, wcze¶niej nieznani, spotkani w krzakach czy b³ocie s± jak starzy przyjaciele. Czuj±, lubi±, my¶l± a czasem nawet milcz± tak samo.
Ta regu³a sprawdzi³a mi siê niemal w 100%, to ca³kowicie magiczne uczucie.

Po TO jest to forum.

PS.
Ponowne poczytanie zmobilizowa³o mnie do ruszenia zadka w Bieszczad.
Bartolomeo, obiecujê parê s³ów o ostatnim weekendzie.
Zostanie 8...

Hej!! te Twoje jutro to kiedy bêdzie?:)
(...).
Przepraszam, ale inne tematy mnie przygniot³y i jutro przesunê³o siê na jutro.
ale, ale? czy¿ innym u¿ytkownikom te¿ , mo¿e brakowaæ czasu na pisanie ?
yamat.blog.onet.pl - Bomba!!! Przynajmniej mi sie podoba :-) Jednak "Le¶ny" ewidentnie dokoñczenia siê domaga...

yamat.blog.onet.pl - Bomba!!! Przynajmniej mi sie podoba :-) Jednak "Le¶ny" ewidentnie dokoñczenia siê domaga...
dziêkujê...cieszê siê bardzo, ¿e siê podoba³o....pewnie kto¶ Baranka i Atamana z Ustrzyk kojarzy.....:razz:zakoñczenie napisane...ba! nawet dwa..alternatywne...zastanawiam siê które daæ ;-)

Przepraszam, ale inne tematy mnie przygniot³y i jutro przesunê³o siê na jutro.
ale, ale? czy¿ innym u¿ytkownikom te¿ , mo¿e brakowaæ czasu na pisanie ?
Ale¿ oczywi¶cie, nie ma ¿adnego problemu. Mo¿e byæ nawet jeszcze pó¼niej:). Doskonale rozumiem, ¿e s± chwile przepe³nione brakiem czasu. A nawet, czasami bywa tak, ¿e jest czas a brakuje odpowiedniego nastroju aby co¶ skrobn±æ a to jest jeszcze gorsze.

To mo¿e ja jeszcze...
Nie jestem na³ogowym u¿ytkownikiem internetu. Prywatnie mog³abym siê bez niego obej¶æ. Ale doceniam te¿ jego zalety - g³ownie takie praktyczne. Nie posiada³am i nie posiadam profilu na ¿adnym z portali spo³eczno¶ciowych. Nie dlatego, ¿e negujê je jako takie albo, ¿e krytykujê u¿ytkowników tych portali ale dlatego, ¿e nie czujê konieczno¶ci istnienia w przestrzeni internetowej. Nie s±dzê, ¿eby w ten sposób omija³o mnie co¶ nies³ychanie istotnego. My¶lê te¿, ¿e gdyby forum nie by³o albo gdybym np nie mog³a z niego korzystaæ to ¶wiat by mi siê nie zawali³. :wink:
Ale...po prostu lubiê to forum. Jest jedynym, które zachêci³o mnie do zalogowania. Zagl±dam czêsto, (...)
Mam dok³adnie tak samo jak Asia! Te¿ mnie nie ma nigdzie w necie z tych samych co wy¿ej podane powodów. Ale, ¿e nie ma ludzi bez wad :mrgreen:, to muszê siê Wam przyznaæ do pewnej s³abo¶ci – jestem troszkê uzale¿niony od Bieszczadów i ten na³óg przeniós³ siê te¿ na obcowanie z forum :oops:. Gdy nie jestem tam, tylko z jaki¶ powodów siedzê na miejscu b±d¼ po prostu w tygodniu pracy, czêsto zagl±dam, co te¿ s³ychaæ i co nowego pojawi³o siê na forum.
Wczoraj wêsz±c po terenach jednej z bieszczadzkich nieistniej±cych obecnie wsi, spotka³em taki napis przyczepiony do starej jab³oni:
Za³±cznik 33689 Za³±cznik 33690
Kilkadziesi±t minut pó¼niej, w¶ród kêpy drzew obok zaro¶niêtych podmurówek domu, znalaz³em nastêpny:
Za³±cznik 33691
I tak w³a¶nie ja mam z forum!
Przez forum pozna³em mnóstwo fantastycznych, nietuzinkowych (w oryginale napisa³em por±banych ale z³agodzi³em stanowisko) osób, dziêki czemu wiem, ¿e nie tylko ja mam tak jak mam. Ile¿ by³o ju¿ wspólnych wyjazdów i spotkañ w wiêkszym lub mniejszym gronie? To w³a¶nie dziêki forum, od kilku lat, organizujemy w ka¿dy pierwszy wtorek miesi±ca nasze rzeszowskie spotkania klubowe, w których ka¿dorazowo uczestniczy od kilku do kilkunastu osób. A zaczê³o siê tak, ¿e z Heniem i Jaro, nie znaj±c siê z widzenia umówili¶my siê poprzez prywatne wiadomo¶ci forumowe, na spotkanie w jednej z rzeszowskich knajpek, ze znakiem rozpoznawczym w rêce, którym by³a pomarañczowa mapa :-P. A dalej to ju¿ siê potoczy³o lawinowo!
Z kolei z tymi Forumowiczami, z którymi nie dane by³o mi wêdrowaæ w realu, mog³em po³aziæ sobie palcem po mapie, dziêki zamieszczanym tu relacjom. I w³a¶nie relacje s± dla mnie najwa¿niejsze, reszta stanowi tylko dodatek. Dlatego proszê, apelujê i b³agam – piszcie!


Asia trafnie znalaz³a sedno. (...) Asia ju¿ tak ma :!: Ja bym siedzia³ dwa tygodnie nad kartk± papieru, ¿eby tak ³adnie i celnie to wyraziæ i opisaæ, a i tak by siê to skoñczy³o jakim¶ szerzej niezrozumia³ym be³kotem. Dlatego jak najbardziej nale¿± siê Asi nowalijki bieszczadzkie (wczorajsze, ale jeszcze przepiêknie lasem pachn±ce):
Za³±cznik 33688
"muszê siê Wam przyznaæ do pewnej s³abo¶ci – jestem troszkê uzale¿niony od Bieszczadów i ten na³óg przeniós³ siê te¿ na obcowanie z forum"

-Ale tak ma chyba wiêkszo¶æ ludzi tutaj. Pamiêtam, mieszkaj±c w Krakowie a¿ mnie skrêca³o, gdy d³u¿ej tu nie by³am. Najgorzej by³o zim±. Za to od wiosny najwiêksza radocha, hip hip hura -bieszczady. Czêsto te¿ by³o tak, ¿e sam transport zajmowa³ mi wiêcej czasu ni¿ defacto by³am w samych bieszczadach (nie licz±c snu). A wiecie co jest najlepsze? ¯e nawet mieszkaj±c tu, a¿ mnie skrêca z têsknoty by spakowaæ plecak, NAMIOT i po³aziæ parê dni. Na razie jeszcze trochê zimno noc± (dobra, dobra znam te zdjêcia zimowe) ale ah, co za bêdzie frajda jak znów rozbijê gdzie¶ swój domek. I w zasadzie jak kto¶ napisa³ wcze¶niej -prawie wszystkie fajne miejsca wyczai³am sobie gdzie¶ mimochodem, pó³s³ówkiem tu na forum!! I ju¿ teraz nawet dopyta³am gdzie ta karteczka :D I znów kolejny punkt by odwiedziæ.

nowalijki bieszczadzkie (wczorajsze, ale jeszcze przepiêknie lasem pachn±ce):
Za³±cznik 33688
Oooooo....cudne! :))))
Chcia³em siê jeszcze odnie¶æ do tego co napisa³ Piskalowy

Czyli okazuje siê, ¿e z forum nie jest tak ¼le.

Sk±d zatem taka ma³a frekwencja przy g³osowaniu na Powsimordê? Czemu na KIMB przyje¿d¿aj± wci±¿ ci sami ludzie? Czemu zagadki zadaje i odgaduje ta sama grupa?(...).
Jak to jest ? - zadawa³em sobie podobne pytanie - dobrze jest a mo¿e jest ju¿ ¼le ?
Gdzie znale¼æ odpowied¼ ?
Po g³êbszej analizie wypowiedzi pojawiaj±cych siê w tym w±tku odnalaz³em odpowied¼.
Rzecz w tym , ¿e wiêkszo¶æ aktywnych forumowiczów to osoby "nie przystosowane spo³ecznie"
Zamiast zgodnie z panuj±cym obecnie obyczajem zapisaæ siê do nk , za³o¿yæ profil na facebuku w³±czyæ tv-seta i grzecznie realizowaæ zwyczajowe formy postêpowania to co robi± ?
Uciekaj± od codzienno¶ci i jad± w Bieszczady, w krainê przyjazn± im.
Bo Bieszczady nie wiedzieæ czemu zawsze przygarnia³y tych indywidualistów nieprzystosowanych spo³ecznie.
Gdy trzeba jako¶ przetrwaæ czas pomiêdzy jednym wyjazdem a drugim, wchodz± do czarnej dziury (forum.bieszczady.info.pl) aby choæ na chwilê , choæ wirtualnie poczuæ te prze¿ycia,obrazki, drzewa, ¿aby itp.
Gdy ich na tej samej p³aszczy¼nie spróbujesz namawiaæ do wspólnego spo³ecznego dzia³ania , to odzew mizerny jest.
Tak to ju¿ maj±.
Je¶li przyj±æ moj± tezê wychodzi na to , ¿e mamy na forumowej p³aszczy¼nie zbieraninê indywidualnych osobowo¶ci, niekoniecznie sk³onnej poddaæ siê spo³ecznym zachowaniom.
Trzeba siê z tym zgodziæ i polubieæ to.
ale, ale, ale .... ! i tu kolejna dziwna sprawa, której do¶wiadczy³em nie raz.
Takie indywidualno¶ci nie chc± nikogo spotykaæ na drodze swej wêdrówki, ale gdy spotkasz takiego, to przeradza siê od razu w spotkanie z dawno nie widzianym przyjacielem.
p.s przepraszam je¶li kto¶ poczu³ siê dotkniêty okre¶leniem "nieprzystosowany spo³ecznie"
Haha Henio -piêknie podsumowa³e¶, serio odda³e¶ ca³y sens tego w±tku. Z tymi spotkaniami niespodziewanymi to te¿ strzeli³e¶ w sedno :D
Mi jest potrzebne!
Podobnie jak niektórzy przedpi¶cy jestem uzale¿niony od tego forum. Pierwszy raz przypadkowo tutaj trafi³em w 2001 albo w 2002. W 2004 jad±c w Bieszczady w PKS-sie pozna³em pierwsz± osobê zwi±zan± z tym forum, przyja¼ñ z ni± zachowa³em do dzisiaj. Na odpu¶cie w £opience w 2006 pozna³em SB, On to podpowiedzia³ jak mam siê tutaj zarejstrowaæ. W nastêpnym roku by³ mój pierwszy KIMB. Dziêki temu forum pozna³em wielu wspania³ych ludzi o podobnych zainteresowaniach, znalaz³em wiele ciekawych wiadomo¶ci, i stale poznajê co¶ nowego. Niestety nie bywam tak czêsto w Bieszczadach jak bym chcia³, ani nie potrafiê opisywaæ tak dobrze jak inni, dlatego te¿ rzadko siê udzielam, ale czytam codziennie.

ale, ale, ale .... ! i tu kolejna dziwna sprawa, której do¶wiadczy³em nie raz.
Takie indywidualno¶ci nie chc± nikogo spotykaæ na drodze swej wêdrówki, ale gdy spotkasz takiego, to przeradza siê od razu w spotkanie z dawno nie widzianym przyjacielem.
p.s przepraszam je¶li kto¶ poczu³ siê dotkniêty okre¶leniem "nieprzystosowany spo³ecznie"
Nie ma co przepraszaæ, to wszystko prawda co napisa³e¶ i nawet dodam, ¿e jeste¶my ¶wiadomi tych u³omno¶ci. A to tylko mo¿e ¶wiadczyæ o Naszej "wielko¶ci" w pewnych bieszczadzkich zagadnieniach i nie tylko a te dyskusje trwaj±, pewnie od samych narodzin forum. Je¿eli kto¶ wyczu³ tu nutkê zarozumia³o¶ci to zacytujê pewn± zas³yszan± kiedy¶ m±dro¶æ "zarozumia³o¶æ jest darem Bogów dla ludzi". To tak dla przekory aby dyskusja trwa³a dalej:).
Miejscami to lekko zadymiony (poranne mg³y ? ), podejrzany lokal (pozdrowienia dla wspó³uczestników ostatniej wyrypy- patrz pierwsza knajpa w Novej Sedlicy :) ).
I z przestrzeni± po³o¿on± poni¿ej poziomu chodnika.
Czasami, roztacza siê tam zapach suchych, bukowych li¶ci i wiosennych ³±k.
Poprzez s³ab± widoczno¶æ czêsto potykam siê o krzes³a,sto³ki ,stoliki.
Blaty niektórych sto³ów s± wytarte -a to od opierania siê ³okciami, tych co przegl±daj± mapy ,inne od postukiwania kufli,szklanek .
Ha,na niektórych stoj± skórzane buty, plecaki, kijki i inny szpej.
Rzadko,ale zdarza siê,¿e widzê ca³± powierzchniê pomieszczenia .
Ale nawet ciemn± noc± trafiê, do tego stolika, nieopodal okna, przy którym siada Henios³aw-mebel ten jest wykonany ze szlachetnego drewna,inkrustowany ¶liwkowym drzewem,wyczuwam rêkê fachowego snycerza.
Stolik Bazylka ustawiony jest w g³êbi, niewiele tam ¶wiat³a,na stole zgromadzone znaleziska i fotografie ,wisi hamak- ale za to obok stoi piêkna szafa graj±ca, wyposa¿ona w winylowe single. Czynna.
Nieopodal Komisarz odmalowa³ kawa³ek wolnej ¶ciany i poziomuje ramki zgromadzonych fotografii.
Po lewej w przedwojennym fotelu,wy¶cielanym morsk± traw± manio stroi gitarê, mavo dozuje drewno w wêdzarni ,wype³nionej po brzegi, ¶wie¿o z³owionymi pstr±gami.
Zdarza siê,¿e czasami dzia³a klimatyzacja.
Bartolomeo czasami oczy¶ci osuszacz.
Tutaj browar wespó³ z z dwoma nied¼wiedziami dokrêca zakrêtki w s³oikach, wype³nionych grzybkami, ogórkami ...wszak "wszystko mo¿na zakisiæ" .
W ¶wietle delikatnego promienia lampki dostrzegam wukê,a raczej domy¶lam siê ,¿e to jest ona.
Wilgotna,wszystkoczepna ,jesienna mg³a spowija jej stolik...wszak do pisania wystarcza r±bek blatu i kartka papieru.Za drewnianym oknem bertrand ,przy pomocy miecha kowalskiego, rozpala ognisko .
Co rusz ,to siê o co¶ potykam ,czasami jest to jest pompka rowerowa,innym razem oprawiony w grub± skórê zielnik czy te¿ leksykon drewnianych cerkwi.

Snujê siê w stratusach my¶li i przysiadam sobie przy niezwykle go¶cinnych stolikach to tu,to tam.
Ale najbardziej lubiê ten "hu¶taj±cy" siê stoliczek ,stoj±cy w wiwtarze .
Na nim stoj± stosiki równo u³o¿onych biletów -przepustki do stoj±cej nieopodal "salki projekcyjnej"...
to mi³e,
tak przest±piæ próg, usi±¶æ i popatrzeæ na ekran, a tam trwa projekcja pod tytu³em:" Bieszczady wed³ug..."
bywam tam, od czasu do czasu;
ot, tak sobie;

gdy¿ przyjemno¶ci± trzeba siê delektowaæ.

pozdrawiam wszystkich zagl±daj±cych.
Po³±czeni jeste¶my moi drodzy oczami, nogami i opuszkami, wêdrujemy w Bieszczady i we wszystkie strony, b³otem, oblodzonym szlakiem, po mokrym ¶niegu za kostki jak dzi¶, a bywa ¿e i po kablach. Teraz na przyk³ad patrzê jak dziury w chmurach ¶wiec± po Caryñskiej ksiê¿ycem w pe³ni, i siê do Niej od Was u¶miecham, trochê jeste¶cie Tu, a ja trochê Tam... z Wami.

Mi jest Ono po to, ot co.
:)
Minê³o 2 tygodnie , czas na wstêpne podsumowanie.
Po pierwsze racjê mia³ Zbyszek pisz±c ¿e
Niestety , nie umiem zrobiæ takiej wersji, gdzie mo¿na udzieliæ kilka g³osów.
Mimo tej u³omno¶ci nale¿y stwierdziæ, ¿e osoby które chcia³y wzi±æ udzia³ zag³osowa³y w 60 % na odpowied¼
-czy lubisz raczej czytaæ relacje ludzi którzy ju¿ co¶ przeszli ?
To daje sporo do my¶lenia
To wszystko przewidzia³ Bartolomeo bo bez wahania rzuci³ apel
Czyli si³± tego forumu s± relacje ; ma³e i du¿e, jednostkowe i tasiemce, z wypraw niecodziennych i z tych prostych na Carycê czy Tarnicê.
Mnie osobi¶cie intryguj± te niesamowite eskapady w ekstremalnych terenach, ale z równ± ciekawo¶ci± czytam te tworzone przez "nowicjuszów"
Z przyjemno¶ci± po³ykam te¿, te relacje poetyckie tworzone przez Trzykropka (ale gdyby mu siê chcia³o wiêcej >>>)
i ale pozostaje jako niedosyt wypowied¼ tych osób które czuj± siê nie godni aby na tak szacownym gremium wypowiadaæ siê.
Jaki¶ kompleks ?
Widzê i cieszê siê ¿e, w tych ostatnich tygodniach znalaz³y siê kolejne osoby które chcia³y prze³amaæ te kompleksy.
A szczególne podziêkowania dla tych którzy ich wspieraj± (poprzez wpisy postowe)
Kiedy¶ pisa³em wiêcej relacji. Wynik ankiety jasno wskazuje na to, ¿e muszê czê¶ciej rozpalaæ ogniska. Obiecujê poprawê.

Pozdrawiam
przekona³em siê niedawno, ¿e nie znaæ dnia ni godziny, kiedy forum mo¿e siê przydaæ. Co prawda akurat chodzi³o o forum s±siednie (geograficznie), ale o forum;
podczas rozmowy rekrutacyjnej okaza³o siê ¿e osoba rekrutuj±ca jest forumowiczem i zdecydowana wiêkszo¶æ rozmowy by³a na tematy jak:
ksi±dz w Osadnem, wsie jak Runina, niezmienno¶æ Sniny, Michniowiec i okolice, Góry Sanocko-Turczañskie, Turka, U¿horod itd.
a o BN rozmawiali¶my jeszcze wiêcej i o wielu innych miejscach.
Co¶ mi siê wydaje, ¿e wielu ludzi zwi±zanych z Bieszczadami nie wie, ¿e takie forum istnieje. Mo¿e zawodzi marketing? Sam, co¶ tam robiê ¿eby je spopularyzowaæ ale mo¿e potrzebna jest wiêksza akcja: schroniska, knajpki i inne takie tam miejsca. Teraz forum, z ca³ym szacunkiem dla bardzo fajnych forumowiczów, przypomina s³ynny brazylijski( czy argentyñski?) serial w "betonowym ringu".
To raczej niemo¿liwe, ¿e na setki czy nawet tysi±ce ludzi ³a¿±cych po tych górach pisaæ chce siê tak niewielu, co¶ tu szwankuje.

Mo¿e zawodzi marketing? Jaki marketing?! :shock:

Metody natrafienia na forum s± dwie:
1. kolega skierowa³,
2. Google skierowa³o.

I ju¿. No, mo¿e jeszcze koszulki z forumowym adresem ;)


No, mo¿e jeszcze koszulki z forumowym adresem ;)
Jaka¶ sugestia? Jestem za.Tylko kto by mia³ siê zaj±æ kolejn± edycj± koszulek forumowych?
Te¼ tak s±dzê, koszulki z logo i rozpoznawczym wizerunkiem Naszego forum by³yby dobr± reklam±,a spotkaj±c kogo¶ na szlaku mo¿na by zatrzymaæ siê chwilê porozmawiaæ, lub porostu mile pozdrowiæ i z satysfakcja pomy¶leæ -o!Nasz forumowicz.
Rico, przejrzyj forum - na przestrzeni ostatnich lat wyprodukowali¶my koszulki w kilku wzorach podstawowych, a z wariacjami regionalnymi to bêdzie dobrych kilkana¶cie :-)
Ja mam najwiêkszy sentyment do tej pierwszej, zrobionej wed³ug projektu Wukowego Micha³a. Na marginesie: jeden z naszych wybitnych forumowiczów ustawi³ sobie ostatnio jako zdjêcie profilowe na Facebooku fotkê w tej historycznej koszulinie. Szacunek :-)
Za³±cznik 39495
Druga ulubiona to ta, dziêki której jestem honorowym torunianinem :-D
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • brytfanna.keep.pl